Dodaj do ulubionych

pytanie o zwrot towaru

25.08.14, 12:00
Kobiety, pomóżcie. Mąż kupił w cocodrillo letnie spodenki dla córki. Nam juz są teraz nie potrzebne ponieważ jest juz za zimno. Towar byl w przecenie a chciałam je zamienic na np. inna rzecz nawet z dopłatą. Pani sprzedajaca powiedziała że juz jest 7 dni po terminie zakupu i wg ich regulaminu nie mozna juz oddać, zamienić. Czyli spodenki będą leżeć bo za rok i tak z nich najprawdopodobniej wyrośnie. Chciałam kupic jej piżamkę , choćby za dopłatą a tu klops. Pytanie, czy jesli oni sobie ustalili takie reguły to faktycznie nie mam prawa do wymiany nieużywanej rzeczy? Co mówi prawo konsumenta, zna sie któraś? smile
Obserwuj wątek
    • pyzata001 Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 12:05
      Wg prawa przyjęcie zwrotu to tylko dobra praktyka , dobra wola sklepu. Nie mają takiego obowiązku. Jeśli jednak przyjmują to sami sobie ustalają na jakich zasadach.
      • anusia_magda Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 12:08
        hmmm...ja myslałam że klient zawsze może zwrócić, ale pewnie tylko przy zakupie internetowym
        • novyrok Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 12:16
          W internetowym tez nie zawsze tylko w czasie 14dni.
    • alicja.sunshine Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 12:29
      zadzwoń do centrali firmy, powiedz jaką masz sprawę, że mąż kupił, że za małe, a za rok tym bardziej w rodzinie dzieci małych nie ma no szkoda taki nietrafiony zakup, poproś ładnie a może zgodzą się żeby sklep przyją Ci zwrot. bo wszystko zalezy od nich, potrafią przyjąć po miesiącu od zakupu, Panie w sklepie nie wiele mogą ale może centrala.
      • anusia_magda Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 12:39
        też o tym myslałam... w końcu jestem stałą klientką smile
    • monika3411 Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 12:38
      Miałam ostatnio dwa takie przypadki - córka kupiła za małą sukienkę dla siostry, w sklepie nie chcieli wymienić, bo nie miałam paragonu. Pani sukienkę oczywiście poznała, mieli ich jeszcze dużo, niestety bez świętego paragonu nic nie wskórałam sad trudno.
      Drugi przypadek - ja z kolei kupiłam dla córki sweterek, też okazał się nietrafiony rozmiarowo, nie przyjęli mimo mania paragonu, bo minęło ileś tam dni. Liczyłam na dobrą wolę - przeliczyłam się - omijam teraz ten sklep szerokim łukiem.
      • madzioreck Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 16:28
        Nie dość, że sklepy idą na rękę, że w ogóle jest opcja zwrotu, to jeszcze źle, bo po terminie się nie da... ludzie, zastanówcie się trochę uncertain
        • gazeta_mi_placi Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 16:32
          Ano.
          Inna sprawa że teraz sklepów jak mrówków i duża konkurencja, więc klient czuje się chamiskiem, to jest oczywiście Paniskiem na włościach.
        • monika3411 Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 16:54
          Nie mówię, że ŹLE, nic takiego nie napisałam - napisałam, że liczyłam na dobrą wolę, ale się przeliczyłam. A po terminie poszłam, bo "w terminie" córka leżała w szpitalu z zagrożeniem życia, więc nie myślałam o sweterku. Sklep nie chciał okazać zrozumienia - nie ma problemu, kupuję gdzie indziej. I tyle.
          • gazeta_mi_placi Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 16:58
            A sklep liczył na dobrą wolę klienta i zrozumienie, że regulamin to regulamin, ale się przeliczył bo się obraziłaś na sklep, żenujące.
            • monika3411 Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 17:02
              Sklep nie liczył na dobrą wolę klienta, phoszę Cię big_grin Sklep sprzedał i tu się kończyła dobra wola sklepu. Ich sprawa. Tak, obraziłam się na sklep, do Bydgoszczy będę jeździć big_grin
              • gazeta_mi_placi Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 17:05
                Sklep sprzedał pełnowartościowy towar, bez wad, nie miał obowiązku przyjąć z powrotem.
                To nie instytucja charytatywna ani wypożyczalnia.
                • monika3411 Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 17:06
                  Święte słowa smile Sklep nie miał obowiązku, ja również nie mam zobowiązań wobec sklepu smile Nie ten, to inny smile
        • anusia_magda Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 17:24
          madzioreck napisała:

          > Nie dość, że sklepy idą na rękę, że w ogóle jest opcja zwrotu, to jeszcze źle,
          > bo po terminie się nie da... ludzie, zastanówcie się trochę uncertain

          błagam , czytajcie ze zrozumieniem...chodziło o wymianę
          • madzioreck Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 17:27
            W omawianym kontekście nie ma to większego znaczenia. Sklep stacjonarny nie ma obowiązku ani przyjąć zwrotu, ani dokonać wymiany, ale z własnej woli robi to z zachowaniem określonego terminu. I jeszcze nie pasuje, i jeszcze zarzuty o braku dobrej woli.
      • mejerewa bez przesady 25.08.14, 16:35
        Bez paragonu nie mogą tego zaksięgować. Takie jest prawo, że paragon musi być przypięty do korekty sprzedaży. Inaczej będzie to strata sklepu.

        A w drugim przypadku, skoro minęło "ileś tam dni" - to trzeba było się szybciej zastanawiać. Jeśli nie będzie limitu dni na zwrot, to ktoś może przyjść po sezonie oddać kupioną rzecz i sklep też już jej nie sprzeda.

        Nie przesadzajmy z wymaganiami. Sama lubię sklepy, w których można zwrócić towar, bo łatwiej wtedy zdecydować się na zakupy dla dzieci bez mierzenia, ale niektórzy przesadzają w żądaniach.
        Kupowałam ostatnio coś w TK Maxx, tam jest aż 28 dni na zwrot i klientka przy kasie negocjowała możliwość oddania marynarki męskiej bez metki. Dopiero ją kupowała i upewniała się czy może oddać. Sprzedawczyni na to, że oczywiście, ma 28 dni na towar z metką i paragonem. Klientka na to, że ona musi odciąć metkę, bo to na prezent. Sprzedawczyni, że bez metek nie przyjmą, bo nie ma pewności, że nieużywane, klientka z oburzeniem "jak sobie pani wyobraża dać prezent z metką" i taka wymiana zdań była, nie wiem jak się skończyła, bo poszłam do kolejnej kasy zapłacić.
        • monika3411 Re: bez przesady 25.08.14, 16:57
          Pierwszy przypadek - przyjęłam to wyjaśnienie ekspedientki bez szemrania, w drugim przypadku - nie chodzi, że się zagapiłam, tylko, że miałam inne - dużo ważniejsze sprawy. Sklep nie chciał przyjąć po czasie, nie miał obowiązku ok, nie przyjął, nie robię przecież z tego problemu. Sweterek odkupiła znajoma, więc tym bardziej luz.
          • mejerewa Re: bez przesady 25.08.14, 17:01
            Niby luz, ale się obraziłaś i omijasz szerokim łukiem.
            Tylko dlatego, że pracownik nie chciał ci oddać z własnych pieniędzy za sweter, którego nie mogłaś oddać w terminie, bo miałaś ważniejsze sprawy.
            Celowo piszę, że z własnych pieniędzy, bo nie miał prawa przyjąć zwrotu niezgodnie z regulaminem i tak właśnie skończyłaby się jego "dobra wola", na którą liczyłaś.
            • monika3411 Re: bez przesady 25.08.14, 17:05
              No właśnie pytałam czy wymieni mi ten sweter na coś innego. Nie chciała. To naprawdę ich wybór nie mój. Sklepów na szczęście jest dużo i tak, nie kupuję tam gdzie nie mogę liczyć na dobrą wolę. Mogę? Mogę smile
    • anusia_magda Re: zadzwoniłam 25.08.14, 12:55
      do firmy jak radziła mi jedna emama i Pani się zgodziła w drodze wyjatku, ma poinformować właścicielkę salonu i bedę mogła wymienić towar...dzięki za podpowiedź smile
      • alicja.sunshine Re: zadzwoniłam 25.08.14, 14:32
        u nich taka droga wyjatku jest za każdym razem jak zadzwonisz i poprosisz smile
      • mx3_sp Re: hmm 25.08.14, 14:49
        znaczy pani konsultantka ma nakazać właścicielowi sklepu zwrot towary, zwrot, który nie jest zgodny z regulaminem, a jedynie pójściem na rękę?
        • alicja.sunshine Re: hmm 25.08.14, 15:27
          nie nie, nie pani konsultantka a osoba decyzyjna ds. zatowarowania sklepów, odpowiedziala za przesyłanie i odsyłanie towarów i tak na prawdę to ona decyduje.Właściciele sklepów agencyjnych nie mają za dużo do powiedzenia. Dostajesz mailem wytyczne w dniu tym i tym musisz zwrócić takie i takie ubrania, jesli się nie zastosujesz nie dostaniesz nowej kolekcji.Jeśli się spóźnisz z odsyłką dostaniesz karę np. finansową.
        • anusia_magda Re: hmm 25.08.14, 17:25
          mx3_sp napisała:

          > znaczy pani konsultantka ma nakazać właścicielowi sklepu zwrot towary, zwrot, k
          > tóry nie jest zgodny z regulaminem, a jedynie pójściem na rękę?

          ten zwrot idzie do centrali i Pani zwrócą kasę...zrozumiano?
    • lafiorka2 Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 14:35
      tak,Sklep mam prawo do ustalenia wewnętrznych wytycznych.

      Mąż nie wie,że kończy się lato?
      • anusia_magda Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 14:41
        no własnie dostał za to zrypkę smile zakręcony
        • makurokurosek Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 16:20
          Mąż zakręcony ale tak naprawdę traci właściciel tego konkretnie sklepu, wszak to franczyza. Pani z centrali zgodę wyraziła ale problem z nie do końca nową rzeczą pozostaje zrzucony na właściciela tego konkretnego sklepu. Twój zysk jego strata, a uczciwość i przyzwoitość ? cóż chyba nie jest teraz w cenie.
          • alicja.sunshine Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 16:30
            a co on traci?! skoro towar po sezonie odsyła do centrali a w zamian zyskuje dobrego klienta?! dobrego w sensie że wróci nastepnym razem.
          • gazeta_mi_placi Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 16:31
            10/10
            Pańci mąż nie umie zrobić zakupów dla dzieciaka (nawet ja bezdzietna nie kupowałabym o tej porze roku letnich spodni bo lato się już kończy a dzieci rosną i za rok faktycznie będą za małe), a Pańcia ma pretensję do sprzedawcy.
            Inna sprawa, że sklepy powinny być bardziej stanowcze, brak zwrotów pełnowartościowego towaru to brak zwrotu, bez robienia wyjątków i tyle.
            • alienka20 Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 23:27
              W każdym sklepie w UK mogę zwrócić lub wymienić jeszcze ometkowany towar (bo np. zagapiłam się i zły rozmiar kupiłam). W ASDA nawet bez paragonu przyjęli mi uszkodzony ręczny blender ich marki a kasę zwrócili na karcie przedpłaconej. Ale tam jest polityka - klient nasz pan i korzystne przepisy dla prowadzących jakąkolwiek działalność. W Polsce wciąż głęboki PGR w podejściu do klienta a przepisy o VAT przypominają czasem gąszcz absurdów .

              Z drugiej strony klient w Polsce traci rozum, gdy tylko przekroczy bramkę sklepu i zachowuje się czasem gorzej niż dzikus w stosunku do personelu. Pracowałam za ladą swego czasu to się nasłuchałam. W UK pracownik może i się nasłucha ale chociaż jest w stanie cokolwiek zrobić z jego problemem.
              • alienka20 Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 23:29
                na zwrot/wymianę jest 28 dni
    • anusia_magda Re: pytanie o zwrot towaru 25.08.14, 17:29
      matko ludziska, jakim jadem plujecie ...woooow super, nikt na mojej wymianie nie straci a wręcz pani ze sklepu zarobi bo kupię coś za 100 a oddaję towar za 50, czyli 50 zł do przodu, nie miałam też pretensji tylko grzecznie poprosiłam... w cdrl wydaję b. duże pieniądze , ...nie, nie jestem pancią smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka