15.07.14, 09:29
W czwartek złożyłam wniosek o 2 dni urlopu na poniedziałek - wtorek. Podpisuje bezpośredni przełożony (to najważniejszy podpis), następnie wniosek idzie do zatwierdzenia do dyrektora tego samego dnia (dla formalności). W poniedziałek widzę, że dyrektor nie zatwierdził wniosku. Dzwonię więc do bezpośredniego przełożonego o przekwalifikowanie urlopu wypoczynkowego na urlop na żądanie i dowiaduję się, że...
dyrektor nie zatwierdza urlopu, żeby sprawdzić czy pracownik pójdzie, czy stawi się do pracy...
Zła wola dyrektora, taki sobie żart (pokrzyżuję plany pracownikowi), problem dyscypliny czy jeszcze coś innego? Mam 18 dni zaległego urlopu, który muszę wybrać do 30 września i okazuje się, że nie mam prawa do urlopu, bo? No właśnie, bo co?
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Urlop. 15.07.14, 10:14
      moze szuka osób do zwolnienia. wiesz, na zasadzie nie masz zatwierdzonego urlopu - powinnas byc w pracy; nie przyszłas do pracy - nalezy cie zwolnic.
      • klubgogo Re: Urlop. 15.07.14, 10:47
        Akurat jest kompletnie na odwrót - braki kadrowe są straszne, pracujemy po godzinach, od początku roku byłam 4 dni na urlopie, bo po prostu nie mam go kiedy wybrać i nie wiem jak wybiorę te 18 dni do końca września.
        Nie zatwierdził mi urlopu, więc wyraziłam wolę zmiany wypoczynkowego na żądanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka