Dodaj do ulubionych

O co chodzi???

23.06.14, 13:56
Na spacerach, również w dni pochmurne ale ciepłe, również w centrach handlowych (!) nagminnie widuję dzieci w wózkach, z postawionymi budkami i szczelnie zasłoniętym przodem. Już wyjaśniam - na budce ułożony jest koc (coraz rzadziej tetrowa pieluszka, jeszcze jako tako przewiewna) który zasłania dokładnie cały przód wózka, czyli światło i powietrze.
Czy ktoś mi może wyjaśnić, jaki jest cel takiego działania? Żeby wiaterek nie obudził dziecka? Żeby dziecko od wiatru się nie zaziębiło? Żeby światło dnia nie raziło oczu? Jeszcze na dworzu ok, ale w pomieszczeniach?
Ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • hugo43 Re: O co chodzi??? 23.06.14, 14:01
      moze dziecko z dysfunkcja i bodzcow mu trzeba oszczedzac?
    • stacie_o Re: O co chodzi??? 23.06.14, 14:07
      na polu zaslaniam pielucha jak jest ostre słońce
      w okolicach parkowych robi ta pielucha tez za moskitiere
      i jak koleżanka wspomniała, niektóre dzieci potrzebują wyciszenia bo inaczej nie usna
      • nisar Re: O co chodzi??? 23.06.14, 14:09
        No pieluchę jeszcze zrozumiem, ale słowo daję, coraz częściej widzę polarowe koce. Duszno mi się robi na sam widok.
        • mozambique Re: O co chodzi??? 23.06.14, 15:45
          koc zawsze troche wygłusza hałasy

          akurat w centrach handlowych wszędzie łomot jest taki ze wlasnych mysli czlowiek nie slyszy
    • karisma_warusco Re: O co chodzi??? 23.06.14, 14:18
      Może to wąpierzątka smile
    • gazeta_mi_placi Re: O co chodzi??? 23.06.14, 15:21
      A co Cię to obchodzi? Niech każdy pilnuje swojego wózka a świat będzie lepszy.
      • andaba Re: O co chodzi??? 23.06.14, 15:23
        To pewnie ta sama grupa matek, które histeryzują, gdy czternastolatka nie chce nosić czapeczki latem.
        • nisar Re: O co chodzi??? 23.06.14, 15:59
          Tudzież ta, która - zmuszona do korzystania z zasiłków opieki społecznej - jest zainteresowana wyłącznie nakarmieniem w miarę do syta swoich dzieci, a reszta spraw wychowawczych ją nie obchodzi, w związku z tym zasłania szczelnie wózki żeby nie słyszeć jak dzieci płaczą. Podstawą bowiem wychowania dzieci, jest wpoic córkom, to jak rozkładac nogi przed mężem, a synom - jak z tego korzystać.
          • nangaparbat3 Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:04
            nisar napisała:

            Chyba naprawdę mozg Ci sie przegrzal od tego patrzenia sad
    • mayaalex Re: O co chodzi??? 23.06.14, 15:42
      ja zaslaniam tym, co mam pod reka - zazwyczaj moim (latem cienkim) szalem lub chusta, czasem pielucha, jak nie zapomne wziac... na dworze przed sloncem, gdzie indziej przed ostrym swiatlem, zreszta generalnie takie zamaskowane po prostu lepiej spi.
    • ichi51e Re: O co chodzi??? 23.06.14, 15:48
      Zeby dziecko spalo sobie spokojnie slonce wiatr i ludzie nie budzili.
    • zurekgirl Re: O co chodzi??? 23.06.14, 15:54
      Tez sie dziwowalam takim widokom, gdy wedrowalam z moja zadowolona z kazdej okazji i spiaca na zawolanie ksiezniczka. Az urodzil mi sie dzidzius zupelnie z innej bajki. Jak dzidzius spi, to caly swiat ma spac, inaczej jest wrzask, niezadowolenie i trzecia wojna. Zdarza sie, ze lodowka swieci pustkami, ja akurat mam czas zrobic zakupy i jestem zmuszona zapancerzyc dziecko kocem, zeby tylko sie nie obudzilo od klikania kas, szumu maszyny do czyszczenia podlog, smiechu panienek itd. Pewnie nie moj jeden taki na swiecie i stad koce na wozkach.
      • nisar Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:01
        A, o tym nie pomyślałam smile A w domu? Śpi jakoś spokojnie, czy każde szczekanie psa pięć ulic dalej go budzi?
    • beataj1 Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:00
      Mój facet jest takim przegrzewaczem. Przysięgam że to jest orka na ugorze.
      Nie mogę za bardzo sie wykłócać bo za chwilę będzie że tatusia wygryzam z jego roli i kastruje ale czasem mi ręce opadają.
      Przykład z piątku. 20 stopni ciepła i wiatr. Pojechałam do pracy zostawiłam chłopa z dzieckiem. Wracam a córka: body na długi rękaw, na to bluza a na to uwaga: bezrękawnik podszyty kożuszkiem. Chustka na szyi i czapa.
      Córka czerwona spocona i generalnie wku...na.
      Pytam - czy ty oszalałeś? a on na to: no przecież bezrękawnik nie ma rękawków więc nie jest jej za gorąco.

      I co tu zrobić? Nie zabranie chłopu ubierać własnego dziecka ale za chwile z nim oszaleje. Zaczęłam chować zimowe kurtki bo jeszcze trochę a kombinezon wyciągnie.
      • nisar Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:01
        Twój chłop rządzi smile
        • beataj1 Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:05
          Wiesz to jest realny problem. Babcie pogonie jak przegina ale to jest ojciec. Ma pełne prawo ubierać dziecko i podejmować decyzje. Nie będę mu szykować ciuchów dla córki ani zabraniać. Ale czasem mi jej żal z tymi czapkami, sweterkami i chusteczkami.
          • misterni Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:08
            Skoro widzisz, że dziecko cierpi (a cierpi z przegrzania), to powinnaś jak najbardziej tłumaczyć, i wskazywać co powinien ubrać.
            • beataj1 Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:38
              Robie to. Ostatnio nawet kazałam chłopu założyć puchową kamizelkę skoro dziecko zmusza do chodzenia w podobnej. Założył cholernik nawet za bardzo nie marudził.
              Masakra.
          • nisar Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:11
            Ależ wierzę, że to jest problem.
            Ale wiesz, ja też miałam problem z ubieraniem dziecka, które nie potrafiło jeszcze powiedzieć czy mu ciepło czy zimno - mam fatalne krążenie i z zasady jest mi lodowato, naprawdę ciężko wówczas uwierzyć, że komuś akurat nie jest zimno smile
    • misterni Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:02
      To nigdzie nie jest ok, ani na dworze, ani w pomieszczeniu. Potem się tacy "troskliwi" rodzice dziwuję, że dziecko ciągle choruje.
    • rosapulchra-0 Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:14
      No to pewnie złamię tę urban legend - codziennie widzę angielskie matki z wózkami i szczelnie zasłoniętymi dziećmi tymi pokrywkami wózkowymi. Dziś jest 26 stopni ciepła. Ludzie normalnie się rozpływają, a te gotują te dzieci pod tą folią - zupełnie tego nie rozumiem.
      • mona_mayfair Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:34
        Ja tez w londku widuję takich matek z poowijanymi w koce dziećmi na pęczki. Ale, żeby nie było, to te matki tez są zakutane w bluzy, kurtki itp ;p
        • rosapulchra-0 Re: O co chodzi??? 23.06.14, 18:12
          Matki porozbierane prawie jak laski na plaży.
    • mood_indigo Re: O co chodzi??? 23.06.14, 16:18
      smile Ja urodziłam w czerwcu, skwar był a ja młoda niedoświadczona matka. Kilka dni też tak zasłaniałam - nie wiem po co smile Wydawało mi się że... nie wiem, _chronię còrę? Szybko mi przeszło smile
    • klamkas Re: O co chodzi??? 23.06.14, 18:10
      Sama nie wiem co gorsze, bo ja przy ostatniej fali upałów (powyżej 30) w górskim kurorcie widziałam dwie mamuśki: w letnich przewiewnych i skąpych sukienkach, siedzące pod wielkim parasolem, popijające zimne napoje i wachlujące się gazetami, a obok, poza zasięgiem parasola, w pełnym słońcu stał zupełnie nie osłonięty wózek, a w nim dziecko w dresiku, czapeczce i skarpetkach. Udar murowany. Jak nigdy się nie wtrącam powiedziałam panience żeby chociaż zabrała wózek do cienia, a ta mi rzuciła tekstem o niedoborach witaminy D (<opad wszystkiego>wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka