Dodaj do ulubionych

pan bez mózgu z psem bez mózgu

03.06.14, 07:15
Czyli moja kolejna psia przygoda. Spaceruję sobie w lesie z moimi psami. Mija mnie uprawiający jogging pan z pieskiem rasy west highland terier. Westi zatrzymuje się przy moich psach i po krótkim zapoznaniu zaczyna się zabawa. Pan staje, odwraca się i woła psiaka, który jest tak zafascynowany licznym towarzystwem, że swojego pana ma w odwłoku. W końcu pan wraca się kilka kroków i wreszcie udaje mu się przywołać psa. Biegną dalej, ja idę w przeciwnym kierunku. Po jakimś czasie pan znowu mnie wyprzedza (widocznie zawrócił) i piesek znowu zatrzymuje się przy moim stadku.
I tu najlepsze – tym razem pan w ogóle psa nie woła, ani się nie ogląda, tylko biegnie dalej i wkrótce znika mi z oczu.
A ja stoję skonsternowana, bo nagle zamiast czterech mam pięć psów – bo westi jakby w ogóle nie zauważył zniknięcia swojego pana i radośnie kręci się wokół moich psów. Poszłam parę kroków w stronę, w którą oddalił się pan – nie chciałam iść dalej, bo ścieżka schodziła po skarpie do ulicy, po której niewygodnie byłoby maszerować ze stadem psów.
Odczekałam jeszcze z 10 minut i poszłam swoją boczną ścieżką przez las do domu, uwiązawszy najpierw westa na smyczy (doszłam do wniosku, że lepiej go zabrać ze sobą niż pozostawić samego w lesie, skąd nie wiadomo czy trafi sam do domu, bo jak widać gołym okiem – zbytnią inteligencją nie grzeszy). Wróciłam z całą gromadą do domu – westi dalej zupełnie nie zestresowany, na luzie przystąpił do zwiedzania obejścia – i postanowiłam zrobić autem objazd po okolicy w poszukiwaniu miejsca zamieszkania beztroskiego biegacza.
Miałam szczęście, bo prawie od razu trafiłam na panią, która westa znała z widzenia i potrafiła mi wskazać dom, gdzie prawdopodobnie mieszka. Na miejscu zastałam jakieś mało rozgarnięte (również!) dziecię płci męskiej, ok. 8 letnie, które wydukało, że tak, to ich piesek i że już wie, że tata zgubił psa w lesie. Gdzie obecnie jest tata – nie dowiedziałam się. Pouczyłam dziecko, by zainwestowali w zawieszkę z numerem telefonu, bo pies jest nierozgarnięty i roztrzepany, więc taka historia może się powtarzać. Swojego zdania o tatusiu nie wyraziłam, żeby dziecku przykrości nie robić.
Tym razem Dżesi (bo takie piękne imię nosi westiczka) szczęśliwie wróciła do domu, ale szczerze powiedziawszy, miałam bardzo mieszane uczucia oddając ją – podejrzewam, że ma małe szanse na dożycie w tym domu szczęśliwej starości. Niektórzy naprawdę nie powinni mieć psów. Tu podejrzewam klasyczny przypadek „pieska dla dziecka”, dla którego wkrótce po zakupie wszyscy tracą zainteresowanie. Przyszło mi nawet do głowy, że być może pan tatuś z premedytacją pozostawił Dżesi na mojej łasce/niełasce, pomyślawszy sobie, że wariatce z czterema psami jeden więcej nie zrobi różnicy, a on się bezboleśnie pozbędzie problemu.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 07:18
      Może jego Pan wiedział, że pies zawsze trafi do domu? W dzieciństwie miałam psa, który często zrywał się ze smyczy i nie dawał złapać (a zwinny był), ja musiałam wracać do domu bo np. miałam szkołę, zawsze wracał.
      • default Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 08:03
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Może jego Pan wiedział, że pies zawsze trafi do domu?

        Gdyby to był inny pies i inaczej się zachowywał (np. kundel typu "stary wyga"), to może bym tak pomyślała. A to był piesek-maskotka, z widocznym gołym okiem brakiem orientacji w terenie i ogólnym roztrzepaniem oraz niewielkim rozumkiem.
      • jakw Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 13:05
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Może jego Pan wiedział, że pies zawsze trafi do domu? W dzieciństwie miałam psa
        > , który często zrywał się ze smyczy i nie dawał złapać (a zwinny był), ja musia
        > łam wracać do domu bo np. miałam szkołę, zawsze wracał.
        No właśnie, a default uwiązując psa na smyczy uniemożliwiła mu wytropienie szanownego pana wink
    • vilez Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 07:22
      Nie wolno psa pozostawiac samego w miejscu publicznym. Nie wiedziałaś?
      • vilez Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 07:58
        To fo Gazety,
        • aqua48 Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 08:49
          Miałam kiedyś psa z baaardzo małym rozumkiem, uwielbiał zwiewać i nie dawał się przywołać, po zwiedzeniu okolicy i odwiedzeniu wszystkich zainteresowanych psów (a szczególnie suk) doskonale trafiał sam do domu. W pewnym momencie daliśmy spokój z szukaniem go..
          • olewka100procent Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 10:26
            och jakaś ty wybitnie mądra, koleś może nieodpowiedzialny, ale że psu i dziecku się oberwało że mało inteligentni ? wkurzają mnie takie paniusie jak ty
      • gazeta_mi_placi Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 13:04
        To były inne czasy smile
    • jowita771 Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 11:11
      A może pan już nie chciał tego psa i pomyślał, że Tobie jeden więcej nie zrobi różnicy, a on będzie miał zwierzaka z głowy. Najpierw zauważył, że jego pies się zajął Twoimi i zawołał, a potem go olśniło, że mógł biec dalej i dlatego się wrócił. Pan nie głupi tylko cwany, ale Ty cwańsza.
    • baszysta Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 11:23
      co ja nawet nie

      nie wierze, ze oddlas psa i nawet sie nie zajaknelas bo by i tak nic sie nie zmienilo

      to byla proba PORZUCENIA psa a ty im go oddajesz xD no w sumie raz wypuscilam kota domowego na dwor zamiast oddac w rece sasiadow i chyba juz go nigdy wiecej nie znalezli...
      • buglady Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 12:01
        Jaka tragedia, chyba się nudzisz kobieto.
        Ciekawe czy sama masz dzieci bo zastanawiam się, po czym wywnioskowałaś, że to 8 letnie dziecię płci męskiej takie nierozgarnięte było. Pewnie ty jako 8latka nad encykopedią ślęczałaś i mówiłaś 12zgłoskowcem i jak ktos cię zobaczył to od razu wiedział, że jesteś mądratongue_outPP.
        • chipsi Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 13:23
          Naprawdę nie wierzysz że czasami wystarczy z kimś zamienić kilka słów by móc ocenić że to debil?
          • jakw Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 14:02
            chipsi napisała:

            > Naprawdę nie wierzysz że czasami wystarczy z kimś zamienić kilka słów by móc oc
            > enić że to debil?
            Default takie oceny przeprowadza telepatycznie - z psem na pewno i z tatusiem chyba wogóle nie rozmawiała...
          • atena12345 Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 16:54
            chipsi napisała:

            > Naprawdę nie wierzysz że czasami wystarczy z kimś zamienić kilka słów by móc oc
            > enić że to debil?

            nawet ośmiolatka?
          • czar_bajry Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 17:24
            chipsi napisała:

            > Naprawdę nie wierzysz że czasami wystarczy z kimś zamienić kilka słów by móc oc
            > enić że to debil?

            Przecież z biegaczem nie rozmawiała a ośmiolatka oceniać w kategorii: bez mózgu to lekkie przegięcie.
            • landora Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 18:44
              Dlaczego? Bywają głupi dorośli, bywają też głupie dzieci.
              • jakw Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 18:46
                landora napisała:

                > Dlaczego? Bywają głupi dorośli, bywają też głupie dzieci.
                I myślisz, że da się to stwierdzić na podstawie dialogu "Gdzie tata? Nie wiem."
        • default Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 14:09
          buglady napisała:

          > Jaka tragedia, chyba się nudzisz kobieto.

          Czy ja napisałam, że tragedia ? Ot, po prostu przykład na to, że nie każdy powinien mieć psa. Dziecię takie robiło wrażenie - ale może było wystraszone (a ja cięta na to całe towarzystwo smile).
    • jakw Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 13:01
      > Przyszło mi nawet do głowy, że być może pan tatuś z premedytacją
      > pozostawił Dżesi na mojej łasce/niełasce, pomyślawszy sobie, że wariatce z czte
      > rema psami jeden więcej nie zrobi różnicy, a on się bezboleśnie pozbędzie probl
      > emu.
      Czyli jednak delikwent z mózgiem wink
      • cilantre Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 14:12

        Oż, kurde, że to nie mnie się przytrafiło.
        Ja bym takiego westa bez zawieszki nie oddała, miałby u nas jak w niebie ...
        Mam już psa, ale gdyby los mi zesłał taką maskotkę bez mózgu ...
        Ach, rozmarzyłam się ...
    • czar_bajry Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 15:51
      Ty tak na serio? Naprawdę nie masz innych zmartwień i swojego życia?
    • atena12345 Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 16:52
      mnie tylko zastanawia, że wszyscy inni właściciele psów wraz ze swymi psami są bez mózgu.
      Za to autorka chadzająca ze sforą psów bez smyczy, "wysrywająca " te psy pod blokiem wraz z mężem wożącym dziecię na masce samochodu, mózg oczywiście mają na swoim miejscu....
      Dziwy...
      • rhaenyra Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 17:55
        >"wysrywająca " te psy pod bl
        > okiem wraz z mężem wożącym dziecię na masce samochodu,

        ???
        • atena12345 Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 17:59
          rhaenyra napisała:

          > >"wysrywająca " te psy pod bl
          > > okiem wraz z mężem wożącym dziecię na masce samochodu,
          >
          > ???

          Zapomniałaś zadać pytanie, bo ja widzę wyłącznie pytajniki smile
          • rhaenyra Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 19:22
            pytanie brzmi
            o czym ty mowisz
            plus dodaj sobie pare slow na k wink
            • atena12345 Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 19:31
              rhaenyra napisała:

              > pytanie brzmi
              > o czym ty mowisz

              autorka sama pisała o tym jak wyprowadzała psa przed blok w celu ... jak to ująć by Cię nie urazić wink
              opisywała radośnie jak to mąż córkę woził na masce samochodu
              ale oczywiście to zaskoczony ośmiolatek jest głupawy wink

              > plus dodaj sobie pare slow na k wink

              jakie ?
    • antyk-acap Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 17:39
      Pies w lesie bez smyczy? Nie boicie się myśliwych? Ja bym strzelał...
      • 3-mamuska Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 18:48
        Odpowiadasz na:
        antyk-acap napisał:

        > Pies w lesie bez smyczy? Nie boicie się myśliwych? Ja bym strzelał...

        Wiedziałam ze myśliwi to debile.
        • antyk-acap Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 18:58
          Lektura obowiązkowa
      • jakw Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 18:49
        antyk-acap napisał:

        > Pies w lesie bez smyczy? Nie boicie się myśliwych? Ja bym strzelał...
        A byś trafił? wink
        Poza tym tam tych psów to z 5 było. Zanim byś wszystkie odstrzelił to pani zadusiłaby cię smyczą. A potem napisała wątek o mysliwym bez mózgu.
        • czar_bajry Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 19:57
          big_grinbig_grinbig_grin
      • rhaenyra Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 19:23
        i ty sie dziwisz ze zadna cie nie chce ...
        • antyk-acap Re: pan bez mózgu z psem bez mózgu 03.06.14, 19:48
          Sorry ale widziałem co potrafią kanapowe pupile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka