To ja też chciałam dopytać.
Dla mnie dom i rodzina są niezmiernie ważne. Dbanie o domowe sprawy daje mi satysfakcję oraz sprawia mnóstwo radości. Znam kobiety o podobnym nastawieniu.
Fakt, że przy tym czuję się "zrealizowana" zawodowo. Ciekawe, czy to może mieć wpływ na moje odczucia.
W każdym razie co chwilę czytam, że stanowisko jakoby kobiety z natury były bardziej skłonne czerpać satysfakcję z życia rodzinnego niż zawodowego to mniej więcej zabobon.
OK. Rozumiem, że jestem jakimś reliktem przeszłości ?

Ale czy to naprawdę aż tak rzadkie?
A jak panie robiące karierę uzasadniają swój wybór?
Jestem po prostu ciekawa. Nie chcę nikomu dowalać.
Dotąd żyłam sobie w przekonaniu, że moje upodobania są w zgodzie z moją kobiecą naturą i że większość kobiet ma jednak podobnie. Myliłam się?