Dodaj do ulubionych

Wokół same rozwody

21.08.14, 09:52
młodzi ludzie, do 40tki, staż małżeński ok 10 lat. Nie mogę się nadziwić ilu moich znajomych jest po rozwodzie. Na ogół są dzieci. Jedno małżeństwo jeszcze przed aktem skazane było na porażkę, ale pozostałe dobrowolnie bez przymusu zawarło związek. Takie czasy.
Obserwuj wątek
    • thaures Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 09:57
      Wśród naszych znajomych było jedno rozstanie, a potem-właśnie- w okolicach 40-tki- nagle posypało się wiele par. Pamiętam , gdy opowiadałam mężowi o następnym rozwodzie, a on powiedział ZNOWU??? Teraz- odpukać -znowu cisza...
      • mx3_sp Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:04
        w jednym tylko przypadku mąż był pijakiem i przemocowcem, reszcie się "nie ułożyło".
    • guderianka Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:09
      nie znam...nikt z moich obecnych bliższych i dalszych znajomych, nikt z rodziny w wieku dojrzałym nie rozwiódł się

      znałam 10lat temu, wśród młodych 20 paroletnich, niewypały małżeńskie,
      znam-i słyszę-o rozwodach w przedziale ok. 45+

    • obrus_w_paski Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:17
      W moim towarzystwie kest sporo par w okolicy 40tki ale tylko jedno małżeństwo -i to małżeństwo wlasnie sie rozwiódłowink
      Pary bez papierka radzą sobie całkiem dobrze także te z dziećmiwink. Wynika z tego ze albo małżeństwo cos psuje zamiast pomagać albo nasza grupa znajomych par bedzie manipulować ogolne statystykiwink
      • klamkas Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:24
        Z twoich obserwacji nic nie wynika. Jakbyś miała 10 małżeństw i 10 par bez ślubu to mogłabyś próbować coś tworzyć, ale tak trafiłaś akurat na tą jedną parę na ileś, które się rozwodzą i tyle. Dorabianie do tego teorii jest lekko śmieszne.
    • kropkacom Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:29
      Nie zauważyłam. Kto miał się rozwieść rozwiódł się już dawno.
    • mx3_sp Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:33
      i w sumie, po raz pierwszy spotkałam się, że to z ojcem dziecko zostało. Matka mieszka z partnerem, a dziecko jest pod opieką ojca. Nawet alimentów nie płaci-dogadali się.
    • jak_matrioszka Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:37
      Znam zdecydowanie wiecej malzenstw niz rozwiedzionych par, ale jak sie tak postawi pytanie, to bez problemu moge wskazac kilka przykladow na "poparcie" teorii.
      • mx3_sp Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:38
        żadnej tezy nie zakładam. Od obserwacje.
        • mx3_sp Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:38
          oto takie obserwacje.
    • kol.3 Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 10:47
      W moim dalszym otoczeniu tylko jedna para po 40 się rozwodzi - on konserwa, ona kobieta pracująca, na stanowisku, zarabiająca lepiej od niego i z sukcesami i on nie może tego znieść. Generalnie ponoć źle żyli.
      • marzeka1 Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 11:04
        W moim otoczeniu jeden rozwód w rodzinie (już drugi , ale po ślubie nr 3 będzie trzeci- bo ten sam bez sensu wybór chłopów na mężów), wśród koleżanek/znajomych- dwa takie przypadki, czyli niedużo w całej grupie.
    • mozambique Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 11:56
      keidys ukułam wlasną teorię ze dzieci rozwiedzionych rodziców mają o wiele wieksze "szanse" na wlasny rozwód niz dzieci z rodzin nierozbitych

      zapewne nie jest miarodajna w moim otoczeniu i rodzinie sparwdza sie w 100%,
      ci którzy sie rozwiedli mieli to u swoich rodziców, niektorzy rozowdizli sie nawet kilkakrotnie
      ci ktorzy rozwodu na na oczy nie wiedzieli - zostają wmalzenstwie do starosci
      i to niezaleznie od stopnie szczesliwości tych malzenstw
      • azja001 Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 12:02
        W rodzinie kojarzę 3 rozwody(w tym mój brat ale z jego winy) A wśród bliskich znajomych 2 rozwody a wśród dalszych 3. Wychodzi mi że to taka średnia ilość.
        • sonniva z moich koleżanek 21.08.14, 12:31
          to tylko ja nie jestem po rozwodzie wink
          • aragorna71 Re: z moich koleżanek 21.08.14, 12:44
            u mnie odwrotnie wink
            Mam duza rodzine i wsrod moich dziadkow, rodzicow, kuzynow tylka ja jestem po rozwodzie i w drugim zwiazku ( na szczescie udanym).
            Maz ma mala rodzine, ale u niego tez nie slychac, aby ktos sie rozwodzial.
            Moje bliskie i dalsze znajome prawie wszystkie w zwiazkach i do tego 1 maz i dzieci z jednego zwiazku.
            Jakas patologiawink
        • czarna_kita Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 12:45
          Ostatnio pojechałam do rodziny w moim rodzinnym mieście i słyszę ci się rozstali, tam rozwód, tu rozwód, tam ten ją zostawił dla innej, tam ta go zostawiła ale już znalazła zastępstwo... I tak sobie myslę czy ze znajomych ze szkoły (nie przyjaciół, nie koleżanek, po prostu znajomi) tylko ja zostałam w małżeństwie? Czy te wielkie miłości które miałam okazję "oglądać" gdy się rozwijały, te zapewnienia -To TEN/TA na całe życie, nikt inny to tylko pozory? Komuś się wydawało?
          Są tacy co "musieli" z racji dziecka w drodze i tu w sumie nawet bym się nie dziwiła że jak dziecko podrosło to się rozstają, ale te małżeństwa z "Wielkiej Miłości" co z nimi nie tak było? I nie pojedynczy przypadek ale naprawdę dużo.
      • cherry.coke Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 12:48
        To ja znam odwrotne przypadki - ci co mieli rozwiedzionych rodzicow wiaza sie pozniej (bo szukaja naprawde sprawdzonego partnera), zeby sie potem nie rozwodzic. A ci, ktorych rodzice sie nie rozwiedli, pakuja sie w zwiazki naiwnie, bo wierza, ze tez bedzie dobrze, a potem nie jest.
      • nenia1 Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 13:17
        To w mojej jest dokładnie odwrotnie.
        Ci którzy mieli rozwiedzionych rodziców nie rozwiedli się, ci którzy nie mieli - się rozwiedli.
        I jeszcze inna obserwacja rodziny ze strony mamy, która była rodziną wielodzietną - wszyscy moi wujkowie i ciocie (z wyjątkiem jednej osoby) mają jedno dziecko lub wcale.
      • aneta-skarpeta Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 17:27
        ja sie rozwiodłam jako jedyna w całej rodzinie- czyli rodzeństwo moich rodziców i ich rodziny, dorosłe dzieci

        moi rodzice są wręcz parą na śmierć i życie, choc bywają w rodzinie małżesntwa nieidealne
    • martishia7 Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 12:50
      W moim roczniku (matura 2004) już w klasie wypadł pierwszy rozwód, i to nawiasem mówiąc koleżanki, która uprzednio zaliczyła też pierwszy ślub. Związek z założenia był raczej porażkowy. Na razie śluby sypią się powoli, więc i na rozwody czas dopiero przyjdzie.
      • annajustyna Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 18:29
        Tzn. ze kolezanka byla po 2. rozwodzie jeszcze przed matura?
    • tryggia Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 12:59
      Poanalizowałam sobie pary wokół mnie, również te, ktore znałam, ale mamy bardzo luźny kontakt.
      Jest ich dużo, wiadomo, koleżanki ze szkoły, ze studiów, bliższa i dalsza rodzina.
      I wiem o 3 rozwodach. Jeden jakieś dwa lata po ślubie, jeden związany z paskudną zdradą, jeden w związku z emigracją. Reszta się trzyma.
    • beataj1 Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 13:05
      Wśród moich znajomych jest mniej więcej pół na pół.
      Ludzie średnio są po ślubie około 10 lat.
      Za to ciekawym trendem jest dla mnie szybkość wchodzenia w nowe małżeństwa po rozwodzie.
      Duża liczba rozwiedzionych znajomych była w drugim małżeństwie w ciągu roku od orzeczenia rozwodu pierwszego.
      Kumpela nawet zdążyła urodzić dziecko nowemu facetowi zanim dostała rozwód (to nie nowy facet był przyczyną rozwodu)
    • volta2 Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 15:23
      w moim otoczeniu rozwodów w zasadzie nie było, czy to wśród znajomych czy to w rodzinie.

      staż związków ok.20 lat, staż małżeński nieco krótszy (ok. 18-15 letnie)
      teraz w rodzinie pękło jedno małżeństwo(tylko cywilne) ale z góry było skazane na porażkę, dziewczątko zaciążone brało ślub tak szybko, że jeszcze nie zdążyło oddać pierścionka zaręczynowego swemu długoletniemu narzeczonemu. małżeństwo nie przetrwało nawet roku. sprawa rozwodowa w toku.

      siłą rzeczy nie mam obserwacji porozwodowych - może poza jedną, tam gdzie są pieniądze - nie ma rozwodu, u małżeństw nie mających wiele własnego - poszło szybko(to o zasłyszanych znajomych, gdzieś z pracy czy znajomi znajomych)
    • ga-ti Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 15:31
      Eeee, ja widzę wokół same śluby. I dzieci się rodzą.
      Mówisz, ze staż około 10 lat? Strach się bać. (tak osobiście)
      • paliwodaj Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 17:45
        w mojej rodzinie byl tylko jeden rozwod , mojej kuzynki, ktorej maz zalowal na drozdzowke, dzis jest w drugim zwiazku. Jeden, jedyny ever
        Ja jestem nastepna kandydatka I pewnie rodzina zawrzy
        Wsrod znajomych to samo, albo tolerancyjni, narzekajacy ale trwajacy ze soba albo calkiem zgodnie zyjacy. Jedna para walczy od zawsze, on sie wyprowadza I wprowadza, ale rozwiesc sie nie chca I pewnie im tak zostanie
    • solejrolia Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 19:11
      obserwuję coś dokładnie odwrotnego:
      w pokoleniu moich rodziców były rozwody, wśród moich znajomych, czy krewnych był JEDEN rozwód.
      małżeństwa wokół mnie są szczęśliwe.
      ALE
      za to (inaczej niż w pokoleniu moich rodziców) w moim pokoleniu nie wszyscy są zamężni/żonaci, jest zdecydowanie więcej ludzi stanu wolnego zwanego szumnie singiel/ka. są też ludzie wokół mnie, którzy żyją owszem w związku, ale bez ślubu. mieszkają z sobą. albo i nie, są od wielu lat na dochodne.
      więc kto niby ma się rozwodzić...
    • echtom Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 19:25
      Wśród moich znajomych i rodziny było parę rozwodów koło 30-tki (zwykle śluby wpadkowe pomaturalne), parę koło 40-tki, koło 50-tki cisza, ludzie w związkach po 20-30 lat. Jeśli się w ciągu 5 lat nie zaczną rozwodzić, to już chyba zostaną razem wink
      • bbuziaczekk Re: Wokół same rozwody 21.08.14, 19:54
        U mnie wśród znajomych ani dookoła mnie nikt się nie rozwodzi i nikt nie jest po rozwodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka