Dodaj do ulubionych

nie sms-owy facet

09.07.14, 14:12
tak siedze i sobie sie zastanawiam......
a moze inaczej..... jak to bylo u Was na poczatku znajomosci? mnie sie trafil chyba facet "niepismienny"
i teraz tak, spotykamy sie w lykendy i jest fantastycznie a potem w trakcie tygodnia ta pasja weekendowa.... gasnie, ot 1-2 smsy dziennie, 1-2 telefony w trakcie tygodniowej przerwy... jest tak jakos... zdystansowany? a potem przychodzi lykend i wszystko znow "wybucha" bo innego okreslenia nie ma na to wink

pytalam go o to i stwierdzil ze nie pomyslal ze moge tak to odbierac bo dla niego nic sie pomiedzy nami nie zmienia i po prostu przelacza sie na tryb zycia codziennego i probuje nie grzebac w naszej tesknocie, a pisac nigdy nie lubil
ok, musze mu przyznac ze od czasu tej rozmowy dzwoni pierwszy czesciej
a mi jednak brak tych krotkich "dzikich" wiadomosci w trakcie dnia albo zwyklego "co porabiasz"

i troche zglupialam bo jak sie widzimy to jest !!!!!!! a potem troche cisza

szukam dziury w calym?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 14:18
      My sobie smsy wysyłamy tylko jak sie pofochamy, a ktoś musi dziecko odebrać. Gorące świństwa smsem pt nie mam majtkow i co ty na to, ponoć szalenie wzbogacaja pożycie seksualne, ale imho jest trochę desperackie i gimnazjalne, nie praktykujemy wink
      Po 12 latach małżeństwa znajdujemy tez czas żeby sobie inaczej powiedzieć lofju niz smskiem, wiec ja bym ńie widziała problemu, ale jeśli tego potrzebujesz to ma sie zmusić i jusz i pamietać smile
      • hanka20074 Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 14:22
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > chyba tak.
        > moj taki jest. juz sie nauczyłam ze jak coś to mam dzwonic, bo SMSy to on odczy
        > tuje nawet i po 4-5 dniach...
        > nie zmienia to faktu ze mnie kocha smile"

        To mój M jest lepszy,smsmów w ogóle nie czytasmile

        Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

        Autor anonimowy
    • kruche_ciacho Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 14:28
      juz jak pisze to zawsze bardzo "kochliwie" wiec to nie to

      mi chodzi o to ze to poczatek znajomosci, ja rozumiem ze po X latach i wspolnym mieszkaniu czasem durnowato smsy slac (choc ja z tych co zaskocze bez majtkow i napisze tez wink )

      Wiem! powinnam znalezc sobie po prostu jakiegos milego innego kolege do smsowania w trakcie tygodnia smile
    • triismegistos Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 14:45
      Ja jestem nieesemesowa, a w dodatku nienawidzę ględzić przez telefon o niczym. Dla swojego faceta nie robię tu wyjątku, chociaż jestem w nim od samego poczatku dziko zakochana, tak że nie ma reguły.
    • 3livka Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 16:21
      Zależy jak świeża to znajomość, co innego miesięczna, co innego półroczna.
      Rozumiem że ktoś nie lubi pisać smsów, ale tu chyba o co innego chodzi. Wraz z rozwojem związku ludzi zwyczajnie interesuje czym teraz żyje druga osoba.
      Tematy w stylu: i jak udało ci się załatwić sprawę x? Co ciekawego robiłaś po pracy? Przeczytałem wreszcie tę książkę o której rozmawialiśmy itd. wydają mi się naturalne w ciągu tygodnia.
      Można oczywiście potem wszystko nadrabiać w weekend, ale nie dla każdego to jest wystarczające.

      Inna sprawa, że niekoniecznie trzeba na sobie wisieć i informować się o wszystkim codziennie.

      Myślę że jeśli Wasza relacja będzie się rozwijać, to to też jakoś będzie ewoluowało naturalnie.
      • kruche_ciacho Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 16:34
        tego wlasnie mi czasem brakuje bo jesli juz smsujemy to wylacznie czulosci
        ok, dzwonimy do siebie to wtedy nadrabiamy ta wymiane informacji ale...

        np. ostatnio: budynek gdzie mieszka mial remontowane balkony i wszystko bylo zabezpieczone folia, nie mozna bylo wyjsc do ogrodka generalnie bardzo klaustrofobicznie bylo przez 3tygodnie i bardzo z tego powodu "cierpielismy"
        no i wczoraj dzwoni do mnie i po jakims czasie wspomina ze w poniedzialek rano byli ludzie z firmy i zdjeli folie, ja az krzyknelam z radosci do sluchawki na co on sie rozesmial

        i tak sobie teraz mysle ze ja od razu bym mu takiego radosnego smsa wyslala o tej durnej folii w ten poniedzialek...

        wiem czepiam sie uncertain tylko taki przyklad
        • 3livka Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 16:55
          A to tak to mój też ma. Napisze w smsie że kocha czy teskni, ale o konkretach nie pisze, bo po co skoro mi opowie jak wróci tongue_out
          Kobiety chyba ogólnie mają większą potrzebę dzielenia się wszystkim, dlatego i takiego smsa prędzej wyślą (oczywiście uogólniam), faceci rzadziej.
          Mój się dzieli tylko ważnymi w jego mniemaniu informacjami. Zwykle nie widzi potrzeby mówienia o remoncie na klatce, albo o tym co mu matka przez poł godziny do telefonu trajkotała. Bo to dla niego nic ważnego.
    • jematkajakichmalo Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 16:30
      Spkojnie moj tez tak ma.
      Jak napisal sms to swieto. Na zadnych czatach, skypach czy gg tez nie chcial pisac, bo tego nie lubi i juz. Wyslanie maila to dla niego problem jak ma siedziec i stukac.
      Za to jest mistrzem w prowadzeniu wielogodzinnych rozmow telefonicznych, co mnie czasami do goraczki doprowadza wink

      Na poczatku znajomosci dzwonil do mnie codziennie mniej wiecej przed polnoca i skonczyc nie mogl, a mi sie juz glowa kiwala bo spac chcialam. No ale jakos tak urwac rozmowe glupio bylo wink
      • kruche_ciacho Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 16:36
        moj poprzedni tak mial z tym telefonowaniem
        zawsze w porze jak mnie spik najwiekszy bral to on sie dopiero rozkrecal
        no ale przerwac nie moglam bo potem mial focha tygodniowego ze glebokich rozmow z nim nie prowadze wink
            • antyideal Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 17:21
              No pisalam, ze ten foszasty nie rokuje, szkoda nerwów wink

              A taki model niesmsujacy mialam niedawno i tez mnie bolalo, ze nie odczuwa potrzeby
              dzielenia sie codziennym zyciem, nawet jesli nadrabia podczas spotkan.
              Niektorzy tak mają po prostu. Przy wiekszym zaangazowaniu i rozmowach o
              potrzebach w zakresie codziennego kontaktu mozna cos wycisnac, ale spontanicznym smsowaczem raczej nigdy nie bedzie.


                • antyideal Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 17:32
                  Mialam ale to byla znajomosc, choc dluga i miła, z zalozenia skazana na bycie nietrwałą
                  (ale zadna tam zona/maż w tle, inne powody).

                  Radzilabym rozmawiac, bez fochów, z czasem jest szansa, ze zrozumie potrzeby
                  drugiej strony, jesli sam takich nie ma.
    • triss_merigold6 Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 17:03
      Daj mu czas.
      Mój się przestawił z trybu "wymiana sms-ów tuż przed weekendem, w tygodniu cisza" na tryb sms-ów praktyczno-informacyjnych codziennie. Nie narzucaj się, nie odpisuj natychmiast, nie czepiaj że nie napisał, zwłaszcza jeśli to nowa znajomość.
    • blond_suflerka Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 17:31
      Jeden mój przyjaciel z ktorym najpierw miałam romans pisywał do mnie namiętnie smsy i dopiero jak romans się skonczył i poszlo to w przyjazn to mi rzekł, że nie znosi pisac smsówbig_grin
      Nie zorientowałam się w ogóle bo pisał dużo. No ale na pewno nie wszyscy tak musza mieć, że jak jest ogien to i preferencje rozne się zmieniają. Moze ten ma inaczej.
      A co do Ciebie-to zastanów sie czy czasem nie masz tego syndromu kobiet kochających za bardzo a mianowicie, że jak pare dni nie ma potwierdzenia, że facet zainteresowany to tak jakby tracisz grunt pod nogami. Tak mają dziewczyny z emocjonalnymi deficytami.
        • blond_suflerka Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 17:40
          big_grin
          zapewniam, że nie trzeba być lwicą, żeby miec poczucie, że się nalezy najwyzsza forma uwielbieniawink no ale być moze trochę usprawiedliwia a być moze nie. se musisz usiasc i przeanalizowac. akurat masz czas do weekendutongue_out
          orazzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz cieszę się, że jestes zakochana i ze poznalas kogoś nowegosmile
            • andaba Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 18:17
              Boże, jak ja się umawiałam z facetami, to jeszcze nikt o komórkach u prywatnych ludzi nie słyszał...

              Ja do dziś nie wiem, o co chodzi z tymi sms-ami, mam potrzebę to dzwonie, zamiast klikać pół godziny, żeby jedno zdanie napisać.
                  • blond_suflerka Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 19:43
                    Tzn. przez telefon też mozna i też to działawink ale sms to inny klimat bo dłużej można budować napięcie. Poza tym-nie zawsze mozna rozmawiać a miły sms w pracy sprawia, że jakoś tak łatwiej sie pracuje, tak?wink
                    A poza tym-niewazne już sms czy telefon czy mail czy list-chodzi chyba o to,że na początku ludzie zazwyczaj są siebie mocno spragnieni i ciekawi wiec jak para okazuje sie nie byc w kwestii okazywania tego spragnienia mało kompatybilna to jakos tak troche przykro no.
          • kruche_ciacho Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 18:32
            z tym zakochaniem to tak sie nie spiesze, na razie "obwachuje" ofiare wink

            a ze sie zastanawiam wynika z faktu ze jak jestesmy razem to mnie wrecz "molestuje" slownie i fizycznie, adoruje
            wiec potem jak jest tak mniej wylewny w trakcie tygodnia daje mi to do myslenia

            ale coz, sklaniam sie do tego ze ten typ tak ma i nie szukam drugiego dna, jak ladnie rymuje wink
    • eo_n Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 19:31
      Nie wiem, czy szukasz, ale moim zdaniem fajny związek z fajnym facetem na początku znajomości nie pozostawia przestrzeni na doszukiwanie się niczego zbędnego.

      Wszelkie sytuacje, gdy próbowałam kombinować, po czym zastanawiałam się, czy aby nie za bardzo kombinuję, kończyły się źle.
      • kruche_ciacho Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 20:58
        dlatego tez nad tym sie zastanawiam
        ale biore tez namiar ze w moim poprzednim zwiazku chlop mnie bombardowal smsami i telefonami co poczytywalam za wielka milosc a okazalo sie zwykla zaborczoscia

        stad tez analizuje gdzie to wyposrodkowanie czy to co czuje nie jest skrzywione wzorcem z poprzedniej relacji
        • blond_suflerka Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 21:05
          Bombardowanie nie jest fajne ale niedostępność też nie jest. Takze ciekawe czy to po prostu fajny facet, który nie lubie sms i to jest jest ok czy moze Ty znów(przepraszam za to słowo ale ono jest tu potrzebne do sensu zdania) wybrałaś faceta z jakimś skrzywieniem. Tamten zaborczy, ten niedostępny? A dlaczego wlasciwie nie spotykacie sie w tygodniu?
          • kruche_ciacho Re: nie sms-owy facet 10.07.14, 07:16
            suflerko, nie powiedzialabym ze jest "niedostepny", to troche przesada
            raczej "zdystansowany"
            piszemy i dzwonimy do siebie ale ta ilosc tego kontaktu moglaby byc wieksza

            normalnie spotykamy sie tez w tygodniu jak jego dzieci sa u matki, wtedy on przyjezdza do mnie (dzieli nas spora odleglosc)
            teraz z uwagi na jej chemioterapie (tak to prawda o raku) i ze chlopcy sa teraz u niego a ja mam naprawde malutkie mieszkanko, spotykamy sie w weekendy u niego

    • klamkas Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 20:27
      Chyba stara jestem, bo jakoś nie mogę pojąć tych komunikacyjnych potrzeb... Fajnie, że chłopak chce ci opowiedzieć wszystko na żywo, kiedy razem będziecie mogli się cieszyć dobrą wiadomością, a nie "palić" ją w smsie.

      Dla mnie sms to takie byle co... czasami czytam smsy z całego tygodnia dopiero w sobotnie popołudnie.

    • lady-z-gaga Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 20:39
      Trafił Ci się facet w miarę normalny i dobrze rokujący.
      Uwierz starszej kobiecie, niekończące się smsy i telefony tylko po to, aby mówić 'kocham Cię" albo "tęsknię", to u dorosłych (podkreślam, dorosłych) mężczyzn objaw niezrównoważenia umysłowego wink
      • blond_suflerka Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 20:58
        Bez przesady. W smsach nie pisze sie tylko takich rzeczy. To jedna z mozliwosci komunikacji i w smsach ludzie sa tak samo interesujący jak w realu lub nie są jesli nie sąwink
        Zresztą-wszystko co dzieje się w relacji moze byc plytkie lub wręcz przeciwnie. To nie narzędzie komunikacji jest oznaką czegoś ale przekazywana treść.
    • iuscogens Re: nie sms-owy facet 09.07.14, 21:33
      Moj na poczatku pisal nie tylko mnostwo smsow, ale tez listy i wiersze. Teraz smsy sa glownie logistyczno-organizacyjne czyli cos w stylu "Co mam kupic?" wink ale w sumie bardzo czesto dostaje tez takie w stylu: "Kocham Cie/ Tesknie/ Milego dnia", albo sms dotyczacy chleba konczy sie standardowym Kocham Cie, ale moj maz pod katem wylewnosci troche odbiega od normy, kilka razy dziennie mowi, ze mnie kocha, ciagle dazy do kontaktu fizycznego ( nie chodzi mi tylko o seks, tylko dotyk, przytulanie, glaskanie) itd. I tak od ponad 9 lat, wiec to nie zalezy od stazu, po prostu ten typ tak ma. Ja jestem znacznie mniej wylewna. To kwestie osobnicze. Choc na poczatku znajomosci smsy tez produkowalam smile
    • mdro Re: nie sms-owy facet 10.07.14, 09:44
      Wiesz co? Weź się stuknij w głowę, byle mocno. Facet ma na głowie dwójkę dzieci i chorą byłą (co pewnie też go w jakiś sposób dotyka i tylko dobrze to o nim świadczy), a Ty masz pretensje, że Ci słodkich sesemesików nie śle? Pewnie w tygodniu nawet nie bardzo ma czas się podrapać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka