antyk-acap
02.08.14, 08:22
Trzyletni chłopczyk padł ofiarą rottweilera. Matka otworzyła kojec podczas karmienia psa; dziecko bawiło się wtedy nieopodal. Zwierzę rzuciło się na malca, włóczyło go po podwórzu, ciągnąc za nogę. Kilka dorosłych osób nie mogło oderwać psa od ofiary. I nie pomogło ciągnięcie za tylne łapy? Dziecko nie ma już twarzy. Rodzi się pytanie - czy ktoś nie przewidział że pies może być agresywny? Przecież właściciele zawsze wiedzą co pies myśli i czuje. Tak przynajmniej oni twierdzą. A może ktoś z premedytacją trzymał mordercę w domu?