sueellen
22.08.14, 20:31
Wuj i ciotka, przed 70ką remontują mieszkanie (w Polsce). Mają dostęp do neta, ale użytkowanie ogranicza się do sprawdzenia maili, czytania wiadomości na wp i rozmawiania przez skype. Chcieli się pozbyć starych mebli, więc wystawiłam je za nich na najpopularniejszych portalach ogłoszeniowych. Wszystko darmo - kanapy, stoły, krzesła, szafy itd. Większość 10-15 lat, część 20+, ale w niezłym stanie. I wiecie co? Wujek zadzwonił, że on to pierdzieli i oddaje do Caritasu, bo:
- przyszła jedna babeczka i zaczęła marudzić, że nóżki kanapy uszkodzone, że materiał lekko wytarty na oparciu. Obejrzała i poszła
- zadzwoniła inna z pytaniem czy wujek mógłby jej te meble przywieźć (!!!)
Zdjęłam ogłoszenia z portali, zadzwoniłam do Caritasu. Dziś przyjechali, zabrali i z głowy.
W Londynie swoich mebli pozbyłam się w tydzień, ikeowskie 3-4letnie szły już 50-60% ceny nowych. A w Polsce za darmowe kręci się nosem. No to gdzie ta bieda na którą wiele osób tak narzeka??