Dodaj do ulubionych

Jak stracić klienta i koleżankę

26.06.14, 13:21
Historyjka jak z przedszkola. Obok mojego biura jest salon fryzjerski. Znamy się z dziewczynami i korzystam z usług jednej, która aktualnie jest na zwolnieniu. Poprosiłam inną by mnie obcięła, odparła że za chwilę. Ta chwila trwała 2 tygodnie, przy czym codziennie sama wpadała do mnie i mówiła że za chwile tylko znowu ktoś przyszedł. Przy kolejnym "za chwilę" powiedziałam że już nie chcę i że to nie jest w porządku, na co ona że przecież nie miała czasu i strzeliła focha. Ja też.
Dodam że usługi nie są darmowe a klienci są umawiani najpóźniej na drugi dzień.
I kto ma racje drogie bravo?
Nie, nie mam innych problemów tongue_out
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 13:24
      A nie moglas sie po prostu umowic tak jak inni klienci?
      • chipsi Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 13:32
        Przez telefon? smile Jak przychodzę i mówię że potrzebuje to chyba wystarczy.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 14:05
          no nie wystarczy, trzeba ustalić datę i godzinę jeszcze big_grin
          • chipsi Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 14:06
            no ustaliłam że "za chwilę" big_grin No widać inne odczucie chwili posiadam tongue_out
            • dziennik-niecodziennik Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 14:13
              e tam. przy drugim "za chwilę" należało sie normalnie umówić na nastepny dzien na konkretną godzinę.
              jak sie przez dwa tygodnie nie upominałas to widac dziewczyna stwierdziła że Ci sie nie spieszy.
    • lelija05 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 13:27
      Cześć Chipsi smile
      A jak się skończyła historia z donosem, że niby korzystasz jak ich nie ma?
      • chipsi Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 13:31
        Hej smile
        Wyszło że to córka szefa.
        • lelija05 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 13:35
          He, he, a Ty byłaś pierwszą podejrzaną.
    • neffi79 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 13:28
      hehe 2 tygodnie...gratuluje cierpliwości, ja po 2 dniach poszłabym do kogoś innego
      • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 13:48
        no jak koleżanka i fryzjerka w jednym to może stratna być nie chciała. Wiadomo znajomym się liczy inaczej, a jeśli akurat był ktoś obcy, kto zapłaci normalnie.
        • chipsi Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 14:05
          Ja płaciłam tyle ile zaśpiewała plus napiwek, może i mniej, nie wiem. Teraz już nie skorzystam ani ja ani nikt z bliskich. Przedszkole no smile
          • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 14:31
            dlaczego bliscy też focha strzelili? Solidarność rozdwojonych końcówek?
            • chipsi Re: Jak stracić klienta i koleżankę 30.06.14, 09:16
              Bo ponieważ ludzie chcą być traktowani poważnie, jak klienci, nie jak natrętne muchy. Zresztą podobną sytuację miał tam mój przyjaciel. Ciężko z czystym sumieniem polecić taki zakład.
    • premeda Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 14:32
      Z fryzjerkami w ogóle ostatnio jest kiepsko, kolejny raz trafiłam na fryzjerkę, dla ktorej 40min obsuwy to nic takiego. Jutro jeszcze dam jej szansę ale jak nie to znowu będę szukać kolejnej normalnej fryzjerki, co przy moich rysach łatwe nie jest.
    • naomi19 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 14:45
      nie znam normalnej fryzjerki.. w ogóle mnie nie dziwi, to co piszesz
      • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 14:52
        moja pani Krysia jest normalna, jak chcesz odsztafirować się jak Tina Turner, a na rano na Kozuchowską to dla Niej nie problem. Babka ma z 60 lat a dryg lepszy niż ci wszyscy ferstajlingowcy ze ścianek.
        • mozambique Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 15:01
          ja tez nie wiem co sie dziej z fryzjerkami
          ie mwoie tu o stylistach typu CZajka bo do nich nie chodze
          mówie o zwyklaych zakladach czy salonach fryzjerskich których mase na kazdym rogu

          od kilku lat nosze grzywke ale nie prosto uciachaną ale skośną
          no i to co sie z nia dzieje u fryzjerek to dramat - zaliczylam kilkanascie róznych salonów i nigdziue nie potrafią jej prawidlowo skroic - zawsze jest albo za dluga , albo za krótka a najczesciej nierówna , czasmai mam pazurki wysmyczone, najczesciej dzies cos sterczy jak dzida, no koszmar
          no czy równe ścięcie skośnej grzywki przechodzi mozliwosci "zwyklej" fryzjerki ?
          i to niezaleznie czy stara czy mloda, czy uczennica no nie potrafią czy co ?
          pamietam ze zadnych zastzrezen nie mialam tylko raz do jedego chlopaka-fryzjera w pewnym salonie znanej i drogiej sieci ale reszta ? przeciez ta reszta jakeis szkoly chyba pokonczyła tez ?
          pokazuję w jakims pismie ze chcialabym taka fryzurę- slysze eee nieee my tak nie strzyzemy
          opisuje jakies cięcie z branzowego pisma fryzjerskiego = slysze - a ja tak nie strzyge
          no ręce opadają

          ale jak ogladam program OStre Cięcie to widze ze to jak z knajpami - brud, nieuctwo, niechciejstwo i ogolne olewaństwo chyab panuje
          • thegimel Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 21:44
            Coś w tym jest. I większość z nich powinna założyć nowy kościół - Świętej Prostownicy. Kręconych włosów obciąć się nie da. Za każdym razem na początku zaznaczam, , że nie prostuję włosów, bo lubię mieć kręcone i za każdym razem pod koniec chwytają za prostownicę i niezmiernie się dziwią, że prostować nie chcę. Czy naprawdę muszę?
            Też miałam swoją panią Krysię, była po pięćdziesiątce, na głowie miała tradycyjną trwałą i docierało do niej, że nie wszyscy muszą mieć podgolony karczek i włosy wyprasowane na sztywno.
            • stacie_o Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 21:47
              Kościół św Prostownicy wymiata...
            • premeda Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 08:30
              A to też prawda ja mam proste włosy, a i tak kilka fryzjerek z prostownicą leciało. Choć pamiętam słowa swojej pierwszej fryzjerki (jak jeszcze chciało się jej starać), że one prostownicy nie potrzebują, bo i tak wyglądają jak po niej.
            • jul-kaa Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 10:26
              I pod wezwaniem farby trwale kryjącej. Każda, naprawdę każda fryzjerka pyta, dlaczego nie farbuję włosów. Fryzjerzy nie pytają. Mam ładny kolor, siwe pojedyncze (i też ładne), więc o co chodzi?
              • thegimel Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 10:34
                I kolory idealny to albo superjasnyblond, albo piekielnieczarnaczerń smile
                No, ewentualnie jakiś rudy, z podgolonym tyłem i bokami. No fajne fryzury, ale nie każdemu pasują i naprawdę nie rozumiem zdziwienia jak mówię, że chcę czegoś innego sad
                • naomi19 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 13:49
                  tak! ostatnio kolezanka fryzjerka spytala z wielkim zdziwieniem dlaczego nie farbuje wlosow (jak to czemu, mam kolor wspanialy i idealny), ze duzo lepiej byloby mi w tlenionym zolto-bialym blondzie... albo chodziaz w pasemkach.... tongue_out
        • kamunyak Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 20:21
          Tinę Turner to ja mam rano, jak z łóżka wstaję, tak, że rekomendacja średnia.
          Ja, po licznych poszukiwaniach, zrezygnowałam z usług fryzjerskich. Zapuściłam włosy, które cieniuję sama. Wyciągnęłam swoja prehistoryczną maszynke do cieniowania, na żyletki - myslałam, że już ich nie sprzedają ale jednak....
          Kiedyś obcinałam się sama bo fryzjerzy byli do doopy. Myslałam, że cos się zmieniło. No i doszłam do wniosku, że tylko ceny. Zaklady fryzjerskie, bez względu na renomę, takie same. Już mi się szukać odechciało.
          • totorotot Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 09:28
            Fryzjerkami zostają panie po zawodówce, preferujące styl dyskotekowy, brokat, tipsy, dresów i tak tną.
            • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 10:32
              nie wszystkie. Teraz wystarczy nawet kilkutygodniowy kurs. Jak trafisz na fryzjerkę po ówczesnej zawodówce to masz farta. Tam ich uczono kłaść chemię na włosy, na kursach uczą stajlingu.
              • thegimel Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 10:43
                Wszechobecny stajling to jakaś plaga. Żeby bawić się w stajling to trzeba mieć umiejętności - także te podstawowe. Dobry fryzjer uczesze i klasycznego koka i zrobi interesujące kukuryku dla zainteresowanych. A panienki po kursach stajlingu mają jedną wizję słusznego uczesania i każdemu próbują ją zaserwować. A ja kurde, nie chcę golić boków, farbować się na czarno i prostować. A panie zawsze zaskoczone.
              • naomi19 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 13:46
                znam kilka po zawodowkach i co jedna to gorsza, na praktykach zamiataly podloge
              • madzioreck Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 14:05
                To prawda... mój teść w młodości był fryzjerem. Zdarza mi się korzystać z jego pomocy przy włosach, jest w stanie ostrzyc na sucho kręcone włosy bez dziwnych dzisiejszych technik, potrafi podciąć mi końcówki cieniowanych włosów o centymetr, co przerasta wszystkie fryzjerki, z których usług miałam przyjemność korzystać. Nie pracuje od lat w zawodzie, nie siedzi w nowoczesnych "stajlingach", robi za to piękne klasyczne koki/chałki (uczył się tego w czasach, kiedy nie było ton lakierów i pianek, przy pomocy których budowało się kaski na głowie), i potrafi się obchodzić z chemią fryzjerską, mieszać farby, dobierać preparaty do trwałej i takie tam do rodzaju włosów.
        • naomi19 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 20:28
          ale pani krysia ma jakies nazwisko i adres firmy? no i oczywiscie jest z katowic? no bo jesli nie, to srednio mnie obchodzi twoja krystyna co to tine turner potrafi zrobic (w sumie nie wiem, czy to dobra rekomendacja, ale sprobuje sie nie czepiac)
          • premeda Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 08:28
            Jesli potrafi Tine Turner zrobić z włosów takie jak moje: sztywne i proste druty, które prawie wcale się nie kręcą to tak zaliczyłabym ją do dobrych.
          • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 08:33
            acha. Poza Katowicami są jeszcze inne miasta, prawda?
            • naomi19 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 13:45
              ALE ja odnosze sie do mojego miejsca zamieszkania i moich mozliwosci cenowych i tu gdzie mieszkam nie ma ani jednej logicznie myslace, rozumiejacej, co sie do niej mowi i z odpowiednimi umiejetnosciami fryzjerki, a nie mieszkam na wsi pod wschodnia granica, tylko w najlepiej rozwinietym okregu w kraju
              co mnie obchodzi jakas krysia w pcimiu dolnym? to raczej wyjatek potwierdzajacy regule
              • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 13:47
                no a jednak ten Pcim Dolny przynajmniej we fryzjerstwie stoi wyżej niż wielka aglomeracja. Swoją drogą nic innego nie robisz tylko sprawdzasz salony? Zważywszy, że jedne się zamykają drugie otwierają. masz zacięcie.
                • naomi19 Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 13:53
                  po prostu bylam w kilku i z kazdego wychodzilam coraz bardziej zalamana, to nie jest pojedynczy przypadek
                  i zgadzam sie ze w malych miasteczkach tzn bardziej na wsiach moze byc lepiej, tam jest 1 leciwy fryzjer, ktory rzeczywiscie ma szkole i doswiadczenie, pewnie jak wszedzie potrafi zrobic tylko 3 fryzury, ale przynajmniej robi to dobrze
                  a w miastach te wszystkie nowo otwarte salony z pseudo fryzjerkami, ktore wygladaja na ok 18 lat mnie odrzucaja, bo juz wiem, ze nie dostane tam tego, czego szukam, a zaplace majatek
                  • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 13:57
                    nie wiem jak jest na wsiach bo mieszkam w mieście wojewódzkim i nie powiedziałabym, że wszystkie salony są do d..y. Wiem, że są takie, w których cudeńka Ci zrobią, ale tam musisz z kasy wyskoczyć.
                  • mozambique Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 14:02
                    ja jeszce dodatkowo zaobserowalam taka sytuację ze zawsze jak wejdę nieumówiona zapytac czy przypadkiem maja akurat wolny termin i moglabym od razu to - niezalenie od tego czy jest pusto i 1 fryzjerka czy tez pusto i 3 fryzjerki i 4 uczennice dłubią w nosie to zawsze "teraz nie można"

                    kiedys nawet bylam w duzym salonie i stoja 4 wolne fotele, 2 fryzjerki , 2 uczennice cos tam zamiatają i pytam czy moge akurat teraz bo widze ze nie ma klientek
                    a uczennica mowi " niestety nie bo pani JAdzia zaraz bedzie SZEFOWĄ ( czyli wlascicielke) czesac"
                    fajnie smile))
                    • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 14:10
                      szefowa to wizytówka firmy, jak i reszta personelu.
                      • mozambique Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 14:14
                        i dlatego ma pierwszenstwo przed płatną klientką ???

                        aha
                        • mx3_sp Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 14:18
                          a to już pan na zagrodzie.
              • olinka20 Naomi 30.06.14, 13:00
                Jakby cie interesowało cos blisko Katowic to odezwij sie na gazetową poczte smile
    • angazetka Re: Jak stracić klienta i koleżankę 26.06.14, 22:07
      Nie rozumiem, dlaczego się po max. jednym dniu nie umówiłaś jak człowiek, a także, za co teraz strzelasz focha.
      • chipsi Re: Jak stracić klienta i koleżankę 30.06.14, 09:25
        Kolejny raz pytam - telefonicznie?
        Musze jak krowie na rowie opisywać że wchodzę do salonu, witam się, opowiadam że chciałabym ściąć włosy i pytam kiedy jest to możliwe. Jak w każdym innym salonie. I jak w każdym innym salonie dostaję odpowiedź że np. za godzinkę. Tyle że w tym przypadku przed ustalonym czasem koleżanka wpadała do mnie do biura z hasłem "wiesz co, przyjdź później bo teraz jakiś pan przyszedł/mam farbowanie/przyszła pani Jadzia". I tak kurna przez 2 tygodnie.
        Po czym poszłam do innego zakładu i, o matko, obsłużono mnie o umówionej porze jak człowieka i jeszcze kawą poczęstowano.
    • lilly_about Re: Jak stracić klienta i koleżankę 27.06.14, 10:37
      A z jakiej racji strzelałaś focha? Trzeba było sie normalnie zapisać do kajeciku jak kazda klientka.
      • chipsi Re: Jak stracić klienta i koleżankę 30.06.14, 09:28
        No tak, a ja się zapisałam nienormalnie, schizofrenicznie wręcz big_grin No weź....
        Rozumiem że jak Tobie fryzjerka mówi że za godzinę to przychodzisz czekasz kilka dni na krzesełku w poczekalni?
    • koza_w_rajtuzach Re: Jak stracić klienta i koleżankę 30.06.14, 09:44
      A nie masz przypadkiem krótkich włosów?
      Noszę krótkie fryzury. Pewnego razu chciałam ściąć włosy, więc poszłam do dwóch nowo otwartych salonów uznając, że tam szybciej uda mi się umówić. Wchodzę do pierwszego i widzę, że klientów nie ma, więc pytam się czy jest możliwość ścięcia włosów "nie, niestety, za dużo klientów", więc się pytam na kiedy mogłybyśmy się umówić "codziennie mam dużo klientów umówionych, nie ma takiej możliwości" i ogólnie to mnie spławiła. Poszłam do drugiego i tam też pusto, jednak ściąć mnie nie mogli i przy umawianiu się też coś kręcili.
      Zdziwiło mnie to. Poszłam do jakiejś starszej babki fryzjerki, która mnie od ręki przyjęła i opowiedziałam jej o sytuacji, że są salony gdzie mnie od razu spławiają. Ona mi uświadomiła, że to dlatego, bo młode fryzjerki często nie potrafią robić krótkich fryzur i się tego boją.
      Oczywiście są młode fryzjerki, które mnie ścinały.. ale fakt faktem starsze mi nigdy nie odmawiają. No i niestety też moje dzieci bywały zbywane. Zwykle chodzę do jednego salonu, gdzie ścinają dwie starsze babki, ale pewnego razu miały zamknięte, więc szukałam innego fryzjera dla 3-letnego syna. W 3 salonach odmówiono nam usługi, w dwóch powiedziano wprost, że takim malcom włosów nie ścinają. Dla mnie to porażka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka