Dodaj do ulubionych

Jestem w szoku

17.05.14, 18:47
Właśnie się dowiedziałam od matki, że kuzyn z żoną chcieli wysłać starszą ciocię do szpitala pod jakimś pretekstem na czas wyjazdu na wakacje- tyle, że im się to nie udało. Rodzina zbulwersowana, a mnie dosłownie wgięło. Do tej pory myślałam, że takie rzeczy tylko w wiadomościach. Ciotka mogłaby zostać u kogokolwiek z nas, ale po co zawiadamiać rodzinę, jeszcze by ktoś złe słowo powiedział, czy co- lepiej było udawać, że ciotka ma poważne problemy zdrowotne. Co za kołtuństwo i... brak słów.
Ciocia synkowi jedynakowi i jego żonie dom przepisała w zamian za dożywotnią opiekę.
I od razu uprzedzę komentarze: ciocia z takich naiwnych, co własnemu dziecku wszystko by oddała, niewymagająca i pozwalająca na wszystko całe życie, kochająca bezgranicznie- no i ma efekty.
Może i jestem chamska, wredna i w ogóle, ale nawet mojej okropnej matki bym tak nie potraktowała.
Rodzice zamierzają pojechać do cioci i zabrać ją do siebie- o ile będzie chciała.
Ja też zaproponowałam- u mnie mniej ludzi, miejsca więcej.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Jestem w szoku 17.05.14, 18:48
      no to zaopiekuj sie ciocia. Jaki problem?
      • jola-kotka Re: Jestem w szoku 17.05.14, 18:51
        A to nie tak w nawiązaniu do wątku jak tu nie odbierać cioci ze szpitala smile
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Jestem w szoku 17.05.14, 19:05
          zbieg okoliczności, niestety uncertain
          jadę do ciotki z rodzicami za chwilę, zobaczymy
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Jestem w szoku 17.05.14, 19:57
      znajoma lekarka, która pracuje w szpitalu mówiła mi kiedyś, że w Polsce to często stosowana przez rodziny metoda: usiłowanie oddania starszej osoby do szpitala, nieodbieranie jej i właśnie w wakacje zjawisko te się nasila. ludzie skąpią pieniędzy na opiekę płatną, nie chcą wkładać większego wysiłku w zorganizowanie opieki nad taką schorowaną, starszą osobę, a szpital traktują jako przechowalnię bezpłatną. na szczęście jest to coraz trudniejsze....
      • bei Re: Jestem w szoku 17.05.14, 20:44
        Ponoc jest to częsta praktyka, ale może ejst tak, ze ciocia jest chora i potrzebuje hospitalizacji?
        Tylko ja bym wówczas na wczasy nie jechala...
        Ten post mimo wszystko jest optymistyczny, bo Twoja ciocia ma fajną rodzinkęsmile, to bardzo mile, ze pomożecie jej.
      • mruwa9 punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 17.05.14, 21:57
        poopiekuj sie tak z miesiac sama, non stop, 24 godziny na dobe, starsza osoba z demencja, a potem krytykuj wyrodne rodziny, oddajace babcie/dziadka do szpitala.
        Gdyby istnialy rozwiazania systemowe, chociazby krotkoterminowe domy opieki jako forma odciazenia glownych opiekunow, nie trzeba by uciekac sie do takich sposobow.
        • jola-kotka Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 17.05.14, 22:03
          Yhy, bo najlepiej mieć z głowy i jeszcze emeryturę dla siebie. Sa domy spokojnej starości. Tylko tam sie płaci.
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 17.05.14, 22:10
            no wlasnoie punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia... nie odnosze sie do tej konkretnej sytuacji ale wyobrazcie sobie, ze opiekujecie sie przez 5-6 lat chora czesto nie chodzaca juz osoba (taki okres zaczyna sie tak jak pisalam 5-6 lat przed smiercia w wieku np 85 lat). Wyobrazcie sobie, ze opiekujecie sie osoba, ktora ma demencje i oskarza cie o podtruwanie itp. renta zwykle nie wystarcza na dom opieki, ktroy kosztuje 2-3 tys plus leki...
            no niestety takie sa koszty wudluzania za wszelka cene zycia.
            • jola-kotka Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 17.05.14, 22:18
              No niestety prawo jest takie, ze jak emerytura nie wystarcza a dzieci chcą mieć wygodnie i nie chcą osobiście opiekować sie chora matka/ojcem to musza płacić z własnej kieszeni. Ale jak to najlepiej jak by państwo ten obowiązek wzięło na siebie i dzieci miały by z głowy. Kasy dawać nie chcą, opiekować sie nie chcą to co do cholery ma sie stać z tymi ludźmi którzy ich wychowywali często pomagali do momentu aż im sił zabrakło. Należy ich uśmiercić skoro takie sa efekty przedłużania życia. Cieszę sie ze moi rodzice maja mnie za córkę i nie spotka ich taki los.
            • amaroola Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 18.05.14, 09:43
              zdaje sie, ze ciocia przepisala dom na swojego syna I jego zone

              > no wlasnoie punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia... nie odnosze sie do tej
              > konkretnej sytuacji ale wyobrazcie sobie, ze opiekujecie sie przez 5-6 lat cho
              > ra czesto nie chodzaca juz osoba (taki okres zaczyna sie tak jak pisalam 5-6 la
              > t przed smiercia w wieku np 85 lat).

              no 5-10 lat opieki bez stresu splacania kredytu mieszkaniowego przez lat 30 (I calej zbawy w "utrzymam te robote, czy nie, wyrzuca nas na bruk czy nie) to chyba sie rzczej 'karkuluje' ;P nie?




              Wyobrazcie sobie, ze opiekujecie sie osoba
              > , ktora ma demencje i oskarza cie o podtruwanie itp. renta zwykle nie wystarcza
              > na dom opieki, ktroy kosztuje 2-3 tys plus leki...


              no renta nie wystarcza, ale jakby tak doliczyc do tej renty procent kredytu ktory nalezaloby zplacac bankowi, gdyby sie wzielo ten 30sto letni kredyt na mieszkanie... to cyferki wygladaja nieco inaczej, co nie???
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 17.05.14, 22:30
          Biedna mruwo, trafiłaś pod zły adres, bo akurat to JA opiekowałam się umierającą babcią i to o wiele dłużej niż miesiąc. Więc owszem, mam prawo krytykować. Pewne zachowania są ludzkie, a pewne nie.
          • mruwa9 Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 18.05.14, 00:17
            i jednoczesnie pracowalas zawodowo i opiekowalas sie wlasnymi dziecmi (ktorych jeszcze nie masz)?
            • a1ma Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 18.05.14, 01:45
              A skąd wiesz, czy kuzyn z zona maja??
              • mruwa9 Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 18.05.14, 10:44
                nie wiem.
                Ale wiem, ze nieustajaca opieka nad starsza osoba z demencja to wysilek ponad mozliwosci jednej, naet dwoch osob, zwlaszcza pracujacych zawodowo. To trudniejsze, niiz opieka nad niemowlakiem, ktory jednak czasem spi, nie odkreca gazu, nie chomikuje resztek jedzenia czy innych wypluwek pod poduszka i po katach, w rozych przedziwnych miejscach, pozostawiony na kwadrans sam nie wydzwania na policje oraz po krewnych i znajomych z placzem, ze zostal porzucony, bez opieki, i nie wychodzi polnagi z domu, pukajac do sasiadow i zebrzac o jedzenie. I jeszcze rozseiwajac opowiesci o okrutnych, wyrodych dzieciach/wnukach, ktorzy glodza babcie/dziadka ( bo wskutek demencji nie pamieta juz, ze przed chwila jadl)
                To tylko kilka typowych sytuacji.
                Ktos, kto tego nie doswiadczyl na wlasnej skorze, tego nie pojmie. Tego, ze nigdy, nawet przez chwile, nie moze sie odprezyc, ze pracuje i jest do dyspozycji 24 godziny na dobe, bo takie starsze osoby czesto maja problemy ze snem i praktykuja swoje rytualy rowneiz w nocy. Ktos, kto tego nie doswiadczyl, nie doswiadczyl tez czestego wrazenia, ze to opiekun zejdzie chyba przed babcia/dziadkiem, bo goni resztka sil.I takiego opiekuna pozbawia sie prawa do urlopu. A demencja to rownia pochyla w dol. Z czasem jest tyko gorzej, a proces , do nieuchronnej smierci, moze trwac przez wiele, wiele lat.

                • rosapulchra-0 Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 18.05.14, 13:11
                  Mruwa, 100% RACJI.
                  Mieszkałam właśnie z taką babcią, jaką opisałaś. Co dwa tygodnie jej syn zabierał ją do siebie na łykędy i to był jedyny czas odpoczynku dla mnie. Najczęściej sprzątałam i spałam. Nie miałam siły na żadne spotkania towarzyskie, czy obejrzenie filmu.
                  Według babci byłam złodziejką, która ją okradała z dosłownie wszystkiego. Gdy nie chciała, abym zapalała w kuchni światło, to laską zbiła żarówkę. W lodówce trzymała buty, o kradzież których również mnie obwiniała.
                • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 18.05.14, 20:38
                  z jaką demencją?
                  nic nie wiesz, a już sobie dośpiewałaś
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Jestem w szoku 17.05.14, 22:27
      Na szczęście okazało się, że rodzina podkoloryzowała sytuację- nie będę opisywać szczegółów. Uff.
      • jakw Re: Jestem w szoku 18.05.14, 10:52
        wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

        > Na szczęście okazało się, że rodzina podkoloryzowała sytuację- nie będę opisywa
        > ć szczegółów. Uff.
        Jakoś nie przeszkadzało ci to w opisywaniu poprzednich szczegółów
    • anorektycznazdzira Re: Jestem w szoku 18.05.14, 10:57
      To ja od innej strony: jako jeden z oficjalnych sponsorów NFZetu nie zgadzam się na wydatkowanie moich niemałych składek na organizację wakacji nowobogackich, kiedy innym się odmawia leczenia onkologicznego czy podstawowej diagnostyki "bo kasy brakuje".
      • lauren6 Re: Jestem w szoku 18.05.14, 11:20
        Mhm, czyli na opiekę nad osobami niepełnosprawnymi, które wymagają opieki 24/7 pieniędzy ma nie być, za to mamy płacić za uporczywą i drogą terapię śmiertelnie chorych osób, których szansa na wyzdrowienie wynosi 0.0000001%, bo tak sobie wymyśliłaś. Jako inna płatniczka NFZtu ja nie wyrażam na to zgody. I co teraz?
        • annajustyna Re: Jestem w szoku 18.05.14, 11:28
          To wprowadzmy od razu eutanazje.
        • lemasakr Re: Jestem w szoku 18.05.14, 11:42
          chociaz z drugiej strony uwazam, ze rodzina, ktora dostala majatek ma obsrany obowiazek zajac sie chora osoba, jesli nie chce niech sprzeda mieszkanie i odda chorego do odpowiedniego miejsac - 2-5 tys miesiecznie
      • mary_lu Re: Jestem w szoku 18.05.14, 12:20
        Ależ płacisz, tylko za niektórych, tych którzy dopchali się w długiej kolejce albo zapłacili łapówkę, żeby dostać miejsce w "państwowej" placówce.

        Reszta starszych osób z demencją jest w domach, rodziny przeżywają gehennę, w ramach rozrywki mają tylko raz na jakiś czas akcje organizowane przez filantropki w stylu Joli-Paczki czy Wyznawczyni.

        Kilka miesięcy temu też byłam regularnie raczona w szpitalu historyjkami o rodzinie porzucającej staruszków na wakacje. Sytuacja tym "śmieszniejsza", że babcia na szpitalny oddział ratunkowy trafiła z zol-u, skierowana przez lekarza, w bardzo ciężkim stanie, a my przy jej łóżku siedzieliśmy po kilka godzin dziennie.
      • mruwa9 Re: Jestem w szoku 18.05.14, 15:00
        a jako oficjalny sponsor NFZ zgadzasz sie na finansowanie sanatoriow?
        Bo ja od dawna uwazam, ze to pierwsze zrodlo oszczednosci, ze nie ma pieniedzy na leczenie onkologiczne , ale na darmowe wczasy dla emerytow i rencistow kasa jest.
    • ilonka001988 Re: Jestem w szoku 18.05.14, 12:49
      Ahahaha, wyznawczyni, a skąd Twoja matka się dowiedziała o tym procedrze? Tylko nie mów że od samej cioci. Moi dziadkowie leżą czasami ze swoimi rówieśnikami (a czasami nawet młodszymi!) w szpitalu i to, co się czasami rozgrywa na naszych oczach to przechodzi ludzkie pojęcie - co starość i choroba potrafi zrobić z człowiekiem i rodziną. Moim największym strachem jest to, co my zrobimy kiedy babci i dziadkowi myślenie odejdzie... bo jeszcze są w pełni sił umysłowych i opieka nad nimi to pikuś w porównaniu do kogoś kto od kilku lat śpi jak zając pilnując domu i chorego. Ja się nie dziwię że dla takiej osoby kilkudniowe wakacje podczas gdy babcia zaopiekowana w szpitalu to zbawienie.

      Ale dziwi mnie to, że jest taka koszmarna presja społeczna "nieoddawania" takiej osoby do ośrodka. Rodzina prawie zeszła na nerwy, robi kombinacje ze szpitalem, cyrki w domu, ale nie - profesjonalna pomoc to samo zło. Ostatnio znajoma zastanawiała się czy nie rzucić pracy bo jej matka po wylewie nie chce dać sobie zmienić pampersa przez pielęgniarkę i płacze że ma wyrodne dzieci "oddające je do obcych". No w wieku 45+ w tym kraju rzucić stałą pracę to najlepsza decyzja, prawda? ;]
    • iwles Re: Jestem w szoku 18.05.14, 20:22
      Nie no, podaj szczegoly wizyty u ciotki, czemu nie chcesz? Bo okaze sie, ze mruwa9 miala racje?
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Jestem w szoku 18.05.14, 20:39
        Rację w czym?
        • iwles Re: Jestem w szoku 18.05.14, 20:43
          W tym, ze ty nie mialas racji wysylajac takie gromy na glowe kyzyna i jego zony?
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Jestem w szoku 18.05.14, 20:48
            Tak, nie miałam racji, przyznaję. Sytuacja została mocno podkoloryzowana przez rodzinę. Przeprosiłam za to już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka