perfekcjonizm
27.10.11, 15:09
A tak chciałam Was zaczepić? :)
Ostatnio znów chodzę i jem ale jakoś daje radę.
Czy Wy też macie niechęć do czytania artykułów, które dotyczą Waszego zaburzenia?
Ja kupiłam kiedyś ponoć bardzo dobrą książkę o bulimii ale nie jestem w stanie jej czytać.
Mam wrażenie, że wtedy jeszcze bardziej się nakręcę. Staram się nie fiksować na objawach. Po prostu chodzę na terapię i uprawiam tę ciężką, emocjonalną orkę. A jak mi się zdarzy atak to trudno. Często już po siadam i zastanawiam się co to było. Co się ze mną działo/dzieje. Po co mi to objadanie się, fiksowanie na jedzeniu.
Takie poddawanie refleksji emocje, które wywołują ataki sprawia moim zdaniem, że kolejne ataki nie są już tak mechaniczne i nieświadome, nawet łatwiej je powstrzymać, skierować myśli w innym kierunku.
Ja nauczyłam się pisać na forach. Takie emocjonalne wymiotowanie jest dużo lepsze niż to fizyczne, bo pozwala wyciągać wnioski. Bo jak tak już piszę do artykułuję chaotyczne myśli, które przelatują w mojej głowie.
Doszłam do wniosku, że czasem miewam ataki także dlatego, bo zwyczajnie chce mi się do drugiego człowieka. Pisanie na forum zaspakaja tę potrzebę.
Dlatego zachęcam Was do pisania o tym co przeżywacie. Proszę nie zamykajcie się w sobie.