Dodaj do ulubionych

Co byscie zrobily w podobnej sytuacji?

24.02.14, 08:58
Mieszkamy kolo dziadkow, w linii prostej no jakies 10 metrow. Mieszkamy we wlasnym domu, tak jak i dziadkowie. Starsza corka czesto do nich chodzi, ja za nimi nie przepadam i to z wzajemnoscia.

Poniewaz jestem na kursie do 16:45 to corka wtedy do nich idzie i wraca jak ja jestem w domu. Jak M. na nocke, badz trzecia zmiane, to wtedy idzie ona do domu. Czasem tez nocuje u nich z soboty na niedziele.

I tutaj mamy problem, poniewaz corka potrzebuje duzo snu, tzn. musi isc spac okolo 19, bo inaczej rano nie wstanie, albo bedzie histeria, krzyki i wrzaski. Sprawdzone -wystarczy pol godzinne przesuniecie i jest masakra.

No i tutaj jest problem, rozmawialam z M, M. rozmawial z dziadkami, zeby ja wysylali najpozniej o 17:30 do domu. A ta przychodzi o 18:30, badz 19. M. prosil, tlumaczyl, grozil.
NO nic sie nie zmienia, a dzisiaj z rana mialam z mloda znowu harakiri sad(((.
Co byscie zrobily w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • z_lasu Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:04
      Poszłabym po dziecko o 17.30. Chyba, że dziecko ma być w domu o tej porze nawet jeśli Was tam nie ma, to wtedy rzeczywiście jest problem. Ile dziecko ma lat?
      • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:23
        Dzwonilismy wczoraj od 16:30, nie bylo ich. O 17:30 bylismy pod ich domem, tez ich jeszcze nie bylo, oo 18:00 m. dzwonil po raz kolejny - tez ich nie bylo.

        My im tlumaczylismy juz, ze ona musi byc w domu, bo inaczej ma jazdy rano, tzn. budzac ja o 6:30, wstaje dopiero po godzinie, marudzac, odstawiajac jazdy - tylko jak za pozno pojdzie spac.

        sad(((
    • jak-nie-ja-to-kto Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:11
      Jak prośby nie pomogły, zakazać chodzić uncertain Ale to bardzo średnie. Dzwonić o tej 17.30 lub iść po nią.
    • koza_w_rajtuzach Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:15
      Pójdź do teściów i grzecznie powiedz, że przyszłaś po córkę.
      Bądź co bądź korzystasz na co dzień z pomocy dziadków, więc powinnaś postarać się, aby Wasze stosunki były znośne. Twoi teściowie chyba nie są tacy podli, okrutni itd., skoro powierzasz ich opiece własne dziecko.
      • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:24
        Nie sa okrutni, ani podli, ale uwazaja sie za najmadrzejszych i chca zawsze postawic na swoim.
        • najma78 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:31
          To nie wysylaj tam dziecka. Proste.
          ile ono ma lat?
          • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:45
            6 lat.

            Problemy z wstawaniem ma od zawsze, jak pojdzie wczesnie spac, czyli o 7 to jest znosnie.
        • ichi51e Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:32
          Tak zapewne zlosliwie wam to robia. Idz po dziecko - jak ich nie ma to stoj pod drzwiami i dzwon do nich ze stoisz i czekasz (wzbudzajac maksymalnie duze poczucie winy) i powtarzaj ze mala musi isc spac o tej godzinie i tyle. Oni ci serio nie robia tego zeby dokuczyc tylko zapominaja sie w zabawie zapewne.
        • 3-mamuska Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:33
          moni692 napisała:

          > Nie sa okrutni, ani podli, ale uwazaja sie za najmadrzejszych i chca zawsze pos
          > tawic na swoim.

          Skoro tak wynajmij nianie ktora bedzie robić tak jak chcesz.
          Skoro oni chca postawić na swoim to ty zrób tak zeby nie mieli takiej możliwości.

          Bardzo musisz ich nie lubić skoro uważasz ze chca postawić na swoim kosztem dziecka.
          A skoro złe robią dla małej przestań korzystać z ich opieki.

          Ewentualnie rano obudź młoda i taka wrzeszcząca zanieść do nich razem z ubraniem i postaw im pod drzwi.
          Odbierz jak juz bedzie gotowa do wyjścia.
          Mozesz jeszcze nagrać zachowanie dziecka rano i pokazać , bo ja np. Nie wierze ze fajnie obudzone dziecko wstaje wściekłe.
          No chyba ze robisz jak jeden z mężów którejś forumki, wchodzi do dziecka i ściąga z niego kołdrę i mowi wstawaj, wtedy uwierzę ze dziecko płacze , ja tez bym płakała po takiej żołnierskiej pobudce.
          • rhaenyra Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:42
            a budzenie moze byc fajne ?
            jak sie fajnie budzi ?( nie koniecznie dziecko, kogokolwiek)
            • yeerba Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:51
              rhaenyra napisała:

              > a budzenie moze byc fajne ?
              > jak sie fajnie budzi ?( nie koniecznie dziecko, kogokolwiek)

              Może smile
              Cały repertuar.
              Po pierwsze należy mieć na to czas i ja wykrajam na budzenie dziecka jakieś 10 minut.
              Kilka z opcji: masaż stópek, głaski i czułe słówka (zawsze), budzenie pluszakiem, zaczynanie rozmowy, np. a wiesz dziś mi się śniło .... a tobie? Albo mówienie o czymś miłym, co ma nastąpić tego dnia.

              Dorosły nie ma tak fajnie. Męża się budzi: wstawaj, bo się spóźnimy!
              • majenkir Re: 24.02.14, 19:30
                yeerba napisał(a):
                > Po pierwsze należy mieć na to czas i ja wykrajam na budzenie dziecka jakieś 10 minut.
                > Kilka z opcji: masaż stópek, głaski i czułe słówka (zawsze), budzenie pluszakiem, zaczynanie rozmowy, np. a wiesz dziś mi się śniło .... a tobie? Albo mówienie o czymś miłym, co ma nastąpić tego dnia.


                O kurde.... wlasnie sobie uswiadomilam, ze jestem okropna matka uncertain
              • kj-78 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 21:34
                O, to u nas tez caly rytual (na szczescie nie musimy wstac o 6), budzik dzwoni, zapalamy lampke odrobinke, wspolne przytulanie w lozku rodzicow, troche zartow i rozmowy, a potem "kto pierwszy do lazienki" i mama "placze" bo znowu jest ostatnia wink
            • agaja5b Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 19:45
              No właśnie. Budzenie z reguły nie jest fajne a poza tym wiele zależy od dziecka. Ja mam dwie, budzę je podobnie, delikatnie i z pieszczotami ale jedna (starsza) reaguje zwykle dzikim wk... nawet na miłe głaski, jak daję jej jeszcze chwilkę spi dalej w najlepsze, jak znowu budzę jest cały czas tak samo zła jak osa przez co najmniej pół godziny, niec powiedziec nie można bo na każde moje słowo jest 1000 jej i do tego akcja zamiera, czasem więc dopiero groźba z mojej strony, że za 5 minut wychodzi w piżamie jest w stanie podnieść ją z łóżka, chyba więc taki typ, zresztą ja miałam podobnie. Jak sama sie obudzi jest "normalna". Druga pomarudzi, że nie chce wstawać ale w końcu wstanie bez wiekszego bólu i nie wyżywa się przy tym na otoczeniu, najwyzej się nie odzywa z 5 minut a potem już ok.
          • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:50
            Wiesz, ja nie "korzystam" z ich opieki, poniewaz E. chodzi do nich, bo sama chce jak i oni chca.
            Przeze mnie to ona moze w domu "siedziec" z nami smile)).
            Mlodsza corka np. tam wcale sama nie chodzi, pojdzie z M. ewentualnie, i tak ma nianie.

            I uwierz mi, ze moje dziecko na tiutiu krzyczy jeszcze glosniej, ja juz teraz wstaje o 5:30 zeby nas wyprawic (E. i mlodsza corke).
            A budze ja powoli, ale na nia nic nie dziala.
    • przystanek_tramwajowy Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:36
      Można wynająć za pieniądze obcą osobę do opieki albo samemu zająć się dzieckiem. To rozwiąże wszystkie problemy. Życie na krótkiej pępowinie nigdy nie jest łatwe. Więc trzeba odciąć albo się pogodzić z losem.

      ---
      Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
      • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:53
        Ale zrozum to, ze oni MI NIE MUSZA POMAGAC, dam sobie swietnie rade bez nich. Ewentualnie moge w tym tygodniu gdzie m. ma druga zmiane wczesniej sie urwac, ze szkoly i po starsza pojechac i potem odebrac mlodsza od niani.
        • jematkajakichmalo Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 11:10
          No to tak zrob, albo postrasz tylko i napomknij "przypadkiem", ze wlasnie szukasz kogos, kto bedzie z mloda siedzial w domu, albo ze Twoja kolezanka chwilowo nie pracuje i sie mloda zajmie. Dodaj, ze EWENTUALNIE w weekendy corka bedzie przychodzic.
    • yeerba Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:44
      a ta "starsza" to w jakim wieku?

      Od przedszkola pewne rzeczy uzgadniam z DZIECKIEM, a nie z dorosłymi, którzy się w danej chwili nim opiekują.
      Zegarek elektroniczny ma od 5 rż.

      Rozmawiasz z dzieckiem, nastawiasz mu budzik w tym zegarku, tłumaczysz, że jak zadzwoni to trzeba wracać do domu.
      • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:51
        To jest bardzo dobry pomysl. Rozejrze sie za takim zegarkiem.
      • ywwy Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:51
        M groził Rodzicom???

        Mieszkacie obok siebie i nie umiecie sobie ułożyć normalnych stosunków? Mieszkacie we własnym domu, domyślam się, że też dzięki ich pomocy, oni wam pomagają zajmować się dziećmi.

        Może powinniście zająć się sobą, poradzić się psychologa w związku z ranną jazdą córki?
        • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:56
          Nie, to dzieki naszej wylacznej pracy.
          NIe pomagaja zajmowac sie dziecmi, E. do nich chodzi bo ich lubi, ale chodzi tylko jak ona chce badz sie dziadkowie dopominaja.
          Mlodsza corka (1,5 roku), byla do tej pory raz z dziadkiem na 1 godzinnym spacerze, bo sie dopominal.

          Tesc i tesciowa sa zdania, ze my wszystko robimy zle, i ze M. nie powinien sie mnie "sluchac".
          Meca i z tego powodu (i wieluuuu innych) ja jestem bardzo na dystans.
        • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 09:57
          Grozil w sensie, ze nie dostane mlodej jak nie beda ja wysylac o czasie do domu.
        • nowi-jka Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 10:22
          skupiłabym sie na problemie z córka a nie dziadkami
          6 letnie dziecko raczej powinno zrozumiec ze wstac musi, jakis sposób powinniscie wypracować, moze skoro mozecie pozwolic sobie na godzinne ryki od 6,30 to nie budzic jej o 6,30 a o 7,30 i od razu mobilizowac do wstania
          • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 10:36
            Jak ja zbudze o 7:30 do zaspi do szkoly, bo ma lekcje od 7:50 a do szkoly 10 minut.
            Poza tym wtedy ja tez sie spoznie z mlodsza do niani, i sama na moj kurs.
            • najma78 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 10:48
              Moniu powiedz dziecku ze bedzie moglo odwiedzic dziadkow tylko w takie dni kiedy nastepnego dnia bedzie mogla pospac dluzej i trzymaj sie tego. Wytlmacz ze skoro robi problemy z porannym wstawaniem a dziedkowie odprowadzaja ja zbyt pozno to musi tak byc. Jesli dziecku bedzie zalezalo to samo poprosi dziadkow o odrowadzanie na czas albo rano przestanie urzadzac cyrki.
            • nowi-jka Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 11:22
              przeciez to ty napisałas: ze budzisz ja o "6:30, wstaje dopiero po godzinie, marudzac, odstawiajac jazdy"
    • wielkanocnaniespodzianka znajdź kogoś in. do opieki nad córką. 24.02.14, 09:48
    • tonik777 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 10:51
      A ile córka ma lat? Moim zdaniem powinniście porozmawiać z córką i jej wytłumaczyć, że ma wracać wcześniej bo inaczej "karą" będzie problem ze wstaniem następnego ranka.
      • moni692 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 11:01
        Corka ma 6 lat, z nia jest wszystko ok, ona obiecuje, ze wstanie rano, ale rano jest nie do zycia, ja to sama widze. sad((
        Juz sama nie wiem, jak jej pomoc we wstawaniu, jak jeszcze pojdzie za czasu do lozka, to jeszcze wstanie, a jak nie to ma zly nastroj i jest przyslowiowa masakra.
        • 3-mamuska Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 16:43
          moni692 napisała:

          > Corka ma 6 lat, z nia jest wszystko ok, ona obiecuje, ze wstanie rano, ale rano
          > jest nie do zycia, ja to sama widze. sad((
          > Juz sama nie wiem, jak jej pomoc we wstawaniu, jak jeszcze pojdzie za czasu do
          > lozka, to jeszcze wstanie, a jak nie to ma zly nastroj i jest przyslowiowa masa
          > kra.

          To nie puszczaj córki do nich, zamknij drzwi na klucz a na każda prośbę ze chce isc odpowiadaj nie bo potem masz problem ze wstaniem.

          Budz ja o 7, 15 minut na zjedzenie ,10 na ubranie, mycie zębów i czesanie 10 minut, robisz wszystko w minimalnym czasie.
          Ja z 3 dzieci w tym z niemowlakiem byłam w stanie wyszukiwać sie w godzinę.
          Wszystko szykowane wieczorem ciuchy torba do wózka, ciuchy na kanapie.
    • atena12345 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 16:58
      ja ruszyłabym tyłek i przeszła te 10 metrów po dziecko
    • to_ja_tola Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 17:24
      Ta"młoda" to ile ma lat?
    • anika772 Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 21:46
      Moje też tak mają- lubią sobie pospać (to pewnie genetyczne, my też lubimy).
      Na dziadków nie masz wpływu, najwyraźniej, ale na dziecko, mam nadzieję, masz. Kup jej zegarek z jakimś alarmem i naucz, że jak zadzwoni, to ma bezwzględnie wracać do domu.
    • myelegans Re: Co byscie zrobily w podobnej sytuacji? 24.02.14, 21:54
      Zaopatrzyla mloda w zegarek z alarmem, ktory sie wlacza o 17:30 i dziecko wie, o ktorej ma z domu wyjsc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka