nisar
11.04.14, 11:41
O głodówkę mi się rosschodzi...
Wczoraj cały dzień byłam w delegacji, było mocno nerwowo i tak jakoś wyszło że zjadłam tylko dwie kanapki (ale spore). Dziś rano śniadanie do pracy nie pobiegło za mną, w związku z tym zjadłam pierwsze jedzenie przed chwilą.
No i mało nie umarłam - zimno mi było, trzęsawka, zawroty głowy - myślałam żem ciężko chora. A po jedzeniu okazało się, że nie jestem chora, tylko po prostu głód tak na mnie działa. Już mi ciepło, głowa przestała się "zawracać", widzę normalnie nie podwójnie, kolana się pode mną nie uginają.
A przecież nie głodowałam, po prostu jadłam mniej i miałam trochę dłuższą przerwę pomiędzy posiłkami. To JAK - wyjaśnijcie mi - można nie jeść nic, tylko pic, przez takie na przykład trzy dni? Przecież bym zeszła...