17.06.14, 23:08
Koleżanka organizuje od dawna przekładaną imprezę. Mamy się spotkać w piątek wieczorem w przyjacielskim gronie i świętować jej urodziny. Niestety koleżanka nie ma z kim zostawić dzieci i musi je zawieść do teściów do innego miasta. Wiąże się to z dodtkowymi kosztami (paliwo), logistycznym zorganizowaniem przejazdu itp. Dzisiaj rozmawiamy i koleżanka tak mimochodem nadmienia ile ją to będzie kosztowało,że w sumie mogłaby w ten weekend odpocząć no ale... Czy słusznym jest, że trochę dziwnie się po tej rozmowie poczułam. Powiedziałam jej tylko, że jak dla mnie to może przełożyć te urodziny, bo i tak odkłada je od dwóch miesięcy. Koleżanka, że oczywiście nie ma mowy. Ja jednak mam lekki niesmak. Czuję się zaproszona z musu i jakoś tak mi głupiuo.
Obserwuj wątek
    • aga.doris Re: Impreza 17.06.14, 23:16
      Na Twoim miejscu chyba bym sobie odpuściła tę imprezę.
    • jematkajakichmalo Re: Impreza 17.06.14, 23:17
      Tez bym sie tak poczula i chyba bym nie poszla.
    • tryggia Re: Impreza 17.06.14, 23:31
      Oczekiwania! Oczekiwania!
      Każdy oczekuje, że zawsze i wszędzie będzie tylko tak jakby sobie tego życzył.
      Ty, autorko, życzysz sobie, żeby koleżanka siedziała cicho. A do czego jest ci to NIEZBĘDNE?
      Do życia, do rozwoju czy do DOBREGO SAMOPOCZUCIA?
      Jeśli to pierwsze - sprawa narzekań koleżanki jest sprawą niemiernie ważną, najważniejszą niemal.
      Ale sądzę jednak, że to drugie, a wtedy zarówno ty i twoja koleżanka macie prawo sobie myśleć i robić dowolne rzeczy. Ona ma prawo narzekać, a ty strzelić głupiego focha, jeśli ci z tym lepiej.
      • melikoto Re: Impreza 17.06.14, 23:37
        A nie ma ojca dziecka żeby sie nim zajął a wy poszły gdzies?
        • lauren6 Re: Impreza 18.06.14, 07:34
          Jak rozumiem mężowie zaliczają się do przyjacielskiego grona imprezowiczów.
      • aga.doris Re: Impreza 17.06.14, 23:43
        Trygia, nie bredź.! Zasady są proste. Jeśli się zaprasza gości to się im nie wypomina poniesionych wydatków i innych ciężarów w związku z ich wizytą. Koleżanka jest nie wychowana i tyle.
        • gazeta_mi_placi Re: Impreza 18.06.14, 07:53
          Dokładnie. Po co organizuje jak to dla niej taki kłopot?
        • tryggia Re: Impreza 18.06.14, 08:58
          Księżniczko, im mniej takich roszczeniowych osób na imprezie - tym lepsza impreza. Obrażaj się i siedź w domu.
          • aga.doris Re: Impreza 18.06.14, 09:13
            E tam, żadna ze mnie księżniczka i roszczeń też nie mam oprócz tego, żeby mnie nie stawiano w głupiej sytuacji gościa sprawiającego kłopot gospodarzom. Natomiast z całą pewnością nie należę do grupy tych bezproblemowych i wyluzowanych co dla darmowej wyżerki i wypitki przymkną na wszystko okowink
    • klamkas Re: Impreza 17.06.14, 23:42
      A czemu nie podejść do tego inaczej, czyli np.: ależ jej zależy żeby zorganizować to spotkanie (nawet się szarpnie na wywiezienie dzieci) ze mną (z nami), na pewno będzie świetna impreza!

      ?
      • aga.doris Re: Impreza 17.06.14, 23:45
        Jasne, to deszcz padawink)
        • klamkas Re: Impreza 17.06.14, 23:55
          Nie, lepiej założyć, że wszyscy to pazerne świnie i zamknąć się w domu (bo wszyscy poza nim to pazerne świnie), albo ograniczyć się do samotnych wyjazdów (broń co nawiązywać nowe kontakty, bo jak ktoś się na coś pożali, to znaczy, że nam skąpi na imprezę...).
    • eo_n Re: Impreza 17.06.14, 23:58
      Wg mnie to zdecydowanie nietakt, ale fakt - można puścić w niepamięć smile
      • bi_scotti Re: Impreza 18.06.14, 00:38
        eo_n napisał:

        > Wg mnie to zdecydowanie nietakt, ale fakt - można puścić w niepamięć smile

        Tez tak mysle. Happens wink Kolezance puscila auto-cenzura, zdarza sie. Przyjelabym to klate, na impreze poszla i bawila sie do bialego rana smile Have fun!
    • jola-kotka Re: Impreza 18.06.14, 00:28
      Czasami coś ktoś powie i nawet tego nie zarejestruje od tak walnie,nie bierz wszystkiego co inni mówią tak bardzo do siebie.
      • czar_bajry Re: Impreza 18.06.14, 00:36
        Chyba przewrażliwiona jesteś na swoim punkcie, koleżanka coś tam palnęła a ty foszektongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Impreza 18.06.14, 07:55
        Paczkomat, paczki, biedne dzieci, catering, dokumentacja chorego dziecka nie przetłumaczona.
    • lauren6 Re: Impreza 18.06.14, 07:35
      Przesadzasz. Koleżance się ulało, a ty to wzięłaś do siebie jakbyś była pępkiem świata i wszystkie problemy musiały ciebie dotyczyć. Pewnie jej chodziło o to, że nie ma opieki/rodziny na miejscu, a ty od razu krzywa gęba. Fajną jesteś koleżanką, nie ma co uncertain
    • mynia_pynia Re: Impreza 18.06.14, 07:46
      Często rozmawiam z koleżankami o tym jak drogo wychodzą domówki - kwestia pieniędzy nie jest dla mnie tabu. Jak by mi się koleżanka poskarżyła jak drogo ją impra wyszła to bym poradziła jej że na drugi raz możemy robić impry skromniejsze i tyle.
      Na studiach urządzałyśmy sobie imieninki przez 2 lata ale w końcu koszty tych imprez nasz przerosły i skończyło się na tym że później świętowałyśmy w klubach płacąc każdy za siebie wink.
      Z moimi znajomymi też uzgodniliśmy że prezenty to dajemy symboliczne, bo osoba obdarowywana czuje się później w obowiązku do darczyńcy.
    • burina Re: Impreza 18.06.14, 07:49
      A nie chodziło przypadkiem o to, że Ty na te słowa miałaś powiedzieć: "Moimi dziećmi w tym czasie będzie się zajmować moja mama, przywieź swje do niej, 3 więcej nie zrobi jej i tak różnicy, a nie będziesz musiała jeździć."?
    • lady-z-gaga Re: Impreza 18.06.14, 08:44
      Przesadzasz.
    • vilez Re: Impreza 18.06.14, 09:08
      Owszem, nieelegankie to było. Ale może kolezance trzeba pomóc, zamiast się obrażać? TAkei zawożenie dzieci w dzien imprezy to fakltycznie obciążenie. Koleżanka wczesniej nie pomyslkała, a teraz zdała sobie sprawę, ze będą zabiegani. W nieudolny sposób zwierzyła Ci się z obaw. Może pomyśl, co by zrobić, by jej pomóc.
      • a_sia_g Re: Impreza 18.06.14, 09:31
        Nie obrażam się na koleżankę i na imprezę oczywiście pójdę bez strzelania fochów, nie o to mi chodziło. Dzieci koleżanki nie zaproponuję mojej mamie bo ledwo moje się u niej mieszczą (mama ma małe mieszkanko). Po drugie koleżanka też ma mamę ale ta akurat nie ma ochoty bawić wnuków. Po prostu jakoś tak niezręcznie się poczułam, jak mi o tym opowiadała i to wszystko, afery z tego nie zamierzam robić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka