Dodaj do ulubionych

Pokłócone nastolatki

03.04.14, 16:49
Taka sytuacja szkolna.
Dzień przed sprawdzianem w klasie 6, moja córka umówiła się z koleżankami, że pójdą do knajpki po sprawdzianie na koktajl owocowy. Następnego dnia dowiaduję się, że moje dziecko otrzymało punkty ujemnie za niewłaściwe zachowanie wobec koleżanki.

Okazuje się, że jedna z dziewcząt tuż po sprawdzianie powiedziała drugiej, że nie idzie z nimi, bo one tak postanowiły (wcale tego z resztą nie konsultując). Przy rozmowie nie było moje córki, była za to inna koleżanka, która nie sprzeciwiła się jej słowom. Dzieciak poskarżył się matce, nauczycielce szkoły, która przekazała wychowawczyni informację o zajściu.
Dziewczynki poszły do knajpki, a koleżanka doszła do nich mimo wszystko i podeszła zapytała się o przyczynę odtrącenia. Wtedy wszystkie, w tym moje dziecię, za prowodyrką całego zdarzenia przytaknęły, że i one podjęły taką decyzję.

Nie potrafi powiedzieć dlaczego to zrobiła, lubi tę koleżankę, jednak też jej zależy na przyjaźni z tą drugą. Wychowawczyni zareagowała dość stanowczo, po rozmowie postawiła dziewczynom po równo punktów ujemnych.

Rozmawiałam z córką, rozumie, że zrobiła błąd i już przeprosiła pokrzywdzoną koleżankę, ale punkty ujemne są i nie winem czy trochę nie za ostro postawione, może z racji tego, że matka nauczycielka.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 16:54
      Wychowawczyni ingeruje w to kto z kim po lekcjach (!) utrzymuje kontakty towarzyskie i umawia się?! Szokujące.
    • priszczilla Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 16:54
      To tylko punkty, po co to tak przeżywać?
    • ichi51e Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 16:56
      Wiem ze to dziwne z moich ust ale nie rozumiem kto kogo odrzucil i ktos kim poszedl uncertain
      Nieustotne w sumie - matka tej dziewczynki jest jednoczesnie ich nauczycielka? Jakies tam punkty dostaly tez mi tragedia... Ale w sumie jak to sie ma do wolnosci zadawania z kim soe czlowiekowi podoba... Poczekam na eozwoj wydatzen przed zaopiniowaniem.
      • aka10 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:01
        Nauczycielce nic do tego, co dzieci w wolnym czasie robia. To raczej ja nalezy gdzies zglosic za wscibskosc, wysluchiwanie plotek i dziecinne zachowanie.
        • aka10 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:03
          Ps. Powinnas to zglosic do dyrektorki i powiedziec, ze nie zyczysz sobie wtracania sie nauczycielki w zycie "prywatne" Twojej corki.
          • aglod2 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:08
            To jednak podstawówka, do dyrektorki nie pójdę bo niby po co. Moja też musi się nauczyć odpowiadać za swoje czyny.
            • triss_merigold6 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:12
              A co ona zrobiła złego?
            • ichi51e Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:13
              Mozna by powiedziec ze sa sprawy szkolne i sprawy prywatne ale w sumie po co. Sprawy niea co ciagnac.
        • triss_merigold6 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:06
          Dokładnie. Szkoła powinna się interesować i interweniować, gdyby koleżankę pobiły, ublizaly jej, ośmieszyły na portalu spolecznosciowym, nękały itd. ale nie dlatego, że zmienily się dziewczynom plany kawiarniane. Jakaś totalna inwigilacja, koszmar.
          • ichi51e Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:12
            Dziwne. No rozumiem ze lasce bylo przykro ale na pewno to nie wzbudzilo w reszcie sympatii do niej.
            • aglod2 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:18
              Z drugiej strony nie chciałabym, by tak potraktowano moją córkę.
              • aka10 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:23
                aglod2 napisała:

                > Z drugiej strony nie chciałabym, by tak potraktowano moją córkę.

                Pewnych spraw nie da sie uniknac. Samo zycie. Wszystkiego kontrolowac sie po prostu nie da. 6-ta klasa, to juz nie male dzieci, czasami musza sobie same radzic. Zobaczysz, jak to potem potrafi byc w gimnazjum czy liceum.
              • iwoniaw Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:33
                Toż nikt by chyba nie chciał, by tak potraktowano jego dziecko, sama autorka wątku była zdziwiona, że jej córka się tak zachowała wobec koleżanki i uznała przeprosiny za zasadne - no ale bycie niemiłym dla kogoś i wykluczenie go z wyjścia _towarzyskiego_ _pozaszkolnego_ to jeszcze jednak daleko od szykanowania podpadającego pod obniżenie oceny ze sprawowania, litości!
                Serio któraś z Was, gdyby to jej pokrzywdzone w ten sposób i rozżalone dziecko przyszło ze skargą, jako rozwiązanie widziałaby odjęcie punktów z oceny z zachowania Zosi/Krzysia, która/y się nie chce bawić z waszym potomkiem? No bez jaj.
                • aka10 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:37
                  iwoniaw napisała:

