ophelia78 07.05.14, 11:33 szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,15912004,Poltoraroczny_chlopiec_utknal_w_suszarce__Rozcinali.html#LokSznTxt Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baltycki Re: dziecko wejdzie wszędzie 07.05.14, 11:38 Wejdzie )) Automat vendingowy, zabawki oraz dziecko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: dziecko wejdzie wszędzie 07.05.14, 11:38 W czasach, gdy lodówki zamykały się nie na magnes, ale zatrzask, zdarzały sie przypadki, że dzieci zatrzaskiwały się w lodówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: dziecko wejdzie wszędzie 07.05.14, 13:22 Mam troche podobny problem bo dzieciak caly czas probuje wejsc za akwarium. 600l. Jak utknie to tez tylko straz pozarna pomoze mlody. Glupi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: dziecko wejdzie wszędzie 07.05.14, 19:20 a moj 1,5roczniak wlazl na dach stodoly graniczacy z moim tarasem. i machal mi lapka z tego spaceru. 2 dni po tym jak zaczal w ogole chodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: dziecko wejdzie wszędzie 07.05.14, 19:26 Ja mialam 11 miesiecy jak weszlam po drabinie na dach werandy. Babcia do konca zycia wspominala to z drzeniem w glosie, a w chwilach zlosci wrozyla mi ze moje wlasne potomstwo tez mi ten numer wykreci Moje dzieci nigdzie w szkode nie weszy, pewnie w pokoleniu wnukow sie sprawdzi Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: dziecko wejdzie wszędzie 07.05.14, 19:29 dziecko znajomej (trzylatka) wlazła na balustradę na balkonie (5 piętro). Znajoma mówi, ze pamięta tylko, ze ją bez słowa zdjęła (bała się krzyknąć by mała się nie wystraszyła), wsadziła do domu, zamknęła balkon i zemdlała... Odpowiedz Link Zgłoś
princessa.of.persia Re: dziecko wejdzie wszędzie 07.05.14, 21:57 jezu ja tez prawie zemdlalam jak sobie to wyobrazilam... ja mam fiola na tym punkcie. wszystkie klamki w oknach mam na kluczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: dziecko wejdzie wszędzie 08.05.14, 07:12 Mi tez się słabo zrobiło jak to usłyszałam. Ja też mam schizę okienną. Jak dzieciarnia była mała to zdemontowałam klamki (była jedna dyzurna trzymama poza ich zasięgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: dziecko wejdzie wszędzie 08.05.14, 12:10 Mieszkam w domku z ogrodkiem, dzialka leci po skosie, wiec dla wyrownania mamy z jednej strony na granicy mur: od naszej strony na rowno z ziemia, a od drugiej strony 2m wysoki. Poniewaz te dwa metry uznalam za wystarczajace odgrodzenie od reszty swiata, wiec plotu juz tam nie mamy. Maz brzeczy ze trzebaby cos z tym zrobic, ze wzgledu na dziecko, ale sila dzialania u niego slaba jest, wiec pewnie dziecie predzej osiemnastke skonczy, niz sie plotu dorobimy Przy naszym podworku okna to juz pikus (z parteru na zewnatrz jest blizej). Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: dziecko wejdzie wszędzie 08.05.14, 12:25 melancho_lia napisała: > Mi tez się słabo zrobiło jak to usłyszałam. > Ja też mam schizę okienną. Jak dzieciarnia była mała to zdemontowałam klamki (b > yła jedna dyzurna trzymama poza ich zasięgiem. całkiem jak u mnie.Nie ma większej schizy niż ta"okienna".Albo sa zamykane na klucz,albo zdjęte i pochowane Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: dziecko wejdzie wszędzie 08.05.14, 12:26 melancho_lia napisała: > Mi tez się słabo zrobiło jak to usłyszałam. > Ja też mam schizę okienną. Jak dzieciarnia była mała to zdemontowałam klamki (b > yła jedna dyzurna trzymama poza ich zasięgiem. całkiem jak u mnie.Nie mam większej schizy niż ta"okienna".Albo sa zamykane na klucz,albo zdjęte i pochowane(klamki) Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: dziecko wejdzie wszędzie 08.05.14, 12:01 no, ja tez Mlodemu pomachalam i radosnie paplajac posunelam tym dachem po niego - a byl juz na drugim koncu stodoly. wrocilismy calo, jemu sie nawet jakos lepiej maszerowalo. taras z 3 stron ogrodzony wysoka, gesta balustrada. ta 4 od strony dachu stodoly byla w planowaniu, staly tam spalery z kwiatami. bo sezon sie konczyl, Mlody byl pozornie nieruchawy i najchetniej sie turlal, nawet malo raczkowal. wstal i pomaszerowal stromym dachem. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: dziecko wejdzie wszędzie 07.05.14, 22:30 moje na szczescie tylko do zmywarki probowaly wlezc, ale koszyki im przeszkadzaly no i drzwi nie bardzo jest jak zamknac od srodka. starszy za to w czasach odpieluchowania odwalil mi numer z kupa. nakupczyl w gacie i schowal sie w duzej szafie na ubrania, rozsiadl sie wygodnie na uprasowanych i poskladanych koszulach taty. pieluchy na tylku wtedy nie mial, ja za to mialam wiecej prania i prasowania Odpowiedz Link Zgłoś
elle.hivernale Re: dziecko wejdzie wszędzie 08.05.14, 09:33 Ja (2 l.) weszłam do luku bagażowego w PKS-ie i przetrzepywałam ludziom bagaże, podczas gdy moi rodzice przeżywali koszmar życia. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: dziecko wejdzie wszędzie 08.05.14, 12:19 Jako dziecko radośnie spacerowałam po parapecie okna na I piętrze - matka mało na zawał nie zeszła. Syn kuzynki zeskoczył z balkonu i... pobiegł dalej. Brat męża uciekł przez okienko z piwnicy i pchając swój wózek wyskoczył prosto pod ciężarówkę - jakimś cudem wyhamowała. Odpowiedz Link Zgłoś