krakow.gazeta.pl/krakow/1,35803,15845415,Zagadki_rekrutacji__Blizniaki_rozdzielone_przez_komputer.html
Szczytem absurdu jest to, że ze żłobka mojej córki nie wszystkie dzieci dostały się do przedszkoli.
Dzieci chodzące do samorządowego żłobka, czyli rodzice spełniali wszystkie kryteria - praca obojga, podatki, meldunek.
Moja się dostała do przedszkola pierwszego wyboru, od poniedziałku przyjmuję gratulacje.