30.07.14, 23:16
Czytam sobie wątki różne o plecakach i tornistrach. I zastanawiam się - czy dzieci rzeczywiście tyle noszą, że nie mogą mieć najzwyklejszego plecaka tylko taki odpowiednio usztywniony itd?
Moja za rok idzie do szkoły powoli patrzę co jest dostępne. Skoro ten plecak jest faktycznie noszony przez dziecko tylko między klasami i małe szanse, żeby na tę chwilę założyło go porządnie (a tylko wtedy przecież odpowiednio się ułoży), to jest sens kupować wypasiony model?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Tornister 30.07.14, 23:25
      A do szkoły twoje dziecko będzie się teleportować?

      Fakt, w pierwszych klasach w plecakach niewiele noszą, ale są dni, ze i elementarz, i ćwiczenia, i angielski, i katechizm, i trochę waży ten tornister. No i jedzenie oraz picie.
      W dzień basenowy trzeba jeszcze dowlec strój na basen i ręcznik.

      Moje nie ma usztywnianego, bo patrzyłam głównie na to, żeby był lekki. Nie narzekam, córka tez nie. Te usztywniane wyglądają mi na strasznie masywne no i są cięższe, wiem, bo koleżanki córki takie mają i czasem mam w rękach z takim samym wkładem, jak mojej i sa sporo cięższe.
      • eo_n Re: Tornister 30.07.14, 23:50
        andaba napisała:

        > A do szkoły twoje dziecko będzie się teleportować?
        >
        Jeśli miałaby do pokonania dłuższą trasę, nie zadawałabym tego pytania.
    • helufpi Re: Tornister 30.07.14, 23:35
      Moje mają plecaki, lekkie i miękkie (choć nietanie - w tanich zwykle po pół roku psuje się zamek). Jak potrzeba usztywnić to można włożyć coś w tekturową teczkę. Jak wysyłałam najstarsze dziecko do szkoły to najlżejszy sztywny tornister ważył pusty 800 g, więc dałam se spokój.
      Przewaga usztywnianych jest taka, że są paskudnie niewygodne, jeśli je założyć na jedno ramię i to wymusza równomierne obciążenie. Moje dzieci jeszcze nie wiedzą, że modnie jest nosić plecak na jednym ramieniu.
    • kitka05 Re: Tornister 30.07.14, 23:47
      Dziecko w I i II klasie potrafiło mieć tak wypchany tornister, ze ledwo się domykał. Czasami ważyłam i waga dochodziła do 7 kg (razem ze śniadaniem i książkami do dodatkowego angielskiego, który dziecko ma w szkole przed lub po lekcjach). Wiele mam, które kupiły chałowe plecaki narzekało, że zaraz się rozwaliły od ciężaru lub dzieciom było niewygodnie, bo źle się wszystko układało. Moje dziecię nosiło usztywniany tornister przez dwa lata i było bardzo zadowolone. Teraz plecak tez będzie usztywniany.
      • eo_n Re: Tornister 30.07.14, 23:59
        kitka05 napisała:

        >waga dochodziła do 7 kg
        Koszmar... I nikt z nauczycieli się nie interesuje tym, że takie małe dzieci muszą tyle dźwigać? Nie próbują tego inaczej rozwiązać? (szafki, kserówki, czy coś tam jeszcze innego... szok uncertain)
        • ewa_mama_jasia Re: Tornister 31.07.14, 00:11
          Nauczyciela interesuje to, żeby dziecko miało wszystkie wymagane zasoby: książki, zeszyty, kleje, kredki, włóczki, brokaty itp. Wszystko inne nie wchodzi w zakres zainteresowań. Co z tego, że jest szafka w szkole, jak w każdej z kilkunastu książek i zeszytów było coś do zrobienia? W jednej - czytanka, w drugiej - dwa zadania z matematyki, w trzeciej - szlaczek, w czwartej - rząd literek, w piątej - piosenka do nauczenia, w szóstej - jedno zadanie z matematyki, w siódmej -.... a do tego kserówki, owszem, też były.
          Pierwszy semestr pierwszej klasy był koszmarem, syn ciągle zbierał uwagi i jedynki za nieodrobioną pacę domową, bo ciągle czegoś zapomniał zrobić. Bo nawet jeśli zrobił pracę w pięciu podręcznikach i zeszytach a zapomniał np. na kserówce, liczyło się jako nieodrobiona praca.
          • eo_n Re: Tornister 31.07.14, 00:34
            ewa_mama_jasia napisała:


            > Pierwszy semestr pierwszej klasy był koszmarem, syn ciągle zbierał uwagi i jedy
            > nki za nieodrobioną pacę domową, bo ciągle czegoś zapomniał zrobić. Bo nawet je
            > śli zrobił pracę w pięciu podręcznikach i zeszytach a zapomniał np. na kserówce
            > , liczyło się jako nieodrobiona praca.
            Beznadziejne podejście sad Skąd się tacy nauczyciele biorą? Jak syn to znosił? Lubi szkołę po takim treningu zaraz na początku?
            • ewa_mama_jasia Re: Tornister 31.07.14, 08:22
              Ponoć miało to zmotywować dzieci do samodzielności. Efekt była taki, że syn się znieczulił na otrzymywanie uwag (do czterech dziennie, typu: brak pracy, brak linijki, brak kredek, w szkole odrabia lekcje, gada) i jedynek. W drugim półroczu nauczyliśmy się (piszę: my, bo nie tylko syn ale i ja) przeglądać książkę po książce, ze stosu na stos, co i gdzie jest zadane. Jeszcze w szkole. I ta niewielka część książek i zeszytów, gdzie nie było nic zadane, zostawała w szkole.
              A szkołę lubi. Raz lepiej, raz gorzej, ogólnie lubi.
        • kitka05 Re: Tornister 31.07.14, 00:13
          Strój do w-fu i wszystkie rzeczy plastyczne mają w szkole. Niestety był taki dzień w tygodniu, gdzie dzieci miały: muzykę, edukację wczesnoszkolną czyli podręczniki do polskiego i matematyki, angielski (2 książki i zeszyt), religię (3 podręczniki, dobrze ze siostra dwa zazwyczaj kazała zostawiać w klasie) + dodatkowy angielski (2 książki). Do tego woda, śniadanie, dzienniczek, piórnik i niestety kg się nazbierało. Dobrze, że jak szły na muzykę piętro wyżej, to tornistry zostawiały w swojej klasie i tylko brały podręcznik i flet. Mam nadzieję, że w tym roku nie będzie takich dni, że każda lekcja to inny przedmiot.
    • ewa_mama_jasia Re: Tornister 30.07.14, 23:49
      Wszystko zależy od praktyki. Dlatego osobom pytającym o to ,jaki kupi model tornistra / plecaka radzę poczekać do pierwszych dni września.
      Mój syn do szkoły nie jest wieziony samochodem i nikt nie nosi za niego tornistra. Więc musiał być wygodny. Musiał być też duży, bo książek i zeszytów w pierwszej klasie nosił sporo - same codziennie noszone książki i zeszyty ważyły 2 kg.
      Natomiast dzieci podwożone pod samą szkołę, i takie, które mają ze dwa podręczniki i tyle samo zeszytów mają inne potrzeby tornistrowe.
      • naturella Re: Tornister 31.07.14, 06:37
        Moj syn do szkoły musial nosić wf i kapcie, w 2 klasie przestał mu wystarczać plecak, który kupiłam do 1. Bywaly dni, ze angielski (ksiazka i zeszyt), religia (ksiazka i ćwiczenia), i wf (worek), do tego zwykła edukacja wczesnoszkolna, a wiec ksiazka, dwa ćwiczenia, dwa zeszyty, piórnik, worek z kapciami, do tego sniadaniowka i bidon - plecak robił sie ciężki. Kupiłam jako drugi plecak Reeboka, ma usztywnione plecy, ale jest przy tym lekki i miękki.
    • solejrolia Re: Tornister 31.07.14, 07:29
      nie, nie ma sensu.

      w klasach I_III dzieci zwykle są zawozone do szkoły, i zaprowadzane do szatni, potem dostają się do kalsy, w której to klasie, jednej i tej samej klasie spedzają kilka godzin, a potem albo zostają odebrane przez rodziców/babcię/opiekunkę, albo idą do świetlicy. i większość klas dla dzieci I_III wyposażona jest w szafeczki. Tak wiec te dzieciaki NIE DŹWIGAJĄ TONY KSIĄŻEK. taki zwykły plecak bez większego uszczerbku starcza na 3lata nauki.

      CYRK zaczyna się w IV klasie!
      bo dzieci zmieniają w ciągu dnia kilkakrotnie salę, bo nie mają szafeczek, bo zwykle zaczynają swoje pierwsze samodzielne powroty do domu (z plecakiem na plecach), bo tych książek jest więcej niż w klasach I-III, a zeszyty również niemal każdy anuczyciel życzy sobie grubszy zeszyt, np. do techniki na 3lata.
      ale i wtedy zakup wypasionego plecaka mija się z celem, bo czy wypasiony, czy niewypasiony, starczy on na rok, góra półtora roku użytkowania, a potem jest zniszczony od dźwigania ciężarów i tak co roku trzeba kupić nowy.

      Tyle z naszych doświadczeń.
      • ewa_mama_jasia Re: Tornister 31.07.14, 08:28
        > w klasach I_III dzieci zwykle są zawozone do szkoły, i zaprowadzane do szatni,
        > potem dostają się do kalsy, w której to klasie, jednej i tej samej klasie spedz
        > ają kilka godzin, a potem albo zostają odebrane przez rodziców/babcię/opiekunkę
        > , albo idą do świetlicy. i większość klas dla dzieci I_III wyposażona jest w sz
        > afeczki.

        Nie zawsze i wszędzie, nie uogólniaj. Po pierwsze nie każde jest wożone, po drugie nie każdemu dziecku nosi się tornister do klasy, po trzecie - jeśl iw każdej książce / zeszycie ejst coś do zrobienia w domu to i w szafce książek nie można zostawić.
        Co do reszty - pewnie masz rację.
      • edelstein Re: Tornister 31.07.14, 09:51
        Musialabym upasc na glowe, by syna wozic pareset metrow do szkoly.
      • lily-evans01 Re: Tornister 31.07.14, 18:54
        He he, z tym zanoszeniem pod klasę to chyba obecnie w niewielu szkołach.
        W naszej poprzedniej wolno było wejść tylko do recepcji, dalej ochrona nie puszczała, a dzieciaki tachały się na 2 piętro z tornistrami po schodach.
    • mw144 Re: Tornister 31.07.14, 08:48
      Dla mnie jedynie słuszny jest plecak na kółkach. Jak syn miał zwykłe, to i tak nie miał ochoty nosić te 5-7 kg na plecach i między klasami ciągnął go po podłodze, w związku z czym żywotność plecaka była bardzo krótka.
      • dziewczyna_z_plazy Re: Tornister 31.07.14, 09:24
        Przy zapisach do szkoły pani dyrektor uprzedziła mnie, żeby nie kupować plecaka/tornistra na kółkach. W trosce o zdrowy kręgosłup pociechy, pomyślałam. Szybko wyjaśniono mi, że hałas kółeczek, szczególnie na schodach, przeszkadza nauczycielom.
      • pawmala Re: Tornister 03.07.17, 15:30
        W szkole mojej córki nie wolno mieć tornistrów na kółkach. Młodsze dzieci są na wyższych piętrach, a po schodach ten tornister i tak trzeba wnieść lub znieść. W poprzednich latach nie było zakazu, niektóre dzieciaczki miały takie tornistry, ale uznano je za niepraktyczne. Przyznaję rację. W całej szkole tylko schody i łazienki nie są z parkietu. Jeżdzenie takimi kółkami po starej klepce też nie jest łatwe dla dziecka.
    • naomi19 Re: Tornister 31.07.14, 09:28
      przeciez co roku trabia, ze plecaki ciezkie, ze przekraczaja kilkukrotnie normy
      ja jako fizjoterapeutka jestem przerazona
      i kupilam bardzo dobry, usztywniany, lekki, wygodny, profilowany, a do tego piekny tornister
      jest kilka rzeczy na ktorych nie warto oszczedzac- krzeslo do biurka, materac, buty, tornister itp
      • lillaj Naomi 31.07.14, 10:12
        Naomi zdradzisz jakiej firmy ten tornister? Ja szukam, ale wszystkie są niestety paskudne. Infantylne aplikacje, dla dziewczynek obowiązkowo księżniczki, ptaszki, wróżki itp, do tego jedynie słuszne kolory. Ja myślałam o takim:
        www.zpotrzebypiekna.com/tornister-arlekin.html
        Cena jednak mnie powstrzymuje i nie wiem czy nie za mały.
        • lillaj Re: Naomi 31.07.14, 10:18
          No i córka twierdzi, że brzydkismile Naoglądała się tego księżniczkowo-kucykowego badziewia i też taki chce.
          • naomi19 Re: Naomi 31.07.14, 10:24
            bardzo ladny, ale nie masz wrazenia, ze on jakos dziwnie lezy na plecach?
            musialabym gosobie wymacac wink
            ja mam z firmy topgal i kupilam w srodku zimy w jakies super promocji i wyszlo naprawde tanio
            ale mojego modelu juz nie ma w ofercie
            • lillaj Re: Naomi 31.07.14, 10:55
              bo on chyba nie jest z tyłu usztywniony. Nie kupię go i tak bo drogi, a córka nawet patrzeć nie chce, nie ma to wiec sensu. Czeka mnie walka z wyborem najmniej paskudnego z paskudnych. Szkoda, że u nas wszystko w jednym stylusad
    • wuika Re: Tornister 31.07.14, 10:05
      A do i ze szkoły? Jak ma tak, że wychodzi z domu i zaraz ma szkołę, to może, ale w innym przypadku. Najtańsze coś i tak się zaraz rozleci, będzie trzeba kupować następne.
      • eo_n Re: Tornister 31.07.14, 10:20
        Przeciwnie: jest na tyle daleko, że będzie wożona.
        • naomi19 Re: Tornister 31.07.14, 10:25
          nie ma to znaczenia,tornister ma byc taki, zeby nie powodowal przeciazen i mikrourazow , koniec kropka
          • edelstein Re: Tornister 31.07.14, 10:59
            Zgadzam sie z naomi tornister obojetnie czy noszony duzo czy nie,musi byc dopasowany do wzrostu, wagi i tegosci dziecka.Zle dobrany odbije sie na zdrowiu kregoslupa w przyszlosci.Zly tornister to jedna z cegielek, Która w tej chwili odbija ja Sie na mym zdrowiu.Dziecko nalezy tez uczulac by w zadnym przypadku nie nosilo go na jednym ramieniu.Ja tak nosil am i dzis mam problemy.
            • gaskama Re: Tornister 31.07.14, 11:03
              Podepnę się pod edel. Tornister usztywniany musi być. Też się naszukałam, bo te drogie usztywniane często ważyły 800-900 gr same, a to dużo, biorąc pod uwagę, że waga tornistra (pełnego) nie powinna przekraczać 10% wagi dziecka. Pamiętam, że udało znaleźć mi się coś usztywniane, co ważyło 480 gr. nie pamiętam jednak firmy.
              • ma_ma_m Re: Tornister 31.07.14, 11:48
                Również rozglądam się za plecakiem dla syna. Idzie do I klasy. W zerówce miał leciutki plecak z lekko usztywnionymi plecami, ale nie nosił tam wiele - bardzo często był tam tylko dzienniczek i chusteczki oraz kanapeczka (picie mieli dostępne w szkole), czasem książka od religii i 16-kartkowy zeszyt. Rzadko coś więcej.

                Większość znanych mi dzieci miały bardzo usztywnione tornistry, które z przerażeniem miałam okazję wziąć czasem do ręki - były po prostu ciężkie same z siebie. Okazuje się, że usztywniane plecaki ważą ok. 1 kg - przeraża mnie to, nie chcę takiego, ale nie bardzo wiem co wybrać.

                Jeśli macie jakieś konkretne pomysły to bardzo proszę o wskazówki - konkretne smile. Cena również jest dla mnie istotne - nie bardzo mogę sobie pozwolić, aby wydać na plecak 200 zł np.

                Dyrekcja u nas na zebraniu zwracała uwagę, by wziąć pod uwagę ciężar plecaka i na kółka też, ale nie dlatego (przynajmniej oficjalnie wink), że kółka hałasują, tylko dlatego, że dzieci przechodząc z sali do sali po schodach takiego plecaka na plecy raczej nie założą tylko wezmą w jedną rękę.
              • daga_j Re: Tornister 31.07.14, 17:02
                Aż nie mogę uwierzyć w 480g usztywnianego tornistra... Kupując dla córki przekonałam się, że średnio tornistry (te porządne) ważą do 1000g (cięższe to już nie warto a też bywały, ze stelażami, kółkami, nie ma co), natomiast plecaki potrafią ważyć tylko 600g. Ale dla dziecka klasa I-III chciałam tornister więc musiałam liczyć się z wagą 900-1000g, nie było lżejszych, nawet TopGal nie są lżejsze.
                Teraz dla syna szukam tornistra i znalazłam fajny, super ekstra ważący 900g, i cieszę się bardzo, że jak na tornister (inna konstrukcja niż plecaki) to lekki.
    • lily-evans01 Re: Tornister 31.07.14, 11:10
      Moje dziecko idzie na nogach do szkoły 30 minut albo do komunikacji miejskiej.
      W plecaku są książki - ćwiczenia z zadaniem domowym, czasem 3-4 sztuki (jak dojdą zadania z języków), duży piórnik, śniadaniówka, bidon, wbrew pozorom trochę tego się zbiera i plecak musi być wygodny, no i nie rozwalić się po 3 m-cach wink.
    • tiuia Re: Tornister 31.07.14, 11:26
      Rzeczywiście dzieci dużo noszą w pierwszej i drugiej klasie.
      Plecak usztywniony to dobra rzecz. Poza tym, że dobrze układa się na plecach, to jeszcze można go postawić na podłodze, otworzyć, i on się nie przewróci.
      W klasie mojego syna niektórzy rodzice kupowali swoim dzieciom plecaki na kółkach. Można je nosić na plecach, ale mają też kółka i wyciąganą rączkę, na której można taki plecak ciągnąć. Jest to ciekawa opcja moim zdaniem.
      • ewa_mama_jasia Re: Tornister 31.07.14, 11:50
        W klasie mojego syna niektórzy rodzice kupowali swoim dzieciom plecaki na kółka
        > ch. Można je nosić na plecach, ale mają też kółka i wyciąganą rączkę, na której
        > można taki plecak ciągnąć. Jest to ciekawa opcja moim zdaniem.

        Teoretycznie tak. W praktyce spotkałam sie z krytycznym zdaniem ortopedów (nierówny rozwój postawy, bo dziecko skrzywione) oraz niepraktycznością (brudne kółka, wcześniej ciągnięte po ziemi, brudzą plecy a poza tym taki plecak jest sporo cięższy niż normalny.
        • tiuia Re: Tornister 31.07.14, 13:10
          Nie przetestowaliśmy plecaków z kółkami z synem, więc ciężko mi ich bronić. Pewnie masz sporo racji, choć co do ciężaru, to zależy jaki model. Zdaje się, że oglądałam w sklepie jakiś plecak z kółkami, który nie odbiegał ciężarem od tych bez kółek.
    • mynia_pynia Re: Tornister 31.07.14, 17:20
      Nie mam zamiaru kupować dziecku plecaka/tornistra, który będzie większy od niego - bo dorośniedo niego w 2 klasie - (a często widzę te biedne dzieci z plecakami 1/2 ich wielkości) i do tego ważył sam w sobie dużo. Nie mama zamiaru kupować dziecku kredek, flamastrów, cienkopisów w 1000 kolorów, i wielu innych pierdół które dociążają tornister. Na szczęście mam syna i dziwnym trafem plecaki chłopaków są lżejsze od dziewczęcych - ciekawe dlaczego?
      • naomi19 Re: Tornister 31.07.14, 18:37
        lepszy duzy tornister niz maly plecaczek obciazajacy nieprawidlowo plecy
    • eo_n Re: Tornister 31.07.14, 18:43
      Dzięki za opinie.
      To dopiero teraz mam o czym myśleć wink
      • naomi19 Re: Tornister 31.07.14, 18:50
        poczekaj do zimy- wtedy sa mega promocje np w topgalu, ale podejrzewam, ze hama i inne tez maja obnizki, w miedzyczasie poogladaj plecaki dzieci kolezanek
    • mikams75 Re: Tornister 03.07.17, 17:23
      zaleta tych sztywnych jest to, ze nic sie w srodku nie mietoli i postawiony stoi.
      Moje dziecko bardzo chcialo miec taki sztywny tornister, wiec mialo, dobralam tylko taki, ktory dobrze lezal, choc wizualnie wygladal na ogromny. Moje dziecko wedrowalo z nim codziennie do szkoly takze byl naprawde noszony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka