Przyjechali znajomi na grilla, mieli przywieźć kiełbasę na grilla
Przywieźli sztuk 3.
Ludzi sztuk 5.
Podzieliliśmy sprawiedliwie- 2,5 zjadło nasze dziecko, 0,5 zjadł znajomy, zabrał dziecku z talerza
Teraz się biję z myślami, że może to zły podział był, może trzeba było każdemu po równo wyliczyć?
Co ty na to, drogie bravo?