Dodaj do ulubionych

Sześciolatki - nowela ustawy.

21.03.14, 13:13
www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/uczen-wroci-do-przedszkola-nauczyciel-dostanie-asystenta,410049.html
Co myślicie?
Mnie trochę "samowola" odraczania przeraża, sporo o tym ostatnio dyskutujemy w gronie znajomych i niestety przeważa opinia odraczania choćby za cenę lewych zaświadczeń.
Cofanie ze szkoły też trochę niepokoi...
Obserwuj wątek
    • elle.hivernale Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 21.03.14, 13:30
      Czytałam o projekcie cofania dzieci do przedszkola jakiś czas temu i uznałam, że bullshit, nie ma szans na przejście. To piękne, że mogę się jeszcze dziwić.
      Moje dziecko jest z rocznika, który pójdzie podzielony i dwa lata temu większość rodziców była przekonana, że znajdzie sposób, żeby nie posłać 6 latka do szkoły. Teraz temat okrzepł i praktycznie wszyscy idą zgodnie z planem. Nie wiem w jakich rejonach są załatwiane te masowe odroczenia, znam kilkadziesiąt rodzin z sześciolatkami i odroczonych zostało dwóch, reszta nawet nie pofatygowała się do PPP.
    • dankaimirek Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 21.03.14, 13:37
      a co z dziećmi które sa w starszych klasach i mają zabrane dzieciństwo?
      • mood_indigo Zabrane dzieciństwo? 21.03.14, 13:45
        Co przez to rozumiesz?
        • dankaimirek Re: Zabrane dzieciństwo? 21.03.14, 13:51
          mood_indigo napisała:

          > Co przez to rozumiesz?


          o to że zamiast do zerówki posłałam do 1 klasy. Rok swobody by był a tak tempo niesamowite. Po kilku latach żałuje.
          • mood_indigo dankaimarek 21.03.14, 14:12
            Ale ja naprawdę nie rozumiem jak szkoła "zabiera dzieciństwo"? Konkrety.
            • jakw Re: dankaimarek 21.03.14, 18:54
              mood_indigo napisała:

              > Ale ja naprawdę nie rozumiem jak szkoła "zabiera dzieciństwo"? Konkrety.
              Spróbuj znaleźć 6-klasistę uwielbiającego szkołę...
              • joxanna1 Re: dankaimarek 21.03.14, 22:08
                >Spróbuj znaleźć 6-klasistę uwielbiającego szkołę...<

                To jest właśnie argument, którego najbardziej się obawiam. Otóż dziecko idzie do szkoły na 12 lat. Przez ten czas będzie dorastać, zmieniać się. Będzie zmieniać się jego środowisko, ba - rodzice. Na te zmiany nakładają się różnorakie oczekiwania szkolne, towarzyskie - które nie zawsze trafią na idealny moment. Cały ten okres jest wypełniony z definicji dużymi frustracjami.

                A tu - oczekiwanie, że dziecko 'będzie uwielbiało szkołę'. Zawsze? Dla mnie to jest dość wygórowane oczekiwanie od dziecka. Chociaż w tej kwestii warto dać mu spokój, pogodzić się z tym, że czasem będzie lubiło szkołę, a czasem nie. Dzieci to skomplikowane istoty, w dodatku ciągle zmieniające się.

                A wracając do pytania - tak, są takie sześciolatki. Są i siedmiolatki i dwunastolatki. Czasem lubią, czasem nie, to potrafi się zmienić z dnia na dzień.
                • jakw Re: dankaimarek 22.03.14, 01:33
                  W klasie VI u starszej córki uczniów lubiących szkołę to wogóle trudno było znaleźć. I to raczej reguła niż wyjątek. Osobiście nie sądzę, żeby w gimnazjum ulegało to drastycznym zmianom - gimnazjum nadaje się do lubienia znacznie mniej niż podstawówka. A trochę lubić to by się przydało - w końcu szkoła zajmuje istotną część zycia. A 6-7-latki zwykle szkołę lubią. Zapewne z braku doświadczenia życiowego.
                  • aguar Re: dankaimarek 22.03.14, 18:42
                    Mi się wydaje ważne, żeby chociaż na początku lubiło. Potem to już będzie rozumiało, że trzeba chodzić. Ja się cieszyłam jak miałam iść do zerówki, a potem do pierwszej klasy. Dla mnie to była nobilitacja i coś ciekawego. Dlatego martwię się, że mojego dziecka wizja pójścia do zerówki w ogóle nie pociąga i zastanawiam się czy gdyby miał rok więcej, to by dojrzał do tego, że by chciał iść.
              • 3-mamuska Re: dankaimarek 22.03.14, 03:50
                > Ale ja naprawdę nie rozumiem jak szkoła "zabiera dzieciństwo"? Konkrety.
                Spróbuj znaleźć 6-klasistę uwielbiającego szkołę...

                W UK dzieci ida do szkoły do "zerówki szkolnej" gdy ukończą 4 latka , warunek skończonych a nie roczniokowi.
                I jestem pewna ze 95% dzieci lubi szkole.
                Moje chodzą od 4+ roku zycia , juz cała 3 i wszystkie syn w gimnazjum i corka w 5 klasie i najmłodszy 6 latek w 1 klasie.

                Wiec to wcale nie zabieranie dzieciństwa.
                • fifka02 Re: dankaimarek 22.03.14, 20:45
                  I w dodatku chodzą codziennie na 6 godzin, i w mundurkach. I nikomu się krzywda nie dzieje.
                • mado.piag Re: dankaimarek 23.03.14, 09:25
                  Właśnie chyba zauważyli, że dzieci 4 letnie nie są gotowe, bo chcą to zmienić
                  agnieszkastein.pl/za-duzo-za-wczesnie/
                  • fifka02 Re: dankaimarek 23.03.14, 10:05
                    Bardzo przepraszam, ale pani psycholog, prywatnie zqaangażowana w skrajną metodę wychowawczą, jaką jest rodzicielstwo bliskości, która nie jest przecież jedynie słuszną i obowiązkową metodą, która to pani psycholog żyje i pracuje w Polsce z tego co wyczytałam, najwyraźnej nie ma pojęcia, że w UK czterolatki nie siedza w ławkach, nie mają dzwonków, większość czasu się bawią, a te elementy dyscypliny, jak wymaganie, zeby wszystkie w jednym czasie zjadły lunch na siedząco rpzy stole bez gonienia po sali, albo wszytkie naraz słuchały jak sie czyta książkę, a nie robiły w tym czasie co chcą, to nie żadna trauma i czterolatek jest na to gotowy. Ba, czterolatkowi potrzebna jest taka rutyna, żeby czuł się bezpiecznie. Pani psycholog chyba zapomina, że w UK tez jest cos takeigo, jak kiełbasa wyborcza, i z taką mamy tu doczynienia. smile
            • mood_indigo jakw 21.03.14, 20:07
              A siedmiolatek już lubi? Sorki, idiotyczny niby-argument, pytam o konkrety.
              • jakw Re: jakw 22.03.14, 01:34
                To może najpierw konkretnie przeczytaj , a nie wymyślaj to co napisałam wink
          • zofijkamyjka Re: Zabrane dzieciństwo? 22.03.14, 20:23
            dankaimirek napisał:

            > o to że zamiast do zerówki posłałam do 1 klasy. Rok swobody by był a tak tempo
            > niesamowite. Po kilku latach żałuje.

            O ja tez bym 5 klasistke cofnęła do przedszkola, ale by frajde miała.... smile
        • anika772 Re: Zabrane dzieciństwo? 21.03.14, 13:52
          Dankaimirek, nic. Przecież nie cofniesz dziecka z IV klasy do III? A może jednak?
          Albo można o odszkodowanie za "zabranie dzieciństwa" walczyć...
          • dankaimirek Re: Zabrane dzieciństwo? 21.03.14, 14:04
            anika772 napisała:

            > Dankaimirek, nic. Przecież nie cofniesz dziecka z IV klasy do III? A może jedna
            > k?
            > Albo można o odszkodowanie za "zabranie dzieciństwa" walczyć...


            moze tuska cofniemy do przedszkola, nie wiem czy podoła...
            • paul_ina Re: Zabrane dzieciństwo? 21.03.14, 21:46
              Patrzyłam dziś na jego tępą gębę przy wyłączonym dźwięku, drapał się po szyi jak małpa człekokształtna. Nie podołałby.
              • mood_indigo paul_ina 21.03.14, 21:56
                Jarosław uadniejszy?
                • paul_ina Re: paul_ina 21.03.14, 23:37
                  Żaden mi się nie podoba.
    • anika772 Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 21.03.14, 13:49
      Co za shit. Samorządy, jeśli będą "mogły", a nie "musiały", to nie zatrudnią nawet połowy asystenta.
      Możliwość cofania dzieci z I klasy do zerówki spowoduje, raz- dyskomfort dziecka, dwa- potężny bałagan administracyjno-organizacyjny. Liczba oddziałów i ich liczebności w przedszkolach i szkołach, liczba nauczycieli. Ministerstwo zapomniało, że tego typu "drobiazgi" opracowuje się w szkołach w marcu (a może kwietniu?).
      • mood_indigo Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 21.03.14, 14:07
        No arkusze organizacyjne dopina się do końca maja zwykle. Też myślę, że to nie do zorganizowania na przyszły rok szkolny na pewno, heh.

        A co do asystentów uważam w drugą stronę chyba - szkoły mogą mieć furtkę do oszczędzania na etatach nauczycieli. Inna sprawa: skoro asystenci mają mieć przynajmniej takie samo wykształcenie jak nauczyciel to właściwie... czemu nie?
        • anika772 Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 21.03.14, 14:11
          Zaraz zaraz. Asystent ma być dodatkiem do nauczyciela, a nie zamiast.
          • mood_indigo Asystent. 21.03.14, 14:16
            W zamierzeniu - jasne. Ale patrz: masz nauczyciela na KN który pracuje 22 godziny dydaktyczne za, uogólniając, 2 tysiaki. Ma ferie, wakacje, święta wolne - wiadomo. I masz asystenta, który ma wykształcenie takie samo jak nauczyciel, pracuje za taką samą lub mniejszą kasę, i pracuje na kodeks - 40h/tydzień, bez ferii i wakacji. Jesteś samorządem: kto jest tańszy?
            • anika772 Re: Asystent. 21.03.14, 14:31
              Jasne, że asystent. Pytanie, czy można zastąpić nauczyciela asystentem? Raczej nie, więc nauczyciel jest bezpieczny.
              Inna rzecz, żaden samorząd nie zatrudni asystenta, jeśli może to zrobić, a nie- musi.
              • aga_sama Re: Asystent. 21.03.14, 23:56
                No ale asystent może być opiekunem w świetlicy?
                może prowadzić kółka zainteresowań?
                Lato w mieście może obsłużyć?

                Możliwość cofania jest dobra, ale dla jakiś promili dzieci. Jak to się zrobi masowa praktyka, to stracą na tej możliwości samorządy, ale stracą też dzieci młodsze, bo te cofane dzieciaki będzie trzeba upchać w już istniejących grupach. Więc ja bym się bardzo mocno zastanawiała nad cofaniem - klasy pierwsze od tego roku mają mieć po 25 uczniów, ale ten przepis nie będzie obowiązywał w grupach przedszkolnych. I realna wydaje się sytuacja, że z klasy pierwszej cofa się piątkę dzieci, co oznacza że w zerówce (w tym samym budynku szkolnym) mamy tych dzieciaków ponad 30...
              • moofka Re: Asystent. 23.03.14, 09:35
                Pomysł z asystentem jest beznadziejny, zepsuje bardzo szkolna atmosferę, podzieli grono na równych i rowniejszych
                • mado.piag Re: Asystent. 23.03.14, 09:44
                  moim zdaniem dużo jest bezrobotnych pedagogów, absolwentów którzy z pocałowaniem ręki wezmą taki etat, żeby pracować w swoim zawodzie i zdobyć doświadczenie.
                  • moofka Re: Asystent. 23.03.14, 09:51
                    Tak, ja nie kwestionuje zasadności asystenta, on sie bardzo przyda, ale dlaczego nie na karcie?
                    • mado.piag Re: Asystent. 23.03.14, 10:05
                      Moim zdaniem, też lepiej byłoby gdyby byli na karcie, ale w sytuacji braku pracy wśród nauczycieli, absolwentów takie rozwiązanie też jest dobre.
                    • iwles Re: Asystent. 23.03.14, 10:11
                      Pewnie dlatego, ze asystentka nie wykonuje pracy dydaktycznej, nie przygotowuje sie do lekcji, nie przygotowuje materialow dla dzieci, nie prowadzi zajec, nie wymyska scenariuszy, nie sprawdza prac domowych itd.
                      To jest wlasnie to, co mowia nauczyciele, ze ich praca to nie tylko godziny przy tablicy.
                      Nie wiem, czy dobrze pamietam, ale asystent w przedszkolu tez byl chyba na wiecej godzin dziennie zatrudniony niz nauczycielki.
                      • moofka Re: Asystent. 23.03.14, 13:22
                        To jest pomoc nauczyciela - obowiązki niani, wolnej i sprzątaczki. Nikt od niej nie wymaga kwalifikacji, przygotowania pedagogicznego i asystowania w dydaktyce. W klasach integracyjnych funkcjonuje nauczyciel wspomagający, który ma świetne przygotowanie, pomaga uczniom z trudnościami, ale jest nauczycielem na karcie jak najbardziej
    • wiecznie-zapominam-login sale lekcyjne w piwnicy? 21.03.14, 18:24
      kiedy myślę że sejm nic głupszego nie wymyśli pojawia się taka perełka tongue_out
      Dla dziecka cofanie ze szkoły to mega trauma i hańba (w języku potocznym) i gdzie niby dyrektorka ma takie dziecko w środku roku w przedszkolu umieścić? Najpierw przymusowo wcielają sześciolatki do szkół a później w szkołach będą teksty "jest jak jest, jak się nie podoba to można do przedszkola wrócić" W przedszkolach nie na miejsc, wszędzie tam gdzie można było już utworzono sale zajęć, jedyne wolne tereny do zagospodarowania w przedszkolach to piwnica, obieralnia do warzyw i ubikacja dla nauczycieli.
      Czy może wyrzucić z grupy czterolatków jakiegoś przedszkolaka i tam upakować cofniętego ze szkoły sześciolatka?
      • hugu Re: sale lekcyjne w piwnicy? 22.03.14, 06:19
        Jak rodzice zrobią dziecku traumę z wycofania, to rzeczywiście, trauma będzie.
        Osobiście nie rozumiem, co takiego przerażającego w sytuacji rezygnacji z czegoś, co nie odpowiada, na rzecz czegoś, co odpowiada bardziej. Chyba to tylko przerażony konserwatyzm.

        Moim zdaniem takie wycofanie może być całkiem fajną lekcją życia dla dziecka pt. "Jeśli wdepniesz w nieodpowiednią sytuację, nie musisz w niej tkwić siłą inercji albo też "bo nie wypada zmieniać zdania i lepiej już cierpieć".

        Dziecko, które za młodu przejdzie cykl: nadmierny dyskomfort - lek przed zmianą - aktywna reakcja, determinacja i zmiana - ulga i nowy, lepszy ład, jako dorosły pewnie nie będzie skłonne do jakiegokolwiek marnowania sobie życia w imię "Bo jak się powiedziało A.."
    • mynia_pynia Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 21.03.14, 19:40
      A prawda jest taka, że znowu zabrano po kilka milionów które miały dostać samorządy na rozbudowę i przystosowanie szkół.
      Właściwie rządowi jest na rękę ten cały burdel, milion od gminy a,b,c .... i jest na butelczyne dobrego winka wink.
    • misiowamama-2 Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 21.03.14, 21:43
      Ręce, cycki opadają.
      Kolejny debilny pomysł...
      Ciekawe jak w praktyce zamierzają to zrobić. Że niby nagle znajdzie się miejsce w przedszkolu dla "cofniętego" dziecka??? Przecież wszyscy wiedzą jak jest z rekrutacją do przedszkoli, za mało miejsc itp.
      Nie mówiąc o dziecku. Jak niby wytłumaczyć sześciolatkowi powód cofnięcia, wydalenia ze szkoły. Ze niby co? "Kochana córeczko, okazało się że jesteś za głupia na szkołę"???
      Nie no po prostu niedobrze mi się robi na samą myśl o pomysłach , kolejny MEGA kretyński pomysł.

      ps. Odroczyłam swoje dzieci wink


      • hugu Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 06:25
        Ja też odroczę za rok, ale nie widzę problemu z atrakcyjnym sprzedaniem dziecku sytuacji wycofania z pierwszej klasy.
        Ludzie, trochę zdolności PR-owych u rodziców, trochę rozumu u nauczycieli - i "cofnięty" czuje się jakby wygrał w Lotto!
        Można np. metodą znaną ze szkoleń dotyczących zwalniania z pracy: mówi się delikwentom, że ich szczególne talenty wymagają zupełnie innych warunków rozwoju niż daje ta firma, więc powinni dążyć nową, lepsza droga do swojego niewątpliwego sukcesu... itp, itd. Ludzie to kupują. A co dopiero sześciolatki? wink
        • misiowamama-2 Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 20:13
          bzdury pleciesz
          • hugu Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 23.03.14, 15:32
            Powalił mnie twój wyrafinowany styl oraz talent polemiczny! wink
    • jakw Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 01:42
      Ale dlaczego cię przeraża? Przecież nikt twojego dziecka nie będzie samowolnie odraczał albo cofał. Jeśli ktoś chce odroczyć swoje dziecko - to czy na pewno jest to twój problem?
      • tomcug Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 10:39
        Głupota i tyle. Po raz kolejny przedszkole będzie traktowane jak przechowalnia dla dzieci. Gdzie mają pójść te cofnięte? W przedszkolu podobnie jak w szkole obowiązuje reguła, że w grupie ma być 25 dzieci, nie więcej. I co teraz? Dyrektorki mają zostawiać wolne miejsca u starszaków tak na wszelki wypadek? (kto na to pozwoli w dobie oszczędności?). Czy będzie się w imię dobra dziecka "dokoptowywać" do trzydziestki?
        I proszę mi nie mówić o pozytywach cofnięcia dzieci w trakcie roku szkolnego i wciskaniu im, że to dlatego, że są takie wspaniałe i wyjątkowe. Dzieci więcej rozumieją niż się nam wydaje. To zawsze będzie dla dziecka stres i spowoduje brak wiary w siebie i własne możliwości.
        A to, co w tej chwili dzieje się w poradniach na moim terenie jest chore: dziecko, które ma naprawdę potrzebę korzystania z porady psychologa jest odstawione na bok, bo teraz nagminnie panie zajmują się odraczaniem dzieci na życzenie rodziców.
        A wszystko to kiełbasa przedwyborcza, chodzi o to, żeby rodzicom wydawało się, że mają więcej do powiedzenie w tej kwestii niż mają i mogą więcej niż mogą.
        • hugu Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 23.03.14, 15:46
          No i co z tego, ze dziecko się czasowo zestresuje sytuacją cofnięcia?
          Lepszy jeden większy a przejściowy stres wynikający z cofnięcia, niż stały stres i kompleksy z powodu nienadążania za klasą.
          Poza tym większość ludzi, dzieci także, ma silne wewnętrzne mechanizmy obronne i skłonność do chwytania się każdego argumentu, który pozwala otrząsnąć się z poczucia dyskomfortu. Zdrowe, witalne istoty dość chętnie "kupują" wszystko, co je broni i wzmacnia. Odroczenie może być stresem dla dziecka, ale może nim tez być rozwód, śmierć babci, zmiana miejsca zamieszkania i rozstanie z całym znanym sobie światem...
          Bieg świata nie staje w miejscu, bo zmiany stresują dzieci.
      • mood_indigo Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 10:48
        jakw napisała:

        > Ale dlaczego cię przeraża? Przecież nikt twojego dziecka nie będzie samowolnie
        > odraczał albo cofał. Jeśli ktoś chce odroczyć swoje dziecko - to czy na pewno j
        > est to twój problem?

        W sporej części jest to mój problem bo moja córka jest 2009 i pójdzie do szkoły z rocznikiem swoim, połową 2008 oraz odroczoną częścią 2008. Więc niejako tak, maksymalne przepełnienie klasy to też i mój problem.
    • nombrilek Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 12:23

      No rewelacja po prostu, jak już się dziecko zaadaptuje, będzie miało nowych kolegów, to bach, w łeb, nie nadajesz się mały.
      Super
    • krejzimama Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 12:42
      Jak to jest?
      Dziecko emamy i większości mama analogowych jak wynika z ich opowiadań to geniusze.
      W wieku 3 do 5 lat chodza przynajmniej na 10 zajęć dodatkowych. Zamiast na plaży wolą spacerować po Wiedniu podziwiając secesyjna architekture i chłonąć atmosfere miasta. Grają tylko w kreatywne gry i zabawy pobudzające myślenie. Jedzą tylko zdrową żywność, któa wspomaga rozwój fizyczny intelektualny.
      Jednak jak przychodzi wiek 6 lat i mają iść do pierwszej to okazują się, że to małe debile.
      • misiowamama-2 Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 20:10
        krejzimama napisał:

        > Jednak jak przychodzi wiek 6 lat i mają iść do pierwszej to okazują się, że to małe debile.<

        Mega debil się odezwał
      • fifka02 Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 20:52
        O przepraszam. Ja tu trafiłam przypadkiem, bo się zgubiłam w drodze na forum dla matek wyrodnych. Także ja zdziwiona nie będę, ja mi się dziecko w geniusza nie rozwinie. smile
      • iwles Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 23.03.14, 10:14
        Jakaz piekna manipulacja, ulepic z setek roznorodnych dzieci jedno big_grin
      • ivaz Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 06.05.14, 10:41
        No własnie to samo pisałam w któryms z wcześniejszych wątku odnoszacych sie do tego tematu, dzieci e-mam zawyczaj są ponad przeciętne, zawsze intelektem przewyższają rówiesników, a jak przychodzi co do c zego te małe geniusze nie nadają się do szkoły trzeba odraczać.
    • jak-nie-ja-to-kto Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 13:00
      Czyli dzieci z pierwszej połowy nie trzeba odraczać? Tylko mogą zostać w zerówce?
      • mood_indigo jak-nie-ja-to-kto 22.03.14, 13:08
        Nie no, jak...? Zostaje jak było jeśli chodzi o roczniki.
        • tomcug Re: jak-nie-ja-to-kto 22.03.14, 16:27
          Czyli jak? Widzę, że nie wszyscy jeszcze to ogarniają. Do szkoły muszą iść wszystkie dzieci z rocznika 2007 (te, które pozostały w zerówce lub przedszkolu) i te z pierwszego półrocza 2008 roku (właśnie tym dzieciom rodzice mogą załatwić odroczenie, chociaż na dobrą sprawę siedmiolatek też takie odroczenie może dostać, jeśli są podstawy. Zdarzały się przypadki odroczenia tych dzieci jeśli ewidentnie nie osiągnęły szkolnej dojrzałości i jeśli rodzić wykazał taką wolę). Dzieci urodzone po 30 czerwca 2008 roku mogą, ale nie muszą iść do pierwszej klasy i to im odroczenie jest niepotrzebne.
          • mood_indigo Re: jak-nie-ja-to-kto 22.03.14, 21:11
            No toć piszę, że roczników nowelizacja nie zmieniła.
      • misiowamama-2 Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 22.03.14, 20:12
        Dzieci urodzone w pierwszej połowie 2008 mają obowiązek iść do szkoły i właśnie te można odroczyć. Urodzone z drugiej połowy nie mają takiego obowiązku i to rodzice decydują o posłaniu do szkoły
    • lauren6 Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 23.03.14, 10:06
      Polska szkoła wg rządu: nauczyciele pełnoprawni pracujący na KN 20h w tygodniu oraz asystenci na umowie zlecenie, pracujący 40h tygodniu, a w wakacje i ferie siedzący na bezrobociu. OJP.
      • mary_lu Re: Sześciolatki - nowela ustawy. 23.03.14, 15:47
        Umowa zlecenia??? Od kiedy praca w określonym przez pracodawcę miejscu i godzinach spełnia te warunki? Lata temu było to niezgodne z prawem pracy, zmieniło się coś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka