mood_indigo
25.07.14, 14:27
Było wiele wątków o muzie, ale takiego nie pamiętam.
Dziewczyny, Wasz best live ever, taki kawałek i sposób wykonania, który sprawia, że wciska Was w krzesełko?
Ja nie mogę się zdecydować czy Annie czy Axl, oba są po prostu... niewiarygodne. Niemożliwe do pojęcia dla mnie, jak można to wykonać TAK.
Ciarki, łzy, ból serca.
Podzielicie się?