                  > Toż nikt by chyba nie chciał, by tak potraktowano jego dziecko, sama autorka wą
                  > tku była zdziwiona, że jej córka się tak zachowała wobec koleżanki i uznała prz
                  > eprosiny za zasadne - no ale bycie niemiłym dla kogoś i wykluczenie go z wyjści
                  > a _towarzyskiego_ _pozaszkolnego_ to jeszcze jednak daleko od szykanowania podp
                  > adającego pod obniżenie oceny ze sprawowania, litości!
                  > Serio któraś z Was, gdyby to jej pokrzywdzone w ten sposób i rozżalone dziecko
                  > przyszło ze skargą, jako rozwiązanie widziałaby odjęcie punktów z oceny z zacho
                  > wania Zosi/Krzysia, która/y się nie chce bawić z waszym potomkiem? No bez jaj.
                  >

                  Brawo! smile
                  • l0dowa Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:43
                    W sumie dzień był szczególny, pierwszy w życiu egzamin, a koleżanki dodały jej stresu swoim zachowaniem.
                    • iwoniaw Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 18:18
                      Może były zestresowane swoim szczególnym dniem i z nerwów im odbiło?
    • elle.hivernale Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 17:18
      To teraz nauczyciele zajmują się takimi problemami? surprised
      Ja układy między dziewczynami w podstawówce wspominam jako francuski dwór, wszędzie pakty pokojowe albo wojny, które zmieniały zresztą bardzo szybko środek ciężkości, osoby uczestniczące i powody wink Nie wspominam tego dobrze, ale to była ważna lekcja życia w społeczeństwie, niestety.
    • mamaemmy Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 18:35
      To jakiś żart?
      Nauczycielka ma 12 lat ?
      Co ją obchodzi,kto z kim w czasie wolnym chodzi do kawiarni ??
      Absurdalna sytuacja,aż nie wierzę.
    • lauren6 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 18:37
      Dobrze jej te punkty zrobią. Następnym razem może dwa razy się zastanowi zanim postąpi głupio, bo koleżanka, której się chce podlizać tak robi. Wytłumacz córce, że warto mieć własne zdanie i go bronić, a nie być głupią owcą, która bezmyślnie przytakuje jakiejś dziuni.
    • nitka111 Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 18:43
      Mam dziecko w 6 klasie i wiem, że różnie bywa, ale obniżanie oceny z zachowania ( bo do tego sprowadzają się ujemne punkty) za to co robią uczniowie PO lekcjach, nie mieści mi się w głowie i rozmawiałabym z wych. jeszcze tego samego dnia lub następnego, przy braku reakcji poszłabym do dyrekcji.
      Rozmowa z dzieckiem to jego zachowaniu i przeproszenie koleżanki to inna sprawa - bezdyskusyjna, ale ja cały czas uczę swoje dzieci odpowiedzialności za słowa.
      • verdana Re: Pokłócone nastolatki 03.04.14, 21:05
        Jestem za, a nawet przeciw. Punkty ujemne są tu idiotyczne, bo moralności nie uczy się stopniami. Ale samo zachowanie nauczycielki i zwrócenie uwagi na to, ze dziewczyny bez powodu wykluczają jedną z koleżanek i robią jej przykrość - bardzo w porządku. Nieważne, czy po lekcjach czy nie, nauczyciel powinien nie tylko uczyć programu, ale także wychowywać. Oczywiście, to wszystko tylko wtedy, jeśli koleżanka została wykluczona z czystej złośliwości, bo na zasadzie "z nią się nie bawimy". Jeśli był racjonalny powód, to całkiem inna sprawa.
        No i w rezultacie córka Autorki jednak zastanowiła sie nad swoim zachowaniem, uznała, ze to było nie w porządku. Gdyby nauczycielka nie zareagowała - skrzywdzona byłaby nie tylko wykluczona koleżanka, ale także dziewczyny, które nie nauczyłyby się, że pewnych rzeczy się kolegom nie robi.
        Z drugiej strony - jeśli to zachowanie miałoby skutkować obniżeniem oceny z zachowania w 6 klasie, gdy dla wielu osób jest ona istotna z punktu widzenia dostania sie do gimnazjum, to ja bym tego tak nie zostawiła - dziewczyny nie zrobiły nic aż tak poważnego, aby utrudniać im naukę w dobrej szkole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka