Dodaj do ulubionych

klub dla mam

26.06.14, 11:38
Witajcie,
ponieważ mysl o powrocie do pracy nie jest mi miła zastanawiam się nad otwarciem własnego biznesu, Do glowy przyszedł mi klub dla mam, z racji że w mojej okolicy czegoś takiego nie ma, i tak naprawdę jedynym wyjściem jest trzaskać kilometry po ulicach/ parku z dzieciem. Dla starszych nieco są place zabaw ale też bez szału.
Idea byłaby taka by w takim klubiku było miejsce i dla dzieciaczka - zabawki, towarzystwo i dla mamy - kawka, ciacho ale też jakieś spotkania ciekawe...
Czy w Waszej okolicy są podobne klubiki i chodzicie do nich? Czy gdyby były - chodziłybyście?
Będę wdzięczna za wasze opinie bo może tylko mi się wydaje to fajnym pomysłem...
Obserwuj wątek
    • giba116 Re: klub dla mam 26.06.14, 12:01
      Kolo mnie kilka takich klubikow juz padlo ale to moim zdaniem wina kiepskiego prowadzenia takiego miejsca. W tych klubach, owszem, bylo miejsce dla dzieci, kawa i ciacho dla mamy i tyle... Malo osob tam przychodzilo w pojedynke, zeby sie zapoznac z innymi mamami, bo nic sie nie dzialo.

      Moim zdaniem jesli otwierac takie miejsce to z zamyslem organizowania popoludniami i w weekendy ciekawych zajec, wydarzen. Np.
      - wymiana ciuchow, akcesoriow dzieciowych
      - spotkania z instruktorka chustonoszenia
      - jakas mini joga, salsa dla mam (moze z animatorem do opieki nad dziecmi)
      - spotkania z doradca laktacyjnym itp.

      Wtedy ma to sens, bo masz gwarancje, ze matki przyjda, zapoznaja sie miedzy soba a wtedy nawet na zwykla kawe i ciacho w ciagu dnia sie umowia najpewniej w tym samym miejscu. I biznes sie jakos rozkreci. Bo jesli ktos liczy na to, ze wystarczy otworzyc klubik i samo sie bedzie krecilo to raczej kiepsko wrozy.
    • panizalewska Re: klub dla mam 26.06.14, 12:05
      U mnie jest coś takiego jak puzzelipomadka.pl
      Generalnie fajne, robię tam uro córki 2-latki. Ale byłam tam może ze 3 razy i to dawno, sama z małą. W sensie bez towarzystwa innych mam. To był jeszcze świeży interes, nic się nie działo oprócz sali zabaw (wejście 10 zł i można siedzieć w opór), był tylko synek właścicielki z nianią. Teraz dzieje się tam więcej, ale mała podrosła i woli się ruszać, mamy z 5 darmowych placów zabaw w okolicy wink
      Jakby obecny młody miał z pół roku, to bym chodziła czasem z dwójką maluchów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka