ichi51e
09.03.14, 14:21
m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,117915,15586158,Zaskoczenie_w_restauracji__Ekspert_wyjasnia__jak_sie.html?utm_source=m.gazeta.pl&utm_medium=testbox&utm_campaign=maintopic
W skrocie - do lodow dostajecie lyzke stolowa. Prosicie o lyzeczke na co kelner sie upiera ze trzeba jesc tym co sie dostalo i ze wlasnie lody sie je lyzkami do zupy. Specjalista moim zdaniem ladnie rzecz ujal ale co myslicie o sytuacji i co byscie zrobily? A. Skulamy uszka i jemy lyzka do zupy B. Robimy sajgon i zadamy lyzeczki do lodow. C. W ogole nie zauwazyliscie ze z lyzka cos nie tak.