Dodaj do ulubionych

Jeden g...rz przeciw reszcie

09.05.14, 11:20
oczywiście przedszkole. Plany na dzień dziecka aby grupa poszła na lody. Nie! bo mój synek jest bezmleczny, a sorbetów nie lubi. Kupimy dzieciom drobne prezenty pod postacią takich elastycznych węży do układania. Nie! bo mój synek nie ma zdolności manualnych i nie będzie zadowolony z prezentu.! Pojedziemy na farmę zwierząt. Nie! Bo mój synek choć nie ma choroby lokomocyjnej to źle znosi jazdę! No rzesz, a to tylko jedno zebranie dotyczące jednej sprawy. A jeszcze jedno. Dzieciaki miały samodzielnie narysować herb miasta. Pani przyniosła wydruk i domagała się zawieszenia na tablicy jako najbardziej estetyczne. Ale jazda.
Obserwuj wątek
    • mamma_2012 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:23
      Rozwiazanie jest proste. Dajemy dwie możliwości i robimy głosowanie. Jeśli komuś nie pasuje to ma problem. Zasada weta raczej nie obowiązuje w takich sytuacjach.
      • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:30
        Dla mnie luzik. Reszta rodziców chyba ją już zna bo takie uśmieszki posyłają. Nauczycielka zaś dwoi się i troi żeby dojść do porozumienia. Wycieczka się odbędzie-dziecię zostanie dowiezione przez rodzica. Kwestia prezentów i lodów w martwym punkcie jest
      • szmytka1 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:31
        u mnie ejst elpeie, propozycje byly centrum eksperyment, park dzikich zwierząt z placem zabaw fikuśnym, wycieczka do lasu na ścieżke edukacyjną, ogród zoologiczny itp. a grupa najbardziej wyszczekana - no ale gdzie oni zjedzą frytki i hamburgery?? Przecież dla dzieci najwększa atrakcja to McDonald. I stanęło na kinie i frytkach.
        • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:34
          to nie macie żadnej wegetarianki?
          • szmytka1 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:38
            o wegetariankach nie wiem nic, wiem, że nasi autystycy sa na dietach bez glutenu, mleka i cukru. Mamy za to sporo weilbicielek pizzy i hamburgerów. Nie że mam przeciwko cos,a le jak ma płacić za wycieczkę na hamburgery (trzeba jechac 40 k w 1 stronę) to wole wysłac dziecko w ciekawsze miejsce. Kino mam u sibei i korzystam, wiec to nie będzie aż taka atrakcja.
    • lauren6 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:29
      Dzieciak pod opieke wychowawczyn z drugiej grupy, a Wasza grupa niech idzie na te lody. Olejcie idiotke. W koncu moze do niej dotrze jaka krzywde robi swojemu dziecku
    • lelija05 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:37
      Biedne dziecko.
      O biedne otoczenie, które w przyszłości będzie mieć z nim do czynienia.
      No chyba, że się zbuntuje przeciwko stukniętej mamuni.
      • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:40
        gadałam kiedyś z nią, że moje dziecko chodzi na świetlicę, to powiedziała mi, że jej synek nie udźwignął by tego ciężaru (?!?)> spory z niej freek
        • lelija05 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:15
          ło jezu
    • andaba Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:41
      To cały czas ta sama mamunia?
      Udusić.

      Ja jedna taką pamiętam z zebrań Rady Rodziców.
      Cud, że przeżyła roczną kadencję i nikt jej nie stuknął.

      A najlepsze jest to, że mojemu synowi się jej córka podoba, co gorsza z wzajemnością.
      • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:50
        a synek nazywa się , oczywiście w ten deseń. Ksawery Stanisław Poniatowski, ura bura.
        • iwoniaw Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:57
          A powinien nazywać się Alan Bułka albo Oskarek Pipcia?
          • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:59
            nie, ale szlachetność nazwiska nie współgra z zachowaniem.
            • iwoniaw Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:02
              Masz za duże wymagania i/lub wyidealizowaną wizję czasów historycznych wink
              • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:12
                wiesz Jacek Poniatowski nie brzmiałby jak wyżej, prawda?
                • iwoniaw Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:17
                  Mnie by brzmiał - zarówno Jacek, jak i Ksawery oraz Stanisław to dla mnie imiona dla chłopca akceptowalne, w przeciwieństwie do paru innych (w sensie gdybym miała syna nazywać albo siostrze/przyjaciółce podsuwać propozycje do wyboru dla jej dziecka, bo inni to niech sobie nazywają jak chcą.)
                  • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:21
                    nie tylko o imiona chodzi, ale o kontekst.
                  • ichi51e Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 14:10
                    O nie. Jest przepasc miedzy Xawerym a Piotrusiem. big_grin
                    Ja wiem o co chodzi - ale to bardzo zabawne.
                    • iwoniaw Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 14:18
                      Wiesz, każdy ma swoją przepaść i swoje imiona na obu jej krawędziach wink
    • dziennik-niecodziennik Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:49
      głosowanie sie robi, jak wiekszosc rodziców za to trudno sie mowi. ewentualnie dzieciak moze dostac nie lody a ciastko czy cos. niech mama podskoczy/zadzwoni do planowanego miejsca wybycia i sprawdzi co tam sie nadaje. MAMA, nie wychowawczynie.
      • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:51
        niech mu mama spakuje, ale i tak inny powód się znajdzie.
    • melancho_lia Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:51
      He, he. Jakbym jedną mamusię z zebrania w szkole widziała. Dzieciaki mają łyżwy w ramach wf. Dojście na tor- 20 minut (niedaleko szkoły jest), przez park i osiedle domków jednorodzinnych.
      No i oczywiście trzeba autokar dzieciom załatwić. No bo jak to "taki kawał mają chodzić? A jak ostatnio mróz był (-10) to Państwa dzieci nie marzły? Nie skarżyły się? (tu wrednie ja i parę osób stwierdziło, że nie i że bardzo im się spacer po śniegu podobał) A jak padał deszcz? (kropiło, sama wtedy szłam jako opieka na te łyżwy) Ona się domaga by wtedy te zajęcia odwoływać! Na sugestię, że może dziecku zwolnienie napisać i dziecko w świetlicy poczeka się oburzyła, że jej zdanie pod uwagę nie jest brane! I że ona żąda by wszyscy zostawali wtedy w szkole.
      Na szczęście obowiązuje u nas zasada większości i pani była jedyna wobec 24 innych osób, które uważały, że spacer 20 minutowy dzieciom nie zaszkodzi.
      • maeve_binchy melancho_lia 09.05.14, 13:55
        mam pytanie o szkołę. Czy przypadkiem nie piszesz o nr 33? Jesli tak, to mialabym kilka pytan (na gazetowego?)....
        • melancho_lia Re: melancho_lia 09.05.14, 13:57
          spox, pytaj
          • maeve_binchy Re: melancho_lia 09.05.14, 14:19
            dzieki, napisalam smile
    • gryzelda71 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:55
      Na takie sprzeciwy zawsze padało jedno to nie jest obowiązkowe, dziecko zostanie w przedszkolu w szkole z inna grupą klasą.
      • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 11:58
        oczywiście, że sprawa jest do rozwiązania, ale zanim dzieciak nie poszedł do tej akurat grupy, nie spotkałam jeszcze takiej mamy osobiście.
        • bbuziaczekk Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:12
          U nas zawsze jest glosowanie.
          Np. glosowanie było czy robic wigilie z rodzicami w przedszkolu dla dzieci czy bez rodzicow.
          Wygralo z rodzicami.
          Jeśli rodzice nie potrafią wybrać ani się dogadać to robi się glosowanie.

          Moje dzieci na Dzien Dziecka jada do kina do innego miasta na przedstawienie i na warsztaty teatralne. Wycieczke wybrala Pani dyrektor. Jeśli komus pasi to wpisuje się na liste. Jeśli nie to zostawia dziecko w tej dzień w domu.
          • gryzelda71 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:19
            Czyli przedszkole nieczynne z powodu wycieczki? Tak nie powinno być.
            • bbuziaczekk Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 16:17
              gryzelda71 napisała:

              > Czyli przedszkole nieczynne z powodu wycieczki? Tak nie powinno być.

              Przedszkole jest czynne bo przecież dzieci jada po sniadaniu i wracają na obiad.
              Jest to male przedszkole na obrzeżach miasta (cos pod wioske podchodzącego)
              Wsumie w przedszkolu jest 75 dzieci - 3 grupy.
              Wszystkie grupy jada do teatru. Wiec watpie czy będzie ktoś kto się wylamie suspicious a jeśli się wylamie nie wiedzac wsumie czemu....to pewnie zostawi dziecko w domu i nie będzie nalegać na pozostawienie w przedszkolu (w tym momencie zal by mi było tego dziecka które byłoby smutne i zawiedzone ze wszyscy pojechali a ono nie)
              Jada po sniadaniu. Wracaja na obiad który będzie później niż normalnie.
              Wiec watpie ze ktorys rodzic bylby az tak bez serca żeby nie posylajac dziecka na wycieczke zostawić go samego w przedszkolu. Wtedy musiałby ktoś z tym dzieckiem/dziecmi zostać.
        • gryzelda71 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:17
          Ja też do tego roku uważałam,ze niektóre opowieści o zebraniach są koloryzowane.
          • melancho_lia Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:21
            Dopóki nie miałam dziecka w szkole też uważałam, że ludzie przejaskrawiają opowieści zebraniowe.
            A hitem dla mnie było pytanie na zebraniu w przedszkolu (przed 1 grupą, czyli mówimy o trzylatkach). pani opowiada o planie dnia, kiedy śniadanie, kiedy wyjście na plac zabaw, zabawa swobodna, tańce itp. A z sali pada pytanie:
            -A kiedy nauka?

            (mój mąż mruknął pod nosem- za 4 lata w szkole wink )
          • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 12:22
            bingo, dokładnie tak. Dzieciak mój już 4 lata uczęszcza, ale takich jaj nie grali do teraz.
    • oqoq74 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 13:36
      W szkole panuje zasada, że jak któreś dziecko czegoś nie może jeść, to zabiera z domu jakieś swoje jedzenie. Tak było jak mieliśmy piknik z pieczeniem kiełbasek. Jedna dziewczyna miała z domu swoje, zostały przygotowane zgodnie z życzeniem.
      Teraz jedziemy na biwak z jedno nocnym noclegiem i rodzice zostali poinformowani, aby odpowiednio wcześnie zgłaszali czego dziecko nie może jeść, jakie mają prośby. W ostateczności, mogą pojechać i dziecku towarzyszyć.

      Z doświadczenia przedszkolnego pamiętam jednak, że gdy dziecko miało zalecone unikanie czekolady, orzechów, to zgłaszałam to w przedszkolu. Niestety, syn albo nie dostawał nic, albo to co wszyscy. Przykro było patrzeć jak dziecko dostawało paczkę na święta z zakazanymi przez lekarza czekoladami. Albo jak po występie wszystkie dzieci pani dyrektor częstowała czekoladkami, a moje słyszało, a Ty nie możesz czekoladek i nie było nic w zamian.
    • kerri31 [...] 09.05.14, 13:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mx3_sp Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 13:49
        za takie określenie moje syna w realu być dostała ode mnie wpier..l.
        • naturella Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 14:11
          Mx3, daj se spokój, laska nie zajarzyła chyba, o co chodzi uncertain

          A propos zebrań, to błysnęłam na jednym - w trzylatkach. Przed pójściem do przedszkola moje dziecko było na dworze codziennie. Nie było pogody, która by wykluczała spacer. W kaloszach brodziliśmy po kałużach, parasol i jazda do parku, pamiętam jak kiedyś zrobiliśmy sobie domek pod zjeżdżalnią w deszczu, było super. Nie wyobrażałam sobie wtedy, że ludzie mają inaczej, choć zawsze zastanawiało mnie, gdzie są wszystkie dzieci zimąsmile No i na zebraniu pani mówi, że na dwór wychodzą tylko w dni, kiedy ładna pogoda. Jak mokro to nie, bo się pomoczą itp.

          A ja na to, radośnie, że przecież rodzice mogliby dostarczyć do przedszkola kalosze, dzieci miałyby w pogotowiu na takie mokre dni i mogłyby wychodzić. Hahahaha.... to jak na mnie spojrzały panie, jak mi tłumaczyły, że nie są przyzwyczajone do chodzenia po dworze w deszczu, to nic. Ale to, jak spojrzeli rodzice! Do dziś to pamiętam i śmiać mi się chce. Niedowierzanie połączone z grozą nieomal tongue_out
          • triss_merigold6 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 14:15
            To weź teraz kobieto, pomóż przebrać się dwudziestce dzieci, które mimo tych kaloszy pomoczą się całe, tak do majtek. Ja z frakcji - jeśli pada deszcz i wieje, to wychodzę tylko kiedy muszę tj. do pracy i odebrać potomstwo z placówek.
            • iwoniaw Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 14:22
              Wiesz, w przedszkolu moich dzieci w deszcz to nie wychodzili, ale na śnieg (przedszkole ma ogród z górką, sanki na stanie itd.) jak najbardziej - i owszem, nauczycielki i pomoce pomagały się przebierać (śniegowce, kombinezony, często konieczność przebrania do gaci i suszenia odzieży wierzchniej na kaloryferach, bo upośledzeni poznawczo rodzice nie ogarniali ogłoszenia "prosimy o dostarczenie odzieży odpowiedniej do zabaw na śniegu") nie 20, ale 100 dzieci (wszystkie grupy wychodziły) - bo taką miały pracę.
              • triss_merigold6 Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 14:23
                Na śnieg ok.
        • ichi51e Re: Jeden g...rz przeciw reszcie 09.05.14, 14:13
          Daj spokoj - los ja dostatecznie pokaral brakiem rozumienia czytanego tekstu.
        • marychna31 a tak z ciekawości 09.05.14, 14:14
          mx3_sp napisała:

          > za takie określenie moje syna w realu być dostała ode mnie wpier..l.

          a za określenie twojego syna "gó...arzem" w necie, co byś zrobiła?
          • mx3_sp Re: a tak z ciekawości 09.05.14, 14:23
            gów..rz jako młodziak, fju bździu w głowie, posrany zaś to zryty , ciężko upośledzony. Pewnie bym fukneła, ale dla mnie jest różnica. Coś jak ku... i dziwka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka