Dodaj do ulubionych

Wkurzaja was glusi?

28.08.14, 13:52
Mnie tak. Mam w rodzinie kilka niedoslyszacych osob wsrod starszego pokolenia. Mowisz do nich normalnie - ignoruja cie. Mowisz GLOSNO - "nie krzycz, nie jestem glucha".
Aparatu sluchowego sobie nie kupia, bo ich nie stac. To nic ze wlasnie zrobili generalny remont lazienki (ostatni 5 lat temu) i kupili nowa kanape.
Albo udaja, ze wcale nie sa glusi. A to ze telewizor ryczy na caly glos o niczym nie swiadczy.
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:03
      tak, współpracuję z takim chłopakiem, młodym. Nie dość, że nie słyszy co do niego się mówi to jeszcze jak gada przez telefon to mamy chęć łomotnąć go. Aparat mu oczywiście nie jest potrzebny.
      • roksana158 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:07
        mx3_sp napisała:

        > tak, współpracuję z takim chłopakiem, młodym. Nie dość, że nie słyszy co do nie
        > go się mówi to jeszcze jak gada przez telefon to mamy chęć łomotnąć go. Aparat
        > mu oczywiście nie jest potrzebny.


        A kiedy ty pracujesz? chyba na forum
    • mary_lu Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:10
      Łojezu, mój ojciec. Nie da się z nim żyć. O wizytę u audiologa błagamy, straszymy, szantażujemy, tłumaczymy. Nie pójdzie.

      Na dopytywania najlepiej odpowiadać "głuchych będą strzelać" big_grin

      Wnuczek dziadkowi kiedyś powiedział, że jest "stary, gruby, brzydki i głuchy na dwa ucha", to podziałało na tyle, że z pół dnia rozważał umówienie się do lekarza. Nie poszedł.

      Niestety, problem jest złożony, nawet lekki niedosłuch wczesniej słyszącej i dobrze funkcjonującej osoby potrafi bardzo ją zmienić.
      • tabakierka2 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:12
        mój tata ma niedosłuch (jedno ucho) - powikłanie po zapaleniu płuc z dzieciństwa jeszcze.
        Samo to, że nie słyszy, nie wkurza mnie, ale to, że muszę po 100razy powtarzać, już tak.
      • myelegans Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:48
        Cytat Wnuczek dziadkowi kiedyś powiedział, że jest "stary, gruby, brzydki i głuchy na
        dwa ucha
        rzeczywiscie wyjatkowo taktowny wnuczek i mamusia z tatusiem przyklasneli synkowi na takie dictum, bo dziecko mialo racje i wywalilo ja dziadkowi jak pomyje na twarz?
        • mary_lu Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:54
          Weź se kobito poluzuj sznurowadła, bo ostatnio za bardzo się ciśnieniujesz na forum. Wnuczek miał trzy lata, z dziadkiem kochają się nad życie, a dziadek oprócz rzeczywistych problemów ze słuchem jest jeszcze całkiem młody, przystojny i ma świetną sylwetkę.
    • ophelia78 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:14
      >Aparatu sluchowego sobie nie kupia, bo ich nie stac.

      To jestem w stanie zorzumiec, refundacja jest marna. Ale wkurza mnie, gdy osoby ewidentnie mające problemy ze słuchem aparatu nie chcą, bo "pzrecież nie jestem głuchy". Dziwi mnie to - okularów się nikt nie wstydzi, a aparatu tak... Jakby to jakaś wielka róznica była.
      Mój tata miała taki problem (niestet, nie żyje już...); teraz mam tak z babcią, ale babcia ma 93 lata, więc nic już nie wskóram... No i mój chłop zaczyna mieć problemy (skutek pracy w hałasie + perkusja jako hobby!!! na szczęście porzucona już.... Znaczy perkusja, nie praca), ale on szczęśliwie zdaje sobie z nich sprawę.
      • bbuziaczekk Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:28
        Tak wkurza mnie to.
        No moja babcia prawie glucha i prawie slepa tzn na jedno oko podobno wogole nie widzi a na drugie slabo.
        Ale....
        Przeczytac gazete czy receptę itp. bez okularow potrafi idealnie.
        Slyszec to co chce tez dosłyszy. Czasem trzeba wrzeszczeć żeby slyszala a czasem jak się rozmawia kims cicho/normalnie to ona i tak to słyszy. A od lat lamentuje i ubolewa jak to ona się źle czuje i nie słyszy i nie widzi itd.

