Dodaj do ulubionych

Chwalić się będę.

28.08.14, 14:57
Obrobiłam dwie wielkie kobiałki grzybów, które zięciunio z teściuniem właśnie przywieźli big_grin Same śliczne podgrzybeczki, takie akurat do zalewy octowej. Jutro jadą znowu. Będzie sos grzybowy! MNIAM!!!
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:02
      Muszę kupić chipsy, bo zapowiada się kolejny wątek w stylu: forum.gazeta.pl/forum/w,567,153232697,153232697,Perfekcyjna_pani_domu_moze_mi_buty_czyscic.html
      • malwa51 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:10
        A ja pogratuluje kolezance znaleziska i pozazdroszcze, bo uwielbiam grzyby, sos grzybowy i takie tam z grzybami.
        Byle nie marynowanymi smile

        PS Bylam w lesie, nic nie znalazlam. W Skandynawii wysypalo borowikami przez cieple lato, rzadko sie to tutaj zdarza, najczesciej ludzie zbieraja kurki. A jesli cos udaje sie mi znalezc, to dopiero w okolicach pazdziernika.
    • saszanasza Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:05
      A tak serio, to forumki zjedzą Cię razem z tymi grzybamibig_grin
      Dowiesz się, że jesteś kolejną ofiarą stereotypów i podległości względem mężczyzn. Gdybyś była jednostką niezaleźną z poczuciem własnej wartości, nie wykonywałabyś czynności sprowadzających twą bytność do roli kury domowejwink
      • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:13
        No przecież wiem, jeno u mnie trochę odwrócona sytuacja, bo to JA mam firemkę, w której mój pracuje i generalnie to JA noszę spodnie w moim domu wink A prawda jest taka, że teraz załatwiam nowe trasy, bo trochę mi się urwało po wprowadzeniu embargo i trzeba się skupić na innych kierunkach. A w międzyczasie mój ma wolne, przyjechali moi rodzice i dla rozrywki sobie te grzybki obrabiam, bo leśni ludzie (czyli mój chłop i ojciec) wstają o czwartej i popylają grzybki zbierać.
        P.S. /Na ucho współpiśczyni powiem, ze ja to czasem nawet na szydełku robię, albo haftuję, ale za to okna myje chłop. Nie po to mam dwa metry w domu, żeby samej po drabinkach zapylać big_grin
      • malwa51 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:16
        To ja tez jestem podlegla. Nie lubie lazic i szukac grzybow, Wole je juz czyscic, choc kiedys znalazlam dwa tajemne miejsca wink
        Ale to bylo na zasadzie "trafilo sie slepej kurze ziarno", nie ukrywam tongue_out Lubie szwendac sie po lesie, ale bez myslenia "ide na grzyby".
    • cytrynamalina Fuj 28.08.14, 15:06
      Nigdy bym nie zjadla zbieranych grzybow przez amatorow. Potrujesz sie jeszcze razem z dziecmi ktore beda czekaly na przeszczep watroby. Jak mozna byc tak naiwnym i sadzic ze maz ktory raz w roku zbiera grzyby jest doskonalym zbieraczem. Lepiej grzyby wywal do śmieci i kup certyfiowane.
      • cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:08
        albo wcinaj z mezem sama te zapyziale grzyby ale oszczedz dzieci bo pozniej przez takich ludzi maja zmarnowane zycie a ci rozpaczaja ze jeszcze nigdy im sie to nie zdarzyla a dzieci umierajace uncertain
      • malwa51 Re: Fuj 28.08.14, 15:12
        gdzie ona napisala, ze maz raz w roku zbiera grzyby???

        zreszta moj zbiera niewiele czesciej, bo niby kiedy ma to robic - w zimie?
        • cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:14
          Mysle, ze zbiera raz w roku mniej wiecej skoro taka radosc. I jak ma czesciej zbierac? haha ma nie zbierac. Albo gotowac sobie sosiki grzybowe dla siebie i meza a dzieci oszczedzac. Zasada ograniczonego zaufania. W zyciu nie dalabym dzieciom grzybow nie wiem zbieranych przez dziadkow ktorzy zarzekaja sie ze cale zycie zbieraja i nigdy nic im nie bylo. Nigdy. Dlatego co roku sa tragedie. Przez takich 'madrych' rodzicow jak ty i autorka postu.
          • malwa51 Re: Fuj 28.08.14, 15:18
            Rozczaruje cie - my zbieramy wciaz te same, bo lasy takie, ze o inne trudno tongue_out
            A radosc moze byc, bo znalezli wyjatkowo duzo, nie sadzisz?
            • cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:21
              ale pomylki sie zdarzaja i o pomylke nie trudno jesli chodzi o grzyby, czesto zdarzaja co roku wlasnie okolo wrzesnia slyszy sie o kolejnym dziecku zatrutym grzybami ktore walczy o zycie. Niech sie cieszy z wiaderek grzybow ale niech sie ona nimi zywi wraz z mezem a dzieci niech oszczedzi.
              • gulcia77 Re: Fuj 28.08.14, 15:22
                Kretyn, który zbiera grzyby do wiaderka, rzeczywiście nie powinien ich dzieciom podawać.
              • chylka.chylka Re: Fuj 28.08.14, 15:58
                > ale pomylki sie zdarzaja i o pomylke nie trudno

                Nie "nie trudno", lecz "nietrudno".

                Dziękuję za uwagę.
              • ivaz Re: Fuj 28.08.14, 16:01
                mało się znasz na grzybach, trudno pomylić podgrzybka z muchomorem sromotnikowym
          • alexa0000 Re: Fuj 28.08.14, 15:20
            Co za bzdura. Truja się ci, którzy zbieraja niewiadomoco z blaszkami, bo albo się nie znają i nie wiedza, co zbieraja, albo się znają i sa pewni,że zbieraja dokladnie to, co zbierali wczesniej . Juz widzę w szpitalach te tabuny zbieraczy podgrzybków .Czym innym jest zbieranie jakichś tam panienek i innych blaszkowych wynalazków, czym innym zbieranie grzybów, które sa banalne i znane powszechnie.
            • cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:22
              tak banalne, znane i powszechne ciekawe ze w zeszlym roku dziadkowie tez byli zrozpaczeni bo podali wnukowi grzyba, a znali sie i tez byl taki znany i powszechny grzyb
              • gulcia77 Re: Fuj 28.08.14, 15:27
                Tak, podali smażone sowy (kanie). Młode grzyby bardzo łatwo pomylić ze sromotnikiem, więc...
                Podgrzybka pomylić z czymś innym jest trudno. A w okolicach Krupskiego Młyna trochę trudno znaleźć inne grzyby niż podgrzybki, sitarze i maślaki pstre. Choć ja w październiku zeszłego roku wynalazłam trochę prawdziwków.
              • alexa0000 Re: Fuj 28.08.14, 15:32
                Bo podali blaszkowca, zreszta doświadczony grzybiarz nie pomyli kani ze sromotnikiem. Na wsiach czesto w okresie jesiennym ludzie zarabiaja oddajac grzyby popularne do skupu, a sami jedzą mniej znane gatunki, te blaszkowe, bo mają co jeśc, a skupie i tak forsy nie dostana, stad zatrucia. Bo i wsród blaszkowców jest cale mnóstwo jadalnych.

                Ale błagam cie, podgrzybki? Trzeba się bardzo postarać,żeby pomylić je z czyms trującycm.
                • mdro Re: Fuj 28.08.14, 15:36
                  No dajcie spokój, przecież to dzieciak jest, co pewnie w życiu nawet nic nie ugotował, o zebraniu czegokolwiek jadalnego w lesie nie mówiąc.
      • mdro Re: Fuj 28.08.14, 15:34
        Naprawdę w warunkach polskiej kultury nie masz się czym chwalić, że nie umiesz zbierać i rozpoznawać grzybów. Pływać też pewnie nie pływasz, bo to niebezpieczne i tyyyle ludzi się corocznie topi. I brońboże nie wsiadaj do samochodu.
        • cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:39
          plywac jak najbardziej potrafie, mam prawo jazdy i posiadam auto, a co do wieku to wiadac nie masz innych argumentow niestety co prawda to prawde w okolicach wrzesnia jest zawsze wysyp w wiadomosciach o dzieciach potrutych grzybami podanymi przez doskonale znajacych grzyby rodzicow i dziadkow
          • cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:40
            no ale coz te bogate ematki zyjace w willach z bidetem musza oszczedzac wiec wola podac dziecku grzyba wlasnorecznie uzbieranego niz certyfikowanego
            • regin.a1974 Re: Fuj 29.08.14, 11:44
              Ty też jesteś chyba certyfikowana?))))
          • mdro Re: Fuj 28.08.14, 22:42
            Ale jaki "wysyp"? Ile takich informacji było w zeszłym roku? A wiesz, ile ludzi je własnoręcznie zbierane grzyby i jaki promil z nich ma jakiekolwiek problemy (nie mówiąc o "trafianiu do szpitala")? Jazda samochodem jest dużo bardziej niebezpieczna, sprawdź sobie, ile osób codziennie ginie na polskich drogach. Ty nie umiesz rozpoznawać grzybów - nie zbieraj. U kogoś też nie jedz, ani w restauracji. Na straganie też w sumie nie wiadomo, co jest... Ale nie wypowiadaj się z pozycji autorytetu, bo jesteś po prostu śmieszna.
      • landora Re: Fuj 29.08.14, 15:28
        Naprawdę zakładasz, że nikt poza pracownikami Sanepidu nie zna się na grzybach?
        Od dziecka jeździłam z rodzicami na grzyby i teraz też jeżdżę. Zbieram tylko te najprostsze, prawdziwki i podgrzybki. Ojciec zna wszystkie dziwne gatunki i ufam mu bardziej, niż pani z Sanepidu.
    • cytrynamalina Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:11
      Zreszta co roku, naprawde CO ROKU jest to samo. Dzieci się topią przez głupotę dorosłych, co roku zatrucia grzybami i przeszczepy watroby. Ludzie na nieszczesciach innych sie nie potrafia nauczyc.
      • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:20
        Schizofrenia paranoidalna???
        Radość grzybowa u mnie występuje co roku, bo grzyby u nas częstym i kochanym przez wszystkich daniem są. Zwłaszcza, że i chłop i ojciec mają certyfikat Sanepidu wink Więc, tak jakby, się nie boję.
        • cytrynamalina Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:24
          to bardzo dobrze, ze maja certyfikat sanepidu bo tragedie i to nierzadko sie zdarzaja
        • malwa51 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:25
          big_grin

          Raz zdarzylo sie, ze chlop kurek znalazl trzy wiadra, z czego dwa zgnilo, bo nie mielismy jak ususzyc. To byl ten raz, kiedy obfite zbiory niezbyt mnie uradowaly tongue_out
          • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:28
            Łojezu! Toż trzeba było obgotować i mrozić. Taki kurkowy sosik do makaronu w styczniu, to poezja!
            • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:30
              I jeszcze jedno. Grzyby się zbiera do koszy. Wiadra i reklamówki to idiotyzm. Bardzo łatwo wtedy o zatrucie się nawet jadalnymi grzybami, bo się różne dziwne substancje uwalniają.
      • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:23
        Skoro nie wiesz co to podgrzybki to faktycznie odpuść sobie zbieranie.
        Uwielbiam grzyby, zbieram i zazdroszczę, u nas jeszcze nie wysypało, niestety.
        • cytrynamalina Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:26
          no mnie nie pogielo zeby zbierac grzyby po lesie ani moja rodzine kupuje z certyfikatem
          • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:31
            Zatrucie grzybami występuje w przypadku blaszkowych.
            Osobiście zbieram rurkowe plus kurki.
            Nie ma mowy o pomyłce.
            A przyjemność wielka.
            • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:33
              Ale na kurki musisz uważać. Najlepsze kurki, to takie drobne, a wtedy do krowiaka są podobne. A to już jest grzyb trujący.
              • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:37
                Kurki mają o wiele grubszą nóżkę, są bardziej kremowe (kolor) od krowiaka.
                Nawet małe są do rozróżnienia.
                • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:39
                  Ja to wiem, ale widziałam już ludzi, którzy nieśli cały koszyk krowiaka, w pełnym przekonaniu, że to kurka. Dobrze, że się zagadaliśmy wtedy przy aucie, bo zaliczyliby zatrucie. Co prawda niekoniecznie śmiertelne, ale po co ryzykować.
                  • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:45
                    Wyszedł brak doświadczenia sad
                    Sama pamiętam, zbierałam sówki z kuzynem, ale nie odważyłabym się zebrać sama. Pomimo tego, że wiem jak rozróżnić, ale się boję.
                    A sówki były przepyszne.
                    • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:48
                      Ja jem tylko te sowy, które zbierze mój ojciec, albo chłop. Jeśli ja się odważę, to od razu muszą każdą moją sowę przejrzeć. Po prostu nie jestem aż tak pewna. A lepiej dmuchać na zimne, choć jeszcze sromotnika nie zerwałam.
          • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:31
            Ja tam 16 złotych za kilo podgrzybka za chiny ludowe bym nie dała. Sama sobie pozbieram, ewentualnie moi leśni ludzie.
          • bei Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:37
            smile
            Przyślij mi sloiczek e- mailem smilesmile

            Z grzybobrania najlepsze jest chodzenie po lesie a później konsumpcja. Najgorsze to czyszczenie grzybów a kurki to prawdziwa masakra szasochłonnościowasmile

            Ostatnie grzybobranie to z mamą, juz prawie 25 lat jak jej nie masad
            A sama z rodzinką dlaczego nie idziesz do lasu? Toż to największa frajda.

            Wychowalam się w poblizu puszczy- ale bardziej na nadzalewowych plazach spedzalam czas niż w lesie. Teraz las Ojcowskiego Parku w polu widzenia, grzybów obfitość ale nie wypada tam zbierać ( ba, nawet nie wolno!smile
            Kupuję mrozone i suszone w Makro, zastanawiam się wtedy, czy oby na pewno kontolerzy nie przepuścili jakiegoś goryczaka smile
            • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:41
              Goryczak jest o tyle bezpieczny, że po spróbowaniu wywalisz dobrowolnie cały gar smile
    • kocianna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:29
      Chciałam wrzasnąć, że nienawidzę grzybów, bo mój tata jest zapalonym zbieraczem i co roku mamy klęskę urodzaju i mama się ciągle skarży, że musi je obrabiać.
      Po czym przypomniało mi się, że uwielbiam borowiki w białym winie i śmietanie.
      A także rydze pod każdą postacią.
      I kurki.
      I sosik z maślaków.
      I pierogi z kapustą i grzybami - zbieranymi i suszonymi przez tatę, a jakże.
      I że jeszcze tylko kilka, może kilkanaście lat będę się nimi cieszyć, bo poza tatą nikt w rodzinie grzybów nie zbiera. I zrobiło mi się strasznie smutno.
      • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:33
        O, rydze też mi się wyświetlają jako te pożądane. Ale boję się blaszkowych, może kiedyś smile
        Zazdroszczę, po raz kolejny smile
        • marzeka1 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:37
          Och, lubię grzyby i zbieramy co roku- fakt: tylko 5 gatunków, zbieram te, których nauczyli mnie rodzice, z blaszkami to tylko kurki, innych - nie; a tak: prawdziwki, podgrzybki, brzozaki/koźlaki, kurki i rydze.
          Narobiłaś we mnie ochotę , aby za jakiś czas pójść na grzybki.
        • marzeka1 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:43
          Och, lubię grzyby i zbieramy co roku- fakt: tylko 5 gatunków, zbieram te, których nauczyli mnie rodzice, z blaszkami to tylko kurki, innych - nie; a tak: prawdziwki, podgrzybki, brzozaki/koźlaki, kurki i rydze.
          Narobiłaś we mnie ochotę , aby za jakiś czas pójść na grzybki.
          Aha i maślaki jeszcze zbieram i lubię.
      • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:35
        A maślaki to wręcz poezja. Niby takie niepozorne, przepyszne.
      • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:35
        Dlatego osobiście bardzo się cieszę, że mnie ojciec nauczył, a że mój chłop też kujawski leśny człowiek, to mam nadzieję, że tradycję grzybiarstwa przekażemy dalej.
    • kocianna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:36
      A kiszone opieńki? Kiszone opieńki to poezja!
      • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:39
        Daj przepis, please smile
        • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:40
          A, na polowanie opieńków pójdzie mama, która ma doświadczenie wink
          • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:43
            Podziel się, Kocianna, przepisem, bo nie znam, a uwielbiam tropić takie perełki polskiej kuchni.
            • kocianna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:56
              10 kg grzybków, jeśli duże - np. rydze - to pokrojonych, opieńków kroić nie trzeba.
              1/5 kg soli
              18 dag poszatkowanej cebulki
              18 dag koperku
              dużo listków laurowych
              1-2 paczki ziela angielskiego

              Grzybki obgotować. Na dno dużego słoika/małego antałka położyć trochę przypraw, na to 5 cm grzybków, osolić - i tak kilka warstw. Na wierzch serwetka, krążek (talerzyk albo specjalny drewniany krążek jak do kiszenia kapusty) i kamień. Duży kamień. Albo duży słoik z wodą, szczelnie zakręcony.
              • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:00
                W kamionce zrobię, jak zeżrą ogórki, które właśnie w niej są big_grin
                Dzię-ku-je-my!!!
              • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:02
                Wielkie dzięki. Chociaż już widzę, że będzie trzeba bawić się proporcjami, bo gdzież można znaleźć aż 10 kilo, tak naraz? wink
      • bei Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:42

        I kiszone rydze!


        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
    • guderianka Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:01
      Chwalić to ja się mogę- ja grzyby zbieram i jem, od zawsze wszystko co związane z obróbką robi mój M wink Za tydzień też wyruszamy, już przebieram nogami wink NIE ZBIERAMY BLASZEK. Tylko gąbeczki a jak jakaś gąbeczka dziwna to nie bierzemy, liżemy też przekrojonego grzyba, którego nie jesteśmy pewni-jak jest gorzki-wyrzucamy
      • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:10
        A potem ususzyć. Ususzone pachną nieziemsko, ot co!
        • guderianka Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:15
          Duże suszymy, małe w occie, średnie na sosik wink
          Pachnie w domu- M ostatnio zwiózł kilkanaście znalezionych przypadkiem i już pachnie w domu smile
          • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:32
            No to masz identyczny, jak ja, podział grzybków smile Ale suszyć będę dopiero wrześniowe, bo uwielbiam to robić na wsi. Pali się wtedy w piecu, nad piecem wiszę całe łańcuchy, a zapach w domu nieziemski. W bloku suszenie pochłania troszkę za dużo kosztów, gdyż mam elektryczny piekarnik, a suszarki jakoś nie nabyłam.
            • guderianka Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:38
              To fakt, to pewnie nie to samo uncertain
              Ja podsuszam na balkonie-słońce w dzień jeszcze fajnie świeci- i w piekarniku właśnie-mamy opcję "suszenia"-potem łańcuchy dosychają wisząc wysoko w kuchni
              grzyby są cudowne- maja właściwości terapeutyczne-podczas zbierania- wyciszenie, koncentracja, radość, wbrew obiegowej opinii mają też wartości odżywcze, składniki mineralne itp. no i przede wszystkim-są smaczne!
          • vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:38
            Ojejej, toć to czysta poezja wink
            U nas sezon ciutkę później, lato byłowupalne, więc dłużej czekać będziemy, niestety...
      • cilantre Re: Chwalić się będę. 29.08.14, 14:30

        > liżemy też przekrojonego grzyba, którego nie jesteśmy pewni-jak jest gorzki-wyr
        > zucamy

        To akurat nie ma sensu, bo NIE WSZYSTKIE TRUJĄCE GRZYBY SĄ GORZKIE !
        • guderianka Re: Chwalić się będę. 29.08.14, 18:30
          A ja pisałam o trujących grzybach ?
          Pisałam
          1) o rurkowych
          2) gorzkich ( niejadalne)
    • rosapulchra-0 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:01
      A mój zięciunio z moją córunią przywieźli mi z wakacji z Polski suma. Pyszny był smile

      P.s. widzę ,że "zięciunio" się przyjmuje wink Ciekawe czy zrobi taką furorę jak "gazeciarz" ? wink
      • gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:08
        U mnie "zięciunio z teściuniem", to cała historia. Przez lata byłam w ostrym konflikcie z ojcem, bo nie mógł znieść, że się nie pobraliśmy, a moja siostra, tak i ona była "legalna", a ja trochę autsajder. Ale, ponieważ życie bywa wredne, sytuacja zmieniła się o 180 stopni, jak się rodzina posypała i z dnia na dzień zaczęły się tragedie. Dopiero wtedy okazało się, kto zięć z serca, a kto tylko z nazwy. Teraz zięciunio z teściuniem to najlepsi przyjaciele, a ja się niezwykle cieszę, że po wielu latach i dramatach jesteśmy ze sobą bardzo blisko. Ot, różnie bywa. Najlepsze jest to, że oni sami do siebie tak ostanio mówią, choć od lat byli na ty.
    • ga-ti Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 22:44
      Mniam!
      W occie nie lubię, ale smażone z cebulką na śniadanko albo jako sosik ze śmietanką mmm... smile
      A my możemy dopiero w sobotę podjechać, w jak się już wybierzemy to pewnie wszyscy wracać będą z pełnymi koszami wink
      Ale jesień dopiero się zaczyna, więc jest szansa.
      Smacznego Wam życzę!
    • kerri31 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 22:49
      Nie ty jedna.
    • rhaenyra Re: Chwalić się będę. 29.08.14, 12:09
      > Same śliczne podgrzybeczki,
      wystaw im walizki
      jak mogli kurek nie przyniesc !!!!!
    • gaskama Re: Chwalić się będę. 29.08.14, 12:38
      A ja przyznam się, że się boję zbierać. Jak byłam mała to często rodzinnie jeździliśmy na grzyby. A mieszkałam do tego zagranicą, gdzie raczej nikt grzybów nie zbierał, pamiętam, że każda jesień to były całe kosze a nawet wory grzybów.
      A teraz w dorosłym życiu po prostu się boję. Ale kurki w białym winie lubię a mój syn robi doskonały sos z kurczakiem i kurkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka