feniks_z_popiolu 30.07.14, 20:43 Codziennie jedno jabłko do zjedzenia wreszcie cydr stanieje. Bardzo lubię. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
attiya Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 21:03 jadłam, jem i tym bardziej będę jadła Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1234 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 21:35 buuu mam alergię na jabłka nawet na złość Putinowi nie mogę ich zjeść pod żadną postacią Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 23:20 dorcia1234 napisała: > buuu > mam alergię na jabłka > nawet na złość Putinowi nie mogę ich zjeść pod żadną postacią Wiec patriotycznie i na pohybel Putinowi wszystkie niezjedzone wysylaj tam: Juz oni sie nimi zajma jak najczulej dla dobra swiata i spragnionych dziobow Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 21:35 Cydr i tak jest tani tegoroczne jablka juz jadlam, smakuja wybornie. Cena mnie tylko zastanawia, bo niby kleska urodzaju, a najtansze jakie widzialam sa po 2.90. Okolo 3.50 kosztuja nektarynki i brzoskwinie i to nie te krajowe, a sila robocza i transport z wloch czy hiszpanii troche jednak kosztuja... Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 06:14 Wobec klęski urodzaju i skokowego wzrostu sprzedaży cydru tani jednak nie jest. Z jabłek można jeszcze zrobić tani domowy ocet jabłkowy. Sok jabłkowy w sokowirowce. Smalczyk gęsi z dużą ilością jabłek i majeranku. Szarlotki niestety nie lubię. Mój mąż wielbi wszelkie kompotu jabłkowy też. Jak jeszcze można zagospodarować jabłka? Bo jedzenie na surowo to oczywista oczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 10:38 a jak się robi domowy ocet jabłkowy? jakiś przepis please? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 12:50 na surowo najlepiej. po co pyszności przetwarzac? Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 13:52 Każda pyszność może się wreszcie znudzić trzeba szukać alternatyw. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 17:04 Ocet jablkowy jest bardzo zdrowy. W necie mnóstwo przepisów. W Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 21:41 Bardzo nie lubię jabłek. Czy mogę jeść coś innego? Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 21:43 Podobno na inne warzywa i owoce też będzie embargo... Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 22:01 Dobra, to jem te inne. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 22:20 Witam To powinna by odezwa do narodu;-D Hej, kto Polak - na bagnety(czytaj - jabłka zjada!;-P). Dziś zjadłam trzy, ale jak mam zrobić Putinowi wbrew to zjem jutro więcej. Jak wojna to wojna! Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 22:26 Jedno to, kurna, mało. Musimy zjadać tyle jabłek, ile zjadała połowa ludności Rosji, bo dokładnie tyle jej potrzeb do tej pory zaspokajaliśmy... Cydr, niestety, robi się z odmiany przemysłowej, nie deserowej, więc tańszy nie będzie.. chyba, że z deserowych zaczną robić cydr, ale to nie jest bardzo dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
ciri_77 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 22:41 Własnie otworzyłam butelke cydru i fajnie mi, że moge być tak zaangażowana Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 23:07 A jak ktoś ma swój sad to niech przynajmniej wypluwa robaki na wschód. Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 30.07.14, 23:13 jedzmy jabłka, róbmy szarlotkę, nauczmy się robić cydr... itd., itd. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 04:58 W 80% skladam sie z jablek Od ponad 20 lat zjadam conajmniej jedno jablko dziennie. W Polsce jadlam 3 dziennie. Uwielbiam polski chleb... Moja ulbubiona kanapka to : chleb razowy, maselko i plasterek jablka. Dziwaczne , ale nawet mojejmu chlopowi smakuje. I nie narzekajcie na cene. Ja za pol kg musze placic srednio 5zl. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 07:13 Ja tez jablkowa codziennie dwa do trzech jabłek zawsze ojciec moj (lekarz) powtarza, ze one aple a day keeps a doctor away Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 08:50 Polskiego zapomniała? Przecież to powiedzenie jest przetłumaczalne na polski, nawet się rymuje: "Dwa jabłka z wieczora nie trzeba doktora" Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 09:18 Oczywiście, ale mój ojciec zawsze to powiedzenie mówił do mnie po angielsku, a czasem po niemiecku. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 15:54 o, a ja wersji polskiej nigdy nie slyszalam. Niewazne , ktora wersja, wazne ze to prawda w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 08:06 Jabłek na surowo nie mogę, jabłek pieczonych ani cydru nie lubię, a szarlotka mi nie wychodzi (Może jakaś dobra dusza ma porządny przepis? Wszystkie do tej pory spieprzyłam, chyba mnie ktoś przeklął.) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 08:49 Może zwykły placek z jabłkami? Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 15:25 Popieram, zwykły drożdżowy z jabłkami jest lepszy niż szarlotka. Szczególnie jak się go zapomni wstawić do piekarnika i wstawi dopiero następnego dnia. Wtedy to ho, ho, chyba więcej alkoholu niż w cydrze. Tylko że to muszą być jabłka przerobowe, z deserówek ciasta wychodzą niedobre. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 20:34 awka74 napisała: > Jabłek na surowo nie mogę, jabłek pieczonych ani cydru nie lubię, a szarlotka m > i nie wychodzi ja lubię też biszkopt z jabłkami Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 08:42 Jest problem - nie lubie. Wlasciwie lubie tylko banany z owocow Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 08:49 To tak jak ja, z owoców lubię tylko banany, względnie czereśnie w sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 08:49 jem i jeść będę. Na pohybel. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 08:53 Nie lubię jabłek, ale i tak będę kupować, choćbym miała wyrzucać ;/ Na inne owoce i warzywa też jest embargo, każdy znajdzie coś dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 09:25 moze zaczne sama cydr robic ale nie umiem Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 11:36 To jest proste. Właśnie się zbieram w sobie, żeby zrobić. Kuzyn męża robi i jest super Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 11:41 o ile czesc "jablkowa" teoretycznie ogarniam to tej "drozdzowej" ni w zab nawet nie wiem jakie kupic Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 10:35 taaak, zresztą żadne poświęcenie, uwielbiam, teraz papierówki, mniam Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 12:44 Jablecznik wioze młodej a jak wrócę robię kompot, tak trzymać Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 14:33 Właśnie zakupiłam 4 flaszeczki cydru na wieczór i już się cieszę. Będę kupować codziennie, a co, na złość Putinowi. Niech żałują głupie ruski, polskie jabłka są najwyższej jakości.Z witamin zostanie im spirytus i niedźwiedzie sadło. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Cydr - jaki pijacie 31.07.14, 14:47 raczek47 napisała: > Właśnie zakupiłam 4 flaszeczki cydru na wieczór i już się cieszę. A jaką markę? Ja najchętniej pijam Lubelski ale może skuszę się na coś równie smacznego. Domowy cydr może być dobry ale jednak sporo zachodu Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 15:34 Według kuzyna to idzie tak: wyciska się sok z jabłek. Na przykład około 5 l soku. Jeśli jabłka są słodkie, można nie dodawać cukru, jeśli zaś niesłododkie, posłodzić, czyli dodać tak z pół kilograma cukru. I drożdże winne. Wszystko to przelać do baniaczka zwieńczonego takim śmiesznym do bulgotania - wiesz, taka pokręcona rurka z nalaną wodą. Dopóki bulgocze trzymać w baniaku. Gdy przestanie, przelać do butelek i wstawić w chłodne miejsce. Jeśli chce się mieć napój gazowany, przed zamknięciem butelek dosypać do każdej łyżeczkę cukru. Jeśli nie, to nie. I przenieść w zimne miejsce, i nadaje się do picia około miesiąca. Tyle teorii, jak na razie nie wiem gdzie kupić drożdże winne Jak kupię, to zaraz zabieram się do produkcji Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 15:41 Leroy Merlin albo w necie Odpowiedz Link Zgłoś
alkocholistka A po cholerę drożdże winne? 31.07.14, 15:55 Od lat robimy wino i nigdy żądnych drożdży i ulepszaczy nie dodajemy. Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: A po cholerę drożdże winne? 31.07.14, 16:07 to najuprzejmiej poproszę, napisz jak Im wiedzy więcej tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: A po cholerę drożdże winne? 31.07.14, 16:08 W sumie - przepis od Alkocholistki powinien być niezawodny Co tam kuzyn nieprofesjonalista Odpowiedz Link Zgłoś
alkocholistka Re: A po cholerę drożdże winne? 31.07.14, 17:30 Proszę bardzo: Owce trochę trzeba pozgniatać, przesypać do butli albo wiadra fermentacyjnego (powinno być ich około połowę objętości naczynia). Następnie rozpuszczasz w wodzie około 2-3 kg cukru (jeśli naczynie fermentacyjne ma więcej niż 35 litrów, to trochę więcej, niektórzy w ogóle dają od razu więcej cukru, ale ja wolę później trochę dodawać, niż dać za dużo od razu), dolewasz ten syrop do owoców, teraz zawartość butli powinna wynosić około 2/3, więcej nie może być absolutnie, może być trochę mniej. Zakładasz korek z rurką do której wlewa się trochę wody i odstawiasz w ciepłe miejsce. Następnego dnia sprawdzasz, czy woda w rurce bulgocze - jeśli tak, to znaczy że wino zaczyna pracować. Jeśli nie, trzeba go trochę spuścić, dodać z 15 łyżek cukru, wymieszać i wlać znowu. Jeśli wino pracuje, nic z nim nie robić, tylko co jakiś czas sprawdzać, czy nie zwalnia, wtedy trochę dosładzać. Poza tym można też co jakiś czas sprawdzać jakie jest w smaku, jeśli celujesz w słodkie, to dosładzać. Przez pierwszy tydzień, dwa potrafi bulgotać co sekundę, dwie, potem co około 20 sekund. Po 4-5 tygodniach przelewa się go do mniejszego balona przez lejek winiarski (z sitkiem), wtedy można już prawie do pełna, bo fermentacja będzie już dużo spokojniejsza, zakłada się znowu korek z rurką wypełnioną wodą i zapomina na kilka miesięcy . Po tym czasie rozlewa do butelek, korkuje, metkuje, zgrzewa i odkłada do piwniczki Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: A po cholerę drożdże winne? 31.07.14, 20:13 ale to przeciez wino a nie cydr Odpowiedz Link Zgłoś
alkocholistka Re: A po cholerę drożdże winne? 31.07.14, 22:28 No ale ja od razu zaznaczyłam, że to o wino chodzi. Zresztą do cydru też nie trzeba drożdży. Odpowiedz Link Zgłoś
irina_katodina Zmobilizowało mnie to 31.07.14, 14:41 Zmobilizowało mnie to do zakupu sokowirówki. Od dawna taka myśl za mną chodziła, ale teraz ją zrealizuję - w weekend kupuję urządzenie i codziennie kilo jabłek idzie na przemiał. Macie jakieś sugestie, w jaki sprzęt warto zainwestować? Żeby się nie psuł, łatwo mył i nie zajmował zbyt dużo miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
elmberas chipsy jabłkowe 31.07.14, 15:44 Domowe chipsy jabłkowe: Najlepsze są duże, twarde i słodkie jabłka. Obrać (lub nie, ja obieram) i pokroić w cienkie plasterki. Najlepiej suszyć w suszarce do grzybów - ja mam taką pięciopoziomiową, na której grzyby się nie mieszczą, a do jabłek jest idealna. W trakcie suszenia trzeba przekładać, żeby po puszczeniu soku nie przyklejały się za bardzo. Przed podaniem trzeba je podgrzać w piekarniku przez chwilę - po wystudzeniu zrobią się przepysznie chrupiące. Ja suszę we wrześniu i październiku, bardzo dużo, bo z kilograma jabłek nie wychodzi jakaś oszałamiająca ilość chipsów, za to same chipsy schodzą w oszałamiającej ilości. Jak podaję gościom, to obok mogą być kawiory i trufle, a wszyscy i tak najpierw na chipsy się rzucają. Moje dziecko uważa chipsy jabłkowe za najlepszą przegryzkę na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: chipsy jabłkowe 31.07.14, 16:05 buu, nie mam suszarki do grzybów, a w piekarniku nie da rady? Odpowiedz Link Zgłoś
elmberas Re: chipsy jabłkowe 31.07.14, 16:26 W piekarniku mało się zmieści, poza tym one się suszą kilka godzin, trzeba przekładać. Ja w piekarniku nie suszyłam, od razu zainwestowałam w suszarkę. No ale ja robię ilości hurtowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: chipsy jabłkowe 31.07.14, 16:43 dobra, przekonałaś mnie a banany też suszyłaś? a ananasy? Odpowiedz Link Zgłoś
elmberas Re: chipsy jabłkowe 31.07.14, 17:04 Suszyłam mnóstwo warzyw i owoców. Marchewki wyszły mi ohydne. Banany się poprzyklejały na amen, są chyba nie do wysuszenia w takiej suszarce. Ananasy ze względu na dużą ilość soku pewnie suszyłyby się kilka dni i też nie dałoby się ich odkleić. Śliwki - porażka. Całkiem niezłe wyszły gruszki, tylko trzeba twarde kupić. Problem w tym, że też sok za słodki i trzeba uważać, żeby często obracać. Poza tym - gruszki całkiem niezłe, ale i tak przegrywają z jabłkami. Jabłka można zrobić w różnych smakach - po pokrojeniu wymieszać np. z cynamonem, z gałką muszkatołową, z przyprawami do piernika. Można, ale ja po wielu eksperymentach wróciłam do jabłek saute - są po prostu najlepsze. Słodko-kwaskowate, w zależności też od tego, jakie jabłka się kupi. Te najsmaczniejsze do spożycia na surowo nie zawsze są najlepsze do chipsów. Ja kupuję różne - rubiny, ligole, championy, duże i twarde. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: chipsy jabłkowe 31.07.14, 18:21 Ja susze banany i truskawki, bardzo dobre wychodza. banany potrzebuja troche czasu. Ananasow nie probowalam. Za to robilam chipsy kukurydziano - serowe. Bardzo dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: chipsy jabłkowe 31.07.14, 16:06 o raaany przypomnialas mi jablka suszone na strychu mojej babci. Smak do tej pory pamietam. Ona plasterki, dosc grubo pokrojone, nawlekala na nitke i takie sznurki na strychu wieszala... Ale tam byl zapach. Przypomnialo mi sie tez jablko skrobane lyzeczka, tak ze tylko cieniutka skorka zostawala. Odpowiedz Link Zgłoś
elmberas Re: chipsy jabłkowe 31.07.14, 16:28 Jak suszę we wrześniu i październiku, to przepiękny zapach mam dzień w dzień, w całym mieszkaniu Uwielbiam siedzieć nad suszarką - szum i zapach są po prostu cudowne. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 17:20 Śmichy chichy, ale robią sobie z nami ci ruscy co chcą. Jakby mało było tej afery z podrzuceniem nam chorych dzików... Z jakimś innym krajem robią to samo, czy jesteśmy główną rozrywką? Odpowiedz Link Zgłoś
3eneduerabe Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 20:27 oczywiscie, ze te konfilkt dotknie glownie glupich polaczkow, europa umyje rece, a po kieszeniach odbije sie to na przecietnym kowalskim, kpijcie dalej jedzcie jablka i mirabelki, dalej brnijcie w to bagno, za kilka lat bedziecie plakac z biedy Odpowiedz Link Zgłoś
3eneduerabe Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 31.07.14, 20:23 Co z porzeczkami, gruszkami, kalarepa, wisniami, kalafiorem,, cukinia, kaszami itd?? niezle na tym polacy straca, uderzy to po kieszeniach wszystkich ale polacy jak te barany sie ciesza i kpia. Odpowiedz Link Zgłoś
3eneduerabe Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 14:01 i niestety ekonomia jest nieublagalna, gotowka musi tez pochodzic z zewnatrz tak funkcjonuje gospodarka, kto sie mial ustawic ten sie ustawil czytaj Radzio, a ty polaku zdychaj z glodu Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Jabłka, jabłuszka 31.07.14, 22:04 wydrązyć środek, wsypać cut cynamonu, kardamonu, goździka, cukru czy co tam kto lubi i zapiekać 15 minut w piekarniku. Mniaaaam. pokroić w plasterki, umoczyć w cieście nalenikowym (lub racuchowym) i usmażyć. Mniamm pokroić, owinąc ciastem farncuskim i do pieca! Pycha. albo ciacho z kaszy mannej Obłęd kubków smakowych! Wal sie Wladimir! Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Jabłka, jabłuszka 31.07.14, 22:12 dzięki za to ciacho z mannej jutro robię Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Jabłka, jabłuszka 31.07.14, 22:19 pewnie w boczki wejdzie, ale czego się nie robi z patrioycznych pobudek i na przekór Putinowi Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Jabłka, jabłuszka 31.07.14, 22:21 ja je rąbię jako śniadanie i zachowuję constans Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 06:12 Ja dziś dzień zaczynam od owsiankiz jablkiem i cynamonem. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 06:30 jedzcie jedzcie na przekor zrobcie natomiast naprawde duze zapasy benzyny i nie psujacej sie zywnosci caly ten spor przerodzil sie w walke o surowce i zyski przy idiotycznej polityce naszych rzadzacych i sankcjach ze strony usa i ie rosja nie bedzie miala zadnych problemow zeby te ukraine (braci naszych niby, ktorym niedawno w oknach swieczki paliliscie) razem w nami z rozpedu czolgiem rozjechac stac ich na to i maja mozliwosc juz nie jest smiesznie, nawet po cydrze obserwujecie konflikt nuklearnych supermocarstw a niewiele mogac i rozumiejac znow sie polak idiota pcha z szabelka miedzy drzwi Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 07:39 Jabłkiem wojny nie wygramy to pewne. Ale akcja jest świetna dla uczestników samo zdrowie dla sadownikow zbyt wyjątkowo obfitych w tym roku plonów no i drobne zagranie na nosie Putinowi. Chętnie bym nosiła jakiś znaczek jabłka np.wpinany w ubranie Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 07:45 jedz jablka na zdrowie, a czemu konkretnie chcesz to zrobic na zlosc putinowi? Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 08:09 Moofka na tak postawione pytanie można albo długi wywód zahaczajacy o uwarunkowania geograficzne historyczne ekonomiczne społeczne. Albo krótko. Wybieram 2-gi wariant. Bo Putina się obawiam chce być carem! Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 08:27 aha to jedz jablka, nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 09:05 Śmieszne? Może, ale nikomu krzywdy nie robiące działanie, prawda? Akcja kup na złość Putinowi jabłko to dokładnie tyle ile przeciętny Kowalski zrobić może aby wyrazić jakies swoje zdanie na temat konfliktu. I zamanifestować brak obojętności. Na rozgrywki z dużej areny wpływu nie mamy, jedyne co mozemy zrobić to wcinać nasze produkty skoro jest na nie embargo. Zacna inicjatywa, pożyteczna, może wejdzie w poczet nawyków polskich i już zostaniemy przy wyborach produtów made in PL. A na chwilę pozwala odrobinę zminimalizować poczucie bezsilności wobec rządzących idiotów z manią wielkości. Nie bardzo rozumiem, dlaczego sypią się porównania o polaku pchającym się z szabelką... Nikt tymi jabłkami bombardować rosjii nie ma zamiaru. Na rozgrywki dziejące się na dużej arenie wpływu nie mamy, jedyne co mozemy zrobić to wcinać nasze produkty skoro jest na nie embargo. Nie rozumiem też zarzutów typu "cieszcie się durnymi akcjami, ale zobaczycie...". Co zobaczymy? Jestem pewna, że każdy nawet najbardziej rozradowany zjadacz polskich warzyw i owoców ma pełną świadomość, że chocby tonę zeżarł to i tak wpływu na stosunki supermocarstw mieć nie będzie. A skoro tak to lepiej zyć najpozytywniej jak się da niż smęcić i roztaczać wizję czarnej przyszłości. Wg mnie oczywiście. Bo, że sa tacy co lubią narzekać to my w tyym kraju doskonale wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 09:23 luz, ja jablka uwielbiam i moge je jesc ale obarczanie putina cala wina za konflikt na ukrainie swiadczy albo o malej wiedzy na temat, albo poddaniu sie propagandzie jak w tym dowcipie czemu morze martwe bo putin zabil Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 10:04 a kogo to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 15:25 zgadzam się, to przecież nie ma być żadna akcja odwetowa, c'mon. co więcej możemy zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 15:40 moofka napisała: > przy idiotycznej polityce naszych rzadzacych i sankcjach ze strony usa i ie ros > ja nie bedzie miala zadnych problemow zeby te ukraine (braci naszych niby, ktor > ym niedawno w oknach swieczki paliliscie) razem w nami z rozpedu czolgiem rozje > chac A jakaż to jest ta 'właściwa polityka'? Oddanie Ukrainy Putinowi? Naiwnie sądzisz, że na tym by się skończyło? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 15:53 co sadze, to sadze z zalozenia staram sie nie politykowac na forum dla mamus jednak wkurza mnie ze 1/3 polakow ma pojecie takie ze moskwa jest w azji ale wszyscy jak polska dluga i szeroka twierdza, ze wszystkiemu putin winny, z samym diablem sie pobratac byle przeciw i jakby co - to trzeba na zlosc glupia antyrosyjska polityka juz niejeden raz odwrocila sie przeciwko nam odnosnie jablek moja rodzina uwielbia w formie tarty tatin - ta odwrocona zajmuje jakies 20 minut - i udaje sie - kawka nawet po nieudanych szarlotkach Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Jemy jabłka. na przekór Putinowi 01.08.14, 09:00 Szczególnie dużo jabłek jedzmy zimą, latem nie eksportowaliśmy ich do FR jakoś strasznie dużo, bo latem to oni swoje jedzą. Ale że nie mają przechowalni, to od jesieni do późnej wiosny jedzą nasze Jedzmy też kapustę pekińską (a oni, biedni, nie będą mogli, bo praktycznie cała była z PL) i pieczarki (jak wyżej). Odpowiedz Link Zgłoś