        Moja mama. Na jedno ucho glucha w 80% a na drugie tez iles tam % ale mniej.
        Jak się mowi normalnie to nie dosłyszy albo przekreca, kaze powtórzyć.
        Jak się mowi glosno to znowu mowi ze mam tak nie wrzeszczeć albo maz mnie ochrzania ze mam się zamknąć i nie drzec tak glosno.
        Mama aparatu nie zalozy bo nie. A ma.
        • bei Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:36
          Moj brat latami kupowal nowe aparaty i nie nosił.
          Bo w aparacie slyszał bardzo głośno kazdy szmer, odkladany długopis na biurko brzmial jak stukilowa paczka zrzucona z pierwszego piętra, slyszal jak potwornie głośno szura butami, gdy ktoś mowil to jak przez tubę.
          Ma taką wadę, że niezwykle trudno mu dobrac aparat.
          Gdy kupuje nowy to usiłuje przyzwyczaic się, nosi kilka tygodni i rezygnuje.
          Trzeba do niego mówić głośno, nigdy nei zwrócił uwagi, ze ktos mowi za głośno.
          Jest mi go bardzo szkoda...
          • thea19 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:51
            aparaty sie ustawia - najlepiej wybrac sie do audiologa z kompletem badan a nie u pierwszego lepszego protetyka. poza tym samemu mozna regulowac sobie glosnosc. skoro niemowlakowi mozna dobrac i ustawic aparat, to tym bardziej doroslej kumatej osobie.
            • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:54
              Zalezy co jest przyczyna niedosłuchu. Jesli jest to na poziomie mózgu ( a u starszych ludzi tak jest najczęściej) to aparat jest mało skuteczy, troche poprawia jakość słuchu, ale minimalnie.
              • thea19 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 16:07
                co to znaczy na poziomie mozgu? ja znam niedosluch odbiorczy, przewodzeniowy i mieszany. wszystkie zwiazane z uchem. poza tym mowa jest o bracie a nie osobie starszej. zaleznie od decybeli dobiera sie aparat albo implant i tyle w temacie
                • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 17:55
                  Poczytaj sobie, nie chcę tego tłumaczyć, bo to wymaga dłuższego wywodu a skróty myslowe, niezbędne, moga prowadzić do przekłamań. Jesli jednak - w bardzo, bardzo duzym skrócie i uproszczeniu, za niedosłuch odpowiada mózg a nie ucho albo nie wyłacznie ucho aparaty nie spełniaja swojej roli.
                  Mówi się tu nie tylko o bracie, ale gó...e o osobach starszych. Implanty są dobrodziejstwem, ale tylko dla osób z okreslonym rodzajem niedosłuchu. A wiem to od osoby najbardziej kompetentnej "w implantach" w Polsce.
    • szmytka1 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:34
      nie wkurzają bo sama jestem glucha. Byłam anwet na kompleksowych badanich słuchu i słuch wg aparatury mam ok, a że nie słysze dobrze to chyba wina 3 migdała ale nie mam stanu, który byłby wskazaniem do usunięcia. I co tera, panie?
      • mx3_sp Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:40
        zrobić dokładniejsze badania takie, które doprowadzą do poprawy kondycji. Albo chociaż do postawienia trafnej diagnozy.
        • szmytka1 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:45
          no mam wszytkie badania i diagnozę, 3 migdał, ale wg badań nie do cięcia. nie zmusze lekarza przecież no bo ja wiem lepiej. I co poradzą oni ze ja źle słyszę jak według badań słyszę wzorowo te wszystkie piski z maszyny?
      • aandzia43 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:44
        Możesz mieć niedosłuch neurologiczny. Audiogram ok, skrobanie myszy z drugiego pokoju uslyszysz bez problemu, tykanie zegara nocą też, a dialogów często nie rozumiesz?
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 22:17
          O, to ja mam coś takiego. Słyszę najmniejszy szmer, a jak ktoś coś do mnie mówi, to mam często problem. uncertain
    • myelegans Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:46
      Zglos sie za 30-40 lat to pogadamy jak latwo przychodzi przyznanie sie do starosci i ulomnosci z tym zwiazanych, jak latwo jest przyznac sie przed samym soba i wszystkimi naokolo "tak jestem stara, potrzebuje aparatu sluchowego, bo niedoslysze" to przeciez takie latwe i naturalnie przychodzi kazdemu z wiekiem.

      Mnie wkurzaja takie agresywne i wszystkowiedzace pancie, ktore z pozycji swoich 30+ wiedza absolutnie wszystko jak reaguja ludzie na starzenie sie, jak powinni wydawac swoje pieniadze i jak zyc.

      Po prostu ogranicz albo utnij kontakty, zlikwidujesz zrodlo irytacji, nie bedziesz wkurzona.
      • yuka12 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:28
        Zamiast sie tak irytowac wczuj sie w sytuacje tych osob 30+, ktore probuja sie skontaktowac z osoba slaboslyszaca. Zreszta ma to rowniez konsekwencje dla tych osob, bo dzwieki i wiadomosci albo do nich nie dochodza, albo dochodza w znieksztalconej formie. Jak taka osoba moze wtedy zrozumiec, co sie wokol niej dzieje? Jeszcze pol biedy, jezeli ktos dobrze czyta i pisze, bo jesli do problemow ze sluchem dochodzi kiepski wzrok lub kiepskie radzenie sobie z jezykiem, komunikacja jest bardzo utrudniona lub wrecz niemozliwa. Dlatego tak czesto osoby niewidzaco-nieslyszace uwazano za niesprawne umyslowo, chociaz w rzeczywistosci owo opoznienie w rozwoju inteligencji bylo czesto skutkiem a nie czynniem wspolistniejacym z pierwotnym schorzeniem. Dlatego stworzono rozne jezyki (Alfabet Braille'a, Makaton, jezyki z uzyciem aparatury elektronicznej).
        Teraz przyklad z zycia. Babcia moich dzieci ma problemy ze sluchem- skutek pracy w halasie. Dzieci widza ja 1-2 razy do roku i chcialyby z nia porozmawiac, zapytac, dowiedziec sie. Tesciowa ma aparat, ale czesto zapomina go wlozyc. Wiec jak wnuki maja sie porozumiewac z babcia? Nie slyszy ich pytan, nie slyszy ich odpowiedzi, komunikacja miedzy nimi jest na niklym poziomie. Przez to nasze dzieci nie maja z nia zbyt silnej wiezi. Rowniez my nie mozemy sie z nia dogadac, o siedzeniu przy kawie i opowiadaniu, co sie dzialo, jak sie nie widzielismy, mozna zapomniec. Tesciowa zyje coraz bardziej w swoim swiecie, coraz czesciej nie dostrzega zmian, wrecz je odrzuca, a realne zycie gdzies dzieje sie kolo niej. Sama czasem to widzi, ale nie chce nic zmieniac. Oczywiscie ma do tego prawo, tylko ze cierpi na tym reszta rodziny.
        • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:53
          Jesli tak cierpi to niech sie nie kontaktuje. Także po śmierci w sprawie spadku. Bo spadek po niedosłyszącej babci/teściowej jakos nie wkurza.
          • yuka12 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 17:36
            Spadek, pieniadze? O czym Ty czlowieku w ogole mowisz? Dla mnie najbardziej licza sie uczucia, wiezi zwlaszcza moich dzieci z rodzina w Polsce. To jest najwazniejsze. Dlatego nas boli dystans tesciowej. A pieniadze i majatek zapewniamy sobie sami.
        • aandzia43 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 17:18
          A propos twojej teściowej: ona chyba z jakichś powodów nie chce słyszeć, co się wokół niej dzieje, co się mówi. Może ją to po prostu nie interesuje? Jak człowiekowi zależy na rzeczywistym kontakcie, to szuka.sposobów. Aparatów nie noszą często ludzie właśnie po prostu niezainteresowani. Co tam sobie wyadują i co deklarują to już inna sprawa.
    • nowi-jka Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:47
      moja babcia miała słaby słuch, wpisuje sie w kanon klasycznego zachowania bo aparatu nie uzywała bo jej piszcał ( mniemam ze po prostu wtedy słyszała wszystkie dzwieki, cały szum i jej to "piszczało" ale... to była taka kochana osoba
      No i szybciej cos zmysliła niz powiedziała ze nei słyszy.
      Nigdy jakos mnei nei wkurzała z tego tytułu ze nei słyszy tylko raczej mi jej było szkoda.
    • sanciasancia Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 14:50
      Mój dziadek lekko niedosłyszał. Mam ogromne wrażenie, że było to przystosowanie adaptacyjne, bo interesujące go rozmowy prowadzone szeptem słyszał i rozumiał doskonale.
    • beatazet Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:09
      Piszecie w większości o osobach tracących słuch z powodu wieku.
      Tak samo ma moja mama, głośny telewizor mnie bardzo denerwuje.

      Dla mnie głusi to osoby niesłyszące od urodzenia lub od dzieciństwa. To dzieci i młodzież niesłysząca z jakimi pracuję. Nie oni akurat mnie nie denerwują ( chyba , że z innych powodów). To w większości fajne dzieciaki , z którymi trzeba umieć się porozumiewać ( czytanie z ust, język migowy itp).
      • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:13
        To oznacza, że denerwują Cie osoby starsze. Mogą źle widzieć, źle słyszeć, miec chorobe wieńcowa, źle się poruszać. Oj, jakie to wkurzające- prawda????
        • yuka12 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:38
          Nie jest wkurzajace, ze nie widza, nie slysz, czy nie umieja sie poruszac. Wkurzajace jest, ze na to narzekaja, obwiniaja swita, ze im nie pomaga, ze krzyczy, ze nie poczeka itd., ale sami z tym nic nie robia np. nie zakladaja aparatu ("bo sasiadka bedzie sie smiala"- lepiej jej ni slyszec i prosic kilka razy o powtorzenie 1 zdania), nie biora lekow na nadcisnienie ("dzisiaj czuje sie dobrze, bo co mi jakies tabletki"), nie ida do lekarza kiedy skacze im cukier ("mam cukrzyce od 30 lat i jakos zyje, amputacja stopy mi nie grozi) itd. Mam przyklad z rodziny, kiedy dopiero wyladowanie w szpitalu uswiadomilo jednej starszej osobie, ze leki na nadcisnienie nalezy brac regularnie a nie wg widzimisie.
          Ale oczywiscie sa i inne osoby starsze, ktore dbaja o swoje zdrowie i o zdrowie (rowniez psychiczne) swojej rodziny.
          • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:50
            Bardzo jestem ciekawa jaka Ty będziesz gdy dopadnie Cie kalectwo/niedosłuch/miazdżyca i wszystkie tego konsekwencje. To, ze ktos nie potrafi zaakceptowac siebie niedowidzącego/niedosłyszącego nie jest jego wina. Oczywiście argument "sąsiedka będzie się smiała" jest infantylny, ale weź poprawke na wiek. tarsi ludzie dziecinnieją.
            Sama prawie na co dzień mam do czynienia z osobami, które zachorowały bo, nie brały takich czy innych leków albo lekcewazyły zagrożenie. Konsekwencje ponosza wszyscy a pacjenci największe.
            Mój Tata źle słyszy. Ma aparat słuchowy, dobierany przez bardzo dobrych audiologów w bardzo dobrym osrodku, nowoczesny i drogi, a co najważniejsze stale noszony i..... średnio pomaga. Często trzeba powtarzać kilka razy. Żeby głosny telewizor nie był uciąliwy dla Mamy ma słuchawki.
            Leki na nadcisnienie- bierze i to bardzo regularnie. Jest pod stała opieką lekarza, sam jest świadom zagrożenia, ale bywa, że cisnienie skacze.
            Czy mam znienawidzieć własnego Ojca tylko dlatego, ze ma naprawdę duzo lat i jest nie najzdrowszy?
            • yuka12 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 17:55
              Dlaczego znienawidzic? Nie pogardzam ludzmi z roznymi dys- i tez pracuje z ludzmi, ktorzy potrzebuja opieki. Lubie i szanuje rowniez swoja tesciowa. Ktora jednakze ma dobrze dobrany aparat, ale go nie nosi, bo nie chce slyszec, co slusznie zauwazyla aandzia. I to zreszta od tesciowej slyszalam tekst, ze nie nosi aparatu, "bo to wstyd". Jest mi jednak przykro, ze jak przyjezdzamy, moje dzieci i my mamy z nia utrudniony kontakt. Odpowiadam na post myelegans z pozycji tej czesci rodziny, ktora sie z osoba slaboslyszaca nie moze porozumiec z bardzo prostego i prozaicznego powodu, ze ta osoba tego nie chce i nie rozumie, ze dla innych jest to powazny problem (dla niej zreszta w sumie tez). To tak jak z tymi lekami na nadcisnienie czy specjalna dieta i lekami w przypadku cukrzycy.
              Ja mam np. powazne problemy z kregoslupem. Bez codziennej gimnastyki nie moglabym bez bolu chodzic, siedziec czy pracowac. Musze wiec cwiczyc, zeby w miare normalnie zyc. Nie zawsze mi sie chce z roznych powodow. Musze rowniez dbac, jak podnosze cokolwiek, na czym spie itd., co rowniez wymaga pewnych poswiecen (nie we wszystko moge sie bawic z dziecmi) i pieniedzy (np. odpowiedni materac na lozko). A moglabym tez na wszystko machnac reka i brac leki przeciwbolowe niszczac zoladek i watrobe i zrzucic wine na innych.
              • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 18:04
                Po pierwsze uważam, ze problem jest powazniejszy, nie wydaje mi się, żeby ktos celowo chciał utrudniać sobie zycie, żeby innym robic na złość. A jesli tak bywa to wynika to z choroby. Nienoszenie aparatu może miec rózne przyczyny. Wstyd? Dzisuiejsze naprawdę dobre aparaty są praktycznie niewidoczne zwłaszcza u kobiet ( włosy). Są to niewielkie urządzenia wielkości ziarenka fasoli lub większego grochu w kolorze skóry. Wiem, bo mój Ojciec taki ma. Nosi, ale pomaga średnio. A jest dobrze dobrany, nowoczesny.
                Osoba słabosłysząca nie ze złej woli nie chce kontaktować się z otoczeniem. A jesli nie chce to nie z powodu słuchu.
                U wielu osób starszych wystepuje demencja, brak krytycyzmu, upór. Nie ze złej woli. To dzieje sie na poziomie mózgu. Tez większość z nas , o ile dozyje, będzie miało zmiany psychiczne i/lub charakterologiczne. Starsi ludzie są bardziej egoistyczni, egocentryczni, skupieni na sobie. I to co rozumie 30-40 latek trudniejsze jest do zrozumienia przez 70 latka a osoby jeszcze starsze maja z tym poważny kłopot.
                Leki? Trzeba je po prostu dawać.
                Czasem wiele razy tłumaczyć, ale nie irytować się. Chyba, ze chcecie tego doświadczyć od własnych dzieci.
    • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:12
      Aparat słuchowy nie zawsze i nie do końca rozwiązuje sprawę. Wszystko zalezy od tego jakiego rodzaju jest niedosłuch. W przypadku niedosłuchu starszych ludzi problem jest na poziomie mózgu i w tym przypadku aparat słuchowy nieco poprawia komfort komunikowania się, ale nie likwiduje niedosłuchu. W zaleznosci od ukrwienia ( i dotlenienia) mózgu taka osoba moze słyszeć trochę ( ale tylko trochę) lepiej albo gorzej. Stąd "nie krzycz". Kobiety ( wysokie tony) zwykle słyszalne są gorzej. Gdy mówi sie szybko starszy człowiek tez gorzej słyszy.
      Bardzo jestem ciekawa czy za 50 lat jesli dozyjesz, i będziesz kontaktowała będzie Ci miło jak 30 latka napisze podobny tekst.
      Zapewniam, ze ludzie źle słyszący źle sie z tym czuja i nie udaja. Czy dzieci niezakwalifikowane do implantów ( implanty tez nie są panaceum na niedosłuch) tez Cie wkurzają?
    • solaris31 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:24
      przyznanie się do kalecetwa przed samym sobą nie jest rzecza prostą, a co dopiero przed otoczeniem.

      myślę, że w wielu sprawach punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, poczekajmy więc kilkanaście lat, az pokolenie, które słuchało namiętnie muzyki na słuchawkach tak, że słyszeli przy okazji wszyscy dookoła, zacznie głuchnąć. i wtedy jak sądzę, opinia na temat ludzi niedosłyszących będzie skrajnie inna.

      doświadczyłam kiedyś lekkiej głuchoty, nie wiadomo, czy to stan przejściowy czy też trwały, ale pamiętam, jaką z tego powodu miałam depresję.

      proponuję więc nie oceniać, a raczej pochylić się nad starszymi ludźmi. my też kiedyś będziemy starzy.
      • mondovi Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 16:54
        > doświadczyłam kiedyś lekkiej głuchoty, nie wiadomo, czy to stan przejściowy cz
        > y też trwały, ale pamiętam, jaką z tego powodu miałam depresję.
        Doświadczyłam tego. Na wszelki wypadek mówiłam ściszonym głosem, bo nie byłam w stanie ogarnąć, jak głośno mówię. W efekcie mamrotałam pod nosem, nie słyszano mnie, ja i tak nie słyszałam odpowiedzi. W aptece z panią miałam długą wymianę "zdań", polegającą na mówionym naprzemiennie "słucham". Nie jest fajnie NIE UCZESTNICZYĆ w rozmowie przy świątecznym stole, kiedy widzisz wszystkich, za którymi tęskniłaś, a widzisz tylko ruszające się usta. Mówiłam otwarcie - do mnie trzeba głośniej, ale rozumiem, że ciężko się przyznać do słabości. Ja akurat wiedziałam, że to przejściowe, ale pogodzić się, z tym że tak będzie zawsze - trudne.
    • lecama_lima Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:35
      Znam osoby które nie dosłyszą i uwierz mi że dla nich to jest jeszcze bardziej trudne i denerwujące.
    • mondovi Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 15:42
      Nie. Moja Babcia ledwo słyszy, aparatu nie kupi, "bo nie jest głucha przecież". Trudno, ja też wiecznie młoda nie będę... A tv ryczał tak, że w odległej kuchni było za głośno. Sąsiedzi się skarżyli, więc Babcia słucha na słuchawkach.
    • aandzia43 Z punktu widzenia osoby z problemem 28.08.14, 16:39
      Rozumiem zniecierpliwienie głuchotą rozmówcy, bo przez ostatnich 30 lat swojego życia moja babcia miała postępujące problemy ze słuchem. Aż do kompletnej głuchoty na kompletną starość.
      Rozumiem też zniecierpliwienie zniecierpliwieniem moich zniecierpliwionych rozmówców wink Mam delikatny neurologiczny niedosluch. Od zawsze. Audiogram w porządku, uszy, gardło czyste i zdrowe. Moje słyszenie jest niedoskonałe na poziomie mózgu, nie.laryngologii. Mam nadwrażliwość na głośne dźwięki, bardzo rzadko chodzę na koncerty, staję wtedy daleko od głośników i zakładam na uszy słuchawki celem wygluszenia nieznośnego dla mnie huku. Mam słabą rozdzielczość: dźwięki "obok" powodują, że nie rozumiem dźwięków podstawowych, czyli tych, na których odbiór się nastawiam (nie rozumiem słów rozmowy, jeśli w.tle.jest jakiś hałas, innym kompletnie w niczym nie przeszkadzający). Nie rozumiem słów piosenki jeśli.podlad muzyczny jest ciut za głośny - notorycznie proszę ludzi o tłumaczenie z polskiego na nasze piosenek wink No i przede wszystkim kompletnie nie rozumiem,.o czym się do mnie rozmawia, jeśli mówi się z fatalną dykcją. Jak ja się mogę wkurzać na niechlujną, belkotliwą wymowę! Putystką dykcyjną jezdem big_grin Aktorów z brakiem szacunku do słuchacza wyrażającym się kluchami w gębie skreslam automatycznie (nawet jeśli jakimś cudem rozumiem co belkoczą). No dobra, a teraz rady praktyceczne dla porozumiewających się ze slyszacymi inaczej: nie musicie drzec ryja,.wystarczy, ze mówicie WYRAŹNIE, DOŚĆ WOLNO I PROSTO DO NICH, NIE Z BUZIA ZWRÓCONĄ W BOK. To wystarczy. Nawet ludzie z niedosluchem nie wynikającym z problemów neurologicznych, noszący apraty, chcą by mówić do nich wyraźnie.
      Ja się do problemów ze słyszeniem przyznaje bez problemu. Tak jest wygodniej dla wszystkich. Jeśli kiedyś będę musiała nosić aparat, to go.po prostu będę nosić.
      • aandzia43 Re: Z punktu widzenia osoby z problemem 28.08.14, 16:52
        Oczywiście jezdem purystką, nie putystką. Niechlujna pisownia może wkurzać nie mniej niż niechlujna wymowa. A jedna i druga uniemożliwia czasem właściwy odbiór tekstu smile
    • chyba.ze Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 17:19
      Wkurzają mnie ale ci, którzy głuchym nie pomogą ale ironizować i podśmiewać się z nich uwielbiają.
      • fogito Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 17:42
        Nie wkurzają mnie ludzie z niedosłuchem, nie wkurzają niewidomi, ani starzy ani niepelnosprawni ruchowo czy intelektualnie.

        Ale za to bardzo mnie wkurzają ludzie chamscy, aroganccy, agresywni i pozbawieni empatii w stosunku do ludzi starszych.
        • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 17:52
          Mnie też, zwłaszcza, że nigdy nie wiadomo co sie komu przytrafi. To, że babcia, ciocia, teściowa nie dosłyszą jest niewątpliwie powodem, zeby aktualnie zdrową 30 latke wkurzyło jej kalectwo. Tak, ta babcia, ciocia, teściowa o niczym innym nie marza, tylko zeby zrobić otoczeniu na złość. Agresja i brak empatii jest porażające.
          • fogito Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 18:08
            Znieczulica Polaków jest porazajaca, a przecież to jak traktujemy starszych jest wizytówką społeczeństwa.
            • solejrolia Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 21:07
              chodzi o to, że osoba ze słabym wzrokiem idzie do okulisty, nosi okulary, i normalnie funkcjonuje w społeczeństwie, osoba ze słabym słuchem nie robi zazwyczaj nic w kierunku, by poprawić sobie życie, oraz poprawić funkcjonowanie w społeczeństwie.
              o nic ponadto nie chodzi.
              • aandzia43 Re: Wkurzaja was glusi? 29.08.14, 00:48

                > chodzi o to, że osoba ze słabym wzrokiem idzie do okulisty, nosi okulary, i nor
                > malnie funkcjonuje w społeczeństwie, osoba ze słabym słuchem nie robi zazwyczaj
                > nic w kierunku, by poprawić sobie życie, oraz poprawić funkcjonowanie w społec
                > zeństwie.
                > o nic ponadto nie chodzi.

                To nie jest takie proste, jak ci wydaje. Po pierwsze: skorygować wzrok do stanu umożliwiającego w miarę sprawne życie w społeczeńśtwie przy pomocy okularów czy zabiegu chirurgicznego jest dużo łatwiej przy obecnym stanie wiedzy medycznej niż skorygować do tego stanu słuch. Po drugie: człowiek to zwierzę Słowa. Osobnik nie rozumiejący słów i rozmów innych ludzi czy nie słyszący ich jest wyalienowany ze społeczności w daleko większym stopniu, niż ten nie widzący. Po trzecie: nawet nie wiesz, jak wielu ludzi bezwzględnie powinno nosić okulary, a nie nosi wink Lawirują, kombinują i... ich feler zazwyczaj nie jest zauważany przez otoczenie całymi latami*. Wyobrażasz sobie niezauważalne problemy ze słuchem? Ledwo babcia czy dziadek zaczynają głuchnąć, jeszcze sami nie są tego świadomi, a już wszyscy wokół zdążyli się zorientować.
                Jest jeszcze jedna kwestia: okulary noszą już prawie wszyscy. Nawet ci z dobrym za młodu wzrokiem po czterdziestce dostają starczej nadwzroczności i zaczynają zakładać je do czytania, majsterkowania i nawlekania igły. Aparaty jeszcze nie są aż tak powszechne. Kilkadziesiąt lat temu ludzie wstydzili się nosić okulary, teraz wstydzą się aparatów słuchowych. Myślę, ze niedługo i one spowszednieją.

                *Słyszałaś o nauczycielu z Lublina, który powoli na przestrzeni lat tracił wzrok, nie zaprzestał nauczania i utrata wzroku nie została zauważona przez uczniów i kolegów z pokoju nauczycielskiego? Nie wiem, czy czasem nie uczy do tej pory. Podobno kręcą o nim film.
    • solejrolia Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 21:05
      tak,
      tzn. nie głucha, a słabiej słysząca kobieta mnie strasznie wkurzała.

      kiedyś (na bardzo krótko) mieliśmy taką nianię.
      trzeba było do niej powtarzać ze 3-4razy, jak telewizor, to wręcz ryczał, i ona sama nie mówiła, a ona się darła. najgorzej jak coś robiłam, i nagle mi za uchem zakrzyczała, aż podskakiwałam- kilka razy mnie zwyczajnie wystraszyła.
      na dłuższą metę to nie do wytrzymania. tragedia.
      i jako opiekunka nie sprawdziła się również.
    • gazeta_mi_placi Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 21:18
      Aparaty słuchowe wbrew pozorom wcale wiele nie pomagają i trudno ich używać np. gdy jest szum ulicy itp.
      Te tańsze są do kitu, a naprawdę dobre zaczynają się niestety od około 9000-10000 zł.
    • rosapulchra-0 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 22:02
      Nie, nie wkurzają. Ani głusi, ani niewidomi, ani na wózkach, ogólnie nie wkurzają mnie niepełnosprawni. Wkurzają mnie nietolerancyjni za to i bardzo.
    • jowita771 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 22:12
      Wkurza mnie głuchy facet, z którym jestem zmuszona pracować. Nie samo to, że jest głuchy, ale to, że się nie przyzna, że nie dosłyszał, tylko udaje, że ok, kiwa głową, a potem robi babola. Ale aparatu nie nosi, bo udaje młodzieniaszka.
    • kerri31 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 22:30
      Nie. Współczuję im. Nigdy nie wiem czy sama nie skończę jako ledwosłysząca.
    • rosapulchra-0 Re: Wkurzaja was glusi? 28.08.14, 22:37
      A w ogóle to dziękuję za ten wątek. Od jakiegoś czasu zauważam u siebie pogorszenie słuchu, poza tym jedno ucho mi się "zatyka" z powodu ciśnienia. Czas najwyższy wybrać się do specjalisty.
    • anestezjolog72 Re: Wkurzaja was glusi? 29.08.14, 08:27
      No cóż- pewnie jestem wredna, ale wszystkim wkurzonym na ludzka niepełnosprawność zyczę długiego zycia. I, zeby tak w drugiej połowie znaleźli się w otoczeniu obecnych wkurzonych i bardzo wkurzonych osobnicy prezentujący ich ( wkurzonych) obecne poglądy.
      Bo w starszym wieku obecni wkurzeni moga niedowidziec, niedosłyszeć, niedosłuch może miec różne ( nie zawsze łatwe i mozliwe do skorygowania przyczyny), nie mieć pieniędzy na drożyszy aparat lub po prostu wstydzic się ( nie jest to racjonalne, ale miazdzyca robi swoje) go nosic.
      I zyczę z całego serca, zeby doświadczyli tego co dziś prezentują- pogardy, wykluczenia przez bliższe i dalsze osoby, obecności nowych wkurzonych w poblizy ( fakt wkurzenia doskonale sie wyczuwa).
      Życzę im i jestem przekonana, że to się wydarzy, bo dobro powraca, zło jeszcze częściej a los nie wybacza.
      Pozdrawiam i refleksji zyczę, choć watpię czy ona nastąpi. Ludzie - KTop Was wychowywał?
    • wegatka Re: Wkurzaja was glusi? 29.08.14, 14:02
      Nie wkurzają mnie głusi, niewidomi lub posiadający inny rodzaj niepełnosprawności.
      Wkurzają mnie ludzie głupi.
    • ichi51e Re: Wkurzaja was glusi? 29.08.14, 15:20
      Tak.
    • afro.ninja Re: Wkurzaja was glusi? 29.08.14, 15:32
      A widzialyscie na allegro takie tanie aparaty sluchowe? Czy one sa bezpieczne, nie wiem tak do przestestowania, zeby osoba przyglucha (juz po badaniach), odczula roznice i zdecydowala sie wreszcie na ten aparat?!
      Bylam w szoku, jak wpisalam aparat sluchowy na allegro i wyskoczylo mi tyle wynikow z tanimi aparatami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka