wielkafuria
29.06.14, 11:32
naprawde, naprawde nie chce wkładac kija w mrowisko.
nie chce hejtu ani nikogo obrazac. to zwykła ciekawość o odczucia, doznania, myśli, emocje.
pytanie do kobiet które były w ciąży i urodziły dziecko.
nie umiem tez jakos mega dyplomatycznie sformułować pytania.
ja nie mam dzieci wiec temat jest mi obcy, ale..
tak na chlopski rozum i pomijajac metafizykę, cud zycia itp. to kobieta w ciąży ma w brzuchu obce ciało, ktore żyje i rośnie.
cos wam sie w tym brzuchu rusza, niejako "pasozytując" na żywicielu.
Czy to nie jest jakies takie dziwne i przerazajace?
nie mialyscie tak,ze patrzylyscie na swoj brzuch i dziwiłyscie sie ze macie "coś" w srodku?
czlowiek pomijajac oczywiscie ciaze, dazy do pozbycia sie ciala obcego z organizmu: tasiemce itp.
dziecko jest w waszym srodku kilka miesiecy, polaczone z waszym ciałem.
ps. nie , nic nie brałam, watek na podstawie rozmowy z koleznką która wpadła i teraz dosłownie patrzy na brzuch jaby tam jakis obcy siedział...