jowita771 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 18:43 Obrzydliwy post. Weź się, człowieku, zastanów, może przeczyta to ktoś, kto ledwo wychodzi latem nad te wodę, bo ma kompleksy, a ty jeszcze dokładasz swoje. Guzik cię powinno obchodzić, jak ktoś wygląda, włóż swój ciekawski nos w drzwi, to może się czegoś nauczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: jowita771 , od dawna masz nadwagę ? 27.07.14, 18:52 Nie mam, nigdy nie miałam. Wkurza mnie gapienie się na ludzi, którzy wyglądają inaczej niż "trzeba", obgadywanie ich itp. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkanocnaniespodzianka zatem się nie udzielaj w wątku obgadującym :) 27.07.14, 18:57 Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: zatem się nie udzielaj w wątku obgadującym :) 27.07.14, 20:04 Dlaczego mam się nie udzielać? Ktoś uważa, że otyły człowiek wygląda obrzydliwie, a ja uważam, że obrzydliwe są takie wątki i komentarze o innych ludziach. Jak w takich wątkach będą się udzielać tylko ci, którym otyli ludzie na plaży przeszkadzają, to powstanie wrażenie, że wszystkim przeszkadzają. Ja chciałam, żeby było jasne, że to nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia33 Re: jowita771 , od dawna masz nadwagę ? 27.07.14, 20:14 Ale ja mam, całe życie, naprawdę od niemowlęcia. Walczę z tym i różne mam wyniki. Też jestem takim "kolosem", słonicą, hipopotamem. I co tam jeszcze ze zwierzyńca zostało rzucone. Ba! Gdyby nie to, że nad Bałtykiem mnie nie ma i się nie wybieram, pomyślałabym, że autorka mnie opisała, bo ja tak właśnie wstawałam np. w zeszły weekend nad wodą, gdyż mam porażony nerw strzałkowy i przykurcz ścięgna Achillesa, zatem nie umiem wdzięcznie wstać. Ciekawe, ile zniesmaczonych szczupłych łań na plaży obserwowało mnie. (Szczerze? Guzik mnie to obchodzi. Mając 42 lata i swoje problemy staram się cieszyć danym mi życiem i nie zwracam uwagi na obcych ludzi nad wodą czy gdzie tam.) Odpowiedz Link Zgłoś
altz Epidemia otyłości to jest problem 27.07.14, 18:43 Są takie miejsca, gdzie jest większe zagęszczenie ludzi z nadwagą. Może przez łatwiejszy dojazd? W Dolinie Kościeliskiej około 10 rusza taki tłum ludzi obojga płci ze sporą nadwagą, w Chochołowskiej już ich nie ma, a na szczytach jest niewielu. Postępują racjonalnie, nie narażają się na zawał czy niszczenie stawów od nadmiernego wysiłku. Problem jest, choroby, jak pisałem, do tego wysokie ciśnienie, co może załatwić wszystko z narządów wewnętrznych, podobno 400 tys. Polaków ma cukrzycę i nie są tego świadomi. Panie się oburzyły i poczuły, że to do nich, a przecież nie było do nich adresowane. Przydałby się jakiś sensowny program ogólnopaństwowy, bo samemu jest bardzo trudno sobie z tym problemem poradzić, a czasami metody koleżanek czy z gazetek, bywają zwyczajnie niebezpieczne, można wpaść w poważną chorobę, również w anemię. A jeść można wszystko, byle w odpowiednich porcjach, przeciętnie jemy o wiele za dużo dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Epidemia otyłości to jest problem 28.07.14, 14:55 > Panie się oburzyły i poczuły, że to do nich, a przecież nie było do nich adreso > wane. Nie, panie się nie oburzyły, że to o nich, panie się oburzyły,bo post obrzydliwy. I tchórzliwy- bo pod fałszywym nickiem. Gdyby post dotyczył nie otyłych, ale Żydow, Murzynów czy niepełnosprawnych, to panie też by się oburzyły. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 18:57 Nie wiem co powiedzieć od kiedy patrzę na człowieka a nie na jego wygląd zmieniłam podejście w ocenianiu osoby przez pryzmat wyglądu. Znam wiele kobiet które utyły przez in vitro przez różne problemy życiowe itd. Ja np. choć nie lubię tak się uzewnętrzniać to przez ostatnie 2/3 lata walczę ze sobą bo co lato próbuję wskoczyć w spodenki ulubione mam takich razy 2 . Ok dopnę się itd. ale efektu i ukochanego luzu już nie ma i tragizuję bo jak to, ja przytyłam ?! Po czym patrzę a tam numer 34 i depresja bo jak ja mogłam przytyć zmienić się postarzeć się. Im bardziej o tym myślę tym bardziej się dołuję a normalnie wyglądam ( zdjęcie w profilu) a jednak boli że tych 2 kg. nie mogę zrzucić, nie to tez że się wybitnie staram. I tak ogólnie zauważyłam, że ludzie przy tuszy są szczęśliwsi bardziej życzliwi a z suchotnikiem to nie pogadasz. Niech jedzą na zdrowie ich życie . Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
roksana158 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:02 Tak to prawda kkalipso. Ludzie przy tuszy sa szczesliwsi. Ja jestem strasznie nieszczesliwa bo wiecznie dieta odchudzanie, jesc nie mozna Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Kobiety to nic... 27.07.14, 19:05 Kobiety z nadwagą to pikuś, mnie przeraża liczba panów dumnie obnoszących kałduny wielkości piłki lekarskiej i szalenie z siebie zadowolonych. Na basenie, plaży czy w parku mało kt,ory nawet młody facet ma sensowną sylwetkę, większość jest albo gruźlicza albo ma przynajmniej zwisające boczki i ciążę spożywczą + szerokie podgardle.. Fuj. I oni nie mają problemów z tarczycą czy hormonami ale zwyczajnie żrą bez opamiętania. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Kobiety to nic... 27.07.14, 19:07 no co ty, oni sa dyskryminowani bo laski od nich uciekaja, jak w watku obok, to dlatego... Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:10 uspokój się skarbie, zjedz jakąś frytkę, zapij sprajtem od razu humor się polepszy Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:20 Oj laski, laski co wy byście bez nas grubasów zrobiły. Dzięki nam zawsze możecie się poczuć lepiej. To co że życie byle jakie - ale przynajmniej gruba nie jestem. To co że cos się wali i pali - ale przynajmniej gruba nie jestem. Chłop do dupy to co nie jestem gruba, w pracy dramat - chuda dupka to podstawa. My grubasy mamy niezwykle pożyteczną rolę w społeczeństwie. Kanalizujemy całe złe emocje i można na nas wylewać to szambo co macie w głowach. Tylko my wam zostaliśmy biedakom bo od paru lat nie wypada sie obrzydzać na niepełnosprawnych i kolorowych. A na grubasów spoko - i jeszcze można się troską o ich zdrowie podeprzeć. Nie czytałam wątku (swoją drogą 100 postów w dwie godziny tylko watki o grubasach mogą wyprodukować. Nawet KK nie ma takiej mocy) ale w ciemno mogę założyć że będą poruszane w kółko te same tematy - bo grubasy żrą jak świnie a chudzi jak ptaszeczki i jeszcze grubasy śmią się krygować że mało jedzą - wypowiedzi ekspertów wszelakiej masy co to w życiu schudły 5 kilo o to natychmiast robi z nich specjalistów od walki z otyłością - to co że świat jakoś nie znalazł cudownego środka- oni wiedzą i się ta wiedzą chętnie podzielą - i koniecznie urocza uwaga o Oświęcimiu - informace o tym jakoby wszelkie ładne ubrania dla grubasów stanowiły promocje otyłości co prowadzi w prostej linii do tego że tak się otyłość wypromuje że wszyscy chudzi natychmiast się rzucą na golonki celem osiągnięcia tego cudnego stanu. - prawdopodomnie o tym jak to grubasy są wredne i na każdym kroku obrażają biedne szczupłe laski i oczywiście robią to z zazdrości - zdziwienie dlaczego gruba baba ma fajnego faceta podyktowane takim wewnętrznym pytaniem : ona gruba ma a ja nie - co jest ku a... I tak dalej i tak dalej. Że wam się jeszcze nie znudziło. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:25 A ja się jak zwykle niezmiernie dziwię, dlaczego ludzie nie myślą samodzielnie/są tak podatni na pranie mózgu- z dwadzieścia lat temu jeden gej z drugim wypuścili na wybieg anorektyczne modelki i ideałem większości ludzi na świecie jest teraz za przeproszeniem sylwetka oświęcimska. - "kiedy widzę umęczone mężatki, pracujące na poślubione moczymordy, piorące im przysłowiowe majtasy, podczas gdy ja samotnie leżę sobie na leżaczku w ogrodzie, to geba mi się śmieje do moich kwiatków na rabatkach"- by kobieta306306 Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:27 Pomijając kobiety, chyba nigdy ideałem męskiej sylwetki nie był gościu z piłką lekarską pod koszulką? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:29 Proszę o wykasowanie mojego postu/to było przegięcie, za co szczerze przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 wyznawczyni 27.07.14, 20:59 fakt- ostatnie sformułowanie mało stosowne ale muszę przyznać, że taka autorefleksja zrobiła na mnie wrażenie Pozytywne oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
joasia33 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 20:18 Brawo! )) Się obśmiałam, ale sama prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 20:59 Rewelacyjne podsumowanie-a świat byłby taki miły, gdyby wszyscy żyli i dali zyć innym Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:38 Uhm, jestem dopiero przed urlopem, ale chyba bedzie strach odslonic dupsko na plazy, bo ematki wesza. Jestem w ciazy, bebzun zaczal rosnac, cycki tez, przekroczylam niedawno 60 kegsow, co u mnie jest bariera psychologiczna. Niby konkubin mowi ze wygladam slicznie, ale ematka wie ze jestem spasluchem i bedzie mi zyczyla rychlego porzucenia, hehe. Cale szczescie, ze cora chuda i gazowanego nie lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:46 Nie wiem, nad którym Bałtykiem byłaś, ale chyba nie nad tym samym, co ja przez ostatni miesiąc. Żadnej niepokojącej inwazji wielorybów na plażę nie zauważyłam- wręcz przeciwnie, większość ludzi z normalna sylwetką, spacerujących, biegających, budujących z dziećmi zamki itd. Fajna sprawa- generalnie ludzi się ruszali. Grubsze osoby- to starsze kobiety, takie 50+, ale i one na spacerkach, z kijkami. Moim zdaniem- nie ma co demonizować. Odpowiedz Link Zgłoś
ladnyusmiech Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 19:41 > A jak taka góra chce wstać, widziałam na własne oczy, to > nie wstanie normalnie, bo nogi tego nie utrzymają, musi najpierw podpierając si > ę rękami z przodu wypchnąć tyłek do góry prostując nogi, a potem dopiero odepch > nąć się rękami do wyprostu, nie tak łatwo złapać równowagę. I to była młoda kob > ieta! Ile to trzeba się namęczyć żeby po prostu wstać! A ile trzeba się namęczy > ć żeby te kilogramy nosić. obrazowo to opisałaś. U mnie też wzbudza to niesmak, dorośli to ok, chcą wyglądać jak zapasione świnki a proszę bardzo! Tylko oni dają przykład dzieciom, i takich uczą nawyków. Dzień wczorajszy - cukiernia. Kobieta z dwoma córkami - 7 i 17 lat. Każda z nich obrzydliwie tłusta, nie nie gruba po prostu tłusta. Stałam 15 minut bo one jak zaczęły sobie folgować to myślałam, że całą cukiernie wciągną do reklamówki! I to 7-mio letnie dziecko: mamo to ciasteczko, mamo i loda na wynos i jeszcze polewę czekoladową, myślicie że matka czegoś odmówiła? Co najwyżej bym dziecku kupiła jedną gałkę a nie trzy z wylewającą się polewą. Dramat. Uważam to za dramat i zaniedbanie. Odpowiedz Link Zgłoś
regin.a1974 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 29.07.14, 09:50 kobieto powinnaś zacząć się już leczyć, nogi bo głowę to już za późno Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 powaznie tak spedzasz czas? 27.07.14, 20:08 Ja tam na urlopie odpoczywalam aktywnie i zwiedzalam albo rejsowalam sobie. W życiu by mi nie przyszło się porównywać z innymi albo liczyć im kg. Czasem zwrocilam na kogoś uwagę, najczęściej to były kobiety o super zgrabnej figurze albo cudnie zbudowani panowie. Ludzie są rozni, grubi tez i każdy ma takie samo prawo leżeć na plaży, jeść frytki czy nosić bikini. Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: powaznie tak spedzasz czas? 27.07.14, 20:13 to fakt,pełno grubasów. Jeszcze parę lat temu tak nie było, a teraz widzę coraz częściej potwornie otyłe osoby i dzieci. Zarcie,brak ruchu uh Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: powaznie tak spedzasz czas? 27.07.14, 21:34 a może grubasy powoli przestają się wstydzić Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: powaznie tak spedzasz czas? 27.07.14, 20:18 Niesamowite, jakie to nagle ematki szlachetne, nigdy nie obserwują, nie porównują, nie mają własnych preferencji, gruby, chudy, krzywy, prosty, łysy, kudłaty - wszyscy tak samo piękni. Ematka idzie z uśmiechem po plaży, widzi tylko fale, latawce, muszelki, koce, parawany - ludzi nie dostrzega, bo jakże to niepolityczne patrzeć na drugiego człowieka! A pomyśleć cokolwiek na temat kogoś!? A fuj! NIGDY, przenigdy! To skąd ta masa wątków "a ta ładna?" "Podoba wam się?" "co on w niej widzi" itd. Nie bądźcie takie obłudne, kobiety! Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: powaznie tak spedzasz czas? 27.07.14, 20:35 nie mierz wszystkich swoja miara. Dla mnie urlop jest po to by odpocząć a nie leczyć kompleksy. Poza tym jestem za stara na to, od liceum dojrzalam. Jak juz patrzeć na grubych, to nie należy pomijać starych, pomarszczonych, z cellulitem, rozstepami, pryszczami, nadmiernym owłosieniem, bez biustu, z krzywymi nogami, z asymetria, łysych, w okularach, rudych. Eliminując tych ww nie zostanie nikt. Ja tez nie jestem idealna wiec nie oceniam i nie rzucam kamieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: powaznie tak spedzasz czas? 27.07.14, 22:01 > Eliminując tych ww nie zostanie nikt Nie przesadzaj - zostanie 2 na 100, bo taki jest mniej więcej odsetek ludzi pięknych w populacji Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: powaznie tak spedzasz czas? 27.07.14, 23:05 Widzisz, jednorazowy nicku, po prostu niektórzy wolą skupiać się ładnych widokach niż niezdrowo podniecać brzydkimi. Akurat jestem na urlopie. Przypuszczam, że minęłam dziś całe mnóstwo opaslych bab. Żadnej z nich nie zapamiętałam, za to pamiętam olśniewająco pięknego mężczyznę, który się do mnie uśmiechnął. Polecam takie nastawienie; będzie ci się dużo fajnie żyło, zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: powaznie tak spedzasz czas? 11.08.14, 15:43 Ehehe, ładnie powiedziane. Na ematce siedzę od czasów studenckich dla beki. Zawsze się trafi hejt na kogoś. A to że dziecko bez klapsów i rozwydrzone. A to że chipsami karmione. A to że tamta siaka, sraka, czy owaka Teraz mogę się bardziej udzielać, bo mam dziecko, wcześniej nie miałam prawa, bo ta co nie ma nic nie wie. Że mi się poglądy od urodzenia dziecka nie zmieniły o jotę, to taki mało istotny szczegół Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 20:12 jak się idzie nad wodę, trzeba się liczyć z takimi widokami. jak żyję, nigdy się nad tym nie zastanawiałam ani nie zwracałam na "otyłych" uwagi. > Kobiety (te otyłe), weźcie się za siebie, widoki to nie są przyjemne, a widok u > d z tyłu i pośladków otyłej kobiety a dlaczego zwracasz się teraz tylko do pań? nie ma otyłych panów? otyli panowie jakoś ci nie przeszkadzają? Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 20:38 bo na tym konkretnym forum 99% to kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 20:46 akalaka napisała: > bo na tym konkretnym forum 99% to kobiety. no i co z tego? kilku panów też się tutaj udziela, ematki mają również mężów a ty swoje słowa kierujesz tylko do kobiet? byłaś już na forum Mężczyzna/etata itp...? Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 20:54 Nie mam żadnej misji nawracania, chcesz pisać na etacie o otyłości mężczyzn, to proszę bardzo. Otyli faceci obecni na emamie - ogarnijcie się, otyłość jest niezdrowa, nieestetyczna, nieekonomiczna (ileż to żarcia trzeba kupić) i źle wpływa na potencję . Otyli faceci nigdy nie byli w moim guście, nie znam kobiety która dostanie dreszczy podniecenia na widok piwnego brzucha, podbródka i nie daj boziu męskich piersi. Fuuuuuuj Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 21:25 no jak nie masz misji, jak masz? dziwne, że tam na plaży nikogo nie usiłowałaś nawracać. "odważna" jesteś. szkoda tylkko , że zza klawiatury. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Pisz o panach! 27.07.14, 21:28 Napisz coś o facetach! Od ładnych paru lat twierdzę, że liczba młodych zbyt grubych mężczyzn rośnie w zastraszającym tempie. Niedługo nie będzie na kim nawet oka zawiesić na takiej plaży czy w parku, bo większość w wieku policealnym ma początki brzucha, sadło na bokach, rozlewające się ramiona i coraz szersze podgardla. Im starsi, tym większa ciąża spożywcza i nawet zaburzeniami tarczycy tego nie można usprawiedliwić. Odpowiedz Link Zgłoś
regin.a1974 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 29.07.14, 09:54 znaczy się znasz mało kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
elle.hivernale Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 20:24 Dzięki bogom, że jeszcze nie miałam tak nudnych wakacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 20:32 A ja zauważyłam inną epidemię. Mówienia innym jak mają żyć, wyglądać, w co się ubierać, co robić w wolnym czasie i jak wychowywac dzieci. Nie wiem z czym ona się dokładnie wiąże. Czasami obstawiam niechęć do każdego rodzju odmienności. Czasami zrzucam to na karb ludzkiej małości lub specyficznego dla homosapiens rodzaju choroby psychicznej związanej z wewnętrzną potrzebą bezustannego oceniania innych. Nienawidzę tłuszczu. Brzydzi mnie zarówno w postaci masła na kanapce, plam pływających na zupie, jak również w fałdach odkładających się na ciele. Moim ciele. Ciała inne należą do innych i niech oni sobie nimi wedle własnego gustu dysponują. Ja biegam, ćwiczę, staram się jeść zdrowo i tyle aby się nie przejadać i czuć dobrze. Nie chciałabym jednak aby inni pukali się w czoło i wyśmiewali ze mnie kiedy wychodzę w deszczowe popołudnie na przebieżkę. Albo czerwona jak burak na twarzy, śmierdząca od potu pędzę w upalny dzień bo ubzdurało mi się zejść z czasówki na 10km. Nie chciałabym aby koleżanka, znajoma czy sąsiadka patrzyła na mój talerz sałaty z oliwkami z obrzydzeniem i dziwiła się jak to można to zjadać. Wolnoć tomku w swoim domku, a w swoim ciele zwłaszcza. Chcę aby wokół mnie byli ludzie szczęśliwi, życzliwi, serdeczni, pomocni, weseli. Ich fryzury, wyznania, rozmiary tyłków, ilość wykonanych skrobanek, orientacje seksulane, prochy które biorą na imprezach to wyłącznie ich sprawa i co mi do tego? (prochami mogą się ewentualnie podzielić ) Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 18:15 > A ja zauważyłam inną epidemię. Mówienia innym jak mają żyć, wyglądać, w co się > ubierać, co robić w wolnym czasie i jak wychowywac dzieci. Nie wiem z czym ona > się dokładnie wiąże A ja się nad tym zastanawiałam i myślę, że wiem jakie jest tego źródło. Taki arbitralny, surowy sposób traktowania innych jest domeną osób, które same w ten sposób były zawsze traktowane przez bliskich: rodziców, potem partnera (same sobie kogoś takiego wybierają bo są nauczone, ze "tak trzeba"). Te osoby myślą, że traktując kogoś tak obcesowo, tak z góry postępują słusznie, bo przecież "mają rację". Nie przyjdzie im do głowy, ze ich zdanie to tylko ich zdanie i nic ponadto. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 11.08.14, 15:44 "ich zdanie to tylko ich zdanie i nic ponadto. " - Ależ oni właśnie to właśnie robią i tak uważają. To ich zdanie, mają do tego prawo, tylko reszta się obraża, jakim prawem się do niego przyznają Odpowiedz Link Zgłoś
ciaste-czkowa moja teoria 27.07.14, 20:37 żeby nie było że się bronię to piszę od razu że jestem szczupła. Czytając ten post mam wrażenie że razi cię że sensowni faceci są z kobietami otyłymi a nie z takim cudem jak ty Zastanów się lepiej dlaczego ktoś wg ciebie o urodzie radiowej ma swoją połówkę a ty nie masz lub masz kogoś kto cię nie satysfakcjonuje i zazdrościsz innym odbierając to jako niesprawiedliwość. Wiesz nie dla dla każdego mężczyzny figura to priorytet, zaś rozsądna kobieta w życiu nie związała by się z gościem dla którego wartość kobiety to TYLKO figura. Są różne sytuacje np ciąża i połóg, choroby, wahania hormonów wiązanie się z młotkiem dla którego wygląd jest najważniejszy może obrócić się przeciwko tobie. Na studiach miałam początki anoreksji a i tak nie byłam zadowolona, pamiętam że jeżdżąc autobusem widywałam kobietę dosyć otyłą nie wiem jaki mogła mieć rozmiar ale na bank duuuży, miała na sobie pięknie skrojone stroje podkreślające biust, extra makijaż, śliczne oczy i fryzurę (brunetka z kręconymi włosami do ramion) faceci się za nią oglądali niemalże z językiem na brodzie. Kobieta miała to coś poza figurą. Sytuacja sprzed kilku dni: Dziewczyna 20-30 lat o ładnej buzi ale mocno otyła. W kawiarni przy stoisku z lodami o goframi zamawiała 1 gofra suchego bez dodatków nawet bez cukru pudru, zamawiała tego gofra jakby kradła jabłka w sadzie sąsiada, widać że była skrępowana jakby bała się że ktoś jej powie że "już chyba dosyć w życiu się nażarła" czy coś w tym stylu. Uderzyło mnie jej skrępowanie, zaczęłam się zastanawiać co ta biedna dziewczyna musiała usłyszeć (lub przeczytać np na e-mama)że teraz tak błaha kwestia jak zakup gofra stanowi dla niej taki stres. Później się okazało że ten gofr nie był nawet dla niej tylko dla jakiegoś dziecka z rodziny, inne osoby z jej grona jadły a ona nie, jakby się bała że ją ktoś za to skrytykuje. Nie widziałam wysypu młodych otyłych kobiet, Zauważyłam natomiast że np nie udało ni się zobaczyć nikogo z ładnym tatuażem, większość jakoś na jedną modłę lub graficznie nijaka, jak czarna więzienna dzierganina. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 21:31 lato pokaze, ile jadles zima... Nie trzeba az nad Baltyk jechac, zeby spotkac otylych. Urlop to czas, gdy pozwalamy sobie na wiecej i przymykamy oko na kalorie, ktore w ciagu roku, podobno, liczymy. Weekendowe grille zbieraja zniwa. Piszecie, ze uwazacie na jadlospis, ze jecie najwyzszej jakosci produkty, ze ograniczacie slodycze. Kogo zatem widze np. w Lidlu, w kazda sobote rano, z koszykiem pelnym parowek, kaszanki, karkowki, slodkich napojow, skrzynek z piwem, mrozonej pizzy? Kto to kupuje, a moze lepiej zapytac, kto to zjada? Pulk wojska? W kolejce mloda mama z 2-3 latkiem w wozku. Po cholere to dziecko do jedzenia dostaje paczka, czy muffinke? Z domu glodne wyszlo, ze z chwila przekroczenia progu sklepu juz musi buzia ruszac? A jak nie dostanie to wlacza syrene tak, ze je caly sklep slyszy. A matka ulega i goraczkowo wpakowuje ciastko-smiec w usta malucha. Zwrocenie uwagi tej matce od razu rozumiane jest jak napasc, jak wtracanie sie w czyjes zycie. Nie masz prawa powiedziec o malym dziecku "grubas", o niemowleciu tez nie. Wszystkie dzieci maja prawo byc tylko duze. Dziwne, ze juz w szkole, a nierzadko w przedszkolu, gdy "duzy pieszczoszek mamusi" ma wokol swoich rowiesnikow, to slyszy zlosliwe uwagi pod adresem swojej tuszy. I wtedy zaczyna sie nagle szukanie sposobu na to, zeby dziecko odchudzic. Do McDonald's, czy innych tego typu miejsc tez nikt nie chodzi? To skad te samochody na parkingu? Skad zaproszenia na dzieciece urodziny w tym "prestizowym" lokalu? Jakim cudem te firmy jeszcze nie splajtowaly, skoro nie maja klientow? Nie dalej jak w poprzedni weekend bylismy z rodzina w kinie. Dlaczego kino to przede wszystkim wiadro! popcornu? Czy bez tego nie da sie obejrzec filmu? Przeraza mnie to, jakie ilosci kupuja ludzie. A nie daj boze, jak jest dlugi weekend, czy swieta. Ilosci jakby wojna miala wybuchnac. A to tylko jeden dzien, gdy nie ma mozliwosci isc do sklepu, bo bedzie nieczynny. Moje dzieci sa alergikami, co wiaze sie z tym, ze wiele musze przygotowac sama, bo nie da sie kupic gotowego produktu, wieze sie to rowniez z zakupami spozywczymi przede wszystkim w sklepach ze zdrowa zywnoscia. Tam tlumow nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 21:34 Widzisz, jakie to forum fajne? Jeden wątek, a już czujesz się lepsza/mądrzejsza/bardziej oświecona. Darmowo, a leci plus 10 do lansu Odpowiedz Link Zgłoś
korolla-x Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:12 Homo sum; humani nihil a me alienum puto - oto dewiza humanistów. Dla tych, którzy nie zrozumieli: " Człowiekiem jestem; nic, co ludzkie, nie jest mi obce". Ludzkie jest posiadanie rudych włosów, krzywych nóg, dużego nosa, zeza, różnego koloru tęczówek, ładnych lub mniej ładnych zębów, pochylonej lub wyprostowanej sylwetki, wysokiego lub iskiego wzrostu, zmarszczek, fałdów, garbu, protezy, braku kończyn, choroby psychicznej, widocznego upośledzenia, piegów, łysiny, grubych nóg, złej wymowy, nieśmiałosci, wsydliwosci, odwagi, ładnej lub mniej ładnej twarzy, 50-ciu lat, 65-ciu lat, 80, 90, 100 także. Ludzką rzeczą jest także mniej lub więcej tłuszczu i fałdów na ciele, grube uda, duży tyłek czy sterczący brzuch. Ludzie są różni, ale zawsze są to LUDZIE. Ktoś jest zaskoczony, bo po raz pierwszy zobaczył tłum półgołych ludzi naraz, i oczy mu się otworzyły, że wciąż są to jednak ludzie, choc tacy zróżnicowani? Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 21:47 >Kogo zatem widze np. w Lidlu, w kazda sobote rano Ooo odezwała się patologia co robi zakupy w Lidlu i jeszcze śmie innych oceniać. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 21:51 Krejzimama, nie oceniam, pytam. Bez epitetow nie potrafisz rozmawiac? Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 21:56 Potrafię, ale nie zawsze chcę. Jak chcesz się dowiedzieć to zadaj te pytania bezposrednio ludziom, którzy to kupują. Ciekawe mogą być reakcje i odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 21:56 Krejzi ile ważysz? Bo ja słyszałam że wredne to tylko chude. A tu okazuje się, że to właśnie grube jest wredne, wulgarne, napastliwe. Jakbyś mogła tobyś chudej przywaliła, co? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:14 > Do McDonald's, czy innych tego typu miejsc tez nikt nie chodzi? Chodziłam ze swoimi raz na miesiąc-dwa. W domu jadłyśmy normalnie. Wyrosły z Maca, żadna się nie spasła. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Aleksandro, byłam dziś w Lidlu i kupiłam 28.07.14, 20:14 2 puszki kociej karmy, 2 mini wina po 0,25 l, 2 l mleka, 2 paszteciki z grzybami, ciemny chleb ze słonecznikiem i paczkę mrożonych pierogów zw szpinakiem. Gdybyś stała za mną w kolejce, jakie byś wyciągnęła wnioski n/t mojego stylu życia i odżywiania? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Aleksandro, byłam dziś w Lidlu i kupiłam 28.07.14, 21:35 naprawde interesuje Cie moja odpowiedz? Przeciez nieistotne, co ludzie mowia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Aleksandro, byłam dziś w Lidlu i kupiłam 28.07.14, 23:04 Ta akurat byłaby ciekawa, ale jak nie chcesz, to nie ma sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Aleksandro, byłam dziś w Lidlu i kupiłam 11.08.14, 15:50 Ja bym się przyczepiła do pasztecików i pierogów, bomba kaloryczna, no wiesz, biała mąka, grzyby to puste kalorie. na takiej diecie spokojnie można się spaść (jak się je ich dużo). Szpinak w pierogach też jest zazwyczaj gorszej jakości, lepiej kupować świeży. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 11.08.14, 15:47 A weź, już mi babcia z wujkiem do Maca dziecko zabrali. Teraz dziecko wyje za każdym razem, jak widzi logo. Na szczęście w Macu można kupić zestaw dziecięcy jadalny, to znaczy pomidorki koktajlowe, jabłko (na szczęście wujek z babcią mają rozum) itd. Można obyć się bez frytek i hamburgera. Procesy, które wytoczyli otyli ludzie w stanach, dużo zmieniły. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 21:55 Przytaczalam kiedyś przykład mojej mamy i jej siostry rodzonej. Mama odżywia sie w miarę zdrowo jej siostra żre wszystko jak leci, im bardziej słodkie i tluste tym lepiej. Mama od lat walczy z kilogramami, jej siostra chuda jak patyk. Ja jem mało i zdrowo, moj facet dużo, tłusto i słodko. Ja z nadwaga, on z niedowaga. Moja koleżanka i jej siostra, równo zra fast foody i wszelkie syfy, jedna chuda, druga gruba. Nie zawsze dobra figura jest wysiłku i pracy nad sobą, czasem to zwykła wygrana w genetycznej ruletce, wiec troche pokory proponuje. A na wakacjach i grubi i chudzi częściej grzeszą dietetycznie, wiec nie ma sie co podniecać obrazkami. Jem śladowe ilości słodyczy, a będąc nad morzem zdarza mi sie zjeść gofra (czyli wychodzi raz na kilka lat) i nie rozumiem dlaczego kogos miałby poruszać ten widok (jadam jsk mam rozmiar 34 i 40). Ryby w panierce tez jadam tylko nad polskim morzem i myśle, ze warto, abyś bardziej skupiała sie na własnym talerzu niż cudzych, bo mozesz zadławił sie ością lub dojść do błędnych wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:08 > Nie zawsze dobra figura jest wysiłku i pracy nad sobą, czasem to zwykła wygrana > w genetycznej ruletce, No dokładnie. Mam koleżankę, która nigdy nie pilnowała diety i średnio się ruszała. W wieku 49 lat, po dwójce dzieci, waży dokładnie tyle, ile w liceum, czyli 48 kg przy 164 cm wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
korolla-x Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:15 Homo sum; humani nihil a me alienum puto - oto dewiza humanistów. Dla tych, którzy nie zrozumieli: " Człowiekiem jestem; nic, co ludzkie, nie jest mi obce". Ludzkie jest posiadanie rudych włosów, krzywych nóg, dużego nosa, zeza, różnego koloru tęczówek, ładnych lub mniej ładnych zębów, pochylonej lub wyprostowanej sylwetki, wysokiego lub iskiego wzrostu, zmarszczek, fałdów, garbu, protezy, braku kończyn, choroby psychicznej, widocznego upośledzenia, piegów, łysiny, grubych nóg, złej wymowy, nieśmiałosci, wsydliwosci, odwagi, ładnej lub mniej ładnej twarzy, 50-ciu lat, 65-ciu lat, 80, 90, 100 także. Ludzką rzeczą jest także mniej lub więcej tłuszczu i fałdów na ciele, grube uda, duży tyłek czy sterczący brzuch. Ludzie są różni, ale zawsze są to LUDZIE. Ktoś jest zaskoczony, bo po raz pierwszy zobaczył tłum półgołych ludzi naraz, i oczy mu się otworzyły, że wciąż są to jednak ludzie, choc tacy zróżnicowani? Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:22 A ktoś tu pisał, że gruby/chudy to nie ludzie? Gdzie, bo może nie zauważyłam? Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:27 A dlaczego się wstydzisz tego, co piszesz i ukrywasz się pod nowym nickiem? Czyżbyś sama wiedziała, że to, co wysmarowałaś jest podłe i wredne i stąd ten kamuflaż? Oj, nieładnie, nieładnie... Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:32 Nie ja pierwsza i nie ja ostatnia. Nie jest to dla mnie jakiś megaważny temat, nieczęsto zagłębiam się w tematy gruby/chudy/ładny/ nieładny, prawdę mówiąc mi to lotto. Zdziwiła mnie ilość otyłości, może to taka miejscowość z mamusiami i dziećmi? Może w Sopocie same laski chodzą? Nie wiem, ale byłam w lekkim szoku i postanowiłam to opisać, a wiem że temat niepolityczny wiec pod przykrywką. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 00:41 > postanowiłam to opisać, a wiem że temat niepolityczny wiec pod przykrywką. Nie, pod przykrywką, bo jesteś tchórzem i nawet pod własnym internetowym nickiem nie masz odwagi napisać. A pod własnym nickiem będziesz udawać porządną forumkę i pisać "politycznie" - jesteś tchórzem. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:18 znam osoby które wcinają jak koń i są szczupłe. Często to są palaczki, ale nie zawsze. Ale nie znam otyłej osoby która niewiele je, kilka z mojego otoczenia niczego sobie nie odmawia. Najgorsze jest to, że ja oceniam talerz "o matko jak to dużo jedzenia", a znana mi grubaska "no przecież to normalna porcja", i jeszcze "ja wody nie mogę pić, bo nie lubię, piję tylko kolorowe", i do mnie: "a ty to musisz strasznie się zmuszać do tej wody". A prawda jest taka, że ja musialabym się zmusić żeby napić się coli. Odpowiedz Link Zgłoś
enatealie Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:15 Ale co Cię obchodzą CUDZE nawyki żywieniowe? Nie Tobie zawartość czyjegoś, bo to buractwo zwyczajne. O komentowaniu nawet nie wspominam, ode mnie szybko byś dostała ripostę w razie oceniania, ile mam na talerzu. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 11.08.14, 15:52 Jak się człowiek normalnie odżywia, to nie musi diety pilnować, proste. Wtedy można zjeść i ciasto i schaboszczaka i pieroga od czasu do czasu. Nie trzeba uprawiać sportu, wystarczy jeść tyle, ile na bieżąco spala organizm. I tu się pojawia problem, bo są ludzie, których organizm spala wolniej, a co za tym idzie, powinni jeść nieco mniej. Czemu zamiast tego jedzą jeszcze więcej, pozostaje dla mnie zagadką (mam na myśli ilości, a nie proporcje tłuszczu). Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:02 nooo, i padł mit o dobrodusznej, rumianej, zadowolonej grubasce. Bo ty jesteś znana z podłości, schudnij krejzi to może zaczniesz być podobna do człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:43 A ja myślę, że krejzi pokazuje ci właśnie, jak inne osoby odczytują twoje posty na temat otyłych osób i bardzo obrazowo trakuje twoje wypociny w tym temacie.. Chodzi o twoje opinie tak obficie (nomen omen) wyrażane. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:58 Tak, tak, oczywiście. Krejzi to rynsztok. Tyle w temacie. Odbiór postów zależy od tego kto czyta, jak widać najbardziej gorzko odbierają te, dla których temat jest bolesny. Nie moja w tym wina, że projekcja własnych kompleksów przekłada się na odbiór moich postów, im bardziej osoba zakompleksiona tym bardziej odbiera moje posty jako obelgę i policzek. A w moich postach nie ma nic innego poza stwierdzeniem, że otyłość to plaga i nic dobrego i że trzeba z tym walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:29 Czyli Ty w taki sposób rozmawiasz i przekazujesz swoje poglądy na codzień,skoro to twoim zdaniem są normalne wypowiedzi. Ja się nie dziwię że na plaży pozostało ci tylko oglądanie innych. Z takim sposobem bycia to raczej przyjaciół nie masz więc nie możesz z nikim tam spędzić czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:33 A to ty jesteś ta jola od paczki dla dziecka, co obiecala i nie wyslała? I ty mi mówisz jak nikogo nie urazić!? No bezczelna jesteś! Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 12:20 No i wyszło szydło z worka Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 12:19 Bzdura. Wiele szczupłych forumek odezwało się w tym poście i wcale cię nie popierają. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 13:46 A proszę bardzo! Tyj sobie do woli i nie popieraj. Możesz sobie nawet dojść do 150 lub 200 kilo, mnie to lotto kto ci będzie buty zawiązywał, bo sama nie dasz rady. Kto cię będzie od śmierci ocalał, bo zrujnowałaś sobie zdrowie wpieprzaniem bez opamiętania. Udawajcie, że tematu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 14:10 No to masz zdecydowanie coś nie tak z głową. Na rozsądne argumenty reagujesz atakiem, od razu osądzasz negatywnie rozmówcę, bo ośmiela się mieć inne zdanie niż ty. P.S. 10 lat temu ważyłam 149 kg, miałam operację zmniejszenia żołądka, a buty sznurował mi mój mąż. W związku z tym mam wieszać psy na innych otyłych, bo sama schudłam? Ogarnij się i zajmij swoim życiem, a nie obleśnym obgadywaniem innych ludzi. Naprawdę musisz mieć strasznie miałkie i pospolicie głupie życie, żeby sobie wyszukiwać problemy z dpy wzięte. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 14:33 To nie sa problemy z d..py wziete. Sa jak najbardziej realne. I sama jestes swietnym tego przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 14:35 Aż 149?! A to tarczyca, sterydy, nadnercza, psychotropy, czy może wszystko na raz? Bo przecież nie jedzenie. Nieeeeee, z całą pewnością nie, nie wyobrażam sobie żeby samym żarciem doprowadzić się do takiego stanu. Jakaś prosta osoba, niewykształcona, nieświadoma może mogłaby tak sięzapaść, ale przecież nie taka rezolutna, rozgarnięta osoba za jaką się podajesz. . A nie, sorki, jednak to musiało być żarcie. Bo chorym, leczącym się osobom opasek nie zakładają Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 16:12 Nie miałam założonej opaski. Ze mną na jednej sali leżała prosta kobiecina ze wsi spod Buska - Zdroju i dr hab, wykładowca z UJ. Obie miały podobną wagę do mojej. Prostactwem to ty walisz ludzi w oczy w swoich komentarzach. Prostactwem, buractwem, chamstwem, prymitywizmem i brakiem ogłady - mówiąc bardzo oględnie. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 16:05 Rosa, ale te 149 kilo nie wzięly się z powietrza. Chyba że to sprawy chorobowe to przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 16:17 Geneza tych kg nie ma znaczenia. Wielokrotnie pisałam na forum, skąd się wzięły i nie ponoszę za ich ilość odpowiedzialności jako jednostka. Liczy się fakt, że były i takie osoby jak niejaka alakaka w ludziach otyłych nie wzbudzają niczego innego poza poczuciem winy i jeszcze większymi kompleksami. Dlaczego w innych krajach nie ma takiego kultu ciała i ludzie się wzajemnie tolerują? Czy tylko Polska jest jakaś specjalna, żeby takie indywidua jak alakaka i jej podobne wyżywały się na otyłych? Swoją drogą kim jest to coś, co nawet pod własnym nickiem na forum nie odważyło się napisać, tylko ukrywa się pod nowym, zapewne nigdy w życiu nie powiedziała nikomu prawdy, dlatego to swoje zakłamanie i obrzydliwe obgadywanie chowa jako (niby) anonimowa osoba. To jest dopiero ohydne, obrzydliwsze od trzydniowych wymiocin, które okalają tygodniowe zwłoki pobrudzone kałem. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 21:54 Alez w innych krajach tez grubi bywaja wysmiewani. W takich Stanach np wiele razy slyszalam nieprzychylne komentarze o grubych. A jest tam ich mnostwo. Otylosc zawsze bedzie sie kojarzyla z rozmemlaniem zyciowym i to jest chyba glowny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 22:17 Pewnie nawet nie zdająsobie sprawy jak bardzo są wyśmiewani. Najczęściej za plecami, chłopak który związał się z grubaską to w oczach kolegów frajer, ma coś z głową, albo na coś poleciał (kasę, układy). Mam młodszego kuzyna i nie raz słyszałam rozmowy gó...arzerii jak myśleli, że nikt ich nie słyszy. Najgorsze co może być dla młodego chłopaka to gruba dziewczyna, nie będę przytaczać jakie mają nazwy dla takich dziewczyn, bo to naprawdę okropnie brzmi. Tylko na ematce wydaje się, że to temat tak elegancko i delikatnie omawiany, na tyle delikatnie że słowa krzywego powiedzieć nie można bo zaraz krzyk. W rzeczywistości ludzie komentują między sobą, ale nikt nie powie w twarz tego co naprawdę myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 29.07.14, 11:11 Pewnie nawet nie zdająsobie sprawy jak bardzo są wyśmiewani. Najczęściej za plecami, chłopak który związał się z grubaską to w oczach kolegów frajer, ma coś z głową, albo na coś poleciał (kasę, układy). fajnych ma kolegów Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 do autorki 27.07.14, 22:15 Niektórzy są grubi, a ty jesteś może szczupła,ale tchórz i hipokrytka-boisz się pod znanym nam nickiem wyrazić to, co naprawdę myślisz. Dla mnie to o wiele gorsze niż cudza otyłość, która naprawdę nie powinna nikogo, kto nie ma przez nią problemów obchodzić. Zasłaniali ci widoki na morze swoim sadłem czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 22:34 Ja mam zupełnie inne obserwacje. Widzę mnóstwo zgrabnych trzydziestek Natomiast niestety wśród nastolatek i małych dzieci otyłość zaczyna zakrawać na epidemię. Zdecydowanie doganiamy Europę Zachodnią. Nie wiem co sobie myślą rodzice, pozwalając swojemu otylemu dziecku na kolejne lody czy frytki. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 11.08.14, 15:58 Też mam takie wrażenie. Wśród moich rówieśniczek (okolica 40tki) jest bardzo dużo szczupłych babek. Co innego przedział wiekowy 20-30, tu już gorzej. Kiedyś nastolatka z oponką była naprawdę wyjątkiem i rzeczywiście stała na dyskotekach przy ścianie (razem z takimi chudziakami jak ja). Teraz nie stoi, bo połowa klasy tak wygląda. Pół klasy zwolnione z wfu? Nikt by w szkole do tego nie dopuścił! Kiedyś... Małe dzieci to w ogóle dramat, zwłaszcza w mniejszych miastach. O dziwo na wsi (mazowieckiej) i w Warszawie widuję raczej szczupłe. Może w pierwszym wypadku to zasługa głodowania i biedy, a w drugim świadomości lepiej wykształconych rodziców? Korelacja między wykształceniem rodziców a wagą ich potomków jest spora. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:02 Stylem autorka faktycznie przypomina jedna forumke natomiast obsesja inna, ktora co prawda nie interesowalo "ile sie pcha do geby", ale naprodukowala postow na ten temat Kobito, wyluzuj. To ty masz problem, nie "slonice". A ten facet towarzyszący (mąż, chłop > ak), aż dziw że nie ucieka z krzykiem. zapytaj, czemu prowadzaja sie z wielorybami co do twojej historyjki o misiu, co to byl opuscil zone bo zgrubla zamiast schusc - to swiadczy o nim. Ja znam pare, gdzie "slonica" z wada wzroku jest poslubiona panu o urodzie (i sylwetce tez)Antonio Banderasa. Pan wpatrzony w nia jak w obrazek, czesto wieczorem spaceruja za raczke. ("Slonice" poslubil, widzialam ich zdjecia "przed"- klapki na oczach musial miec, no. Facetka byla taka cale swoje zycie.) > Dlaczego jak widzę szczupłą osobę w restauracji to najczęściej je rybę, zupę, a > te wielkie kobiety wsuwają schabowego z frytkami i popijają piwem? Dlaczego? N > o skądś te kilogramy się wzięły, same nie wskoczyły na kark. wiekszosc szczuplych dziewczyn na moich studiach zywila sie w fastfoodach typu frytki i zapiekanki, nie rybami i zupa. jak spotykalam sie z niektorymi potem, szlysmy na pizze xxl i frytki, nie salate. One piwo do tego, ja cole, nie lubie piwa typu szczyny. Jak nic wyrzyguja to w domu, bo dalej szczuple sa, tak jak na studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:15 Sprowadziłaś trywialnie temat do tego, jak pani wygląda i czy panu się to podoba. A temat otyłości jest niestety poważniejszy - cukrzyca, nadciśnienie, stawy, bezpłodność, nowotwory, zawał, żylaki. Jakoś nieczęsto widać na ulicach otyłe staruszki. Zgadnij dlaczego? Tak bronią się pazurami, nie wolno krzywego słowa powiedzieć, grube ma być - ładne, wesołe, przytulne, banderas nogami przebiera do związku z grubaską. A przed czym się bronicie? Przed zdrowiem się bronicie? Odpowiedz Link Zgłoś
enatealie Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:20 Jednego nadal nie rozumiem. Sama, jak mniemam, jesteś szczupła i zdrowa. Dlaczego tak interesujesz się tuszą i zdrowiem innych? Rozumiałabym troskę o członków rodziny, przyjaciół, znajomych, ale obcych ludzi zobaczonych na plaży? Moje gratulacje, że dbasz o swoje zdrowie, dietę, ale daruj sobie to oglądanie się na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:30 A czy emama nie jest jednym wielkim interesowaniem się innymi? Zobacz wątki "a jakie buty nosicie" "co gotujecie", emigrantki kontra tubylcy, zahglądanie do garów, do życia, do rozwodów, każdy temat wałkowany, zdjęcia z pudelka a jaka ona/an jest, dlaczego tak postąpił, itd itp. Wieczna wiwisekcja wyglądu, zachowań. Większość dyskusji to w gruncie rzeczy temat JACY JESTEŚMY. To naturalne, najbliższym tematem dla człowieka jest drugi człowiek. Skoro tak brzydzisz się ocenianiem innych dlaczego oceniasz mnie? I dlaczego mi mówisz co mam sobie darować a co nie? Robisz dokadnie to samo co ja. Odpowiedz Link Zgłoś
enatealie Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:35 Oceniam Cię na podstawie tego, co piszesz. Nie wyglądu, jak uczyniłaś to z tabunami otyłych nad Bałtykiem. O ile sugerowanie się wyglądem innych ludzi leży w naszej naturze, to nie mogę pojąć, dlaczego zaglądasz innym w talerz? Wiesz, jest zainteresowanie i zainteresowanie ludźmi. Kiedy zaczyna ono wkraczać na cudzy talerz, to naprawdę zły objaw. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:37 Jest różnica między ocenianiem zachowań a wyglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:50 Jeśli chodzi o krytyczne ocenianie to ty jesteś specjalistka. I jeszcze w umniejszaniu, obśmiewaniu i kopaniu leżącego, nie raz to widzialam. Gdzie mi tam do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:40 > Większość dyskusji to w gruncie rzeczy temat JACY JESTEŚMY. Jeśli to wynika z czystej ciekawości, to ok. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:36 > Jakoś nieczęsto widać na ulicach otyłe staruszki. Zgadnij dlaczego? Siedzą w domu, bo ciężko im schodzić ze schodów. Ale żyją. Czasem nawet długo. Moja mama 88 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 27.07.14, 23:47 Jedno odgałęzienie mojej rodziny, prawie wszyscy otyli, kolejne już pokolenie. Jakoś długo nie żyją, 60 i do widzenia. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 00:17 A ja z dziecinstwa i mlodosci pamietam duzo otylych pan w wieku 70+. Na wsi. Fakt, nie imprezowaly i ´nie lataly z kijkami bo tego nie bylo - ot, cos robily w ogrodku, odwiedzaly rodzine, sasiadki Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 00:32 > Mozna sie o mnie martwic czy nie, bo otyla ni jestem? Jak jesteś chuda, to z definicji wszystko z Tobą w porządku Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 14:53 > A temat otyłości jest niestety poważniejszy - cukrzyca, nadciśnienie, stawy, > bezpłodność, nowotwory, zawał, żylaki. Jakoś nieczęsto widać na ulicach otyłe > staruszki. Jestem wzruszona twoją troską Noszę rozmiar odzieży pomiedzy 40 a 44 (duze cycki, spory tyłek, stosunkowo wąska do tego talia), więc jestem hipopotamem. I mam w doopie to co o mnie myslisz. W sprawie mojej sprawnosci fizycznej, zdrowia i podejscia do własnego wizerunku napisałam juz kiedyś to: Teraz jestem po czterdziestce, nadal mam nadwagę, przy tym jestem pewna siebie i zadowolona z życia, atrakcyjna, kochająca i kochana, spełniona zawodowo, ZDROWA i sprawna fizycznie. Powiem więcej - jestem wybitnie zdrowa i sprawna. Jestem też wybitnie szczęśliwa, bo nikt nie wtłoczył mi do głowy, że jestem gorsza. Nie mam problemu, żeby wyskoczyć na plażę w stroju kąpielowym - odpowiednio dopasowanym do rozmiaru oczywiście, żeby z przyjemnością jeździć konno, żeby wskoczyć na łajbę przez burtę podciągając swoją dobrze zbudowaną doopę na półtora metra w górę. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek słyszała nieprzyjemne uwagi na temat wygladu - właśnie wysoka samoocena powoduje, że ludzie odbierają mnie tak, jak ja siebie widzę. [...] Dziwnym trafem cukrzycy II typu dorobił się w wieku średnim mój brat, który całe życie był szczypiorem. Zdanie podtrzymuję, z dzika radoscią przyjmuje fakt, że wk..wiasz się kiedy mój przystojny i atrakcyjny mąż od dwudziestu lat patrzy na mnie z pożądaniem W sprawie potencjalnej bezpłodnosci też cię zmartwię - mam dwoje dzieci, tyle planowałam, każde zrobione od jednego strzała Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 14:59 Ty chyba czytać nie umiesz. Ja pisałam o takich co nie potrafią same wstać, normalnie podnieść się z piasku bez akrobacji. Nie interesują mnie twoje wyczyny sportowe i mężowskie strzały. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 15:12 wg mnie problemy ze wstawaniem z ziemi- czyli ręcznika na plazy ma się ok. 120 kg w górę tzn wtedy juz człowiek sie zaczyna gramolic Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 15:58 no nie wiem, wg mnie ta kobieta/dziewczyna miała ok 100 kg najwyżej. Do pewnej wagi można wstać normalnie, nawet bez podpierania się rękami, później masa przeszkadza i trudniej się zgiąć w pasie, stąd te akrobacje. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 16:32 akalaka napisała: > no nie wiem, wg mnie ta kobieta/dziewczyna miała ok 100 kg najwyżej. Do pewnej > wagi można wstać normalnie, nawet bez podpierania się rękami, później masa prze > szkadza i trudniej się zgiąć w pasie, stąd te akrobacje. A tak, masz racje, ta laska, co tanczyla rurze w brytyjskim mam talent, to wazyla wlasnie 100 kilo - to dlatego te akrobacje na rurze jej tak wychodzily, bo ona tak musi, zeby jakos wstac. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 17:19 Swoją drogą rewelka - mam 37 mniej, a w życiu bym tak nie potrafiła Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 15:20 Interesuja cię ludzie grubi. Jestem gruba. I zastanawiam się, że skoro ja, gruba baba, jestem zapewne sprawniejsza od ciebie, to czy aby nie masz halucynacji, ze 50% plazowiczek nad Bałtykiem nie może się podnieść z koca o własnych siłach. A może po prostu zrobiłaś sobie grajdołek, koło turnusu odchudzającego i przeprojektowałaś ten fragment rzeczywistości na wszechświat, żeby sobie móc poujadać na forumie? Oj komplesiki podgryzają cię straszliwie. Męzuś zostawił dla pulchnej, żoładek nie wytrzymał ciągłego niedojadania, gruba koleżanka ma fajniejszego faceta? Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 16:00 > Oj komplesiki podgryzają cię straszliwie. Męzuś zostawił dla pulchnej, żoładek > nie wytrzymał ciągłego niedojadania, gruba koleżanka ma fajniejszego faceta? > chcialabyś Zjedz snikersa Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 15:27 W dupie mozesz sobie miec czyjes zdanie, jednak nie zmienia to faktu, ze o otylych osobach mowi sie niezbyt elegancko, ze czesto stawia sie jako te, z ktorych nie nalezy brac przykladu w kwestiach zywieniowych. Nie chodzi tu o wtlaczanie komus do glowy, ze jest gorszy. Jak ma wtloczone, to jest jeszcze gorzej. Ty ze swoja tusza czujesz sie spelniona, szczesliwa. Akceptujesz siebie, ale jest mnostwo osob otylych, ktore zdajac sobie sprawe ze swojej wagi, ze schorzen, ktore sa wynikiem tylko i wylacznie nadwagi, nie robia z tym nic, albo probuja kolejnej diety, po ktorej jedynym efektem jest jo-jo. Beda narzekac, ze takie schorowane, ze tyle pieniedzy na leki wydaja, a nie kiwna palcem zeby zmienic swoj wyglad. To, ze bezposrednio nie slyszalas negatywnych uwag odnosnie swojego wygladu wcale nie oznacza, ze za plecami ludzie tego nie obgaduja i ze postrzegaja cie tak pozytywnie jak masz to w swojej glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 15:39 Akce > ptujesz siebie, ale jest mnostwo osob otylych, ktore zdajac sobie sprawe ze swo > jej wagi, ze schorzen, ktore sa wynikiem tylko i wylacznie nadwagi, nie robia z > tym nic, albo probuja kolejnej diety, po ktorej jedynym efektem jest jo-jo. Be > da narzekac, ze takie schorowane, ze tyle pieniedzy na leki wydaja, a nie kiwna > palcem zeby zmienic swoj wyglad. Nie wątpię, że są takie osoby, ale nadal nie widzę jaki to jest problem autorki wątku. Oraz twój, bo widzę, że tez masz misję do spełnienia. > To, ze bezposrednio nie slyszalas negatywnych uwag odnosnie swojego wygladu wca > le nie oznacza, ze za plecami ludzie tego nie obgaduja i ze postrzegaja cie tak > pozytywnie jak masz to w swojej glowie. Czy czytałaś, co napisałam? Nie interesują mnie uwagi obcych ludzi. Nie mam zadnego wpływu co o mnie mówia lub myslą. W związku z tym lata mi to kalafiorem. Wszystkim nie dogodzisz, a mój obraz siebie powoduje, że jestem zadowolona z życia. Wdupiemanie to wspaniała umiejętność. Polecam potrenować, życie staje się piekniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 16:24 > > Nie wątpię, że są takie osoby, ale nadal nie widzę jaki to jest problem autorki > wątku. Oraz twój, bo widzę, że tez masz misję do spełnienia. Czy jesli pojawi sie dyskusja np. o anorektyczkach, lemurach, wegetarianach, zwolennikach (lub nie) 6 latkow w szkole, w ktorej kazdy ma prawo wyrazic swoje zdanie, odniesc sie do danej kwestii, do danego zjawiska, czy trendu, to tez bedziesz doszukiwala sie misji i problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
gretchen184 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 06:41 malwa51 napisała: > Stylem autorka faktycznie przypomina jedna forumke > natomiast obsesja inna, ktora co prawda nie interesowalo "ile sie pcha do geby" > , ale naprodukowala postow na ten temat > he he- też się domyślam,które to. dwa największe, najbardziej namolne i upierdliwe betony na forum któraś z nich Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry akalaka 27.07.14, 23:48 beztrosko wszyscy wcinają lody, drożdżówki, wieczorem grill, kiełbaski > , piwo, nie widać aby sobie odmawiali. żałujesz im tych lodów, piwa itd? Na plaży leżą góry ciała, nie wiadomo gdzie to się kończy a gdzie zaczyna, mons > trualne biusty przelewają się z boku na bok spalone słońcem (no trzeba jakoś wy > glądać po powrocie!). Tak się zastanawiam czemu w Pl jest więcej tolerancji dla pijaka zaszczanego na chodniku niż dla otyłej osoby? Czemu tak bardzo interesujesz się tym jak wyglądają i co jedzą inni, może postaw się w ich sytuacji idziesz do knajpy a tu jakiś wścibski babsztyl w talerz ci zagląda... Zajmij się swoim brzuchem, swoim mężem i swoimi dziećmi. Bo to co napisałaś jest obrzydliwe a na dokładkę zabrakło ci cywilnej odwago aby napisać pod własnym nickiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 00:42 Sprowadziłaś trywialnie temat do tego, jak pani wygląda i czy panu się to podoba. A temat otyłości jest niestety poważniejszy - cukrzyca, nadciśnienie, stawy, bezpłodność, nowotwory, zawał, żylaki. Jakoś nieczęsto widać na ulicach otyłe staruszki. Zgadnij dlaczego? Tak bronią się pazurami, nie wolno krzywego słowa powiedzieć, grube ma być - ładne, wesołe, przytulne, banderas nogami przebiera do związku z grubaską. A przed czym się bronicie? Przed zdrowiem się bronicie? Banderasowa fajna babka, tez bym przebierala do niej nogami jak bym byla facetem A Banderas jak mniemam nie robi jej wyrzutow o snikersa, bo rozpala grilla co weekend i jedza oni oraz ew okoliczni sasiedzi o bezplodnosc sie nie martw, maja dzieci i to nie otyle. Za to rozdarte Gdzie sa "otyle staruszki" odpisalam wyzej. W domu najczesciej. A teraz TY wez i przeczytaj swoj pierwszy post. Cytuje: > Kobiety (te otyłe), weźcie się za siebie, widoki to nie są przyjemne, a widok u > d z tyłu i pośladków otyłej kobiety .......... wolę nie opisywać. 80% to fekanie na czesc estetyczna: tylki sie przelewaja, brzuchy wystaja, cycki wylatuja, i jeszcze toto smie miec chopa co nie ucieka, no zgroza. I wrazenie takie, ze najbardziej bola cie te ich frytki i to, ze nie kryja sie wstydliwie w domu, za to fajnie bawia nad morzem. A mnie zarzucasz: Sprowadziłaś trywialnie temat do tego, jak pani wygląda i czy panu się to podoba. a ty sprowadzilas do tego, ze tobie sie (panie zwlaszcza) nie podobaja i w innym poscie, ze twoja kumpelke opuscil misio, bo gruba byla PS Czy zdrowie palaczy tez cie tak interesuje? Odpowiedz Link Zgłoś
azjaodkuchni Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 04:19 Oj tam oj tam.. mieszkam sobie w kraju gdzie dorośli są szczupli a dzieci szybciej tyją niż rosną... Lata głodu i atawizmy zrobiły swoje... Ludzie nauczeni, że dzieciak dostaje co lepsze kąski pakują w kilkulatków wszystko co się nie rusza... Przodują kluski i ryż smażony oraz maciupeńki skrawałki mięsa w sosie z oleju i orzechów...( 1000 kcl w jednej porcji). Bo jak to dziecku jedzenia odmówić dla zdrowia ? Słodyczy Azjaci prawie nie jedzą mleka też nie piją i dzieci są jakieś 15 cm niższe niż polskie, ale szersze o jakieś pół metra w obwodzie. Tu się widzi problem i dzieciaki z nadwagą mają dodatkowy sport w szkole, rodzice są uczeni jak zdrowo żywic dziecko, zachęcani do ruchu ( rząd dotuje np. zakup butów do biegania czy specjalnych do ćwiczeń). Otyłość to jest problem sama byłam "dużym dzieckiem" w efekcie czego zmagam się z kilogramami całe życie. Pewnie na plaży byłabym postrzegana jako wieloryb, bo 60 kg ( tyle to ja ważyłam w kocówce podstawówki) , ale zwisa mi to. Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż zastanawianie się czy urażam czyjeś poczucie estetyki czy nie. I jak pojadę kiedyś nad polskie morze to sobie kupię sukienkę worek by się w obowiązującą modę wpasować. Tu panie noszą kawał materiału zawijany w koło bioder na plaży i nikomu nie przeszkadza, że 1 pani owija się tym dwa razy a innej nie starcza w obwodzie. --azjaodkuchni.blogspot.sg/ Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 09:23 nie chodzi tylko o Polske. Wlasciwie na kazdej plazy widac, ktora nacja sie zapuszcza. Najgorzej wypadaja Brytyjki. Niektore z mich to monstra. Nawet Amerykanki bylyby szczuplejsze. Za granica Polki to jeszcze jedne a tych szczuplejszych, ale juz na rodzimych plazach widac, ze Polacy doganiaja Europe w kilogramach. Nie na co udawac, ze problem nie istnieje. Bo niestety jest to efekt jedzenia ponad miare tlustego smieciowego zarcia. Jestesmy tym co jemy. I to trzeba sobie uswiadomic. Ja pewnie skrecilabym sie z bolu brzucha po zjedzeniu porcji frytek I ryby smazonej. Chipsow nie przelknelabym po prostu nigdy. Podobnie moje dziecko do ust gowna nie wezmie. Ale dzieki temu jestesmy szczupli I odpokac zdrowi. Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 09:35 Od osób dorosłych z otyłością bardziej przerażają mnie dzieci ( epidemia dzieci z roku na rok) nie z nadwaga czyli kilka kg na+ ,ale już z otyłością. Tak wiem ,ze wysoka waga może być od chorób ,ale tez widzę na własne oczy czym te dzieci się żywią, co piją ,w ciągu jednej godziny ile potrafią zjeść ( zjeść to lagodnie powiedziane) i jaki zasiedziały tryb życia prowadzą - efekt opłakany To jest straszne Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 09:50 No jest straszne. I nie ma co tego przykrywac poprawnoscia polityczna. Dzieciaki otyle z chipsami w reku non stop to powszechny wakacyjny obrazek teraz. A w restauracji duzego hotelu wiekszosc dzieciakow je z tabletem przed nosem, zeby rodzice mieli spokoj przy stole. Zadziwiajacy obrazek. Wcinaja jak leci I cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 10:33 w przypadku otyłych dzieciaków sporą rolę do odegrania ma szkoła. Tylko że nie wystarczy zabronić sprzedaży niezdrowego paskudztwa w szkolnych sklepikach, ale trzeba popracować nad ruchem dzieciaków. /A niestety WF w wielu szkołach to totalna porażka, która przeciętnie sprawnego dzieciaka potrafi zniechęcić, nie mówiąc o tych tęższych i z małą sprawnością. I na tym trzeba się skupić - pora zrobić coś aby zajęcia WF zachęcały do udziału swoją atrakcyjnością, a nie zmuszały do udziału, bo jest na ocenę Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 10:39 O ile dobrze pamiętam, to w czasach mojej podstawówki wf ani nie było więcej, ani nie był bardziej atrakcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 10:49 Triss, w moich czasach podstawowki tez tak bylo. Sadze, ze oprocz smieciowego jedzenia duze znaczenie ma tryb zycia. Swoje dziecinstwo wspominam jako czas w duzej mierze spedzany na podworku. Podchody, trzepak, skakanie w gume, rower, deskorolka.... Do domu wracalo sie wieczorem, a i tak, jak bylo fajne towarzystwo, to robilo sie wszystko, zeby nie byc w domu na dobranocke. Teraz dzieci wola komputer, tv, bo te archaiczne zabawy sa nudne. Zmienil sie tryb zycia. Niestety na niekorzysc. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 10:54 Dzieci mogą woleć komputer, ale to nie znaczy, że można im na to pozwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 10:54 ale wtedy po pierwsze sprawność dzieciaków była o wiele lepsza z powodu śmigania po podwórkach całe popołudnia, więc WF był normalną aktywnością ruchową i wszyscy tak to traktowali, a po drugie nie było takiej mody na zwolnienia w WF jak teraz. Teraz większość dzieci po szkole ma siedzący tryb życia i WF kosztuje ich zbyt wiele wysiłku. A jeszcze jak się trafi durny nauczyciel, który zamiast zachęcić mniej sprawne dziecko, to je wyśmieje i preferuje na zajęciach narodowy sport czyli piłkę nożną, a reszte robi się tylko na zaliczenie, to trudno żeby dzieciak ruch polubił. Do tego dochodzi ostracyzm kumpli i niechęć do ruchu murowana. Zobacz jak jest tutaj - większość ubolewa nad otyłością narodu, a jednak co jakiś czas pojawiają się wątki typu "byłam na basenie, chyba trafiłam na zlot słoni, bo takiej ilości tłuszczu dawno nie widziałam" , "chciałam pójśc na siłownię, ale niedobrze mi było od widoku grubego dupska kobiety na bieżni" - to jak ma to zachęcić tych ludzi do ruchu? Podejrzewam,że co mniej delikatni uwagi o słoniach i dupskach rzucają również w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 11:01 Otylosc dzieci jest wlaczna wina doroslych. Domowe jedzenie I Domowe zwyczaje wyznaczaja tryb zycia dziecka. Nie na comzwalac winy na szkole, moj syn pomimo, ze ja dostep do smieciowego jedzenia, to go nie tknie, Bo nigdy w domu go nie jadl. Dorosli nie maja dyscypliny wewnetrznej wiec trudnomtego oczekiwacnod dzieci. Ogolne rozmemlanie zyciowe odbija sie na jakosci zycia dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 11:01 Tryb życia dziecko ma taki na jaki pozwolą rodzice. U mnie było krotko - jakiś sport minimum 2x w tygodniu chłopak uprawiać musi więc odprowadzaliśmy na zajęcia. Na plac zabaw wyganiam jeśli tylko pogoda dopisuje, w ferie narty itd. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 11:17 oczywiście, że to rodzice są odpowiedzialni za tryb życia dziecka. Jednak jak widać wielu dorosłych ma problem z odpowiednim trybem życia i u siebie i u dzieci - potrzeba edukacji w tym zakresie, ale uczyć trzeba i dorosłych i dzieci. Jeżeli rodzice dbaja o zdrowy tryb zycia dziecka, to zmarnowane 4 godziny WF nic nie zmienią, ale jeżeli te cztery godziny w tygodniu to jedyny ruch dziecka, to nalezy go jak najefektywniej wykorzystać, a przynajmniej sprawić, aby dziecka do ruchu całkowicie nie zniechęcić Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 11.08.14, 16:04 Niby tak, ale na każdej przerwie ganiało się grać na sali gimnastycznej w siatkówkę (zwłaszcza na długiej), albo na dwór. Po szkole przez pół roku ganiało się po podwórku godzinami, a zimą leciało na sanki. Na cały dzień, a nie na 15 minut. Do szkoły się chodziło, a nie było wożonym samochodem. No i na te godziny gonitwy po podwórku starczała kromka chleba, albo dzikie jabłka i mirabelki. Kto by tam na obiad wracał do domu, kiedy trwały lokalne mistrzostwa w skakaniu na skakance. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 14:40 Nagminne zwalnianie dzieci z wf zeby sie biedactwa nie spociły to jest dopier problem. Odpowiedz Link Zgłoś
bella_roza Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 11:38 a ja poprę autorkę tytułowego postu. ilekroć jadę nad polskie morze mam podobne spostrzeżenia. % osób otyłych jest znacznie wyższy niż to widuję na co dzień w Warszawie, to po prostu wali po oczach czy ktoś się przygląda czy nie. w sumie nie dziwne, nie od dziś wiadomo, że otyłość jest skorelowana z biedą i niskim poziomem wykształcenia. i też zadziwia mnie że ktoś może non stop jeść. wielkie butle z kolorowymi napojami, pełne lodówki turystyczne jedzenia, piwo za piwem to plażowy standard szczególnie u rodzin które są otyłe od niemowlaka po dziadków. i nie piszę tu o 'kobiecych kształtach' czy paru kilogramach nadwagi tylko o rażącej otyłości, która jest poważnym problemem zdrowotnym. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskakornelia Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 12:04 po szyję, żeby szczupli i piękni nie musieli się krzywić. Sama zaczęłam się zastanawiać jak przeżyć urlop. Wprawdzie nie jestem monstrualnie otyła, podnoszę się z ręcznika bez problemu, gram ze szczupłym dzieckiem i równie szczupłym mężem w piłkę nie sapiąc, ale super modelką też nie jestem. Dętkę na brzuchu i cellulit posiadam. I co teraz mam zrobić? Domek zarezerwowany, a tu iść na plażę nie można, bo mój wstrętny brzuch uprzykrzy pięknym i wysportowanym plażowanie. Moze więc przesiedzę te dwa tygodnie w domku, gotując zdrowe i lekkie posiłki dla rodziny? Powiem Wam, choć pewnie to po Was spłynie, ze bardzo, bardzo cieszyłam się na ten wyjazd. Teraz już jakby trochę mniej. Świadomość ze ludzi może odrzucać na mój widok jest przykra. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 12:08 Jesli jestes gruba, Bo opychasz sie tlustym smieciowym jedzeniem I Takie samo serwujesz swoich dzieciom, to faktycznie masz sie czego wstydzisz. Jesli zas jesz zdrowe gotowane na parze warzywa i nie smazysz miesa, to jest nadzieja, ze wrotce schudniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskakornelia Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 12:48 Nie jemy hamburgerów, chrupek, śmieciowego żarcia. Colę moje dziecko pilo raz jedyny przy jelitówce i to z wielkim płaczem. Do obiadu fura sałatek bez dziwnych majonezowych sosów. Od marca schudłam 5 kg, ale nie potrafię obejść się bez pieczywa. Staram się jeść ciemny chleb razowy, ale ograniczyć nie potrafię. Cierpię fizycznie bez chleba. Nigdy nie byłam szczupła nadzwyczajnie, raczej w normie. Dużo przytyłam podczas ciąży, bardzo dużo. Schudłam potem sporo, ale trochę zostało. I mam wrażenie, ze to co zostało, jest nie do ruszenia. Ale ja nie o tym. Nigdy jakoś specjalnie nie przyszło mi do głowy, ze ktoś mógłby pomyśleć ze nie powinnam przebywać na plaży, bo mam oponę i cellulit. Nigdy nie przyglądałam się kto obok mnie rozkłada ręcznik. Nie pamiętam ani jednej osoby z wakacyjnego plażowania w zeszłym roku. Moze były to same piękności i dlatego nikogo nie pamiętam? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 13:08 Moze po prostu powinnas jesc mniej i wiecej sie ruszac. Ale nie o to chodzi, ze ktos ma celluit, czy oponke. Sama piszesz, ze miescisz sie w normie, wiec raczej nie o Ciebie chodzi. To co mnie wkurza w przypadku otylosci, to wlasnie smieciowe zarcie na talerzu serwowane sobie i dzieciom oraz kompletny brak estetyki w ubiorze. I oczywiscie szczupli tez tym samym grzesza. Ilosc panienek z golymi galaretowatymi brzuchami, ktore teoretycznie jescze sa szczuple przeraza. Wszystko na wierzchu, a nic z tego wszystkiego nie jest estetyczne. To, ze jest upal nie oznacza przeciez paradowania z golym tylkiem, brzuchem, czy cycami w za malym staniku. To samo dotyczy panow z golymi torsami, ktorzy rzadko moga sie pochwalic szescipakiem. Czesciej sa to otyle osobniki, niedomyte, rzucajace k..mi co kilkamslow, popijace piwsko i zaciagajace sie dymem co jakis czas. Zal serce sciska, ale tak wlasnie wygladaja polskie plaze. I nie wiem, dlaczego w narodzie tego poczucia estetyki nie ma. Nie wiem dlaczego nadmorskie miejscowosci wygladaja jak smietniki badziewia w szczycie sezonu. Nie wiem jak to zmienic. Moze zaczac uczyc dzieci w szkole na lekcjach wychowawczych? Poki co jest jak jest, a jest kiepsko i badziewnie. Oczywiscie uogolniam, bo sa ludzie, ktorzy o estetyke dbaja, ale jest ich niestety mniejszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 15:06 Coraz wiecej nastolatek z brzuchami, takimi bułami z boku. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 15:14 no wlasnie teraz grubsza mlodziez wyglada inaczej niz kiedys grubsza mlodziez teraz dziewczyny ogólnie o budowie normalnej maja opony dookoła bioder - przetworzone żarcie z drugiej stronie w dzisiejszych czasach aby jest bezglutenowo trzeba kupować nawet specjalną szynkę, bo w nomalnej wszystko znajdziesz Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 19:20 aneta-skarpeta napisała: > no wlasnie teraz grubsza mlodziez wyglada inaczej niz kiedys grubsza mlodziez > > teraz dziewczyny ogólnie o budowie normalnej maja opony dookoła bioder - przetw > orzone żarcie > > z drugiej stronie w dzisiejszych czasach aby jest bezglutenowo trzeba kupować n > awet specjalną szynkę, bo w nomalnej wszystko znajdziesz Opona bierze sie ze wszechobecnych spodni biodrowek. Nie uswiadczysz nic z wyzszym stanem a jesli juz to w drozszych sklepach. Nie zapominaj, ze polowa Polski ubiera sie na bazarach a tam ciuchy maja rozmiar uniwersalny albo do max. XL. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 19:34 z tymi biodrówkami to masz chyba rację kiedyś np nie było problemu wystających majtek Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskakornelia Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 16:54 No właśnie, w normie mieściłam się przed dzieckiem, teraz trochę mi brakuje. to wlasnie smie > ciowe zarcie na talerzu serwowane sobie i dzieciom oraz kompletny brak estetyki > w ubiorze. To jak mam się ubrać żeby wyglądać estetycznie na plaży? Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 17:03 Według autorki wątku plaża jest dla szczupłych. Dla grubych ustawić barierki, żeby sobie z daleka na morze popatrzyli. A jak się który zaplącze między estetycznych leżących na piasku, to go nahajem po otłuszczonych plecach i dooopie! Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 17:37 > To jak mam się ubrać żeby wyglądać estetycznie na plaży? Widzialam gdzies w necie jasnozolte burki. W jasnozoltej burce bedziesz mogla udawac, ze jestes kolejna wedrujaca wydma. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 17:42 Turzyca, kradnę to do sygnaturki Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 17:43 Możesz też odkupić od jakiegoś górala kostium misia. Szczupli będą mogli sobie z tobą zdjęcia robić na plaży. Albo kup kostium karnawałowy wieloryba albo słonia morskiego i połóż się na brzegu. Tylko uważaj, żeby cię jakiś aktywista Greenpeace do oceanu nie odholował. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskakornelia Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 17:58 Mam żółte prześcieradło, może wystarczy. Tylko co ja chłopu powiem, kiedy zapyta dlaczego czołgam się w prześcieradle po plaży. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 14:10 Colę moje dziecko pilo raz jedyny przy jelitówce i to z wielkim płaczem. Wezmę se do sygnaturki. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskakornelia Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 16:47 > Colę moje dziecko pilo raz jedyny przy jelitówce i to z wielkim płaczem. > > Wezmę se do sygnaturki. Aż się boję zapytać co w tym zdaniu jest niezwykłego. Nie znasz takich dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 17:16 > Aż się boję zapytać co w tym zdaniu jest niezwykłego. Dramatyzm Ale przynajmniej się dowiedziałam, że nawet picie coli może być ciężką traumą Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskakornelia Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 17:59 Było większą niż sraczka przez trzy doby Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 15:03 >Jesli jestes gruba, Bo opychasz sie tlustym smieciowym jedzeniem I Takie samo s > erwujesz swoich dzieciom, to faktycznie masz sie czego wstydzisz. Jesli zas jes > z zdrowe gotowane na parze warzywa i nie smazysz miesa, to jest nadzieja, ze w > rotce schudniesz. A jesli ktos opycha sie tymze i zostaje chudym, to juz jest ok? Przeciez to, ze ktos od smieciowki nie tyje, nie czyni jej zdrowsza. Pytam, bo autentycznie znam w przyrodzie takie jamochlony.... Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Grubas powinien stać w wodzie 11.08.14, 15:58 malwa51 napisała: > >Jesli jestes gruba, Bo opychasz sie tlustym smieciowym jedzeniem I Taki > e samo s > > erwujesz swoich dzieciom, to faktycznie masz sie czego wstydzisz. Jesli > zas jes > > z zdrowe gotowane na parze warzywa i nie smazysz miesa, to jest nadzieja > , ze w > > rotce schudniesz. > > A jesli ktos opycha sie tymze i zostaje chudym, to juz jest ok? Przeciez to, > ze ktos od smieciowki nie tyje, nie czyni jej zdrowsza. > Pytam, bo autentycznie znam w przyrodzie takie jamochlony.... Ustawienia Wyloguj znowu.to.samo Ulubione fora Wątki . Zakupy Rozwód..i co dalej? emama Kobieta Mama cud Uroda Życie rodzinne Depresja . Wyżalnia Oszukani na Allegro Proteinki - dieta ... Wychowanie bez por... Moda Inny Świat OPóźNIENIE MOWY Oszczędzamy Dzieci wolniej roz... Fitness Zaburzenia słuchu ... Porady domowe Wychowanie Zdrowie kobiety afazja Savoir vivre Strata dziecka, Ch... Nowotwory-damy radę ! emagiel Polska Biega Kochanki... Odchudzanie . zwiń Twoje: Posty Zdjęcia . . Niestety ale w 80% przypadków taka dieta kończy się nadwagą i otyłością. A ten chudy co się obżera, a mimo to nie tyje, może mieć inne mniej widoczne dolegliwości z tytułu takiej diety, jak np. cukrzyca czy chociażby chroniczne zatwardzenie...poza tym śmieciowe żarcie jest nafaszowane chemią i polepszaczami, które mają wpływ na samopoczucie oraz zdrowie..i ten chudy wpychając w siebie śmieciowe buły tez sobie szkodzi.... Sama jestem takim dzieckiem, które mieszkało w rodzinie ludzi z nadwagą i otyłością...moja mama ma otyłośc olbrzymią, ojciec i bracia sporą nadwagę. I niestety nasza dieta to nie były warzywa i owoce, za to masa słodyczy, ciast, tłuste mięsa i sosy. Wiele lat ja jedząc to samo sama miałam nadwagę Dopiero gdy się wyprowadziłam i musiałam przyoszczędzić na jedzeniu, schudłam. Musiałam zmienic nawyki żywieniowe i przyzwyczaiłam się do takiego trybu życia. Odpowiedz Link Zgłoś
akalaka Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 12:17 Gdzieś ktoś tu napisał, że otyli powinni w domu siedzieć? Gdzie? Ja też mam fałdkę na brzuchu, mam to gdzieś. Ja piszę o naprawdę otyłych ludziach, na ich widok mnie nie odrzuca, raczej pojawia się w mojej głowie zdumienie "boziu, jak można sobie samemu taką krzywdę zrobić?". Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 12:24 To znaczy, że ty masz problem, a nie ci otyli. Proponuję zatem, abyś się wzięła za rozwiązanie tego problemu, najlepiej z psychoterapeutą. Takie zaburzenia się leczy. I to naprawdę skutecznie. Żyj i daj żyj innym tak jak chcą, a nie tak jak ci się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 12:54 Problem otylosci to problem spoleczny. Nie tylko indywidualny i nie tylko estetyczny. Ludzie otyli czesciej choruja i czesciej wymagaja specjalistycznego leczenia, za ktore placi spoleczenstwo. A jak na dodatek otyli pija i pala to juz jest kleska. W wielkiej Brytanii juz odmawia sie w tej chwili leczenia cukrzykom, ktorzy nie trzymaja sie diety i nie przyjmuja lekarstw zgodnie z zaleceniem. Zamiast utyskiwac nad krytycyzmem szczuplych nalezy raczej wziac sie za siebie i nie dopuscic do otylosci. Mnie odrzuca dieta osob otylych. Ppadlabym trupem, gdybym zjadla cos z ich stolu. Nie pije zadnych slodzonych sokow, ani napojow gazowanych, nie jem chipsow ani smieciowych slodyczy. Nie jem smazonego, ani nie pije w nadmiarze alkoholu. A juz dawanie smieci do jedzenia dzieciom uwazam za przestepstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 14:03 Fogito, sposób w jaki zostali w tym wątku pokazani otyli jest chamski, obrzydliwy i okrutny. I jasno wynika z pierwszego posta, że to problem estetyczny dla autorki, a nie troska o zdrowie otyłych. Ty również niewiele odbiegasz od autorki wątku. I nie słyszałam o przypadku odmowy leczenia cukrzykowi z jakiegokolwiek powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 14:29 Grubi sa tak samo chamscy jak szczupli. Jest tu wiele takiech osob na forum. Znam tez wielu chamskich grubasow w realu. Na tlc jest sporo programow zdrowotncyh z UK. Byl jeden z nich opisujacych sytuacje leczenia otylych w uk. To, ze ty nie slyszalas o tym, nie znaczy, ze nie ma tego problemu. Ucinane sa koszty leczenia otylych, bo nie stosuja sie do zalecen lekarzy. Wrocilam wczoraj z Majorki. Brytyjki byly tam najgrubszq nacja. Byly wrecz olbrzymie. I nie wygladaly na zadowolone ze swojej tuszy. Co nie zmienilo faktu, ze zarly na potege bekon i hamburgery. Ich dzieci podobne "gowna" mialy na talerzach od samego rana. A bar salatkowy tez byl i chuda szynka oraz bagietki. Mozna bylo jesc zdrowo. Ale oni juz chyba tego nie umieja. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 15:10 Ponoc w zachodniej Europie i w USA obecne pokolenia nie potrafia gotowac, gotowania sie uczą ci bardziej świadomi stąd taka wielka popularnosc programów o gotowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 16:18 Musiałaś mieć bardzo nudne wakacje, że aż innym zaglądałaś do talerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 16:27 Nie trzeba nudnych wakacji, czlowiek ma oczy i po prostu widzi, czasami sie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 17:18 No ja mam inny charakter i nie oglądam ludzi, żeby potem sobie ulżyć w obgadywaniu ich, dla mnie to po prostu bardzo brzydkie zachowanie. Nawet jeśli coś lub ktoś wpadnie mi w oko, co mnie zdziwi, to podzielę się tym z moim mężem, a nie wywlekam takie historie na forum jak akalaka, która z tchórzostwa nawet nicka zmieniła. Osoby jej pokroju nie zasługują nawet na krztynę szacunku, bo są śliskie, obłe takie, miałkie i nieszczere. Ohyda. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 22:10 Jak sie jest 3s razy dziennie w restauracji w opcji all inclusive, czyli takiej, ze mozna jesc do woli, to mozna poczynic ciekawe obserwacje socjologiczne. Chocby takie, ze najgrubsi jedza najwiecej. I ze ich dzieci jedza tez tlusto i duzo i jest kwestia czasu, kiedy dolacza do rodzicow. Trudno poruszac sie po restauracji z zamknietymi oczami, wiec nie praktykowalam. Mnie jest zal tych ludzi i nie wiem, gdzie lezy glowny problem. Moze to brak edukacji i brak pozytywnych wzorcow w domach. W kazdym razie dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 14:15 > Mnie odrzuca dieta osob otylych. Ppadlabym trupem, > gdybym zjadla cos z ich stolu. To może jednak coś zjedz. Kopniesz w kalendarz i przestaniesz pisać głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 14:31 Pozygalabym sie najpierw, gdybym musiala jesc to ociekajace tluszczem zarcie. Psu bym nie dala, gdybym go miala Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 14:01 akalaka napisała: > Gdzieś ktoś tu napisał, że otyli powinni w domu siedzieć? Gdzie? > Ja też mam fałdkę na brzuchu, mam to gdzieś. Ja piszę o naprawdę otyłych ludzia > ch, na ich widok mnie nie odrzuca, raczej pojawia się w mojej głowie zdumienie > "boziu, jak można sobie samemu taką krzywdę zrobić?". Dokladnie. Czy otyli siebie w lustrze nie widza? A jak widza, to co robia, zeby to zmienic? Nawet jesli przechodzi sie na diete, to tez trzeba robic to umiejetnie, a nie nagle jesc 2 posilki dziennie i doprowadzac do tego, ze organizm sie glodzi, a i tak kilogramow nie ubywa. Glodzenie w taki sposob sie nie prowadzi do tego, ze waga zacznie szybko spadac. A jak odpowiednio dobrana dieta nie skutkuje to jest jeszcze mozliwosc tzw. balonikowania zoladka (wskazana dla tych, ktorych BMI przekracza 30, jak rowniez dla chorych na cukrzyce typu 2, ktora trudno ustabilizowac z powodu nadwagi). Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 14:13 Ten wykład o diecie i głodzeniu to mogłaś sobie darować. On ni przypiął, ni przyłatał do tej dyskusji.. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 14:16 rosapulchra-0 napisała: > Ten wykład o diecie i głodzeniu to mogłaś sobie darować. On ni przypiął, ni prz > yłatał do tej dyskusji.. tak. Racja. Otylych diety nie interesuja. Zupelnie nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 16:19 Ci otyli, którzy chcą schudnąć, na pewno nie radzą się w tej kwestii na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 15:13 Świadomość ze ludzi może odrzucać na m > ój widok jest przykra. A kolorem wlosow sie nie martwisz? Albo rozmiarem stopy? Bo moze kogos odrzucaja blondynki z wielkimi stopami? To ze ktos ma narabane w glowie, to jest jego problem. Wazne jest zdanie tych ludzi, ktorzy sa dla nas wazni. Czyli nasze. Idz w ramach przeciwwagi do tego watku spraw sobie cos slicznego ekstra na ten wyjazd, strzel sobie nowa fryzure albo kup sukienke, ktora wyeksponuje wszystkie Twoje zalety, i ciesz sie wyjazdem i w ogole zyciem. Bo ono jest za krotkie, zeby je marnowac na przejmowanie sie opiniami zupelnie obcych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskakornelia Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 16:50 To miłe co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Grubas powinien stać w wodzie 28.07.14, 18:10 > To miłe co napisałaś. i sensownie Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: epidemia otyłości nad Bałtykiem 28.07.14, 14:33 a ja jestem bardzo szczupła i niestety patrzą na mnie jak na dziwoląga i to nie jest niestety miłe Odpowiedz Link Zgłoś