priszczilla 03.08.14, 16:55 Robię gołąbki, pierwszy raz w życiu. Są już w garze, zalane rosołem i się gotują, ale france wypływają na powierzchnię i boję się, że te na wierzchu się nie ugotują dobrze. To normalne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
55albomniej Re: gołąbki 03.08.14, 17:01 nie, to nie jest normalne nie rozwalają się jak tak pływają? mają być ściśnięte i zalane bulionem do 2/3 wys garnka, ana góre kładziesz liście kapuchy, przykkrywasz i pyrkasz na małym ognie ze 2h. Wylwj część rosołu i doprowadź je do porządku Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: gołąbki 03.08.14, 17:07 Nie rozwalają się, unosi się jakby cała warstwa. Ech, kolejna porażka kulinarna, mam nadzieję, że będą przynajmniej jadalne. Odpowiedz Link Zgłoś
oteczka Re: gołąbki 03.08.14, 17:03 Ugotują się to normalne jak sporo płynu,zmniejsz gaz ,nakryj pokrywką i duś ,wszystkie będą ok. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: gołąbki 03.08.14, 17:11 To ileś ty tego rosołu nalała? Gołąbki układa się ciasno w garnku i zalewa rosołem tak, żeby nawet nie przykrywały pierwszej warstwy. I gotuje się pod przykryciem na małym ogniu. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: gołąbki 03.08.14, 17:35 W moim przepisie było, żeby nalać tyle aż wszystkie będą zanurzone. A ja lubię dużo sosu, więc nalałam. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: gołąbki 03.08.14, 22:35 No widzisz. A ja sos robię osobno. Beszamel pomidorowy - doskonale pasuje do gołąbków, żaś same gołąbki gotuję na wolnym ogniu w niepełnej ilości wody, tak, żeby nie zakrywały pierwszej warstwy. Oczywiście na dno garnka kładę liście kapusty i tak samo robię z górną warstwą. Same gołąbki układam bardzo ciasno w garnku i gotuję dobrze ponad godzinę po przykrywką. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: gołąbki 04.08.14, 09:46 Beszamel pomidorowy czyli mąka, masło, bulion i koncentrat pomidrowy? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: gołąbki 04.08.14, 20:40 Tak, dokładnie z takich składników robi się beszamel pomidorowy. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: gołąbki 03.08.14, 17:12 Możesz do garnka na wierzch włożyć płytki talerz, taki o średnicy podobnej do garnka. Talerz stroną " jadalną" do gołąbków, zablokuje je , żeby nie pływały u górze Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: gołąbki 03.08.14, 21:08 masz na mysli rosol z ptakow -golebi? Bo po raz pierwszy slysze o GOTOWANIU golabkow z kapusty, ryzu i miesa. To sie nie moze udac.. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: gołąbki 03.08.14, 21:15 mruwa9, a skąd jesteś? I co się "u Ciebie" robi z gołąbkami? Pytam, bo już widziałam nie raz, że ile regionów, tyle przepisów na gołąbki. W moich stronach nadziewa się je ryżem i mięsem i dusi. Ale wiem, że w innych regionach nie dodaje się ryżu, na przykład. Ja moje jednak najpierw gotuje - jak autorka wątku - w dużej ilości bulionu, przez ponad godzinę, przykryte talerzem i na talerz stawiam ciężką, kamienną miskę - wtedy nie wypływają. priszczilla - wyszły?? Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: gołąbki 03.08.14, 21:19 Ja tez gotuje. Nie znam innego sposobu. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: gołąbki 03.08.14, 21:23 Na pewno będą pyszne Na drugi raz wlej mniej rosołu, możesz wstawić garnek do piekarnika i tam je dusić. Mniam, zjadłabym, mozesz mi podesłac mailem Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: gołąbki 03.08.14, 21:37 W moich stronach gołąbki podlewa się bulionem, z góry przykrywa kapustą, a na kapustę kładzie 3 - 4 plastry masła i zapieka w piekarniku 1,5 -2 h w ok 180 C. Przypieczone górne liście są pycha. Sos robię oddzielnie. Nigdy nie gotowałam gołąbków, ale słyszałam o tej metodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: gołąbki 03.08.14, 21:42 To z masłem brzmi niesamowicie apetycznie, nigdy o tym nie słyszałam. Ja też robię sos oddzielnie - pomidorowo - śmietanowy, i w nim zapiekam gołąbki. Obowiązkowo muszą się trochę przyrumienić. Smaka sobie narobiłam Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: gołąbki 03.08.14, 22:37 Jak pod przykrywką, to te gołąbki raczej się nie gotują, tylko duszą, chociaż IMHO to jeden pies. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: gołąbki 03.08.14, 22:05 Są jadalne, trochę za mało mięso doprawiłam, ale co ja miałam za robotę, to chyba pierwsze i ostatnie. Przerosło mnie to. Po pierwsze jak się zagotuje w garnku wodę to nie ma jak w nim umieścić kapusty bez wielkiego chlup wrzątku. Nie ma też jak wymierzyć ile powinno być wody, żeby się nie przelała. Mi się przelała. Kapusta po gotowaniu w celu zmiękczenia liści jest ku...ko gorąca przez kilka godzin. Już wyciągnięcie jej z garnka wymaga pie...nej ekwilibrystyki, a przy oddzielaniu liści poparzyłam sobie palce, z kapusty ciągle wyciekała woda i spływała mi do szuflady. A, zapomniałam o wycinaniu głąba na początku - to też mi jakoś nie szło. Trąc cebulę do mięsa przytarłam sobie palec do krwi i musiałam zrobić przerwę na opatrywanie rany. Zawijanie okazało się względnie łatwe. Układanie już mniej mi się udało, bo po zalaniu rosołem zaczęły wypływać o czym już wspominałam. Po dolaniu sosu pomidorowego płynu zrobiło się stanowczo za dużo a w dodatku sos nie chciał jakoś przeniknąć w niższe warstwy i zalegał na górze. Musiałam więc dużo odlać, wymieszać i wlać z powrotem. W tym momencie skorzystałam z Waszej rady i przycisnęłam gołąbki talerzem. Niestety to sprawiło, że po chwili zaczęły się przypalać więc po tym jak z narażeniem się na ciężkie poparzenia udało mi się wyciągnąć talerz, musiałam przełożyć gołąbki do drugiego garnka i przelać płyn. Potem już spokojnie się gotowały, a ja przez godzinę sprzątałam. Czas przygotowywania (nie licząc zakupów): 4 godziny, satysfakcja z podania rodzinie domowego posiłku: bezcenna. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: gołąbki 03.08.14, 22:30 Kurde ja to jakoś inaczej robię Wycinam głąb z kapusty tak dość szeroko, żeby potem nic liści nie trzymało i dobrze się oddzielały. Wkładam kapustę do gara, zalewam zimną wodą i spokojnie czekam, aż się zagotuje. Po jakimś czasie obgotowane liście zaczynają sama odchodzić od główki. Wyjmuję je pojedynczo dwoma widelcami na sito umieszczone w jakiejś misce, żeby woda nie spływała gdzie jej się zachce. W międzyczasie - ja stygną liście robię farsz. Cebulę siekam i przysmażam. Po co trzeć?? Ścinam zgrubienie na liściu. Zawijam gołąbki, grubo wyściełam dno garnczka liśćmi, ściśle układam gołąbki, podlewam bulionem do połowy wysokości, przykrywam kapuchą z góry i gotowe. Można na palnik, ja wkładam do piekarnika i w żadnym przypadku nie ma prawa się nic przypalić. Bałaganu przy robieniu gołąbków i garów do mycia trochę jest, ale ty sobie chyba poszukałaś trochę dodatkowego zajęcia. Zrobisz jeszcze ze dwa razy i spoko. Z sosem nie podpowiem bo u nie robi się sos zupełnie oddzielnie i każdy po prostu polewa nim sobie gołąbki na talerzu. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: gołąbki 03.08.14, 22:36 No widzisz, w przepisach podają stanowczo za mało szczegółów. Dzięki! Wydrukuję sobie i włożę do książki kucharskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: gołąbki 03.08.14, 22:39 No widzisz ile cennej wiedzy zdobylas w tym wątku? Następne gołąbki zrobią się w 2 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: gołąbki 04.08.14, 14:24 Priszczilla, ja Ci jeszcze polecę, jeśli robisz jakieś danie pierwszy raz, sprawdzić, czy jest w videoblogach na youtube. Przed pierwszymi gołąbkami chyba z piętnaście filmików obejrzałam Sam przepis nie pokaże, jaka ma być konsystencja, czy jak zwijać, jak lepić, jak kroić - filmiki bardzo pomagają. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: gołąbki 04.08.14, 14:31 Dzięki, niewykluczone, że skorzystam w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: gołąbki 04.08.14, 13:04 robię jak capa_negra , tyle, że jak już są prawie gotowe to zalewam, sosem pomidorowym ( koncentrat, woda, czosnek, przyprawy), gołąbki wchłaniają ten doprawiony sosik i są przepyszne, dodatkowo nie są takie blade i nudne, ale mają fajny kolor. Jak sie jeszcze duszą w garnku to dolewam oleju minimalnie, żeby się " nie sklejały" przy wyciąganiu. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: gołąbki 04.08.14, 14:29 Moja bratowa tak robi i faktycznie są pyszne, a ja się trzymam metody sos oddzielnie bo czasem lubię jeść gołąbki takie niczym nie polane Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: gołąbki 03.08.14, 22:31 jestes boska!!! dziekuje Ci za ten opis, juz sie widze jak uzeram sie z podciekajaca goraca kapucha - no way! u mnie tez sie gotuje i sa 2 szkoly - jedna z 2/3 ryzu, druga z przewaga miesa Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: gołąbki 03.08.14, 23:31 U mnie taka standardowa porcja to 2,5 szklanki suchego ryżu i ok 70 dag mięsa mielonego. Czasami ( jak mi się chce bo to dodatkowy gar i zawracanie doopy) duszę dodatkowo ok 30 dag mięsa pokrojonego w kostkę i wtedy gołąbki są bardziej mięsne. Chce mi się przeważnie 1 x do roku jak robię gołąbki z młodej kapusty. A jak mi się wcale nie chce bawić z kapustą to kupuje paprykę równej wysokości, odcinam górę, wywalam nasiona, pakuje farsz, przykrywam odciętym, układam pionowo w gęsiarce, podlewam bulionem i duszę na płycie ok 1.20h. Farsz na oko, ale średnio na 8 papryk wystarcza 2 szklanki suchego ryżu i 0,5 kg mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: gołąbki 03.08.14, 23:45 > A jak mi się wcale nie chce bawić z kapustą to kupuje paprykę równej wysokości, > odcinam górę, wywalam nasiona, pakuje farsz, przykrywam odciętym, układam pion > owo w gęsiarce, podlewam bulionem i duszę na płycie ok 1.20h. > Farsz na oko, ale średnio na 8 papryk wystarcza 2 szklanki suchego ryżu i 0,5 k > g mięsa. Spróbuj to samo, tylko z cukinią zamiast papryki. U mnie będzie jutro - nadzienie grzybowo - mięsno - warzywne. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: gołąbki 04.08.14, 00:00 A jak konkretnie robisz to nadzienie ??? Kiedyś jadłam ... pycha i pewnie zrobię w tym tygodniu. Na razie jest plan na krokiety z kapustą i mięsem - mąż obiecał naleśniki smażyć, a ja nienawidzę tego robić wiec się chłop nauczył Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: gołąbki 04.08.14, 08:52 Nadzienie robię "na winie", czyli biorę: mięso, pieczarki, i co się tam jeszcze nawinie w lodówce: cebulę, pora, cukinię, pomidory, marchew, paprykę... co kto lubi. Smażę cebulę, gdy jest już szklista, dodaję pieczarki. Gdy i pieczarki już nie są surowe, dodaję mięso mielone. Mieszam to dobrze, aż całe przestanie być surowe. Wtedy dolewam sosu pomidorowego, wrzucam pokrojone w kostkę warzywa i zalewam bulionem tak, żeby się dusiło a nie smażyło. Duszę, aż warzywa zmiękną. Przyprawiam. I teraz - jak mi się chce, to czekam, aż farsz wystygnie i dodaję do niego startego, żółtego sera, mieszam to wszystko. Jak mi się nie chce czekać, to kładę plastry już na faszerowane warzywo. I tym faszeruję, co tam w ręce wpadnie: papryki, cukinie, bakłażany, pomidory (pomidory najlepiej lekko kwaśne, najpierw wydrążyć, potem ściągać skórkę, bo jeśli robi się to odwrotnie, mogą się rozpadać). Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: gołąbki 04.08.14, 14:25 O matko zaśliniłam się Muszę sobie zrobić tak faszerowaną cukinie bo ostatnio była papryka Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: gołąbki 04.08.14, 20:14 Ja wlasnie zjadlam i zaraz padne z przejedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: gołąbki 04.08.14, 00:20 Też robię faszerowaną paprykę, ale i faszerowane kabaczki i cukinie. Bardzo to smaczne. A sos robię beszamelowy z przecierem pomidorowym. Pychota. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: gołąbki 03.08.14, 22:40 Dzielna dziewczynka! Następnym razem pójdzie ci o wiele szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
irina_katodina Re: gołąbki 03.08.14, 22:48 priszczilla napisała: > > Po pierwsze jak się zagotuje w garnku wodę to nie ma jak w nim umieścić kapusty > bez wielkiego chlup wrzątku. Nie ma też jak wymierzyć ile powinno być wody, że > by się nie przelała. Mi się przelała. Kapusta po gotowaniu w celu zmiękczenia l > iści jest ku...ko gorąca przez kilka godzin. Już wyciągnięcie jej z garnka wyma > ga pie...nej ekwilibrystyki, a przy oddzielaniu liści poparzyłam sobie palce, z > kapusty ciągle wyciekała woda i spływała mi do szuflady. Spróbuj z mikrofalą - wycinasz głąb, do mikrofali, zdejmujesz kilka liści, znowu do mikrofali i tak az do skutku. Nie ma tego burdelu z chlapiącym wrzątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: gołąbki 03.08.14, 22:50 Nie mam mikrofali. Muszę niestety bawić się z wrzątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: gołąbki 04.08.14, 01:00 Jak zmieśisz wsadź po prostu kapuchen na kilka dni do zamrażarki, efekt ten sam minus poparzone paluchy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: gołąbki 04.08.14, 09:51 Ja bym najpierw oddzieliła liście, wzięła tyle, ile planuję mieć gołąbków i ugotowała pojedynczo, a nie całą główkę kapuchy. Po wstępnym podgotowaniu wyjęłabym gołabki, na bulionie zrobiła sos i włożyła z powrotem gołąbki- żeby pogotowały się jeszcze, doszły i przeszły tym sosem. Nie robiłam sama, ale teściowa robi i z grubsza tak to wygląda. A, do sosu wkłada już 1 (ew. dwie) warstwę gołąbków, reszta idzie do lodówki/zamrażarki i laduje w sosie wtedy, kiedy ma być zjedzona. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: gołąbki 04.08.14, 10:50 Nie da się bez gotowania oddzielić liści kapusty tak, żeby się nie podarły. Przynajmniej mnie się ta sztuka nigdy nie udała. Jak spróbujesz to daj znać jak ci poszło Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: gołąbki 03.08.14, 21:26 > Bo po raz pierwszy slysze o GOTOWANIU golabkow z kapusty, ryzu i miesa. To sie > nie moze udac. Jak to pierwszy raz słyszysz? Przecież gołabki się gotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: gołąbki 03.08.14, 21:37 Gołąbki się dusi. Podlane rosołem, a nie utopione w nim. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: gołąbki 03.08.14, 21:40 I koniec kropka Wiesz, Polska to duży kraj, i mimo tego, co nam usiłowano latami wmówić, istnieje dość duża rozbieżność kulturowa, w tym również gastronomiczna, na jej terenie. Na szczęście. Bo nudno by było Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: gołąbki 03.08.14, 22:07 > Gołąbki się dusi. Ta. A duszenie to gotowanie pod przykryciem w małej ilości wody. pl.wikipedia.org/wiki/Duszenie_%28gotowanie%29 Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: gołąbki 04.08.14, 00:16 gotowanie oznacza dla mnie pelne zanurzenie i radosne bulgotanie, czego kapusciany zawijas nie wytrzyma, bo sie rozpadnie na czynniki pierwsze. U nas wyklada sie naczynie liscmi kapusty, wczesniej nasmarowawszy dno olejem,uklada golabki, przykrywa lisciem kapusty, schlapuje bulionem albo woda i do piekarnika. Dusi, zapieka, w miedzyczasie podlewajac woda lub bulionem, jesi jest, jak zwal tak zwal, ale na pewno nie gotuje. W wersji dla leniwych- zamiast piekarnika patelnia z pokrywka i maly ogien. A w wersji dla bardzo leniwych- rabiemy kapuste na dowolnie duze/male kawalki i gotujemy, farsz jak do golabkow , robimy w naczyniu zaroodpornym lub na patelni przekladanca kapusciano-ryzowo-miesnego i zapiekamy. Zadnego babrania sie z goraca glowka kapusty i zawijania golabkow, a smak ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: gołąbki 04.08.14, 00:22 Gotowane/duszone gołąbki się nie rozpadają. Zapewniam cię. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: gołąbki 04.08.14, 01:11 Nawet te moje prototypy się nie rozpadły. Nie tak łatwo rozgotować kapustę. Odpowiedz Link Zgłoś
gazdzinazdaleka Re: gołąbki 04.08.14, 12:46 Też jestem w ciężkim szoku Gotowanie gołąbków? A w życiu! Gołąbki ciasno do brytfanny, podlać małą ilością bulionu, trochę tłuszczu (najlepszy gęsi), przykryć liśćmi kapusty, pokrywka i do pieca. Przypieczona kapucha - pycha! Sosik też robi się świetny. A podajemy naczęściej z sosem pomidorowym. Można też w prodiżu, jeśli ktokolwiek jeszcze wie, co to jest i jak się tego używa Odpowiedz Link Zgłoś
re-tk Re: gołąbki 03.08.14, 23:08 priszczilla napisała: > Robię gołąbki, pierwszy raz w życiu. Są już w garze, zalane rosołem i się gotuj > ą, ale france wypływają na powierzchnię i boję się, że te na wierzchu się nie u > gotują dobrze. To normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotonaiwnych Re: gołąbki 04.08.14, 05:41 Gdy robię gołąbki w głąb wkręcam korkociąg, wtedy można łatwo wyjąć kapustę z garnka i się nie poparzyć. Ja też lubię dużo sosu, więc moje gołąbki też "pływają", żeby się ugotowały i nie wypłynęły przykrywam liśćmi, na to kładę pokrywkę o mniejszej średnicy niż garnek (tak żeby cała weszła do garnka) i obciążam tym co akurat mam pod ręką. Po ugotowaniu gołąbki wyjmuję i robię sos - zawsze podgrzewam osobno. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: gołąbki 04.08.14, 06:45 U nas jeszcze inaczej gołąbki robili. Sos osobno, gotowaną kapustę sie faszerowało i jazda do piekarnika na około półtorej godziny. W życiu o gotowaniu nie słyszałam Odpowiedz Link Zgłoś
zlotonaiwnych Re: gołąbki 04.08.14, 07:02 A ja z kolei w życiu nie robiłam gołąbków w piekarniku - muszę spróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: gołąbki 04.08.14, 21:44 Nie polecam, długo się piecze, wolę spróbować duszonych ;d Albo smażonych w garnku bo tak z kolei robi tata mojej przyjaciółki i jest pyszno Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: gołąbki 04.08.14, 14:32 > U nas jeszcze inaczej gołąbki robili. Sos osobno, gotowaną kapustę sie faszerow > ało i jazda do piekarnika na około półtorej godziny. Dokładnie jak u mnie Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: gołąbki 04.08.14, 12:26 moja mama zawsze główkę kapusty nadziewała na wielki widelec - taki dwuzębny szpikulec jakby, z porządnym trzonkiem - dawało się łatwo kapuchę wkładać do wrzątku i wyjmować, zdejmując sparzone liście po kolei nadziana na ten widelec oczywiście przez głąba Odpowiedz Link Zgłoś
bei Demontaż kapusty 04.08.14, 18:04 To nie czytałyście wątku na emamie? Już nie pamiętam która emama polecała sposób z mikrofalówką. Kapustę wstawiła na ok 15- 20 min w wir fal mikrofalim i później bez ociekania i kapania wrzątku rozmontowała liść po liściu aż do głąba. Sprawdziłam- sposób idealny. Kapusta ma w sobie tak duzo wody, ze gotuje się w swoim sosiei mięknie w głąb aż do głąba. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: gołąbki 04.08.14, 22:05 A duszenia w kwasie kapuścianym żadna emama nie praktykuje? U nas najpierw się dłuuugo dusi w rondlu zalane bulionem i kwasem z kiszenia kapusty, potem przed samym podaniem podsmaża. Sosem się polewa dopiero na talerzu, sos gotuje się osobno na bulionie, pomidorach (lub przetworach), z dodatkiem czosnku i lubczyku. Odpowiedz Link Zgłoś