kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 17:50 Zadźgaj bratową i weź na siebie odpowiedzialność za to. To chyba podchodzi pod " za wszelką cenę ". > Straciłam do niej > całą sympatię i za wszelką cenę chce pomóc bratu Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica100 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 18:00 Nie wiem czy ona miła i ładna, ale na pewno inteligentna Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 18:05 Znam takie przypadki bardzo leniwych żon (niepracujących mimo, że sytuacja domowa nie jest najlepsza) dlatego dla mnie nie jest trollowanie. Jak kobieta chce zajść w ciążę to zajdzie. Kobiety mają na to swoje sztuczki i ciężko będzie się ustrzec bratu przed niecnymi planami jego żony. No chyba, że w ogóle ograniczy sex, ale przecież nie o to chodzi w małżeństwie tylko o zaufanie i wspólne podejmowanie decyzji. Na miejscu brata zrezygnowałabym z dodatkowych zleceń i żyła za to co mają z 1 pensji, bez dodatkowej pomocy babci. Jak się pani nie podoba to niestety musi ruszyć swoje litery do pracy. Nie rozumiem sytuacji, że ktoś tyra na 2 etaty (dokładnie tyra, bo to już nie jest normalna 8h praca), a druga osoba w związku jest zwykłym pasożytem. Nie na tym polega partnerstwo w związku. Ale to do brata należy, aby postawić sprawę jasno i określić zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 18:15 A ile godzin na dobę pracuje bratowa przy dwójce dzieci? Ile będzie pracowała przy trójce? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 18:39 Ważne jest też czy brat także chce 3 dziecka. Dziecko powinno być pragnieniem obydwu rodziców, ale także ich rozsądną decyzją. W dzisiejszych czasach 3 dzieci przy kredycie. Hmm. Ryzykownie. Może bratu wystarczy 2 dzieci i aby żona poszła do pracy. Nie udawajmy, że przy 2 czy 3 dzieci nie da się pracować. Albo niech zrobią miszmasz i żona będzie pracować, a on będzie dbał o dobro rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 23:36 a1ma napisała: > A ile godzin na dobę pracuje bratowa przy dwójce dzieci? > Ile będzie pracowała przy trójce? I to jest swietny obrazek do argumentu o płodzeniu kolejnych podatników ku chwale ojczyzny Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 18:40 No jesli chce sobie zrobić 3 dziecko to na pewno nie jest wygodnicka. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 19:19 18lipcowa3 napisała: > No jesli chce sobie zrobić 3 dziecko to na pewno nie jest wygodnicka. A moim zdaniem jest to ucieczka w ciążę przed koniecznością pójścia do pracy. Jak się długo w domu siedzi to ciężko wrócić do aktywności zawodowej. Za dobrze jest. Wiem to po sobie. Ale jak mus to mus. Trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:25 Ale bycie w domu z trójka dzieci to nie wakacje na miłość bogoni. To ciężka robota. Zakładam również że wsparcia od pana nie ma bo uharowany straszliwie. Pani może nie mieć ochoty na prace zarobkową ale na pewno nie jest wygodnicka. Mało tego gdyby poszła do pracy na bank miała by wygodniej niż z 3 dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:33 beataj1 napisała: > Ale bycie w domu z trójka dzieci to nie wakacje na miłość bogoni. To ciężka rob > ota. Zakładam również że wsparcia od pana nie ma bo uharowany straszliwie. > Pani może nie mieć ochoty na prace zarobkową ale na pewno nie jest wygodnicka. > Mało tego gdyby poszła do pracy na bank miała by wygodniej niż z 3 dzieci. A pan może nie mieć ochoty na trzecie dziecko. I skoro postanoowili wcześniej powrót do pracy to moze mieć ochotę, aby żona do niej wróciła. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:53 To jest kwestia do wypracowania kompromisu przez tą 2. Muszą ustalić co jest lepsze dla ich związku realizacja potrzeby pani (może ona bardzo chce mieć to 3 dziecko) czy realizacja potrzeby pana - stabilizacja finansowa przy 2 dzieci. Ja osobiście wybrałabym pewnie stabilizacje finansową ale zakładam że są takie kobiety dla których posiadanie dużej rodziny jest czymś niezwykle ważnym, ważniejszym nawet od stabilizacji. Bez względu na to co zdecydują nikt nie ma prawa się wtrącać. To musi być ich decyzja bo dotyczy ich rodziny., Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 21:38 Myślę, że to "wtrącanie" może wynikać tylko i wyłącznie z troski o kogoś bliskiego. Kiedy widzie się kogoś zmęczonego, wyglądającego o 10 lat więcej, gdy jeszcze nie dawno tryskał zdrowiem i energią nie sposób się nie martwić. To normalne. Rodzice martwią się przecież o wielu z nas i często przekazują nam jakieś rady. Jeżeli dotyczy to kobiet rada rodziców jakoś nie razi, mężczyznom już jakoś nie wypada słuchać rodziców. A plan początkowy był z tego co przeczytałam taki, że po pójściu dziecka do przedszkola bratowa wraca do pracy. Z tego co można zaobserwować na kompromis, a w zasadzie na ugodę idzie na razie pan. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 19:02 Znam taką laskę. Najchętniej by leżała i "pachniła". I robiła to dopóki jej mąż (przyjaciel męża mojego) nie padł podczas biegania. Gdyby nie obcy ludzie na ulicy chłopak (34l.) wykorkowałby na zawał. Dodam, że mają "tylko" jedno dziecko no ale życie na wymaganym przez jaśnie panią poziomie kosztuje, do tego kredyt na mieszkanie i 8 koła ledwo stykało. Bratu dyskretnie powiedz, że żona się szykuje na trzecie bejbi, więc jeśli nie chce to niech się zabezpiecza. Ewentualnie jeśli brat się skarży, to podpowiedzieć akcję pt. "lekarz kazał zwolnić" choć to ryzykowne. Mama jeszcze może wycofać pomoc finansową. I chyba tyle możesz zrobić, wszelkie inne ruchy trzeba zostawić bratu - to jego cyrk, chyba że poprosi o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:30 Żebyż to jeszcze pachniała, ale to najczęściej są zapuszczone flądry w zapuszczonych domach. Odpowiedz Link Zgłoś
drosophila1 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 19:39 OMG, przecież to dorośli ludzie. Czy Twoja mama mówi Tobie jak masz żyć i na co wydawać kasę? Ich małpy ich problem. Jeśli się będziesz bardziej wtrącała, to pożegnaj się z dobrymi relacjami w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 19:41 Takie oburzenie na tym forum po Twoim wątku, że trzeba byłoby chyba najpierw zadać pytanie, które z tych pań pracują. Panie pracujące zapewne wykazałyby więcej zrozumienia dla chłopa Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:29 No właśnie, wszystkie panie niepracujące na tym forum zgodnie twierdzą, że to wspólna decyzja ich i ich mężów, a jak się ma ta wspólna decyzja na przykładzie brata autorki wątku, który wraz żoną podjął decyzję o kredycie i powrocie do pracy żony po odchowaniu dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:32 Jakoś nikt nie skrytykuje bratowej, ze nagle się rozmyśliła i to co ustaliła z mężem nie jest już aktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:39 Wiesz czym się różni ten wątek od tych gdzie to schwartz charakterem jest pan? Przeważnie pisze żona, a nie tak jak tu trzecia osoba czyli siostra. Chciałybyście aby siostra twojego męża za twoimi i męża plecami obrabiała wam dupę na forum i nie tylko? Bo wystarczy zamiast niepracującej żony, trzeciej ewentualnej ciąży dać cokolwiek innego. Fajnie? Tak, nie pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:58 No ale własnie cały problem jest w tym że nie wadomo jaką decyzję podjął mąż. Możliwe że zmienił zdanie i zapragnął 3 dziecka. Są tu na tym forum dziewczyny które mają 3 i więcej dzieci i naprawdę ich mężowie tego chcieli. Mało tego cześć z nich z radością na te dzieciaki pracuje jako jedyny żywiciel rodziny. Może być tak że mężowi nie uśmiecha się 3 dziecko. Może być tak że aż przebiera nogami i być kolejne. Autorka wątku nie jest w tym małżeństwie. Na razie projektuje własne wizje na tych ludzi. A jak jest wiedzą tylko oni. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.green Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:01 nie cierpię , nie trawię takich wrednych i dwulicowych osób, mącą ale nie powiedzą wprost o co chodzi, bo to tchórze ale wtrącaja się i rozwalają małżeństwa. "Mam braciszka, ukochanego i jedynego" niezła historia, prawie się popłakałam;P Odpowiedz Link Zgłoś
agunia777 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:12 O ile nie dokładasz się do kredytu to się nie wtrącaj. PS. W ich przypadku 3cie dziecko to na prawdę nie wygodnictwo, może chcieli mieć trójkę, może czują taką potrzebę. Sama znajdz faceta, uródź dziecko i zobaczysz o czym mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
moni_kaw Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:13 może spróbuj zagaić z bratową rozmowę - że słyszałaś że u ciebie w pracy/w firmie x itp będą przyjęcia i od razu pomyślałaś o niej, żeby wysłała ci cv to może pchniesz komu trzeba - zobaczysz jaka będzie reakcja i masz od razu wstęp do rozmowy o kondycji twojego brata....... Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:20 Rozmawiałaś z bratem jak on czuje się w małżeństwie, jak mu z pracą po godzinach, czy dobrze się czuje? Należałoby od tego zacząć. Odpowiedz Link Zgłoś
drosophila1 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:22 Aha, mieszkanie z teściową, która uważa że ma prawo decydować o czyimś życiu to dobrowolne ubezwłasnowolnienie. Nie dziwę się Twojej szwagierce, że nie chce o tym słyszeć. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:27 Mialam taka leniwa szwagierke, ktora obchodzil tylko jej tylek. Gdy powiedziala, ze zamisat pracy chce kolejne dziecko, brat w 3 miesiace sie wyniosl i zlozyl pozew. Twoj brat tez sie ogarnie, jesli naprawde zacznie mu to przeszkadzac. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:33 Nie no cudowny brat. Rozumiem że rozwalenie 2 dzieci rodziny to wypadek przy pracy. Bo jeśli tylko z powodu tego że żonka chciała 3 dziecko się wyniósł to cód miód i orzeszki.... A wystarczyłoby sobie powiązać nasieniowody.... Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:31 Myślę że należało by na początku zapytać pana co on na to. A może pan marzy o trzecim dziecku. Może pomysł wyszedł od niego? Mam znajomego który ma podobną sytuację życiową. Też bardzo ciężko pracuje. Też żona siedzi w domu z dziećmi. I on sam mówi że haruje jak wół ale ma niesamowitą satysfakcję że zarabia na dom i że dzięki temu ich dzieci są zaopiekowane przez matkę a nie przypadkowe placówki. Dla niego go kwestia ambicji i naprawdę nie jest nieszczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:32 Jak chcesz pomóc bratu, to z nim pogadaj. Zaczynając od upewnienia się, że chce pomocy w tej sprawie Bo może być tak, że brat goni ostatkiem sił tylko w Waszych oczach, nie byłaby to pierwsza teściowa i szwagierka, które są pewne, że ich ukochany synuś/brat ledwo ciągnie i jest nieprawdopodobnie nieszczęśliwy. Jeśli jasno powie, że istotnie ma tego dosyć i nie tak miało być, Toja pomoc może polegać tylko i wyłącznie na wsparciu go w pomyśle jasnego postawienia sprawy żonie (przez niego postawienia ) i w doprowadzeniu do zmian. Nie jesteś stroną w tej sprawie, nic Ci do ustalania i zmieniania w bratowej podejściu do życia. Od tego jest jej mąż o ile sam chce. Ty się trzymaj z daleka. I pamiętaj: oni się pokłócą i pogodzą, a Ty- no cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:37 Najrozsądniejsza rada. Można pomóc i wspomóc brata, jeśli on tego chce. To z mamusią i siostrą - w sumie nie pomyślałam, a powinno być oczywiste! Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 20:41 Niestety, swiat jest pelen takich troskliwych siostr i mamus, brrrrr. Dobrze, ze to trollowanie i do tego kiepskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ida771 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 22:24 Na pocieszenie: opieka nad 2-3 malutkich dzieci w domu to bardzo ciężka praca, ciągły brak czasu, ciągłe sprzątanie i brak efektów tegoż, dzieci chorują, młodym matkom jest często psychicznie ciężko wytrzymać brak kontaktu z dorosłymi, brak czasu dla siebie, brak wynagrodzenia (bycie niejako na łasce małżonka). Ileż można szukać sensu życia tylko w serwisowaniu rodziny. Wygodnictwem bym tego nie nazwała. Byłam z dziecmi w domu 3 lata i do pracy poszłam odpocząć. Więc brat jest wypoczęty moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 22:41 ida771 napisała: > Byłam z dziecmi w domu 3 lata i do pracy poszłam odpocząć. Więc brat jest wypoczęty moim zdaniem. Zależy kto jaką ma pracę. Zgadza się, psychicznie siedząc z trójką dzieci można się wykończyć, ale chyba nikt nie decyduje się na taką gromadkę, jeżeli nie ma do niej cierpliwości. To na zasadzie "chciałaś masz". Ja do wychowania przedszkola się nie nadaję dlatego nigdy nie zdecydowałabym się np na 6 dzieci. Fizycznie odpoczywam teraz siedząc z dziećmi w domu na wychowawczym. Jedno małe, drugie chodzi do przedszkola. W końcu mam czas poczytać książkę, nie muszę się streszczać, żeby po pracy wyrobić się z zakupami, obiadem, praniem i ogarnięciem mieszkania. A w pracy jest różnie, chociaż ją lubię. Ale są też trudne dni, dużo rzeczy do ogarnięcia, spotkania, stresy, wystąpienia do przygotowania, czasem trzeba zostać dłużej. No odpoczynkiem tego bym nie nazwała. Chociaż taka równowaga, gdy jest czas na rodzinę i na rozwój jest bardzo pożądana. Mimo tego teraz z miłą chęcią oddaję się odpoczynkowi z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 20.02.14, 22:50 I jeszcze jedno odnośnie charakteru pracy. Gdybym miała wybór siedzieć na kasie w hipermarkecie lub spędzać czas z dziećmi to zdecydowanie wolałabym siedzieć z dziećmi, bo jest to dużo większy odpoczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
bessie_blount Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 07:47 Podczytując ten wątek doszłam do przerażającego dla mnie stwierdzenia, ze w dzisiejszych czasach dla typowej ematki "rodzina" to tylko wspólne geny i nic więcej. "Niech sobie sam radzi" oraz "nie wtrącąj się" - oto najczęstsze rady tutejszych pań. Naprawdę macie tak głeboko w dupie członków swojej rodziny? Pomiedzy wtrącaniem się i ustawianiem dorosłych ludzi po kątach oraz absolutną obojętnoscią jest jeszcze cała paleta zachowań. Do autorki: przede wszystkim porozmawiaj z bratem. Jesli jesteście w dobrych relacjach to opowie Ci jak widzi całą sytuację. Być może nie jest aż tak tragicznie jak to widzisz. A być może zwyczajnie wstyd mu się przyznać, że nie radzi sobie z tą sytuacją. Dopóki z jego ust nie dowiesz się jak wygląda sytuacja, nie podejmuj żadnych kroków. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 08:28 > Dopóki z jego ust nie dowiesz się jak wygląda sytuacja, nie > podejmuj żadnych kroków. No i to twoja rada. Bardzo słuszna zresztą i tez nie wtrącaj się. To jak? Odpowiedz Link Zgłoś
bessie_blount Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:30 kropkacom napisała: > No i to twoja rada. Bardzo słuszna zresztą i tez nie wtrącaj się. To jak? Wtrącać się na prośbę brata A tak poważnie, to chodzi o to żeby wybadać czy nie mamy do czynienia z przypadkiem, że facet po prostu wstydzi sie przyznać do tego, ze nie daje sobie rady z własną żoną i jest w pułapce. Wtedy można temat przegadać i coś wymyśleć. Jeżeli brat oceni, że panuje nad sytuacją i nie jest ona dla niego szczegówlnie uciążliwa - nie wtrącać się. W moim odczuciu rodzina, zwłaszcza ta najbliższa powinna być czujna w takich sytuacjach. To nie ma polegać na układaniu komuś życia - w końcu to dorosli ludzie odpowiedzialni za siebie. To ma być raczej forma wsparcia: "Nie jesteś sam. W razie potrzeby jestem obok i służę wsparciem". Tylko tyle i aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:44 bessie_blount napisała: > W moim odczuciu rodzina, zwłaszcza ta najbliższa powinna być czujna w takich sy > tuacjach. To nie ma polegać na układaniu komuś życia - w końcu to dorosli ludzi > e odpowiedzialni za siebie. To ma być raczej forma wsparcia: "Nie jesteś sam. W > razie potrzeby jestem obok i służę wsparciem". Tylko tyle i aż tyle. Dokładnie. W końcu to brat, syn, ktoś bliski. A każda z nas wie, że babki są cwane i potrafią manipulować facetami. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 08:32 Jest różnica pomiędzy wspieraniem i doradzaniem 20-letniemu bratu jakie ma studia wybrac, albo dofinansowywaniem mu kursu językowego, a komentowaniem, naciskaniem i drążeniem tego ile ma dzieci, z kim, jak sobie z żoną ułożył relacje. Tylko brat ma prawo i mozliwośc wywierania jakiekokolwiek nacisku na żonę, jeśli faktycznie mu przeszkadza to że ona nie pracuje (a to wiemy z relacji trzeciej osoby, której coś tam sie wydaje). Dla mnie zamężna i dzieciata siostra to osoba dorosła, odpowiedzialna za to co robi i jak sobie układa relacje. Jesli mnie wprost zapyta o opinię to moge jej coś doradzić, ale nie wyobrażam sobie wypisywania tutaj głupot w stylu "wiecie, ten mąż mojej siostry i truteń i prostak, nie zmywa naczyń, nie gotuje, nie pierze, tylko chodzi do pracy. doradźcie - co można zrobić z takim wygodnickim mężem??" Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:29 Ale dorosłość nie sprawia, że ludzie nie popełniają błędów. Wielu dorosłych dokonuje niewłaściwych wyborów, trwa w destrukcyjnych układach i cierpi w milczeniu, itd. Bliscy są od tego, żeby właśnie czasem coś zauważyć, zwrócić na coś uwagę i jak najbardziej mają prawo zapytać innych czy może przesadzają w swojej ocenie, czy mogą jakoś pomóc. Czy jakby napisała siostra, że brat jest mobingowany to też byłoby, że jest dorosły i to jego sprawa? To, że ktoś nie prosi o radę nie znaczy, że nie potrzebuje pomocy. Oczywiście nie chodzi o to, żeby komuś narzucać swoje zdanie, podważać jego decyzje i wiedzieć lepiej od niego. Tutaj już trzeba przyjąć dojrzałą postawę, że oferujesz pomoc i wsparcie ale szanujesz to, że ktoś uważa inaczej i na przykład nie odejdzie od niefajnej żony czy męża. Może być też tak, że po takiej rozmowie z bratem Autorka zmieni(łaby) zdanie bo on przedstawiłby jakieś fakty, które przeczą teoriom Autorki i wtedy wszyscy byliby szczęśliwi. No ale mówić, że absolutnie nie wolno się wtrącać, nic powiedzieć, nie wolno szukać pomocy, zapytać innych o radę-to duża przesada. I jakaś taka mało rodzinna postawa. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:41 Myśle że tutaj dużo zalezy od szczegołów sytuacji. Dla mnie to jest kolosalna i zasadnicza różnica gdy takie pytanie zadaje żona czy tam mąz i mówi w pierwszej osobie ("współmałżonek mnie krzywdzi, poszukuje rady i pomocy") a zupelnie inaczej się czyta post gdy ktos uzna że "mojego brata krzywdzi żona, co mogę z tym zrobić" - ale o co chodzi? Co JA mam zrobić z JEGO żoną? a jakie ja mam do tego prawo i środki? Mnie w tym wątku razi ta forma - osoba z boku zastanawia się co może zrobić żeby zmienić życie innych dorosłych osób. Nie akceptuję takiego protekcjonalizmu, jedyna osoba w tej historii która powinna miec cos do powiedzenia i decydowania jest ten brat. I to właśnie większośc na forum powtarza do znudzenia - nie wtrącaj się, nie naciskaj, nie docinaj, niech brat sam zdecyduje czego chce. Możesz taktownie zapytać czy potrzebuje pomocy, ale nie ma zasadzie "co Ja, siostra, mogę zrobić z tą wstrętną babą". Odpowiedz Link Zgłoś
sko.wrona Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 08:48 Po pierwsze, ani słowem nie wspomniałaś co brat myśli na temat trzeciego dziecka. A skoro jesteście taaaaaką bliską rodziną i o wszystkim rozmawiacie... Po drugie skoro babcia jest niezadowolona z synowej może przestać im pomagać. Jej pieniądze, prawda? I może je przeznaczyć na inny cel np. córkę Po trzecie, na tym forum szydzi się z kobiet "siedzących w domu". I gdybyś tylko napisał/napisała, że jesteś mężem tej kobiety, byłaby inna rozmowa. Po czwarte, Ty chyba nie masz dzieci, bo jak można powiedzieć, że trzecie dziecko chce się z wygody i że szwagierka sie leni. W domu syf, a dziećmi zajmuje się babcia? Mi w tej historii coś nie pasuje. Przedszkole, babcia spłacająca kredyt i ten brat, o którym nic nie wiadomo co myśli. I nie zaprzeczam, że są kobiety, które zachdzą w ciąże bez konsultacji z mężem, ale częściej żeby go przy sobie zatrzymać, a nie po to żeby "mieć wygodne życie". Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:08 sko.wrona napisała: > Po czwarte, Ty chyba nie masz dzieci, bo jak można powiedzieć, że trzecie dziec > ko chce się z wygody i że szwagierka sie leni. Są kobiety, które z braku pomysłu na życie/na siebie i braku chęci do pracy decydują się na kolejne dziecko. Ojej muszę do tej pieprz...ej pracy wrócić to bach kolejny potomek. Z tego przypadku taki przykład dla mnie się wysuwa. Na prawdę bardzo często zajmowanie się dziećmi jest dużo fajniejsze niż niejedna robota. Nie każdy ma super fajną pracę z super koleżankami i poranną kawką. Dla niektórych to orka przed którą chcą uciec. A ta orka ma trwać prawie do 70-ki, więc wolą ten harmider i wrzaski dzieciaków na co dzień niż zjeb...ę od szefa, któremu coś się nie podoba. Zawsze to jakaś zmiana w życiu. Na prawdę nie ważne jakby ktoś narzekał na siedzenie w domu z dziećmi to zmienia faktu, że pracowanie też nie jest łatwe. Czy wszyscy robią to co lubią? Czy czują się w pracy 100% dobrze? Że nie marzą czasem o tym, żeby rzucić papierami i zapomnieć o tym wszystkim? Macierzyństwo niejako jest taką ucieczką. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:14 No, już widzę jak ona w tej bibliotece orała. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:28 kol.3 napisała: > No, już widzę jak ona w tej bibliotece orała. No właśnie, taka nuda. Nic się nie dzieje zejść można. A z dziećmi zawsze można na spacer pójść. Pogadać z kimś. A nie siedzieć zamkniętym w 4 ścianach. Może ona pracy w tej bibliotece nie lubiła. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:40 > Są kobiety, które z braku pomysłu na życie/na siebie i braku chęci do pracy dec > ydują się na kolejne dziecko. Ojej muszę do tej pieprz...ej pracy wrócić to ba > ch kolejny potomek. wolałabym do pracy iść, niż strzelić sobie trzeciego dzieciaka. dwójka małych dzieci +niemowlak, to orka na ugorze. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:44 jagienka75 napisała: > wolałabym do pracy iść, niż strzelić sobie trzeciego dzieciaka. > dwójka małych dzieci +niemowlak, to orka na ugorze. > Każdy ma inne priorytety. Nie można generalizować. Ty byś wolała do pracy iść. Inne tej pracy tak nie lubią (bo nudna, bo stresująca, bo ciężka itp), że wolą w pieluchach nadal siedzieć. poza tym przy 3 dzieci też można pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:50 oczywiście, że można pracować. z tego co pisze autorka, dzieci jej brata są jeszcze małe( pobrali się dopiero 6 lat temu). dodaj jeszcze niemowlaka i co mamy? nie nie, ja bym tak nie chciała. inaczej się sprawy mają, kiedy dwójka starszych dzieci ma 8-10 lat wzwyż i po latach urodzi się trzecie, to jeszcze ok, ale trójka małych dzieci co 2 lata? nie ma czego zazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:56 Ale brat autorki nie chce 3 dziecka tylko, żeby żona wróciła do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:01 no właśnie tego nie wiemy, czy on tego dziecka nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:09 jagienka75 napisała: > no właśnie tego nie wiemy, czy on tego dziecka nie chce. > Wiemy. Nie chce. Poczytaj sobie wątki Autorki. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 08:49 No dobrze, ale czy przypadkiem wszyscy tej wygodnej pani nie ułatwiają życia? Mąż się zaharowuje, babcia dokłada do życia i kredytu i pomaga przy wnuku, doskonałe warunki dla rozwoju. To jest bardzo rozpowszechniony przypadek, wymusić na facecie żeby tyrał a samemu się byczyć, spijać kawki z kumpelami bo przy dzieciach babcia pomaga. Jest na to prosta recepta: mąż bierze kasę do ręki i daje tyle co na życie albo sam robi zakupy, zero przyjemności dla pani. Zero pomocy finansowej i rzeczowej od babci. Poza tym faktycznie niepotrzebnie się tym przejmujesz, bo panowie często sami pasożyty hodują, cierpią a hodują, skarżą się poza domem na niepracujące żony, ale z drugiej strony spróbuj panu przytaknąć, to się pan obruszy. Na forum nie szukaj aprobaty dla swoich przemyśleń, bo tu jest sporo takich jak Twoja bratowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sko.wrona Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:59 Tja pani zła bo wymusza dziecko, a braciszek będzie stosował przemoc ekonomiczną żeby poszła do pracy i tu bijemy brawo. Nie wiem czy taki układ można jeszcze nazwać małżeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:04 sko.wrona napisała: > Tja pani zła bo wymusza dziecko, a braciszek będzie stosował przemoc ekonomiczn > ą żeby poszła do pracy i tu bijemy brawo. > Nie wiem czy taki układ można jeszcze nazwać małżeństwem. To nie jest przemoc ekonomiczna !!! To jest życie. Oni mają kredyt, a on nie może wiecznie tyrać na 2 etaty. W tym przypadku to ona stosuje przemoc. Żyje w jakimś wirtualnym świecie kompletnie nie widząc problemu. 3 dziecko przy kiepskiej sytuacji finansowej??? Zwłaszcza, że mąż patrzy trzeźwo na życie i nie chce 3 dziecka. Nie na takie zasady się umawiali. Niech pani będzie konsekwentna i zgodnie z tym co wcześniej zapowiadała wróci do pracy. Zwłaszcza, że dzieci są teraz w przedszkolu i już w tym momencie mogłaby czegoś szukać, coś znaleźć. A ona zamiast szukać pracy kombinuje z 3 dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
quadalupa Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:09 Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i pora na sprostowanie Nie wtrącam się do życia brata, chciałam jedynie opinii osób z forum, które podzielają moją opinię i uważają, że bratowa się wygodnie urządziła. Brat trzeciego dziecka nie chce a rady, żeby załozyc mu pas cnoty są okropne czyli ma zrezygnować z życia seksualnego bo żonie zaufać nie może? ma przy sobie gumki nosić bo "zona przebije?" Nie omawiam z nim jego spraw, ale widzę, że jak wygląda, jak stres go niszczy i jak bezskutecznie usiłuje zapanować nad swoim zyciem którym rządzą teraz rachunki i terminy spłat. Nie chodzi o dwójke dzieci chodzi o ustalenia na które oboje się zgodzili X lat temu, dzieki tym ustaleniom miało byc mieszkanie, wspólne spłacanie i WSPÓLNE decydowanie o tym ile dzieci i w jakim terminie. Trójka dzieci to dużo i nie tweirdzę że bratowa się przy nich nie orobi, ale dwójka z nich to przedszkolaki, które 2 razy w miesiącu spędzają weekendy u moich rodziców. Wiele osób zarzuciło mi wtrącanie się, ale to naprawde nie tak, znam mojego brata, stracił całą radość życia, chodzi jak automat, funkcjonuje od rana do wieczora, aby kolejny dzień spędzic tak samo. Moja mama spędza dużo czasu u nich gdy bratowa idzie na zakupy czy pobiegać do parku i widzi jak jest. Mijają się bo brat wróci do domu, odgrzeje sobie obiad i bierze się za zlecenia lub szuka następnych, idzie spać po zabawie z dziećmi i tak codziennie. Napisałam ten post szukając wsparcia, którym mogłabym pomóc bratu, nie powiem mu co myślę o jego żonie bo jak dla mnie to sprytna pani i trzecie dziecko jest wymówką, aby do pracy nie iść. Nie zaglądam im w pościel nie wiem jak między nimi jest, ale jeśli mój brat juz nawet nie umie sie usmiechać to nie możecie mi mówić abym zostawiła go samego sobie.... moja mam też się martwi. Macie rację, to są dorośli ludzi, którzy wspólnie planowali wspólne zycie i przyszłość tylko że na te plany haruje mój brat bo pani znalazła lukę w umowie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:13 "odgrzeje sobie obiad" - to dużo mówi o żonie. Pogadaj koniecznie z bratem i powiedz mu o planach żony. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:13 Najwyższy czas żeby brat przedstawił jasno swoje poglądy małżonce, ze szczególnym uwzględnieniem stanu zdrowia, zmęczenia i perspektyw na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
kostruszka Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:28 Nie wtrącam się do życia brata,[b] chciałam jedynie opinii osób z forum, które podzielają moją opinię[/b] dobre publiczne forum to nie kółko wzajemnej adoracji... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:26 Quadalupa, nie przejmuj się kąśliwymi wypowiedziami na tym forum i pogadaj z bratem. To bliska Tobie osoba i macie prawo rozmawiać na każdy temat, nawet na temat Waszych małżonków, dzieci i planów na przyszłość. To nie jest wtrącanie się, a zwykła rozmowa. Nie rozumiem czy rodzeństwo ma prawo rozmawiać tylko o pogodzie?! Czytając wypowiedzi na tym forum taki wniosek się z tego wysuwa. Kiedy wkracza się na temat rodziny to już jest wtrącanie się. Jak najbardziej powinnaś porozmawiać o tej sytuacji i zrób to jak najszybciej. Myślę, że Twój brat mógł się trochę zatracić w tym wszystkim, bo przecież od wieków powtarza się mężczyznom, że to panowie są od dbania o dom i kiedy coś idzie nie tak to ich wina. Czasy się jednak zmieniły. Ludzie mają kredyty, chcą mieć lepsze życie, marzą o rozwoju zarówno swoim, jak i swoich dzieci, a na to wszystko potrzebna jest kasa. I dość często dwoje pracujących małżonków. Branie kolejnych zleceń przez niego w sytuacji, kiedy Twoja żona zajmuje się domem (sorry, ale tylko domem) nie jest fair. Moim zdaniem każde z nich powinno dołożyć jakąś cegiełką do budowy lepszego życia, a nie być wyłącznie pasożytem. Aprobaty na tym forum nie szukaj i słuchaj swego serca. To Twój brat z którym przeżyłaś całe swoje życie i macie prawo dzielić się swoimi smutkami i radościami i nikt Wam tego nie zabroni. Brata masz tylko jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:35 No a co będzie jak okaże się, że pan nie mam takich problemów? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:46 kropkacom napisała: > No a co będzie jak okaże się, że pan nie mam takich problemów? Poczekamy. Zobaczymy. Rozmowa powinna być. Zwykła rozmowa jak brat z siostrą. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:50 Bez przesady to jest forum. Nawet nie wiemy czy historia jest prawdziwa. Ja pytam hipotetyczne tak jak zachowa się osoba, która "ja osobiście za kudły i łbem o ścianę aż zmądrzeje" kiedy usłyszy, ze nie ma problemu i ma się nie wtrącać. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:00 Gdyby mój brat powiedział mi coś na temat mojego życia z pewnością bym jego radę przemyślała. Często ludzie z zewnątrz widzą więcej niż nam się wydaje, niż my sami możemy ocenić. Często zatracamy się w czymś i nie widzimy granicy. Nie powiedziałabym nigdy, że ma się nie wtrącać. Jeżeli brat wygląda na 10 lat więcej niż wcześniej, jest zmęczony, nie uśmiecha się, chodzi jak cień człowieka to problem jest. Lecz może nie zdaje sobie z tego sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:20 Taka jest teoria, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:22 kropkacom napisała: > Taka jest teoria, prawda? Taki jest sygnał, żeby zacząć się martwić i przeprowadzić rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:36 Sygnałem powinna być troska, a nie nienawiść do partnerki brata. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:40 kropkacom napisała: > Sygnałem powinna być troska, a nie nienawiść do partnerki brata. Jak najbardziej, ale w tym przykładzie (przynajmniej tak jak został przedstawiony) dla mnie tutaj nie gra. Bratowa jest przedstawiona jako leń i osoba bujająca w obłokach, który nie chce się garnąć do pracy, a tylko do płodzenia dzieci, co w sytuacji kiepskiej sytuacji finansowej jest bardzo nieodpowiedzialną decyzją. Jeżeli tak jest bratowa ma prawo do jakiś odczuć co nie znaczy, że rozmowę z bratem ma zaczynać od ataków na jego żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:42 agnieszka77_11 napisała: > Jeżeli tak jest bratowa* ma prawo do jakiś odczuć co nie znaczy, że rozmowę > z bratem ma zaczynać od ataków na jego żonę. * poprawka Autorka wątku Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:47 No cóż, dla mnie w tym co pisze jest biedny misio i zła czarownica. Zbyt dużo jadu. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:50 kropkacom napisała: > No cóż, dla mnie w tym co pisze jest biedny misio i zła czarownica. Zbyt dużo j > adu. Każdy może się wkurzyć taką sytuacją, jeżeli ona faktycznie tak wygląda. Ja też nie lubię pasożytów. Co nie znaczy, że musi rozmowę z bratem zaczynać od ataku jego żony. Odpowiedz Link Zgłoś
bessie_blount Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:40 kropkacom napisała: > Sygnałem powinna być troska, a nie nienawiść do partnerki brata. Z całym szacunkiem, ale dla mnie z postów autorki bardziej bije troska o brata, niż niechęć do szwagierki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:48 Tak? Masz prawo mieć swoje zdanie. Polecam jeszcze raz przeczytać pierwszy post. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:54 I > co z taką zrobić? ( ja osobiście za kudły i łbem o ścianę aż zmądrzeje ) do p > racy nie chce, ale pomóc przetrwać też nie. Jej tak wygodnie. Straciłam do niej > całą sympatię i za wszelką cenę chce pomóc bratu ten kawałek o wytarganiu za kudły , to nie niechęć? autorka wątku niech znajdzie sobie w końcu chłopa, który zrobi jej trójeczkę dzieci i będzie ją utrzymywał. wtedy niech tu wróci i się wypowie, jaki to miód, cud o orzeszki. Odpowiedz Link Zgłoś
quadalupa Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:54 Jak napisałam wyżej sympatię do bratowej straciłam dopiero po tej akcji, jak napisałam na początku jest miła i inteligentna naprawdę, nie nazwałam jej leniem bo dom prowadzi wzorowo, zawsze jest czysto i zawsze obiad jest, dzieci radosne i zadbane. Wierzę, że dla niej to wygodne i że nie chce wracać do pracy ( przyjmuję do wiadomości, że ona naprawdę tego trzeciego dziecka pragnie bo się spełnia w macierzyństwie), ale nie znalazła sobie bogatego męża, który bez problemu ją utrzyma. Nie żyją w skrajnej nędzy ale dokładnie od pierwszego do pierwszego. Odnosząc sie do twego, że ktoś napisał o pensji bibliotekarki to owszem kokosy to nie są, ale idealnie pokrywałaby spłatę kredytu więc jeżeli miesięcznie odpadła by ta płatność to by mogli wszyscy naprawdę odetchnąć. Moja mama pomaga finansowo bo chce pomagać i do tej pory pomagała bo nie było mowy o trzecim dziecku, a teraz co zrobi to nie wiem. Mogłabym bez problemu powiedzieć bratowej, że siedzenie w domu i oczekiwanie trzeciego potomka nie jest dobrym pomysłem, ale nie chcę aby odebrała to za wtrącanie się jak mi tu wiele kobiet zarzuciło. Nie wiem jak podejść do sprawy. Jesli zacznę rozmawiać z bratem to może pomyśleć, że jest niedorajdą który nie dośc że haruje jak wół to jeszcze rozwiązać spraw z żoną nie umie. To bardzo delikatna sprawa jest. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 11:04 quadalupa napisała: > Odnosząc sie do twego, że ktoś napisał o pensji bibliotekarki to owszem kokosy > to nie są, ale idealnie pokrywałaby spłatę kredytu więc jeżeli miesięcznie odpa > dła by ta płatność to by mogli wszyscy naprawdę odetchnąć. Może brat mógłby zrezygnować z dodatkowych zleceń, gdyby jego żona wróciła do pracy, a to przecież bardzo istotne dla jego zdrowia i relacji z dziećmi. Zwłaszcza, że ojciec też powinien mieć kontakt z nimi, a nie tylko praca, praca, praca. > Jesli zacznę rozmawiać z bratem to może pomyśleć, że jest niedorajdą który nie > dośc że haruje jak wół to jeszcze rozwiązać spraw z żoną nie umie. Możesz po prostu zwrócić uwagę na to, że w dzisiejszych czasach na ogół pracuje dwójka osób. Odpowiedz Link Zgłoś
bessie_blount Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:37 agnieszka77_11 napisała: > ciach> Podpisuję sie pod słowami agnieszka77_11. Bardzo zgrabnie to ujęła w słowa. Zwykła rozmowa między Wami może wiele wyjaśnić. Porozmawiaj z bratem. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:27 Poza tym nie wiem, czy do wielu pań dotarło że rodzina brata jest na skraju krachu finansowego i trzyma się tylko dzięki finansowemu wsparciu babci, która ma tego dosyć, a sam brat jest na skraju wytrzymałości fizycznej i ledwo żyje ze zmęczenia. A panie prowadzą rozważania "a może brat chce mieć trzecie dziecko?" Niestety sporo pań nie pracuje z lenistwa, nie dlatego że mąż dobrze zarabia i można sobie pozwolić. Zadaje się szyku, a w kieszeni pustki. W domach finansowo jest krucho, dorastające dzieci zaganiane są do dorabiania, bo pieniędzy nie ma, a mama nie pracuje, bo jej się nie chce. W starszym wieku podnosi się larum, bo emerytury nie będzie, rodzina powinna DAĆ, bo rodzina ma (bo sobie wypracowała) , a pani nie ma, ale jej się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:31 kol.3 napisała: > Niestety sporo pań nie pracuje z lenistwa, nie dlatego że mąż dobrze zarabia i > można sobie pozwolić. Tak bardzo często jest. Wielu ludzi nie stać na to, aby jedna osoba tylko pracowała. W przypadku bratowej taką mamy sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:34 No to pan powinien żonie klarownie wyjaśnić powyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 09:48 triss_merigold6 napisała: > No to pan powinien żonie klarownie wyjaśnić powyższe. Z tego co czytałam we wcześniejszych wątkach autorki to wyjaśnił, że dzieci idą do przedszkola, a ona wraca do pracy. Tylko, że nagle pojawia się plan na 3 dziecka, które chce tylko pani, a nie pan. Odpowiedz Link Zgłoś
sko.wrona Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:10 No, ale nawet jeśli to wszystko prawda (bo opowieści o tych strasznych teściowych, synowych i bratowych biorę zawsze z przymróżeniem oka)to co szanowna autorka może zrobić w tej sytuacji? To tylko obrabia tzw. d..ę na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:13 sko.wrona napisała: > No, ale nawet jeśli to wszystko prawda (bo opowieści o tych strasznych teściowy > ch, synowych i bratowych biorę zawsze z przymróżeniem oka)to co szanowna autork > a może zrobić w tej sytuacji? To tylko obrabia tzw. d..ę na forum. Radzi się. Jak wiele innych ematek. Przecież nie podaje tutaj nikogo z imienia i nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś
sko.wrona Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:07 Ledwo wiążą koniec z końcem i stać ich na przedszkole? Jakoś nadal nie potrafię sobie wyobrazić, że ta nędzna pensja bibliotekarki rozwiąże sprawę. Brat chce żeby żona wróciła do pracy? Niech z żoną to ustala, a nie z siostrą, matką, czy kumplem pracy. Babcia, jak nie chce pomagać w takiej sytacji, to niech nie pomaga. Nie życzyłabym sobie żeby ktoś moje problemy próbował rozwiązać po swojemu. Dla mnie nie ma zrozumienia dla takiego wtrącania się w cudze życie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 10:10 sko.wrona napisała: > Ledwo wiążą koniec z końcem i stać ich na przedszkole? Przedszkole dla osobami z trudną sytuacją finansową moze być bezpłatne. Poza tym trzeba pamietać o pomagającej babci. Odpowiedz Link Zgłoś
sonniva quadalupa 21.02.14, 09:57 Dokładnie przed takimi kobietami jak opisałaś przestrzegam mojego syna. A ma dopiero 12 lat ... czym skorupka za młodu nasiąknie ... Boże uchowaj przed takimi harpiami! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: quadalupa 21.02.14, 10:18 sonniva napisała: > Dokładnie przed takimi kobietami jak opisałaś przestrzegam mojego syna. A ma do > piero 12 lat ... czym skorupka za młodu nasiąknie ... Boże uchowaj przed ta > kimi harpiami! Niestety wiele takich kobiet nie znajduje jelenia i muszą orać do emerytury. Albo tacy panowie w końcu od nich odchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: quadalupa 21.02.14, 10:36 sonniva napisała: > Dokładnie przed takimi kobietami jak opisałaś przestrzegam mojego syna. Ważne, żeby ostrzec przed rozpieszczonymi i wygodnymi kobietami, którym w głowie tylko zakupy, kawki i spotkania z psiapsiułkami. Poza tym w dzisiejszych czasach zawsze to on może iść na wychowawczy, a żona do pracy. Ups, przepraszam. Niepracujący pan to leń. Kurczę, ciężkie jest życie mężczyzny. Chyba zdecydowanie lepiej być kobietą, bo kobiety są przebiegłe. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 11:01 ja tam bardzo ostroznie bym oceniala sytuacje jako trzecia strona, czyli siostra czy mama. bo znam np. wielu facetow, ktorzy wola bardzo duzo pracowac zawodowo niz zaangazowac sie w zarzadzanie rodzina . i niekoniecznie wywnetrzaja sie z taka ulomnoscia instynktow rodzinnych przed matka lub siostra. a rozlozenie odüpowiedzialnosci za faunkcjonowanie rodziny na 2, to dla mnie jest warunek konieczny, zeby oboje pracowali. czyli ona idzie do pracy (o ile ma pewny etat), on rezygnuje ze zlecen i cala organizacja sie dziela. az ciekawa jestem, czy bilans finansowy bedzie wtedy znacznie dodatni? bo na oko slabo to widze: praca w bibliotece w porownaniu z prywatnymi zleceniami. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 11:06 mamusia1999 napisała: > czyli ona idzie do pracy (o ile ma pewny etat), on rezygnuje ze zlecen i cala o > rganizacja sie dziela. az ciekawa jestem, czy bilans finansowy bedzie wtedy zna > cznie dodatni? bo na oko slabo to widze: praca w bibliotece w porownaniu z pryw > atnymi zleceniami. Ważne jest jednak też zdrowie obojga małżonków, bo co będzie jak nagle kura przestanie znosić jajka? We wzorowym małżeństwie trzeba umieć podzielić obowiązki tak aby każdy by zadowolony, ale zarówno miał czas dla dzieci (bo dzieci potrzebują też ojca, który ma dla nich czas). Odpowiedz Link Zgłoś
quadalupa Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 11:05 Widzę, że większe zrozumienie dla sytuacji wykazuja te forumowiczki, które pracują, ale dla tych które siedzą w domu dla nich jestem - trollem, - zazdrośnicą. - kimś kto sam powinien sobie znaleźć bogatego męża i siedzieć w domu Niestety lubię pracować więc nie rozumiem jak można siedzieć w domu z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym, ale tego nie krytykuję bo może jak doczekam się dzieci to mi się odmieni i też zapragnę wrócić do pracy dopiero jak odchowam. Ale zrzucanie całej odpowiedzialności za finanse na faceta powinno być ustalone z obu stron a nie przez panią, której sie do roboty najzwyczajniej wrócić nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Co z Taką zrobić? wygodnicka żona 21.02.14, 11:17 quadalupa napisała: > Niestety lubię pracować więc nie rozumiem jak można siedzieć w domu z dziećmi > w wieku przedszkolnym i szkolnym, ale tego nie krytykuję bo może jak doczekam s > ię dzieci to mi się odmieni i też zapragnę wrócić do pracy dopiero jak odchowam > . Ale zrzucanie całej odpowiedzialności za finanse na faceta powinno być ustal > one z obu stron a nie przez panią, której sie do roboty najzwyczajniej wrócić n > ie chce. To nie chodzi o to czy się lubi siedzieć w domu czy nie lubi czasami po prostu trzeba pracować. Jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie, za swoje wybory i nie możemy wiecznie budować swojego szczęścia na barkach innych. Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam czas spędzony na wychowawczym z dziećmi. Mój mąż zarabia dobrze (tak abym mogła przez moment odpocząć od pracy), ale przecież może się stać tysiąc różnych rzeczy, że wszystko się odwróci o 180 stopni. Także ja muszę myśleć o przyszłości naszej, przyszłości dzieci. Poza tym dzieciom trzeba pokazać dobry przykład i dać im także miłość ojca, który ma czas i siłę z nimi pobyć. Mój mąż jest moim kompanem, przyjacielem, świetnie się rozumiemy. Nie umiem myśleć o nim tylko w kategoriach portfela. Odpowiedz Link Zgłoś