Dodaj do ulubionych

mamutyzm wiewiorczy

06.08.14, 23:46
czyli przejęzyczeniasmile
Koleżanka jest kuratorem, podczas ostatniej wizyty w pewnym trudnym środowisku usłyszała od podopiecznej, ze jej dziecko ma już diagnozę- i padło mamutyzm wiewiorczy.
Oczywiście chodzi o mutyzm wybiorczy.
Kolezanka nie dala poznac po sobie , ze samo przekręcenie nazwy ją rozbawiło, bo sama diagnoza jest poważna.
Obserwuj wątek
    • antyideal Re: mamutyzm wiewiorczy 07.08.14, 00:06
      Piękne ;DD
    • bei spodenki zapinane na RZEPĘ 07.08.14, 23:30
      -przeczytałam dzisiaj w opiniach o szortach z e-butiku, ze materiał delikatny, dobrze układa się i są zapinane na rzepęsmilesmile
      Wczoraj w H&M pani zapytała mnie, czy chce spodenki w kantkęsmile
      • karisma_warusco Re: spodenki zapinane na RZEPĘ 08.08.14, 12:50
        A to nie są przejęzycznia tylko błędy językowe.
        Znam i rzepę i kantkę.
        Dodam jeszcze porę i brokułę big_grin
        • redheadfreaq Re: spodenki zapinane na RZEPĘ 08.08.14, 17:17
          Kilka dni temu w restauracyjnym menu wypatrzyłam zupę ze szparag.
        • memphis90 Re: spodenki zapinane na RZEPĘ 08.08.14, 21:47
          I winogron, i pomarańcz.
    • wegatka Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 00:33
      big_grin big_grin big_grin
      Ależ ten mamutyzm to da się sensownie wytłumaczyć. Pewnie ktoś do kobiety powiedział "Pani dziecko ma mutyzm" wink Ale ten "wiewiórczy" to mnie zabił big_grin

      A moja znajoma, która pracowała w sklepie rybnym, miała klientkę, która kupowała u niej majtasy big_grin
      • mynia_pynia Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 20:00
        Ty wiesz że dopiero po twoim poście skojarzyłam że ma być mutyzm i tak się zastanawiałam o co chodzi z mamutyzmem wybiórczym a tu bingo mutyzm wink - dramat.
    • dziennik-niecodziennik Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 09:46
      przejezyczenie fajne, ale powiem Ci ze nawet czytelne. przy pierwszym czytaniu tytułu wątku przeczytalam go własnie "mutyzm wybiórczy", dopiero potem dotarło do mnie ze moje oczy własciwie widza co innego smile
      znajomy w knajpie zamawiał "fiutasę" (fajitę, mam wrazenie że błędnie napisaną, bo stoi mi w oczach wspólistnienie w tym wyrazie i "j", i "h").
    • maslova Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 11:57
      Kiedyś bardzo spieszyłam się na autobus, podbiegłam jeszcze do kiosku i z rozpędu poprosiłam o paczkę higieniczek. Pani domyśliła się, że chodzi o chusteczki higieniczne wink
      • tryggia Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 12:55
        Tak po czesku ci wyszlo.
    • mw144 Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 12:06
      Klient mówi kiedyś do mnie, że chciał się widzieć z panią Sęp. Mówię, że prauje u nas tylko pani Dzięcioł. Chodziło oczywiście o tą, ale że pani z działu należności w sprawie długu dzwoniła, to się pewnie klientowi skojarzyło, że dzwoni i sępiwink
      • wegatka Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 12:20
        Mój brat kiedyś był umówiony na telefon w sprawie pracy. Zadzwonił do przyszłego pracodawcy i zapytał, czy może rozmawiać z panem Sikorą, a na to gość odpowiada "może jednak ze Sroką" big_grin
        A u mnie w pracy, w innym dziale, pracowała pani Korba i koleżanka z pokoju czasami musiała do niej dzwonić. Często się myliła i prosiła panią Kobrę big_grin
        • edelstein Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 15:49
          Usmialam sie.
        • grave_digger Re: mamutyzm wiewiorczy 09.08.14, 04:25
          Nawet nie mów - ja mam w klatce i Sikorę i Srokę. Gdy raz inna sąsiadka mówiła o Sikorze, myślałam, że mówi o Sroce... Trochę mi zajęło połapanie się.
    • kanna Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 12:35
      Kolezanka nie dala poznac po sobie , ze samo przekręcenie nazwy ją rozbawiło

      Choć minimum profesjonalizmu wykazała... Nie parsknęła śmiechem. dziwne jest, ze profesjonalistę śmieszą takie rzeczy.

      Kiedy ktoś podaje nieprawidłowa nazwę, warto podać mu prawdziwą, a nie hamować wesołość. Mylenie się jest ludzka rzeczą, a bardzo możliwe, ze tamta osoba ciągle mówi źle (bo żle dosłyszała za pierwszym razem) i nikt jej nie skorygował.

      Kiedy idę np. do lekarza i nie pamiętam jakiejś nazwy, często mówię źle. Lekarz podje nazwę prawidło , i tyle.
      • andaba Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 12:47
        Ja też przeczytałam najpierw tak jak powinno być, potem zauważyłam dodatkowe "ma", ale jak doczytałam o wiewiórce, to weszłam, żeby sprawdzić o co chodzi.


        Tak sobie myślę, ze poprawiać kogoś stojąc z nim oko w oko jest znacznie trudniej niż na forum, chyba nie miałabym śmiałości, wykluczając rodzinę lub dziecko, poprawić, choćby przy powszechnej "dyslekcji", którą na forum tępię przy niemal każdej okazji. Tu mogła być podobna sytuacja, koleżanka nie chciała wyjść na przemądrzalca i tak kuratorzy maja przechlapane.

        Nazewnictwo medyczne daje duże pole do popisu dla rozmaitych przekręceń.
        • karisma_warusco Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 12:52
          A ja nie wchodziłam w ten wątek, bo pomyślałam, że o jakiejś strasznej chorobie jest.
          Skojarzyło mi się z jakimiś przerostami w obrębie twarzoczaszki...
          • anilka Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 15:08
            hmm... ja zerknęłam i pomyślałam , że będzie o wiewiórkach gigantach
      • rosapulchra-0 Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 17:11
        Kanna, wyjmij kij z tyłka suspicious
    • iuscogens Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 17:28
      Moja siostra powiedziala ostatnio, ze mozg jej sie zlaserowal i ze skonsultowala kielbaski tongue_out
      • spalona_gora Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 19:17
        Sąsiadka strasznie zdenerwowana: "Jak dzieci wracały ze szkoły to w krzakach stał zboczeniec i się ANALIZOWAŁ!"

        (Spokojnie, to było 20 lat temu smile )
        • antyideal Re: mamutyzm wiewiorczy 09.08.14, 00:04
          wink))))
    • mynia_pynia Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 20:04
      Przez 20 lat mówiłam "bilans bieli" a powinno być "balans bieli" dopiero 3 miesiące temu kolega mnie wyśmiał i przeczytałam litera po literze - może nic szokującego, ale ja fotogrametrie miałam przez 3 lata technikum i 4 semestry na studiach ...
    • memphis90 Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 21:51
      Kurczę, a ja miałam nadzieję, że ktoś ma wiewiórkę do oddania wink Odkąd moje dzieci w leśniczówce karmiły z ręki zaprzyjaźnioną wiewiórę koniecznie chcą taką samą w ogródku. A ja w głowę zachodzę skąd wziąć wiewiórkę - nawet drzewa nie mam... Tak więc wiewiórę, choćby mamucią, przygarnę.
      • bei Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 23:16
        smilesmilesmile

        Dawno temu robiłam zakupy i pani za ladą zapytała mnie, czy chcę wędlinę zapakowaną hydrauliczniesmile
        • wegatka Re: mamutyzm wiewiorczy 08.08.14, 23:48
          Sąsiadka kiedyś z przejęciem opowiadała mi jaki straszny wypadek samochodowy miał jej były mąż. Aż mu zrobili preparację czaszki big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka