Dodaj do ulubionych

Naprawdę nie wiem, jak to możliwe.

11.04.14, 11:41
O głodówkę mi się rosschodzi...

Wczoraj cały dzień byłam w delegacji, było mocno nerwowo i tak jakoś wyszło że zjadłam tylko dwie kanapki (ale spore). Dziś rano śniadanie do pracy nie pobiegło za mną, w związku z tym zjadłam pierwsze jedzenie przed chwilą.
No i mało nie umarłam - zimno mi było, trzęsawka, zawroty głowy - myślałam żem ciężko chora. A po jedzeniu okazało się, że nie jestem chora, tylko po prostu głód tak na mnie działa. Już mi ciepło, głowa przestała się "zawracać", widzę normalnie nie podwójnie, kolana się pode mną nie uginają.
A przecież nie głodowałam, po prostu jadłam mniej i miałam trochę dłuższą przerwę pomiędzy posiłkami. To JAK - wyjaśnijcie mi - można nie jeść nic, tylko pic, przez takie na przykład trzy dni? Przecież bym zeszła...
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 11:43
      eee to najczarniejszy scenariusz. Organizm by się przyzwyczaił.
    • ichi51e Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 11:46
      Najgorsze sa 3 pierwsze dni. Potem organizm sie przestawia. Zobacz ile na yt filmnow ludzi ktorzy po raz kolejny robia post 40dniowy... Sa filmy dzien po dniu dokladnie opisuja co czuja.
    • ichi51e Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 11:47
      A i najgorsze jest zjesc troche - bo wtedy organizm sie ludzi ze jedbak bedzie to zarcie i sie dopomina... No i kanapki jadlas - jakbys zjadla bialko albo tluszcz to by sie tak nio ssalo
    • rhaenyra Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 12:10
      jak sie okazuje mozna nawet 3 razy po 40 dni tongue_out
      www.youtube.com/watch?v=jxX76bwgc08
      • kozica111 Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 12:18
        Ta ostatnia to juz chora ewidentnie.

        Co do pytania - można, organizm sie dostosowuje, przechodzi na spalanie wewnętrzne ale to po 4-6 dniach.Ty doświadczyłaś tego co jest dokuczliwe na początku - spadki cukru.
        • rhaenyra Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 12:34
          ale eksperyment ciekawy
    • antyk-acap Hipoglikemia 11.04.14, 12:16
      Toć to typowe objawy hipoglikemi. Dostarczyłaś organizmowi cukrów i minęło. Zrobiłbym sobie na twoim miejscu próbę insulinową.
      • nisar Re: Hipoglikemia 11.04.14, 13:23
        Jestem obciążona genetycznie skłonnością do cukrzycy i miałam ją w ciąży, ale teraz cukry mam w normie. Natomiast istotnie, źle reaguję na brak pożywienia także fizycznie.
    • feel_good_inc Ot, normalne 11.04.14, 12:19
      Cukier ci spadł i organizm wpadł w panikę.
      Za pierwszym razem objawy rzeczywiście można porównać do grypy, potem się organizm przyzwyczaja i nawet nie zauważasz.
      • snakelilith Re: Ot, normalne 11.04.14, 12:52
        feel_good_inc napisał:

        > Cukier ci spadł i organizm wpadł w panikę.
        > Za pierwszym razem objawy rzeczywiście można porównać do grypy, potem się organ
        > izm przyzwyczaja i nawet nie zauważasz.

        Do głodówek radzę się nie przyzwyczajać, bo to przyzwyczajenie to zwykłe dopasowanie metabolizmu do mniejszej ilości dostarczanej energii, czego konsekwencją jest oszczędniejsze spalanie. Można się w ten sposób z czasem pięknie dorobić otyłości, a przy odpowiedniej genetycznej predyspozycji nawet chorób metabolicznych jak cukrzyca typ 2. Ponieważ nie można wiecznie głodować i kiedyś zaczyna się znowu jeść, organizm sygnalizuje zaburzony metabolizm hyperinsulinemią, pokazującą się dramatycznie odczuwanym spadkiem poziomu cukru pomiędzy posiłkami. Hyperinsulinemię można kontrolować regularnymi, dopasowanymi do zapotrzebowania organizmu, trzema (bez żadnych przegryzek) posiłkami dziennie, plus aktywność fizyczna dla podniesienia wrażliwości komórek na insulinę. W wielu przypadkach pomaga także częściowe ograniczenie węglowodanów, najlepsza jest rezygnacja z węglowodanów podczas kolacji. Po kilku tygodniach wahania cukru mijają a przy okazji, osoby z nadwagą mogą w mało bolesny sposób nieco schudnąć.
    • anika772 Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 12:39
      Od jakiegoś czasu robię sobie czasami post całkowity, trwa dobę, a właściwie dobę plus noc. Nie jest to łatwe, ale daję radę bez większych problemów. Co dziwniejsze, jest mi o wiele łatwiej nie jeść nic zupełnie, niż zjadać tylko trochę. Wychodzi na to, że po jedzeniu jestem głodna i potrzebuję kolejnego jedzenia. Czyli- jeśli zjem śniadanie, to o dalszym niejedzeniu w ciągu tego dnia nie ma mowy. Taką trzęsionkę też bym miała zapewne w opisanej sytuacji. Cukier w normie.
      • snakelilith Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 13:03
        anika772 napisała:

        > Co dziwn
        > iejsze, jest mi o wiele łatwiej nie jeść nic zupełnie, niż zjadać tylko trochę.
        > Wychodzi na to, że po jedzeniu jestem głodna i potrzebuję kolejnego jedzenia.
        > Czyli- jeśli zjem śniadanie, to o dalszym niejedzeniu w ciągu tego dnia nie ma
        > mowy. Taką trzęsionkę też bym miała zapewne w opisanej sytuacji. Cukier w normi
        > e.

        To nie dziwne, a typowe. A przy hyperinsulinemii cukier jest najczęściej w normie. Problem zaczyna się przy gdy hyperinsulinemia przechodzi w insulinooporność i w początki cukrzycy. To długi proces, kiedyś podwyższony cukier pokazywał się dopiero w podeszłym wieku, dziś dotyczy to coraz młodszych ludzi. Bardzo odradzam ci głodowanie, trenujesz w ten sposób swój organizm do jeszcze oszczędniejszego obchodzenia się z energią i stymulujesz insulinooproność. Nawet jak na początku jest to nieprzyjemne, staraj się koniecznie zjeść duże śniadania. Jedz regularnie, co 5 godzin, nie rezygnuj z żadnego posiłku, a z czasem sytuacja się wyrówna. I w ogóle co to za pomysł wytrzymywanie głodowania? Do czego to ma być niby dobre? Jeżeli chcesz się dorobić otyłości, to proszę bardzo, bo regularne niskokaloryczne diety, to wstęp do kariery grubasa.
        • rhaenyra Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 13:38
          ty jakas misje masz???
        • anika772 Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 13:51
          Dzięki. Jednodniowe głodówki miałyby służyć oczyszczaniu i daniu układowi trawiennego "oddechu". Powiadasz, że to zły pomysł?
          Badam się regularnie i do dziś wierzyłam, że mogę wynikom wierzyć. Jak w takim razie mam sprawdzić, upewnić się, że jest ok?
          • dlania Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 18:55
            Ja tez wielokrotnie czytałam o zdrowotnych, oczyszczających właściwościach głodówek lub półgłodówek, także w czasopismach o zdrowiu, wegetariańskich. Wystepują tez w wielu kulturach jako zalecenie religijne. To co, oni wszyscy kłamią i chcą nas zabić?
            .
            • antyk-acap Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 19:09
              Kiedyś puszczanie krwi też było powszechnie uznawane za zdrowe. Zauważyłaś że nigdzie nie można znaleźć czym są te toksyny? Zawsze używa się ogólników. Nie bez powodów.
              • dlania Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 19:36
                Hmm... Z drugiej strony najbardziej długowieczni ludzie na świecie często wspominają o głodówkach lub bardzo małych porcjach jedzenia... MOże w warunkach "naturalnych", u zwierząt, ta głodówka jest fizjologicznie korzystna, ale u człowieka Zachodu, z jego porąbanym i wciąż zakłócanym metabolizmem (cukier, cukier i jeszcze raz cukier) - to nie działa?
                • antyk-acap Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 20:02
                  Chodzi raczej o nieobżeranie się a nie o obżeranie a potem głodzenie.
        • barbibarbi Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 19:18
          Najnowsze badania dowodzą, że poszczenie jest zbawienne, stymulujące i ozdrawiające dla całego organizmu. Osoby długowieczne często nie dojadają. Tak jak morsy kąpią się w lodowatej wodzie żeby stymulować siły odpornościowe, krioterapia jest lekarstwem na wiele chorób, tak post uzdrawia nasze ciało. Jeden z ciekawych programów na ten temat, tutaj mam tylko fragment ale na pewno można gdzieś znaleźć cały odcinek, inne programy z tej serii też arcyciekawe. Może warto czasami zrewidować swoje poglądy?
          www.youtube.com/watch?v=DwX-GDBG_00
          • barbibarbi Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 19:28
            o tu jest ten program:
            video.anyfiles.pl/Post+i+d%C5%82ugie+%C5%BCycie/Nauka+i+technologia/video/74904
    • princess_yo_yo Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 12:41
      tak sie objawia spadek cukru ponizej poziomu normalnego dla danego organizmu.
      czlowiek z w miare normalna gospodarka cukrowa nie powinien chyba miec objawow ale nie wiem jak to jest jak sie nie ma spontanicznej I praktycznie permanentnej hypoglycaemia tak jak ja.
      ogolnie, organism z reguly sie dostosowuje do swojej normy I objawy mijaja wink o ile nie masz insulinomas w trzustce nie jest to sytuacja zagrazajaca zyciu, jesli masz to tez niekoniecznie co akurat moge potwierdzic wlasnym doswiadczeniem.
    • bri Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 12:47
      Nie dość, że nie jadłaś to pewnie jeszcze mało piłaś, albo samą kawę, na to dodatkowo nałożył się stres. W innej sytuacji i przy odpowiednim nawodnieniu mogłabyś zareagować zupełnie inaczej.

      W ogóle to pierwszy raz w życiu, kiedy Ci się zdarzyło tak mało zjeść jednego dnia? Żadnego zabiegu w szpitalu nie miałaś, niestrawności, grypy żołądkowej itp.?
      • nisar Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 13:22
        No stres i zmęczenie pewnie miały w tym swój udział - rano 300 km samochodem, potem parę godzin cięęęęężkich rozmów, potem z powrotem 300 km. samochodem. Jak dojechałam do domu to już nawet nic nie mówiłam (to będzie najszczęśliwsze wspomnienie mojego męża). Piłam też dość mało, żeby się nie zatrzymywać po drodze.
        Oczywiście że miałam już i operacje i grypy żołądkowe, kiedy nie jadłam w ogóle, ale - w pierwszej sytuacji dawali kroplówkę, a w obu leżałam jak trupek w wyrku i nie wydatkowałam energii (poza bieganiem do wc, ale w domu mam niedalekosmile) Osłabienie w tamtych sytuacjach wydawało mi się oczywiste i usprawiedliwione.
        • rhaenyra Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 13:39
          >Jak
          > dojechałam do domu to już nawet nic nie mówiłam (to będzie najszczęśliwsze wspo
          > mnienie mojego męża).

          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • antyk-acap Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 14:19
      Jak przekonują lekarze, organizm ludzki ma najlepsze predyspozycje do tego, aby samodzielnie się oczyszczać za pomocą wątroby, nerek, czy układu pokarmowego.
      Najczęstszym uzasadnieniem dla głodówek lub płynnych diet jest oczyszczenie organizm i szybka utrata wagi. Do takich kuracji zachęcają również gwiazdy, co jedynie podsyca naszą chęć zmierzenia się ze swoimi słabościami i toksyczną mieszanką, która znajduje się w naszym organizmie. Faktycznie, po takiej kilkudniowej płynnej sesji czujemy się lekko i zdrowo, jednak większość z tych oczyszczających idei to jedynie toksyczne mity.
      Kiedy Beyonce Knowles w zaledwie kilka dni zrzuciła pond 10 kilogramów, stosując plan Master Cleanse (wypijała dziennie 12 szklanek syropu klonowego zmieszanego z cytryną, wodą i pieprzem cayenne), sprzedaż książek opisujących tę metodę natychmiast wzrosła.
      Z oczyszczających diet znana jest również Gwyneth Paltrow, która ściśle stosuje się do żywieniowego planu ułożonego przez Alejandro Jungera. Jego 21– dniowy plan zakłada spożywanie płynnych dań na śniadanie i kolację, a także jednej lekkiej potrawy w ciągu dnia.
      – Niestety istnieje niewiele potwierdzonych dowodów świadczących o skuteczności detoksu – wyjaśnia Ursula Arens z British Dietetic Association. – Dietetycy są jak naukowcy, lubimy fakty i definicje. Termin detoks nic nie znaczy. Wszystkie tego typu diety i suplementy są oparte o nadinterpretację pojęć i informacji, w efekcie wprowadzają konsumentów w błąd – dodaje.
      – Moje ciało potrzebuje przerwy – to hasło wprowadza wielu dietetyków w konsternację. – Ciało ma niezwykłą umiejętność usuwania wszelkich toksyn samodzielnie – zapewnia Ursula Arens.




      Kolejnym dietetycznym mitem jest potrzeba wypłukania toksyn z organizmu. – Prawie wszystko może być toksyczne, jednak organizm posiada niezwykłą umiejętność radzenia sobie z tym. Jeśli jest coś, co organizm uznaje za toksyczne, wątroba pozbędzie się tego, a jeśli toksyny są rozpuszczalne w wodzie, to zostanie to wydalone za pośrednictwem nerek. Jednak jeśli toksyny rozpuszczalne są w tłuszczach – a większość tych, które wpływają na zdrowie, jest – to nie mogą one zostać usunięte. Wtedy są magazynowane w ludzkim tłuszczu. To oznacza, że nawet wielkie ilości wody tego nie usuną.
      Zrzucić dwa rozmiary w kilka dni
      – Jeśli głodujesz przez dwa tygodnie, jest naturalne, że stracisz na wadze. Jednak jak w każdej diecie ograniczającej spożycie kalorii, pierwszą rzeczą, którą się traci, nie jest tłuszcz, a przechowywany glikogen, który łączy się z wodą. Dlatego mamy wrażenie, że szybko chudniemy – wyjaśnia Ursula Arens.
      Jednak po kilku dniach rozpoczyna się spalanie tłuszczu i utrata masy mięśniowej. Ponieważ tempo przemiany materii (prędkość, przy której organizm spala kalorie) jest w przybliżeniu podobne do masy mięśniowej, zmniejszenie masy mięśni może spowodować spowolnienie metabolizmu. W wyniku czego po zakończeniu kuracji, gdy zaczniemy normalnie jeść, możemy przytyć znacznie więcej.
      Detoks upiększa?
      Cóż, trudno nie zgodzić się z tą opinią. Oczywiście, że stan naszej skóry i włosów ulegnie poprawie, kiedy zrezygnujemy z niezdrowych używek, zaczniemy pić napary ziołowe i świeże soki. – Jednak w dłuższej perspektywie nasze ciało nie otrzymuje odpowiednich składników i tłuszczy, których potrzebuje skóra – podkreśla Arens.
      No cóż, pozostaje nam zapomnieć o magicznych dietach i zacząć stosować się do zasad zrównoważonego żywienia.
    • aquella Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 14:22
      organizm ma zapas glukozy na dobę, co napędza również termogenezę, mi w drugim dniu głodówki również dokuczają dreszcze, natomiast ból i zawroty głowy to nie tylko niski poziom cukru ale i uwalniające się toksyny, dlatego przy głodówce trzeba się ich pozbywać ( najlepiej poprzez lewatywy) aby nie doszło do samozatrucia, trudno tu mówić o przyzwyczajaniu się - trzeba podejść do tego z głową
    • guderianka Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 14:27
      Może zrób sobie badania cukru ? Bo dobrze to nie brzmi
    • pochodnia_nerona Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 18:47
      Mnie się tak też czasem zdarza, kiedy np. mało zjem, a dużo spalę (psychicznie, fizycznie), wypiję kawę na mało zapełniony żołądek, zjem coś, co dodaje mało energii. Są to bardzo nieprzyjemne sytuacje, ale skorzystałam w podobnym momencie z glukometru i zmierzyłam cukier - był w wymaganej, medycznie określonej normie. Po prostu każdy ma swój pułap energetyczny - Ty w tym momencie wyczerpałaś zapasy, jak sama piszesz: nerwy, mało jedzenia, większy popyt na energię niż podaż i wyszło klasyczne niedocukrzenie wink
      A przy głodówkach zaleca się unikanie wysiłku i oszczędne gospodarowanie energią, żeby nie osłabić organizmu.
    • myelegans Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 18:51
      Ja tak mialam jak pisalam prace doktorska, trwalo kilka miesiecy wink ,ze zapominalam jesc, glodu nie czulam, ale robilam sie stopniowo ospala i letargiczna.
    • barbibarbi Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 19:04
      To trochę tak jest z głodem, że o dziwo nie narasta. Jak już się przetrzyma do tej granicy gdzie wydaje się, że już dłużej się nie da, to okazuje się, że jednak się da, a nawet głód jakby usuwa się w cień a organizm zaczyna konsumować własne zapasy.
      • verdana Re: Naprawdę nie wiem, jak to możliwe. 11.04.14, 19:16
        Klasyczne objawy spadku cukru. Pilnuj, aby jednak jeść regularnie, przy skłonności do cukrzycy nie należy takich numerów fundować, organizmowi.
        A co do głodówki - zaręczam, ze miliony osób uznały, ze dłużej sie nie da i sie nie dało - zmarły z głodu. Pewnie, że nie wtedy, gdy fundowały sobie głodówkę, aby schudnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka