Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja...

03.05.14, 12:50
Mam bardzo poważne przeslanki że jest osoba która mając zupełnie fałszywe wyobrażenie o mnie obrabia mi doopę za plecami do znajomych netowych , takich których znam od wielu lat.
Dużo złego mi narobiła netowo ale teraz czuję że sytucja eskaluje a ja nie mam wpływu i nie mogę się bronić.
Jest jedna osoba do której mogę napisać prywatnie , wiem ze mnie lubi ale nie wiem czy mi uwierzy...
Poza tym boje sie że mam juz tak zryty wizerunek że pisaniem na priv jeszcze pogorsze sytuację...
Nie jest to aż tak wazne dla mnie ale bardzo przykre bo jestem zupełnie bezbronna..
Obserwuj wątek
    • wielkafuria Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 12:52
      ale o co chodzi?
      • jan.kran Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 12:53

        Napisałam ... Czego nie rozumiesz ?smile))))))
        • bachtin Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 13:13
          Nie wiem jak wielkafuria, ale ja to niczego nie rozumiem z tego zgrupowania słów. Interpunkcja bez związków z tekstem, brak wyraźnie opisanego problemu, ciągu przyczynowo-skutkowego, postacie ledwo zarysowane. Wygląda, jakbyś pisała po kilku drinkach.
          • jan.kran Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 14:32
            bachtin napisał(a):

            > Nie wiem jak wielkafuria, ale ja to niczego nie rozumiem z tego zgrupowania słó
            > w. Interpunkcja bez związków z tekstem, brak wyraźnie opisanego problemu, ciągu
            > przyczynowo-skutkowego, postacie ledwo zarysowane. Wygląda, jakbyś pisała po k
            > ilku drinkach.

            ------------------.> Napisze Ci szczera prawdęsmile))) Ten sam post najpierw umieścilam na pewnym forum zamkniętym i dostałam kilka sensownych odpowiedzi i nikt nie miał problemu ze zrozumieniem o co mi chodzi , dziewczyny od razu załapały co piszę a na tamtym forum jestem dość nowa...
            Nie wiem gdzi leży problem komunikacyjnysmile)))))
            • jan.kran Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 14:35
              Andzia , zamilknę. Ale mnie to gryzie bo bardzo lubiłam kiedyś tę osobę która mnie uważa za samo Zło i stalkera.
              Jeżeli ktoś ma takie parcie na ochronę swojej prywatności to może nie powinien tak szeroko rozpisywać się o sobie...
              • aandzia43 Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 17:10
                Nie bardzo rozumiem, co ma pierwszy akapit twojego postu do drugiego akapitu.
                A propos pierwszego: tak, to jest cholernie przykre. Jeśli ta zmanipulowana osoba ma według ciebie odrobinę rozumu i mie ponoszą jej zbyt łatwo emocje, to możesz spróbować odwołać się do jej rozsądku.
                A propos drugiego: jest zasad - trzymać się z daleka od osób zbyt wylewnie wtajemniczających wójta i całą kompanię w swoje życie (emocje, sprawy prywatne, zawodowe, towarzyskie) i wciągających bliźnich emocjonalnie w sieć tych spraw. To nie jest zdrowe zachowanie, cechuje albo manipulantow, albo osoby zaburzone, albo dwa w jednym.
    • aandzia43 Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 14:22
      Jak zaczyna się polowanie na czarownice, to najrozsądniej jest po prostu spi..ać, bo żadna argumentacja mie trafia do zapienionej tłuszczy. Nie wiem, o kogo ci chodzi, nie znam grona twoich internetowych znajomych i nie za bardzo chcę wiedzieć, ale radzę wystosować do kilku osób, które posądzasz o odrobinę zdrowego rozsądku, krótki i przemyślany tekst wyjaśniający sytuację z twojej strony. Po czym radzę zamilknąć i czekać na rozwój wydarzeń. Albo zamilknąć od razu, bo rozpaczliwe próby udowodnienia, że nie jest się wielbłądem kontra sprytna manilpulatorka są z góry skazane na niepowodzenie. Współczuję paskudnej sytuacji.
      • iziula1 Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 14:45
        Ale o co chodzi? O wirtualną opinię, wirtualnych znajomych ? Z którymi nic cię nie łączy oprócz dostępu do sieci?
        Wyjmij wtyczkę z gniazdka, wypowiedź umowę na wi-fi i idź na kawę z realnymi ludźmi.
    • sanrio Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 14:58
      przenieś znajomych do reala i nimi się przejmuj a nie jakimiś internetowymi bytami, ludzieeee
      • jan.kran Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 15:13
        Dzięki netowi poznałam realnie i mniej realnie parę fajnych osób , akurat tę osobe ktora mi dokopuje znam jak nabrdziej fizyczniesmile))
        A najciekawsza znajomość to jest dziewczyna , Polka , emigrantka którą poznałam z dzisięć lat tem przez net.
        Nigdy sie nie poznałyśmy osobiście ale potrafimy przgadać lekko trzy , cztery godziny telefonicznie , tak raz w miesiacu.
        Ludzieee , to jest dopiero patologiasmile
        • sanrio Re: Taka sytuacja... 03.05.14, 15:22
          no więc skoro ją znasz osobiście to porozmawiaj z nią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka