Dodaj do ulubionych

Do ogarnietych w sprawie budowy.

25.07.14, 08:45
Mając 70 tys zł do jakiego stanu można wybudować dom? Działka jest (wymagająca uporządkowania). Te 70 tys to kwota startowa, z której idzie na pozwolenia, projekt itp. Powie któraś? Dom ma mieć 100m.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 08:53
      Do stanu surowego otwartego i to systemem gospodarczym. Pytanie z czego chcesz budować - drewniany szkielet, bale, dziurawka, ytong, cegła? piwnica ma być? Bez sensu, za taką kwotę to można postawić solidny domek letniskowy, a nie dom całoroczny.
    • premeda Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 08:53
      Trudno cos napisać, bo nic nie wiadomo. Dom parterowy, czy z poddaszem?
      Projekt indywidualny czy gotowiec za 1500zł? Jak wygląda sprawa z kierownikiem budowy? Działka uzbrojona? itd, itp
    • guderianka Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 08:55
      Fundamenty i mury
    • co.robic.drogie.bravo Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:01
      Na ściany powinno wystarczyć. Bez dachu już niestety.
    • wuika Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:04
      A co? Ktoś z rodziny / znajomych ma akurat tyle i twierdzi, że z takimi pieniędzmi zamieszka w domu za rok? wink
      • triss_merigold6 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:06
        Letniskowy dałoby radę postawić... Niemniej, gratuluję optymizmu.
        • wuika Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:08
          Dlatego jestem ciekawa genezy pytania, bo tak, znam takie osoby, które z działką i 100k na koncie chcą się wprowadzać do WYKOŃCZONEGO domu za rok-półtora, budując po godzinach, urlopach, ze szwagrem i bratem ciotki wink Nie, żeby mnie cieszyło nieszczęście inne - no nie jestem aż taka podła, ale po tym roku-dwóch aż się potem cisną na usta pytania "i jak się mieszka"? A tu właśnie dach kładziony za pieniądze teściowej i wyszukiwane są najtańsze materiały wykończeniowe, działka bez ogrodzenia i zrobionego podjazdu, etc.
          • triss_merigold6 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:14
            Za 100 tysięcy to nie ma opcji, ale budując systemem gospodarczym można sporo oszczędzić, tylko trzeba wiedzieć jak. Stan surowy zamknięty to pikuś, potem zaczynają się koszty.
            • wuika Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:18
              Tak, trzeba a) wiedzieć jak b) mieć kiedy. Nadzór remontu zdaje się być niemożliwy przy pracy etatowej + jakieś sporadyczne zajęcia popołudniowe, a ludzie się rzucają na BUDOWĘ domu, samemu, tymi oto rękami, mając etat i tylko urlopy wink
              • iza232 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:41
                wuika napisała:

                > Tak, trzeba a) wiedzieć jak b) mieć kiedy. Nadzór remontu zdaje się być niemożl
                > iwy przy pracy etatowej + jakieś sporadyczne zajęcia popołudniowe, a ludzie się
                > rzucają na BUDOWĘ domu, samemu, tymi oto rękami, mając etat i tylko urlopy wink

                Mylisz sie i to bardzo się mylisz. A przy tym jestes tak pełna zajadłości w swojej autorytarnej opinii CO MOŻNA A CZEGO NIE MOZNA, CO SIE DA A CZEGO SIE NIE DA, że śmiać mi się chce z ciebie.
                A BTW brak ogrodzenia i podjazdu to straszna zbrodnia wg ciebie? DOM to olbrzymie przedsięwzięcie, wiele rzeczy ( w tym ogrodzenie i podjazd) robi się np. w następnym roku od zamieszkania. Domorosła kierownik budowy sie znalazła......
                • wuika Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:46
                  Nie jestem kierownikiem budowy. Nie pracuję nawet w budowlance. I np. za budowę własnego domu się nie zabieram, bo widzę po znajomych i rodzinie, jak wygląda budowanie systemem gospodarczym. Jak wygląda wykańczanie domu, w którym się mieszka od momentu, kiedy jako tako wytynkowane były ze dwa pomieszczenia, które to trwa i po 10 lat. Po prostu żal mi ludzi, którzy nie mając świadomości, na co się piszą, rzucają się na budowę domu własnymi siłami przy miernych i umiejętnościach i możliwościach (zarówno czasowych, jak i finansowych). Czy coś mi do tego, kiedy ktoś ŚWIADOMIE pakuje się w brak urlopów, brak wolnego czasu i brak pieniędzy na następne 10 lat? Ależ. Ale śmieszą mnie prześmiewcze komentarze kierowane np. do mnie "tyle za mieszkanie i remont, za to byś wybudowała tyle a tyle domu, w rok i możesz mieszkać", od osób, które z własnej budowy nie umieją się wygrzebać od 5 lat. A tak to potem wygląda, jak się nie ma pojęcia o tym, jak budowa wygląda naprawdę.
                  • premeda Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 12:14
                    Moi rodzice mają dom postawiony systemem półgospodarczym (tak to ujmę), przez mojego brata, mamę i mnie. Dom 125m użytkowych z użytkowym poddaszem (powierzchnia calkowita większa), dom budowany popołudniami, o urlopach u nas w pracy można pomarzyć. Ojciec zaczął się udzialać pod koniec tzn przy zacieraniu posadzki. O przepraszam udzielała się dość mocno kuzynka. Dom wybudowany w 3 lata z cegły porozbiórkowej. Żeby sobie ktoś nie pomyślał, że to ytongi były. Brat cieśla z wykształcenia, budował bloki mieszkalne i robił remonty. Wystarczyło żeby solidnie wybudować dom. Piszę systemem półgospodarczym, bo dach kopertowy z więźbą robiła firma, hydraulikę robił znajomy, i posadzki już wylewane były maszynowo też przez firmę. Swoją drogą jak przyszli chłopaki robić dach to się okazało, że to była druga budowa na której były schody, bo tak wszędzie po drabinach zaiwaniali. Jak ktoś chce to wybuduje.
                • babcia.stefa Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 12:00
                  Ależ wuika ma absolutną rację. Samodzielnie pilnowanie budowy domu jest imprezą dla bezrobotnych, żon na utrzymaniu i pań na wychowawczym. To jest bardzo trudne już przy zwykłej pracy etatowej 9/5 plus dojazdy (kolega wyleciał w ten sposób z roboty, bo kierownictwo w końcu nie zdzierżyło jego nieustannego spóźniania się/wychodzenia wcześniej/urywania się w ciągu dnia, bo "leją fundamenty"/"zepsuła się pompa do brudnej wody"/"skończyło się coś tam"). Przy poważnej pracy, gdzie nadgodziny są normą, dorabianiu fuchami albo własnej działalności to już robi się w ogóle nierealne. Dlatego nam budował deweloper. My wpadaliśmy 1-2 razy w tygodniu, kiwaliśmy głowami i mówiliśmy "bardzo fajnie, panie Pawle" albo "panie Pawle, to chcemy tak".

                  Też wprowadzaliśmy się nie mając wanny (bo wolnostojąca, więc wstawienie nie wymagało demolki w połowie domu, gdybyśmy mieli taką normalną, wbudowaną, to skichalibyśmy się, a zrobili to przed przeprowadzką, bo prace kafelkarskie w zamieszkałym domu to jakiś absurd) i listew przypodłogowych w salonie (bo wymyśliliśmy sobie fxuj drogie), ale wiesz, problem w tym, że w polskich warunkach ludzie nie tylko wprowadzają się, ale też latami mieszkają w jakichś nieotynkowanych (swoją drogą, za coś takiego powinni walić kary), niedocieplonych koszmarach, z wanną na gołym betonie, i bez żadnych finansowych widoków na dokończenie tego.
                  • premeda Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 12:30
                    Dom budowany przez firmy też często gęsto wymaga siedzenia i pilnowania wszystkiego, a najlepiej ciągłego, żeby fuszerek nie zdążyli zakryć. Wiem, bo mi już budowała firma i jedną polecaną co to nawet hale przemysłowe stawiala wypieprzyłam po wylaniu betonu. Odwalili taką manianę, że hej. Do drugich też mam sporo zastrzeżeń, bo było oby szybciej i następną rzecz już zacząć i łazić płakać za zaliczką. Deweloprzy też mają swoje za uszami (jak wszędzie) tu akurat ktoś z rodziny jest kierownikiem nadzoru u dewelopera.
                    • babcia.stefa Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 12:35
                      Dlatego się korzysta ze sprawdzonych.

                      Tak czy inaczej - mniejsze prawdopodobieństwo wtopy niż w przypadkach "kompletny dyletant buduje tanimi pseudofachowcami jak najtaniej".
                  • iza232 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 15:52
                    babcia.stefa napisała:

                    > Ależ wuika ma absolutną rację. Samodzielnie pilnowanie budowy domu jest imprezą
                    > dla bezrobotnych, żon na utrzymaniu i pań na wychowawczym.

                    Nie tylko ona nie ma absolutnej racji ale i ty jej nie masz. Zadziwiające jak niektórzy są zieloni w sprawach budowlanych a wymądrzają się że hoho!
                    • babcia.stefa Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 17:34
                      No to pochwal się, ile już tych domów zbudowałaś i jak Ci szło łączenie tego z pracą i rodziną.
          • guderianka Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:16
            Ale są dwa plusy takiego systemu budowy, właściwie trzy
            - Oszczędność finansowa na robociźnie dla obcych
            - jeśli budujący zna się na rzeczy-pewność, że jest zrobione dobrze i kontrola nad stanem budowy
            - mury mają czas odgazować-budowanie domu jak najszybciej, stawianie murów w kilka tygodni i tynkowanie, elewacja- często nie wychodzą na dobre bo powstają pęknięcia. Jednak mury muszą trochę popracować
            • wuika Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:19
              Tak, plusy są. Np. odarcie ze złudzeń wink
              Nie mówię, że się nie da tak wybudować domu. Da się. Nie w rok i nie da się zupełnie usunąć kosztów osób trzecich / firm. To, że ktoś od 15 lat robi remonty w domu nie znaczy, że jest w stanie postawić dom.
              • guderianka Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:21
                Odarcie ze złudzeń przechodzi 90% ludzi budujących sobie domy wink Początkowy entuzjazm i radość zastępuje po czasie zmęczenie, stres, kolejne koszty o których nikt nie mówił. Wykończeniówka wykańcza a zamieszkanie w nowym domu często oznacza...koniec małżeństwa. Pracę mogłabym napisać na ten temat wink
                • babcia.stefa Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 12:04
                  To jestem w tych 10%, bo budowanie domu dla mnie było bardzo przyjemne. Najmniej przyjemne było załatwianie kredytu, bo strasznie się to ciągnęło, wykończeniówka też moim zdaniem trwała odrobinę za długo (za to zrobiona jest perfekcyjnie).

                  Cały proces trwał niecałe 2 lata od podpisania umowy do przeprowadzki.

              • triss_merigold6 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:23
                Ja mam budowlańca w domu. Fundamenty, mury, tynki, ściany wewnętrzne, ocieplenie, elektryka (ma uprawnienia) itd. spoko, ale nie jest np. dekarzem i hydraulikiem w jednym. Nie dałoby rady bez ekipy, bo samodzielnie nawet duży remont jest bardzo czasochłonny.
                • guderianka Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:29
                  Ale to co napisałaś to 3/4 pracy tak naprawdę.
                  Poza tym-skoro jest w fachu-to na pewno zna osoby, które mu zrobią to co trzeba : dobrze i za dobre pieniądze
                  • volta2 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:18
                    nie wiem, po co te żarty z ludzi budujących systemem gospodarczym

                    pamiętam że parę lat mieszkałam w nowo zbudowanym domu bez ogrodzenia - nic złego się nie działo - ktoś nam zerwał tulipana raptem i samochody ścinały zakręt po naszej działce(jakiś metr terenu)
                    a jak już ogrodzenie było - to ktoś je przeskoczył i ukradł całe czereśniowe drzewko z owockami - debile dla 8 niedojrzałych czereśni taki skok zrobilisad

                    o wiele dłużej mieszkałam w domu nieotynkowanym i też nic się nie działo - poza brakiem estetyki, na komfort mieszkania to wpływu nie miało.

                    dodam, że do budowy były zatrudniane obce ekipy, ojciec głównie nadzorował - ale ani na ogrodzenie ani na tynki tak od razu kasy nie miał. jak uzbierał - to robił. faktem jest że w środku było urządzone na tip-top. stąd braki na działania z zewnątrz.

                    • przystanek_tramwajowy Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:38
                      Nikt sobie nie kpi. Po prostu dziewczyny realnie oceniają możliwość. Z takim kapitałem i dochodami dociągną najwyżej do SSO. A w takim domu mieszkać się nie da. A oni z tych 3 tysięcy nawet na drzwi nie wyskrobią.
          • premeda Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:18
            Akurat budowanie ze szwagrem i resztą to najtańsza i nakorzystniejsza opcja. Bo firmy sobie liczą jak za zboże, a z jakością różnie bywa.Ale na pewno w ciągu roku się nie da wink
    • cosmetic.wipes Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:12
      Na tak postawione pytanie nie można udzielić właściwej odpowiedzi, ponieważ sam projekt może kosztować zarówno 1.500 zł jak i 20.000.
    • mx3_sp dodatkowe info 25.07.14, 09:15
      na tej działce stoi drewniana ruina, dom ma być nieco dalej. Nie wiem czy jest uzbrojona czy nie, ale prąd jest. Dom, najtaniej jak się da-murowany zapewne. Projekt już 3600 kosztował. Budowa ma być gospodarcza choć nie bardzo wiadomo czyimi rękoma, znaczy inwestor chęci ma na samodzielne kopanie fundamentów, ale brak mu umiejętności i zapału. Na działce planowane jest równanie terenu i wykorzenianie drzew ( ponoć 70 zł/godzinę) działka ma ok 30 arów, ale nie cała ma być zagospodarowana.
      • mx3_sp Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:16
        piwnicy nie będzie, miało nie być poddasza, ale jednak będzie. garażu też nie. 3 pokoje+salon z aneksem.
        • premeda Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:22
          I za coś takiego projekt 3600zł kosztował. Inwestor idiota nawet niech się za to nie bierze, no chyba ze to już z adaptacją projektu.
      • triss_merigold6 Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:16
        To życzę powodzenia.
        • mx3_sp Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:26
          ale coś z tego będzie? Da się kasy tej nie utopić?
          • wuika Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:28
            No zawsze się da, zależy od ogarnięcia inwestora. Ale przy takim poziomie, jaki opisujesz, ryzyko wtopienia kasy, czyli zrobienia czegoś, co pójdzie na zmarnowanie chociaż w części, no jest duże.
            • mx3_sp Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:30
              no jest, a nawet jeśli uda im się postawić stan surowy to szansę na kredyt by pociągnąć dalej są marne. W sumie się nie mieszam, ale żal mi inwestora bo zawsze mieli pod górką, a tu raptem taka kasy spadła z nieba i podbiją świat.
            • guderianka Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:30
              będzie wtopa bo nie ma umiejętności
      • babcia.stefa Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:56
        >uzbrojona czy nie

        To jest, hm, jakby dość istotny czynnik. Prąd to małe miki, ale jak nie ma wody, to może się skończyć tak, że te 70 k wystarczy na projekt, pozwolenia i uzbrojenie działki.
        • mx3_sp Re: dodatkowe info 25.07.14, 09:58
          tam stoi drewniany dom, ma iśc do rozbiórki. Woda to chyba ze studni głębinowej. Prąd jest na pewno.
    • mx3_sp Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:28
      to jak wybić z głowy z ten pomysł. Nakłady już częściowo zostały poniesione. Jeszcze pytanie jedno: jaka jest realna zdolność kredytowa z dochodem ok 3 tys pln na 3 osoby?
      • wuika Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:31
        Najlepiej poślij tych ludzi do banku, albo choćby doradcy kredytowego. Od razu powiedzą, że zerowe suspicious
        Poniesionych kosztów szkoda. Niech może najpierw się zajmą tym, co jest do zrobienia bez wielkich kosztów - niech uporządkują działkę, samodzielnie może? Zobaczą, jak wygląda taka praca, jak szybko się znudzi, niech poświęcą na to cały urlop ze świadomością, że następne urlopy też tak będą wyglądać...
        • mx3_sp Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:35
          karczowali działkę jakieś pół roku, cała szopka patyków. Dalej nie pójdą bez specjalnego sprzetu - tam jakaś glebogryzarka jest potrzebna bo teren zarośnięty drzewami kilkudziesięcioletnimi, nierówny.
          • przystanek_tramwajowy Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:45
            A pozwolenie na wycinkę drzew mają? Bo jak ich ktoś podkabluje, to im braknie tych 70 tysięcy na zapłacenie kary.
            • mx3_sp Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:45
              to owocowe ponoć są i nie trzeba. Nie wiem.
              • przystanek_tramwajowy Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:49
                Na owocowe ponoć nie trzeba.
      • nini6 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:32
        Je
        > szcze pytanie jedno: jaka jest realna zdolność kredytowa z dochodem ok 3 tys pl
        > n na 3 osoby?


        OMG.
        Realnie zerowa, ale bank na pewno coś wymyśli.....
        • babcia.stefa Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:57
          > Realnie zerowa, ale bank na pewno coś wymyśli.....

          Nie wymyśli, nie te czasy. Nawet nie ma co próbować.
          • wuika Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 09:58
            E tam, powinni spróbować - pewnie dopóki nie dostaną twardych dowodów, że nie ma szans, to się będą łudzić, że coś tam jednak dostaną. A tak - odarci ze złudzeń może nie będą ładowali kasy na darmo.
            • mx3_sp Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:03
              szkoda mi ich bardzo bo gnieżdżą się na kupie raz u jednej mamy raz u drugiej. Nic poza tymi 70 tys i 3 tys dochodu nie mają.
              • wuika Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:05
                To trochę głupio. Ale nie zrobią z tym za wiele. Ew. na jakiś wynajem przez jakiś czas im wystarczy. Do kupowania mieszkania na kredyt też nie mają z czym startować, bo o ile będą mieli na wkład własny i opłaty początkowe, to na spłatę i utrzymanie się samodzielne już nie.
              • cosmetic.wipes Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:37
                Może sprzedać działkę, dołozyć do tych 70 tysi i na kawalerkę wystarczy?
                Lepiej mieć własne 25 m do zamieszkania czy wynajmu, niż nigdy nieskończony 100 metrowy dom.
                • helufpi Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 14:42
                  Kawalerka dla 3-osobowej rodziny bez realnej możliwości zamiany na większe to bezsens niewiele mniejszy niż kąt u teściowej. To już lepiej zrobić podział geodezyjny działki i sprzedać połowę. Albo sprzedać całość i kupić znacznie mniejszą działkę. Jak się jest posiadaczem 30 arów (szczególnie w mieście lub na obrzeżach) to aż wstyd biadolić.
                  Ale to pewnie "ojcowizna", "nie rzucim ziemi", "od ust sobie odejmę, a nie sprzedam", znane klimaty.
                  • mx3_sp Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 14:59
                    "dziadowizna" bardziej i nie w mieście ale na wsi. ok 7 km od 6 tys miasteczka.
                  • cosmetic.wipes Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 16:16
                    Chyba wolałabym gnieździć się w spłaconej kawalerce, niz gnieździć sie u teściowej.
    • zaneta11113 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:07
      Powiem tak jest szansa do SSO, jeżeli sami będziecie robić fundamenty, murować ściany. Proponuje Wam znaleźć kogoś kto potrafi czytać rysunki i pomoże. Myślę, że projekt,przyłącza,geodeta itd... to lekką ręką musisz liczyć z 10 tyś (oczywiście uzależnione jest od długości przyłącza) za wodę i gaz z tego co pamiętam biorą 100 zł za mb. Przy zastosowaniu słabych materiałów na dach (papa) Wasza praca, strop drewniany itd.. Może się Wam udać. Ale pytanie jak ten dom będzie wyglądał ?? Jeżeli będą budować go osoby które nie mają zielonego pojęcia??
      • przystanek_tramwajowy Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:14
        Ja znam takich sprytnych, co budowali bez pozwoleń, odbiorów, geodetów. Robi się tak... Masz na działce starą ruinę. Obok budujesz nowy dom. Ruinę ze szwagrem rozbierasz i jest prawie jak przed budową.
        • zaneta11113 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:25
          przystanek_tramwajowy napisał:

          > Ja znam takich sprytnych, co budowali bez pozwoleń, odbiorów, geodetów. Robi si
          > ę tak... Masz na działce starą ruinę. Obok budujesz nowy dom. Ruinę ze szwagrem
          > rozbierasz i jest prawie jak przed budową.

          smile hehehe
        • premeda Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:56
          Też znam takich chociaż ja nasz stary dom wyburzałam i normalnie budowałam nowy.
          Chociaż tamci mieszkają i nikt ich się chyba nie czepiał, ale jak poszliśmy do nadzoru coś załatwić to od razu inspektor skomentował, że bardzo szybko nam idzie, bo często jeździ przez naszą miejscowość. Niech znajdzie się jakiś służbista i przy takim myku to delikwent na kary nie wyrobi.
          • przystanek_tramwajowy Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:04
            Ci, o których ja pisałam mieszkają na totalnym zapiździajewie. Droga się kończy za ich chałupą i rzadko kto, nawet z miejscowych, się tam zapędza.
    • solejrolia Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:26
      moim zdaniem do fundamentów i murów, na dach może zabraknąć...

      jeśli metoda gospodarcza, i ma to trwać 3-4lata, bo im się nie spieszy, to sporo mogą zaoszczędzić. ale muszą wszystko kalkulować, dzwonić od hurtowni do hurtowni, szukać promocji, wybierać tańsze rozwiązania (nie komin Schiedla, a murowany z cegły, nie dachówka a blacha) oraz pewne rzeczy ze sporym wyprzedzeniem zamawiać,
      generalnie zamieszkać na budowie. a na to trzeba mieć czas i samozaparcie.

      jeśli im się spieszy (bo pomieszkują kątem u rodziców, albo płącą za wynajem), to szybko postawiłabym kanadyjczyka.
      ale wtedy to już trzeba więcej kasyuncertain
      • mx3_sp Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:32
        mieszkają u rodziców-to temat z innej bajki, 5 osób w jednym pokoju. Więc spieszy się im, spieszy. Czyli można postawić szkielet chałupy? Konstrukcję bez dachu? Sami to muszą budować bo nie stać na ekipę.
        • premeda Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:53
          A muszą koniecznie mieć te 100m, bo tego w stanie surowym nie widać ale przy wykończeniu sporo drożej wychodzi niż mniejsza powierzchnia.
          • mx3_sp Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:56
            na tyle kupili projekt.
    • aneta-skarpeta Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:29
      znam takich, co metoda gospodarczą wybudowali bardzo fajne domy, w sumie za nieduże pieniądze
      ale tutaj tego nie widzę, bo przede wszystkim potrzebny ogromny zapał do pracy i poza tymi 70 tys jakaś rozsądna pensja, która mogłaby wspomóc przy drobnych wydatkach- np w tym miesiacu tysiac, w następnym 2 tysiące

      mnóstwo kasy rozchodzi sie własnie na te glebogryzarki, kontenery smieciowe etc
    • thea19 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 10:34
      100tys w zeszlym roku kosztowal moj dom w stanie surowym otwartym, 140m2+garaz i kotlownia, z uzytkowym poddaszem, dach dwuspadowy. cena zawierala tylko material i ekipe budowlana (35tys) oraz hydraulike w podlodze. projekt kosztowal 3tys (gotowiec), do tego koszt elektrowni, nadzoru i co tam jeszcze bylo
    • lady-z-gaga Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:32
      lepiej niech kupią jakąś starą chałupę i zapłacą za przeniesienie na swoj grunt, podobno da się zamknąc w 100 tysiącach za całą operację
      budowa nowego domu z takimi pieniędzmi, o jakich piszesz, jest kompletnie nierealna
    • crulotka Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:41
      Niech tak kombinują jeśli już muszą, żeby móc sprzedać połowę działki. Zależy jeszcze gdzie ta działka, ale za 15 arową w mojej okolicy spokojnie dostaliby drugie 70 (jak dobrze położona to nawet dwa razy więcej...a mieszkam na zadupiubig_grin ale za to z ładnymi widokamiwink ). Czyli krótko: niech na środku działki się nie budująwink
      • mx3_sp Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 11:53
        ta działka jest na wsi, raczej nie będzie wielu chętnych.
        • nelamela Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 12:13
          Kolega od sierpnia rozpoczyna budowę domu-około 150 metrów.Chcąc nie chcąc jestem w temacie wink. Ekipa za stan surowy otwarty chce 35 tysi(rozpiętość od 25 nawet do 100tys).Materiały za ten stan jakieś 100.W sumie planuje się zmieścić w 450 tysiącach.Działkę już ma,koszt projektu włącznie z przystosowaniem 3 tysiące.Pozdrawiam.
    • super-mikunia Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 13:32
      Tyle chyba nam starczyło (ale nie jestem pewna, czy rzeczywiście starczyło) do ukończenia "stanu zero" dom niepodpiwniczony metrów 140 (120 użytkowych).
    • ladyjane Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 13:54
      Ja bym sprzedała działkę i mieszkanie kupiła. W mniejszych miejscowościach mieszkania nie kosztują Bóg wie ile. Dlaczego nie chcę skorzystać z prostszego rozwiązania?

      Nie wszystkich stać na budowę domu i tak naprawdę jest to ogromne wyrzeczenie. Pal licho, gdy wykończysz dom w jakiejś części i potem po malutku kończysz w miarę możliwości finansowych, tylko oni nie mają szans nawet na wykończenie pokoju z kuchnią o łazience nie wspominając...

      Dlaczego nie wprowadzić się chociażby do dwupokojowego mieszkania i żyć normalnie, tylko do końca życia męczyć się. Zwłaszcza, że kupo mieszkania pozwoli na szybką wyprowadzkę, a system gospodarczy to może im z takimi zarobkami i 15 lat zająć...
    • joanna29 Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 14:04
      A czy jak juz postawia ten dom (w stanie takim do wprowadzenia, ale bez wylonczenia) bedzie ich stac na jego utrzymanie i wykonczenie, a pozniej remonty, dochodzi jeszcze koszt dojazdow? Wybudowanie domu tanim kosztem - metoda gospodarcza da sie, ale czesto ludzie zapominaja, ze ten dom trzeba jeszcze utrzymac.
    • beauty_agadir Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 15:24
      Jestem w trakcie remontu domu. Powiem wprost: z takimi pieniędzmi mogą zapomnieć o domu. Co to jest 70 tys.? Może dla nich dużo, ale na dom to kropla w morzu. Lepiej sprzedać działkę i kupić mieszkanie. Z tego, co piszesz to zupełni laicy są, jeśli nie mają na wynajęcie ekipy i nadzorcy to naprawdę niech sobie dadzą spokój.
    • mynia_pynia Re: Do ogarnietych w sprawie budowy. 25.07.14, 16:26
      Mi to starczyło do pociągnięcia pod dach czyli fundament, parter i poddasze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka