Dodaj do ulubionych

Popłakałam się ze śmiechu

07.03.14, 22:14
(...)Pozwól, że przedstawię Ci alternatywne wyjaśnienie "fenomenu" generalnego niezrozumienia przez mężczyzn tego, że kobieta "ma swoje wymagania".
Wyobraź sobie, że jesteś mężczyzną, masz 18 lat i cierpisz na przeogromną, nieustającą CHCICĘ (sorry - lżejsze słowo nie oddaje wielkości napięcia).
Naturalnie masz swój zestaw preferencji - np. wolisz blondynki od brunetek, a brunetki od rudych (albo w dowolnej innej kombinacji). Wolisz miseczki D od A (albo odwrotnie). Niskie od wysokich (albo odwrotnie). Drobne od masywnych (albo odwrotnie).
Zaczynasz SZUKAĆ. Początkowo CHCICA daje żyć więc wydaje Ci się, że nie warto zadawać się z rudą Sylwią, ani czarną Kasią, bo najfajniej byłoby z blond Basią.
Problem w tym, że nie jesteś jedynym mężczyzną na świecie i blond Basia akurat woli barczystego Zbynia, który jest starszy od was o 5 lat i już studiuje, co Basi bardzo imponuje.
Możesz naturalnie czekać aż barczysty Zbyniu blond Basi przejdzie... Znaczy - MOGŁABYŚ czekać. Mogłabyś, gdyby nie to, że CHCICA zaczyna coraz bardziej dokuczać.
W pewnym momencie stajesz przed alternatywą - "trzymać standardy" żyjąc w celibacie i męczyć się z coraz bardziej dokuczliwą CHCICĄ, czy też może odpuścić sobie blond Basię, "obniżyć standardy" i zainteresować się czarną Anką?
Tym bardziej, że (ponownie!) nie jesteś jedynym mężczyzną na świecie i może się okazać, że w czasie, który zmitrężyłaś czekając na blond Basię, czarna Anka zainteresowała się wysokim Markiem...
Stąd się właśnie wzięło to o tyle wulgarne, co trafne powiedzonko: "kto wybrzydza ten nie r*cha". Bo nie chodzi w nim o to, że NALEŻY "r*chać" wszystko co trzyma okolice 36,6. Bynajmniej. Chodzi w nim o to, że im bardziej wybrzydzasz tym masz mniejsze szanse na seks.
Widzisz analogię?
Nas do "obniżania standardów" zmusza (w młodym wieku) biologia. Gdyby nie to to przykro mi bardzo, ale większość kobiet (a i mężczyzn) umierałaby DZIEWICAMI.
No goście za cholerę by nie "obniżali standardów" i wszyscy, jak jeden masturbowaliby się przy plakatach jakiejś obecnej gwiazdki i oczekiwali, że to właśnie z nią pójdą do łóżka.
A jak wysoko oceniasz szanse na wystąpienie takiego zdarzenia? (...)

To odpowiedź pana na tekst o (nie)skutecznych poszukiwaniach tego właściwego przez niebanalne atrakcyjne singielki z checklistą. Całość tu:
foch.pl/foch/1,134878,15544515,Mezalians_czy_odhaczanie_punktow_z_listy__O_zanizaniu.html?v=1&obxx=15544515&order=najfajniejsze&page=1#opinions
Obserwuj wątek
    • riki_i Re: Popłakałam się ze śmiechu 07.03.14, 22:37
      No prawdę ten facet pisze. Tylko, że z tej męskiej młodzieńczej chcicy powstają potem realne dramaty, w typie "ja chciałem tylko sobie spuścić z krzyża, a ta nieciekawa Mariolka mi w ciążę zaszła i nie chce usunąć" albo "Zosia jak chodziliśmy była aniołkiem, a jak na jej prośbę wzięliśmy szybki ślub, to tylko kasę od moich rodziców ciągnie" itp. Jak sobie czasem wspomnę jakie pasztety się bzykało po pijaku na jakiś działkach , to mi się przewracają kichy na wątpiach
      • rosapulchra-0 Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 00:45
        riki_i napisał:
        Jak sobie czasem wspomnę jakie pasztety się bzy
        > kało po pijaku na jakiś działkach , to mi się przewracają kichy na wątpiach

        Na twoim miejscu nie przyznawałabym się do tego publicznie.
    • rycerzowa Re: Popłakałam się ze śmiechu 07.03.14, 23:25
      Tris, za tę teorię taki jeden (Nash) dostał Nobla.
      Wyprzedził cię.
    • piepe Re: Popłakałam się ze śmiechu 07.03.14, 23:53
      Nie podałaś na tacy kontekstu, a w linki prowadzące do linków nie chce mi się wnikać, zatem nie widzę nic śmiesznego w oczywistościach. Wiadomo, nie wazne jaka, byle goła. Kobiety nie są w stanie tak zaniżyc standardów, bo mają zbyt wiele do stracenia, a tylko szklanka zamiast daje 100% bezpieczeństwo i to nie tylko przed ciązą.
    • sumire Re: Popłakałam się ze śmiechu 07.03.14, 23:53
      hell yeah! niebanalne atrakcyjne singielki vs Triss! jakże dawno ten wątek nie brzmiał na tym forum wink przynajmniej tu może wybrzmieć...
      • piepe Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 00:17
        Swoją drogą cokolwiek, co siostra Triss zrobiłaby, byłoby powodem do obsesji. Mam niestety to samo ze swoja siostrą. Człowiek po prostu nie może przeżyć, ze ta osoba jest z tej samej matki i ojca, rozumowo jest to nie do pojęcia, dotkliwe zwłaszcza dla racjonalistów.
    • misterni Przepraszam Triss 08.03.14, 00:06
      Ale przypomniał mi się zupełnie inny wątek wink
    • rosapulchra-0 Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 00:47
      tris, przesłałaś siostrze ten tekst?
    • guderianka Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 07:57
      Nas do "obniżania standardów" zmusza (w młodym wieku) biologia. Gdyby nie to to przykro mi bardzo, ale większość kobiet (a i mężczyzn) umierałaby DZIEWICAMI.

      samarytanin tongue_out
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 08:17
      Znaczy jaki jest morał? Singielki, bierzcie byle sznycla, byle byście nie miały lepiej niż my? Gwarantuję, że gdybym nie spotkała mojego cudownego chłopa r.....bym się tylko rekreacyjnie, bo ilość odpadów jest zatrwazajaca. No ale ja nie mam dobrego serduszka i nie przygarniam zonatych, dzieciatych, rozwodnikow, alkoholików itp., maminsynkow i tym podobnych. Na szczęście nie każdy jest aż tak zależny od biologii. Ciekawe, co myśli sobie twoja sis, patrząc na twojego nalogowca.
      • riki_i Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 10:26
        wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

        > No ale ja nie mam dobrego serduszka i nie przygarniam zonatych, dzieciatych, rozwodnikow, > alkoholików itp., maminsynkow i tym podobnych.

        Do czasu. Jak doczekasz w stanie bezmężowym metryki 35+ , to ci się optyka zmieni.

        Albo i nie zmieni, ale wtedy będzie co innego (koty, kapelusze z kwiatami, komitety społeczne obrony parku, rodzina Radia Maryja etc.)
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 10:55
          Sorry, wybór jełop czy słodki, uroczy koteczek jest jednoznaczny.
          • aandzia43 Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 12:59
            > Sorry, wybór jełop czy słodki, uroczy koteczek jest jednoznaczny.

            Oj to prawda. Wolę towarzystwo moich zwierząt od towarzystwa ludzi, którzy mnie wyraźnie drażnią.

            Z fajnym chłopem lepiej, niż samotnie, z garbem na plecach jednak gorzej, niż bez garba. Jak mam więcej dobrych niż złych doznań w związku ze związkiem, to właśnie znaczy, że chłop jest fajny smile Znaczy się może oglądać tylko sport i filmy akcji pod warunkiem, że dobrze bzyka, dobrze zarabia i wielbi mnie wink Albo jakiś inny wariant, co tam która pani lubi.
    • aanikaa Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 10:51
      Czy Ty masz jakiś problem z tym, że Twój facet jest budowlańcem- alkoholikiem? Czytaj: nie jest zbyt atrakcyjny na rynku matrymonialnym, więc niektórzy mogą sądzić, że wzięłaś desperacko pierwsze portki, które Cię chciały? suspicious
    • araceli Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 11:07
      No tak - przecież Ty nie ukrywasz, że rzucałaś się wielokrotnie na byle kogo, żeby tylko portki w domu były... To naprawdę jest to zabawne? Śmiech przez łzy?
    • vre-sna Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 12:37
      Dla mnie poza świadomością były oczekiwania. Ale, być może, z racji tego, że dziś są one werbalizowane to wybór partnera wygląda jak wygląda.
      Nie interesowałam się chłopakami z nie mojej bajki, nie miałam więc dylematów typu: on nie potrafi się poprawnie wypowiedzieć itp.
      Albo chemia działa, albo dajmy sobie spokój. Nic na siłę. Nie bardzo rozumiem istoty działania wg planu w przypadku budowania związku.Rozumowy, wg założeń, wybór partnera? Nie, dziękuję.
    • m_incubo Re: Popłakałam się ze śmiechu 08.03.14, 14:59
      To co cię śmieszy sporo mówi o tobie, więc może to śmiech przez łzy? wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka