Teroz Wom napisza jak sie jom szykuje,
może kiero z wod swojymu chopowi zrychtuje.
Weźta talyrz szyroki, nojlepiyj głymboki.
Wlyjcie wrzoncyj wody az pojdom łobłoki.
Trzy zombki cosnku drobniuśko siekiejta.
Wymieszejta z warym ale nie kosztejta.
Ze trzy sznitki chleba, nojlepiyj starego.
Poskubcie i wciepcie do talyrza tego.
Wymiyszejcie to wszysko z łyżkom tłustego.
Posolcie, popieprzcie i pomagujcie.
Nabiercie na łyżka i sie rozkoszujcie.
Dla goroli wyjaśnienie, to oczywiście śląska wodzionka, przepis podstawowy
Każdy kraj i każdy region ma chyba taką bida-potrawę, prostą, z niewielu składników, jedzoną kiedyś przez niższe warstwy, bo była tania, ale jednocześnie pyszna i lubiana. Macie takie potrawy? Typowe dla regionu.