Dodaj do ulubionych

Chorwacja raz jeszcze

20.03.14, 15:38
kilka pytan, bo na cro.pl nie znalazlam odpowiedzi, przegrzebuje sie przez Lonely Planet przewodnik, ale niektorych info nie ma. Pozagladam jeszcze na angielsko-jezyczne fora, ale tam ludzie z Polski nie jezdza.

1. czy ktos jechal na Chorwacje przez Wegry i Bosnie, na pld do Dubrownika? Da sie zrobic trase z Budapesztu w jeden dzien? Jaka jest w tej chwili Bosnia do podrozy, da sie znalezc hotel czy motel przy autostradzie do przedrzemania sie przez noc?
2. czy 2 dni na Dubrownik wystarczy, czy bedzie to bardzo po lebkach? interesuje nas glownie stare miasto i kilka klasztorow i moze muzeum. Wiem, ze mozna tam spedzic i 2 tygodnie.
2. czy ktos zrobil 2.5 tygodniowa objazdowke wybrzezem z Dubrownika w gore, a pozniej do Zagrzebia, o podzielenie sie doswiadczeniami pytam.
3. czy ktos przewedrowal Mala i Wielka Paklenice, i czy mozna zaliczyc w 2-3 dni majac baze w okolicach Staligradu?
4. czy sa wypozyczalnie rowerow na Hvar, czy Pag?
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 15:43
      Też chcieliśmy jechać autem. Ale nie chciało mi się organizować i jedziemy z biurem podróży do hotelu. Już się cieszę. Przepraszam, że nie umiem pomóc.
    • misiu-1 Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 15:58
      Ad.1.
      W jeden dzień można dojechać do Chorwacji z Warszawy, nie tylko z Budapesztu. Co prawda niekoniecznie do Dubrownika, ale do Rijeki czy Zadaru na pewno. Bośnię lepiej ominąć. Wzdłuż wybrzeża jest o sto kilkadziesiąt kilometrów dalej, ale za to jedzie się krócej.
    • peggy_su Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 16:11
      1. Nie jechałam tą trasą. Przez BiH jechaliśmy tylko na odcinku Ploce - Mostar. ALE nasza nawigacja bardzo dobrze zaopatrzona w mapy wszystkich europejskich krajów, nie wiedzieć czemu nie ma map Bośni. Tzn pokazuje ze dwie główne drogi i nic więcej, biała plama.
      Patrząc na mapę googla długość trasy z Budapesztu przez BiH jest zbliżona do tej przez Zagrzeb. No i w Chorwacji jedziesz cały czas autostradą, w Bośni tych autostrad prawie wcale nie ma.
      My jechaliśmy podobny odcinek 9-10 h, z jednym kierowcą bez problemu i bez jakiegoś wielkiego zmęczenia. No ale to też trochę kwestia indywidualna.

      2. Moim zdaniem 2 dni sa ok. My w jeden dzień obeszliśmy całe stare miasto plus wejście na punkt widokowy na Tvrdava (chyba tak sie to pisze). Więc dzień drugi może być na dodatki.

      POzostałe punkty - nie wiem niestety. Byłam w CHorwacji 2 razy w okolicy Makarskiej (Tucepi) oraz w Primosten plus wycieczki do BiH, Dubrovnika, na Hvar, Bol, do Zagrzebia i jeszcze kilka innych miejsc. Jak coś to pytaj.
      • myelegans Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 17:32
        Dzieki peggy, Tak na mapie to trasa przez BiH wyglada krocej, no i myslelismy, ze jak sie nam znudzi to sie w okolicy Sarajewa zatrzymamy, ale jak drogi kiepskie, to pewnie darujemy. Uaktualnimy mapy w nawigacji i tak i tak. Ja sie tylko troche obawiam, np. glupich sytuacji z policja: 3 ludzi wszyscy na paszportach Amerykanskich, chociaz ja moge dowod swoj zabrac, jadacy samochodem nieswoim z PL na tylku. NIe mam czasu na niespodzianki.

        Dzieki jeszcze raz, na razie sie zaczynam orientowac i trasy wyznaczac.... gdzie zacumowac jako baze to obskoczenia wysp i parkow i powedrowania po gorach czy jaskiniach...
        • hipinka Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 18:45
          my też tak kiedyś pojechaliśmy, przez BH do Dubrownika, bo na mapie wyglądało krócej. Był hardcore, ale to było z 10 lat temu, więc mogło się zmienić. Patrząc na odległość, powinno się dać pokonać tą trasę w jeden dzień, ale nam się nie udało, bo droga była mega tragiczna (może po tylu latach jest lepiej). Do tego baliśmy się w nocy zatrzymać, żeby się przespać, bo po drodze grasowały jakieś młodociane bandy. Dojechaliśmy do Dubrovnika ledwo żywi wink
          teraz dojazd jest lepszy, bo jest do Dubrovnika autostrada, więc nawet jeśli trochę nadłożysz, to i tak będzie szybciej i bez potencjalnych przygód smile
          2 dni na Dubrovnik wystarczy spokojnie
          • hipinka Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 18:48
            aha, i mam namiar na bardzo fajny pensjonat pod Dubrovnikiem, bardzo serdeczni ludzie, łatwo się porozumieć, bo właścicielka jest nauczycielką angielskiego
            • myelegans Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 19:13
              Hipinka, z nieba mi spadasz, bo wlasnie szukam. Jest do dojscia do starego miasta? jak nie to taksowke zawsze mozna wziac.
              • hipinka Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 19:38
                tu Cię niestety muszę zmartwić, bo pensjonat ów znajduje się ponad 20 km od Dubr, samochodem jakieś pół godz, ale za to miejsce cudne, nad małą zatoczką
                jeśli mimo wszystko będziesz zainteresowana to podam namiary
                • myelegans Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 21:03
                  O namiary poprosze, jezeli miejsce ladne do zatrzymania na kilka dni i z ladnym widokiem, to do rozwazenia. Jak dojezdzaliscie do Dubrownika? Mozna zaparkowac w poblizu starego miasta?
    • sinusoidaa Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 16:12
      Akurat takiej trasy nie robiliśmy, ale jechaliśmy przez Węgry do Trogiru, przez Zagrzeb, Zadar, nie przez Bośnię (Trogir jest ok. 200 km od Dubrownika). Biorąc pod uwagę, ze wtedy, kiedy jechaliśmy, autostrada w Chorwacji prowadziła tylko do Zagrzebia i kawalek za nim, dalej zwykłymi górskimi drogami, myślę, że obecnie spokojnie da się dojechać do Dubrownika. wszystko też zależy od kierowcy.
      Do Bośni jechaliśmy też z Trogiru ( to przy okazji kolejnego wyjazdu do Cro), do Medjugorie. To było kilka lat temu, pamiętam, że na granicy z Bośnią mieliśmy jakieś kłopoty z przejazdem, chyba chodziło o brak zielonej karty, na granicy kupowaliśmy ją.
      • myelegans Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 17:36
        Cytat że na granicy z Bośnią mieliśmy jakieś kłopoty z przejazdem, chyba chodziło o brak zielonej karty, na granicy kupowaliśmy ją. wlasnie to moze zdecydowac, ze ominiemy lukiem, chociaz moglibysmy zobaczyc Sarajewo, ale jak pisalam wyzej: 3 ludzi na amerykanskich paszportach, samochodem nieswoim na polskich numerach.
        Wiem, ze wypozyczajac samochod w wielu miedzynarodowych firmach typu Herz, nie mozesz wjechac do BiH, albo musisz wykupic wysokie ubezpieczenie.
        • kafana Re: Chorwacja raz jeszcze 21.03.14, 00:24
          ale, że o co chodzi z tymi amerykańskimi paszportami i samochodem i literką PL? Rozumiem, że zielona karta jest dodatkowym kosztem ( nie takim znowu dużym) i być może wypożyczalnie aut mają swoje "widizmisie" ale boisz się że Amerykański paszport będzie przeszkodą?

          A odpowiadając na niektóre Twoje pytania: jeśli chcecie jechać przez BiH bo wam się wydaje krócej to nie ma sensu droga jest znacznie słabsza. Polecam tak jechać tylko i wyłącznie jeśli chce się coś zobaczyć po drodze a warto i to bardzo. Nie ma takiego drugiego miasta w Europie jak Sarajevo. W drodze do Dubrovnika można też odwiedzić Mostar, Blagaj i Pocitelj. Można też wyskoczyć do Mostaru będąc już w Dubrovniku. Na Dubrovnik 2 dni spokojnie starczy.
    • heca7 Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 17:55
      Rowery na Hvarze www.cro.pl/rower-na-hvar-rze-t28635.html
      Rowery Pag www.cro.pl/wypozyczalnia-rowerow-pag-jest-takowa-t37315.html
      Rowery ogólnie wink www.cro.pl/rowery-i-sciezki-rowerowe-w-chorwacji-t23381.html
      O inne sprawy warto zapytać smile
      • myelegans Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 19:32
        Heca, jak zwykle smile
    • nenia1 Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 19:03
      Jak masz 2 dni na Dubrownik, to skróć do półtora i popłyń na sąsiadującą z Dubrownikiem wyspę Lokrum, jest przepiękna, na fotoforum mam tylko jedno zdjęcie, ale w internecie znajdzie więcej polecam, płynie się tak bardzo krótko, bo to bliskie sąsiedztwo, wyspę doskonalę widać z murów Dubrownika.
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2118843,2,126,Locrum.html
      Przez Bośnię i Węgry do Chorwacji nie jechałam, ale zwiedzałam trochę Bośnię i oprócz punktu obowiązkowego jakim jest Mostar warto zobaczyć wodospady Kravica, miejsce polecane nam przez miejscowego Marco faktycznie warte zobaczenia
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2118821,2,137,Kravica-Bosnia.html
      Znajomy bez zielonej karty do Bośni nie wjechał.
    • antychreza Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 19:04
      Nie ma sensu robić trasy przez Bośnię, może i wygląda najkrócej, ale z tego co pamiętam drogi są dramatyczne, najlepiej skakać na autostradę najwcześniej jak się da, z Zagrzebia w okolice Trogiru to jakieś 3-4 godziny. Z Lublany do Vodice dojechałam w niecałe 5 godzin. Tata trasę z Krakowa przez Słowację i Węgry do okolic Zadaru robi w jakieś 12 godzin. Ale tata jest zaprawiony w długich trasach i zwykle odpoczywał godzinę w okolicy Węgier. Bezpiecznie trzeba liczyć ok. 16 godzin.
      2 dni w Dubrowniku bardzo ok, tylko jeśli chcecie iść na mury, to najlepiej wcześnie rano. Raz wtopiłam i poszłam ok. 13 i ja, młoda zdrowa nieźle znosząca gorąco dziewucha mało nie zeszłam z upału.
      Zależy gdzie chcecie odbić na Zagrzeb? Zakładam, że raczej w okolicach Zadaru, a nie Rijeki? Zrobiłaby chyba inaczej - tydzień na samym południu, tydzień w okolicy Zadaru albo Trogiru. Trogir to super baza na środkową Dalmację (Trogir, Split, Szibenik, Krka), a z okolic Dubrownika możecie się wyprawić choćby na Korculę i Stony i już macie ze 3 dni zajęte na wycieczki. Robić objazdówkę 1-2 dni z danej miejscowości szkoda szczególnie w lipcu-sierpniu. Umęczycie się upałami, a odległości nie są tak duże żeby nie dało się wybrać sensownej bazy na kilka dni na wypady. Baza noclegowo-gastronomiczna wszędzie jest super i nawet wysokim sezonie można od ręki znaleźć dobry nocleg.
      Paklenicą nie wędrowałam, może za 2 lata.
      • myelegans Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 19:30
        Gracias! tak wlasnie zamierzamy zrobic. Zacumowac w jednym miejscu na 5-6 dni i robic wypady.
        Czy warto np. przeprawic na Hvar samochodem, czy wskoczyc na prom w jeden dzien, wypozyczyc rowery na miejscu, wykapac sie w morzu i wrocic wieczorem?

        Dzieki wielkie dziewczyny. Cenne informacje.
        • nenia1 Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 19:34
          Myśmy płynęli na Hvar łódkami, bez samochodu, głównie na plaże zatoki Pakomina

          www.google.pl/search?q=pla%C5%BCe+zatoki+Pakomina.&espv=210&es_sm=93&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=YjQrU51dw62FB_H1gKAG&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1600&bih=1099
          • myelegans Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 21:01
            nenia, a ze glupio zapytam. Skad lodki? Wypozycza sie, czy sa przewoznicy?
            • nenia1 Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 21:43
              Łódki od miejscowych, generalnie my raczej wybieramy małe miejscowości, bardziej kameralne i o kontakt z lokalnymi mieszkańcami wtedy łatwiej, bo nie są tak zobojętnieni na tłumy turystów, właściciele kręcą się wokół swych łódek, można zapytać, polski jest zazwyczaj dobrze rozumiany.
              My płynęliśmy małymi grupkami około 10 do 20 osób, ale raz płynęłam z Makarskiej już większą jednostką i mniej mi się podobało, bo zaczyna się "komercja dla mas" np. głośna muzyka w stylu disco polo, jakieś rozwodnione soki do picia zamiast lokalnej rakiji itp. smile
              Przewoźnikami byli lokalni właściciele łódek.
        • heca7 Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 22:12
          Będzie trudno. Wiem bo za pierwszym razem zrobiliśmy taki wypad z Igrane. Tzn z Drvenika i bez rowerów wink Po prostu musielibyście załapać się na bardzo wczesny prom. Prom z Drvenika płynie 45minut. Ale czekanie na wjazd to często kilkadziesiąt minut. Dopływacie do Sucuraju i przed Wami nie ma nic. Poza Sucurajem jest akurat od tej strony wyspy pustka. Tzn musicie dostać się jedyną, krętą i wąską drogą (teraz trochę poszerzoną) praktycznie na drugi koniec wyspy. Jeśli przed Wami będą jechać kampery albo przyczepy kampingowe to przerąbane wink Nie ma jak wyprzedzić jeśli Wam życie miłe.
          Nie starczy czasu na wypożyczenie rowerów, przejechanie się nimi sensownie , kąpiel w morzu i na końcu powrót. Po prostu nic nie zobaczycie oprócz zakrętów wąskiej drogi. Jeśli już to darujcie sobie rowery. Najlepiej nasłonecznione plaże będą od południowej strony wyspy.
          Gdybyście wybrali podróż ze Splitu to też gra nie warta świeczki. Prom płynie 2 godziny w jedną stronę. Z samochodem dużo zapłacicie a trzeba być dużo wcześniej przy kasach. Wylądujecie w Starim Gradzie- urocze miasteczko ale plaży tam porządnej nie ma. Tzn jest jakaś namiastka ale p. Kasia, Polka mieszkająca na stałe na Hvarze puka się głowę i odradza stanowczo to miejsce.
          Podsumowując- jeśli chcecie liznąć Hvaru: jechać z Drvenika, przejechać słynną drogą Hvaru wink do m/w Jelsy, pozwiedzać , przejechać tunelem Pitve www.youtube.com/watch?v=Ym6MMH1eeUk na drugą stronę wyspy i tam zjechać do którejś z małych zatoczek smile
    • ola Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 19:58
      1. Ja robiłam. Mozna, ale jest ciężko. to 900 km, jakieś 100 przed Dubrovnikiem kończy się autostrada i zaczyna się wąska droga wijąca się wybrzeżem. Wyjechaliśmy z Budapesztu o 8.00 rano, dojechaliśmy o 21.00 wykończeni.
      2. Wystarczy spokojnie. To bardzo małe miasteczko.
      • 25marzka25 Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 21:48
        tak jak ktoś pisał,my w dobe z kawałkiem przejechaliśmy z Warszawy na samo południe Cro do Orebićia,Oczywiście najlepiej mieć dwóch kierowców wtedy sie tak człowiek nie umęczy,dodam że jechaliśmy z niespełna roczną córeczka która bardzo dzielnie zniosła podróż.Tam było cudnie.Zjechaliśmy całe wbrzeze od południa aż po północ do Zagrzebia.Tam nic ciekawego nie było.Na Dubrownik 2 dni to tylko po łepakach możesz zobaczyc, piekne miasto i wymaga wiecej uwagi.Co do przejazdu przez Bośnie i Hercegowine przejezdzaliśmy ,nawet się tam tankowaliśmy i wszystko było ok.Wiadomo tam troche inne klimaty ,ale nam sie podobało,przy przekraczaniu granicy nie było nawet kontroli paszportowej,chyba jak zobaczyli polskie tablice to tylko sie ukłonili i papa.Z moich obserwacji i doświadczeń najładniej jest od południa do połowy, im blizęj na północ zmienia sie klimat i roślinność.No jeszcze na wyspie Pag było fajnie ,ale juz zupełnie inna roślinność. Oczywiście są miejsca-miejscowości do których wracam,ale są też takie które zobaczyłam i tyle,wracać nie chce.
    • ioanna80 Re: Chorwacja raz jeszcze 20.03.14, 21:43
      Jechaliśmy przez Bośnię w 2007, z Trogiru, przez Mostar, Sarajewo, potem Szeged na Węgrzech. Z noclegiem w Sarajewie. Trzeba mieć zieloną karte, bezpłatnie wydaje ubezpieczyciel ztcp. Nawierzchnia w BiH spoko, ale trasa gorska, trochę serpentyniasta, wiec jedzie sie powoli. Do tego ponoc policja strasznie łapówkarska, wiec nie chcieliśmy ryzykować. ALE : obejrzenie Mostaru i Sarajewa naprawdę warte jest wysilku, na mnie zrobily ogromne wrażenie. W Sarajewie ludzie bardzo życzliwi, nawet po angielsku spokojnie szlo sie dogadać. Jeśli chcecie pozwiedzać, goraco polecam, ale jeśli tylko tranzyt, to są lepsze drogi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka