gulcia77 28.08.14, 14:57 Obrobiłam dwie wielkie kobiałki grzybów, które zięciunio z teściuniem właśnie przywieźli Same śliczne podgrzybeczki, takie akurat do zalewy octowej. Jutro jadą znowu. Będzie sos grzybowy! MNIAM!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
saszanasza Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:02 Muszę kupić chipsy, bo zapowiada się kolejny wątek w stylu: forum.gazeta.pl/forum/w,567,153232697,153232697,Perfekcyjna_pani_domu_moze_mi_buty_czyscic.html Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:10 A ja pogratuluje kolezance znaleziska i pozazdroszcze, bo uwielbiam grzyby, sos grzybowy i takie tam z grzybami. Byle nie marynowanymi PS Bylam w lesie, nic nie znalazlam. W Skandynawii wysypalo borowikami przez cieple lato, rzadko sie to tutaj zdarza, najczesciej ludzie zbieraja kurki. A jesli cos udaje sie mi znalezc, to dopiero w okolicach pazdziernika. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:05 A tak serio, to forumki zjedzą Cię razem z tymi grzybami Dowiesz się, że jesteś kolejną ofiarą stereotypów i podległości względem mężczyzn. Gdybyś była jednostką niezaleźną z poczuciem własnej wartości, nie wykonywałabyś czynności sprowadzających twą bytność do roli kury domowej Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:13 No przecież wiem, jeno u mnie trochę odwrócona sytuacja, bo to JA mam firemkę, w której mój pracuje i generalnie to JA noszę spodnie w moim domu A prawda jest taka, że teraz załatwiam nowe trasy, bo trochę mi się urwało po wprowadzeniu embargo i trzeba się skupić na innych kierunkach. A w międzyczasie mój ma wolne, przyjechali moi rodzice i dla rozrywki sobie te grzybki obrabiam, bo leśni ludzie (czyli mój chłop i ojciec) wstają o czwartej i popylają grzybki zbierać. P.S. /Na ucho współpiśczyni powiem, ze ja to czasem nawet na szydełku robię, albo haftuję, ale za to okna myje chłop. Nie po to mam dwa metry w domu, żeby samej po drabinkach zapylać Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:16 To ja tez jestem podlegla. Nie lubie lazic i szukac grzybow, Wole je juz czyscic, choc kiedys znalazlam dwa tajemne miejsca Ale to bylo na zasadzie "trafilo sie slepej kurze ziarno", nie ukrywam Lubie szwendac sie po lesie, ale bez myslenia "ide na grzyby". Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Fuj 28.08.14, 15:06 Nigdy bym nie zjadla zbieranych grzybow przez amatorow. Potrujesz sie jeszcze razem z dziecmi ktore beda czekaly na przeszczep watroby. Jak mozna byc tak naiwnym i sadzic ze maz ktory raz w roku zbiera grzyby jest doskonalym zbieraczem. Lepiej grzyby wywal do śmieci i kup certyfiowane. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:08 albo wcinaj z mezem sama te zapyziale grzyby ale oszczedz dzieci bo pozniej przez takich ludzi maja zmarnowane zycie a ci rozpaczaja ze jeszcze nigdy im sie to nie zdarzyla a dzieci umierajace Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Fuj 28.08.14, 15:12 gdzie ona napisala, ze maz raz w roku zbiera grzyby??? zreszta moj zbiera niewiele czesciej, bo niby kiedy ma to robic - w zimie? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:14 Mysle, ze zbiera raz w roku mniej wiecej skoro taka radosc. I jak ma czesciej zbierac? haha ma nie zbierac. Albo gotowac sobie sosiki grzybowe dla siebie i meza a dzieci oszczedzac. Zasada ograniczonego zaufania. W zyciu nie dalabym dzieciom grzybow nie wiem zbieranych przez dziadkow ktorzy zarzekaja sie ze cale zycie zbieraja i nigdy nic im nie bylo. Nigdy. Dlatego co roku sa tragedie. Przez takich 'madrych' rodzicow jak ty i autorka postu. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Fuj 28.08.14, 15:18 Rozczaruje cie - my zbieramy wciaz te same, bo lasy takie, ze o inne trudno A radosc moze byc, bo znalezli wyjatkowo duzo, nie sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:21 ale pomylki sie zdarzaja i o pomylke nie trudno jesli chodzi o grzyby, czesto zdarzaja co roku wlasnie okolo wrzesnia slyszy sie o kolejnym dziecku zatrutym grzybami ktore walczy o zycie. Niech sie cieszy z wiaderek grzybow ale niech sie ona nimi zywi wraz z mezem a dzieci niech oszczedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Fuj 28.08.14, 15:22 Kretyn, który zbiera grzyby do wiaderka, rzeczywiście nie powinien ich dzieciom podawać. Odpowiedz Link Zgłoś
chylka.chylka Re: Fuj 28.08.14, 15:58 > ale pomylki sie zdarzaja i o pomylke nie trudno Nie "nie trudno", lecz "nietrudno". Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: Fuj 28.08.14, 16:01 mało się znasz na grzybach, trudno pomylić podgrzybka z muchomorem sromotnikowym Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Fuj 28.08.14, 15:20 Co za bzdura. Truja się ci, którzy zbieraja niewiadomoco z blaszkami, bo albo się nie znają i nie wiedza, co zbieraja, albo się znają i sa pewni,że zbieraja dokladnie to, co zbierali wczesniej . Juz widzę w szpitalach te tabuny zbieraczy podgrzybków .Czym innym jest zbieranie jakichś tam panienek i innych blaszkowych wynalazków, czym innym zbieranie grzybów, które sa banalne i znane powszechnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:22 tak banalne, znane i powszechne ciekawe ze w zeszlym roku dziadkowie tez byli zrozpaczeni bo podali wnukowi grzyba, a znali sie i tez byl taki znany i powszechny grzyb Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Fuj 28.08.14, 15:27 Tak, podali smażone sowy (kanie). Młode grzyby bardzo łatwo pomylić ze sromotnikiem, więc... Podgrzybka pomylić z czymś innym jest trudno. A w okolicach Krupskiego Młyna trochę trudno znaleźć inne grzyby niż podgrzybki, sitarze i maślaki pstre. Choć ja w październiku zeszłego roku wynalazłam trochę prawdziwków. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Fuj 28.08.14, 15:32 Bo podali blaszkowca, zreszta doświadczony grzybiarz nie pomyli kani ze sromotnikiem. Na wsiach czesto w okresie jesiennym ludzie zarabiaja oddajac grzyby popularne do skupu, a sami jedzą mniej znane gatunki, te blaszkowe, bo mają co jeśc, a skupie i tak forsy nie dostana, stad zatrucia. Bo i wsród blaszkowców jest cale mnóstwo jadalnych. Ale błagam cie, podgrzybki? Trzeba się bardzo postarać,żeby pomylić je z czyms trującycm. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Fuj 28.08.14, 15:36 No dajcie spokój, przecież to dzieciak jest, co pewnie w życiu nawet nic nie ugotował, o zebraniu czegokolwiek jadalnego w lesie nie mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Fuj 28.08.14, 15:34 Naprawdę w warunkach polskiej kultury nie masz się czym chwalić, że nie umiesz zbierać i rozpoznawać grzybów. Pływać też pewnie nie pływasz, bo to niebezpieczne i tyyyle ludzi się corocznie topi. I brońboże nie wsiadaj do samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:39 plywac jak najbardziej potrafie, mam prawo jazdy i posiadam auto, a co do wieku to wiadac nie masz innych argumentow niestety co prawda to prawde w okolicach wrzesnia jest zawsze wysyp w wiadomosciach o dzieciach potrutych grzybami podanymi przez doskonale znajacych grzyby rodzicow i dziadkow Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Fuj 28.08.14, 15:40 no ale coz te bogate ematki zyjace w willach z bidetem musza oszczedzac wiec wola podac dziecku grzyba wlasnorecznie uzbieranego niz certyfikowanego Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Fuj 28.08.14, 22:42 Ale jaki "wysyp"? Ile takich informacji było w zeszłym roku? A wiesz, ile ludzi je własnoręcznie zbierane grzyby i jaki promil z nich ma jakiekolwiek problemy (nie mówiąc o "trafianiu do szpitala")? Jazda samochodem jest dużo bardziej niebezpieczna, sprawdź sobie, ile osób codziennie ginie na polskich drogach. Ty nie umiesz rozpoznawać grzybów - nie zbieraj. U kogoś też nie jedz, ani w restauracji. Na straganie też w sumie nie wiadomo, co jest... Ale nie wypowiadaj się z pozycji autorytetu, bo jesteś po prostu śmieszna. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Fuj 29.08.14, 15:28 Naprawdę zakładasz, że nikt poza pracownikami Sanepidu nie zna się na grzybach? Od dziecka jeździłam z rodzicami na grzyby i teraz też jeżdżę. Zbieram tylko te najprostsze, prawdziwki i podgrzybki. Ojciec zna wszystkie dziwne gatunki i ufam mu bardziej, niż pani z Sanepidu. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:11 Zreszta co roku, naprawde CO ROKU jest to samo. Dzieci się topią przez głupotę dorosłych, co roku zatrucia grzybami i przeszczepy watroby. Ludzie na nieszczesciach innych sie nie potrafia nauczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:20 Schizofrenia paranoidalna??? Radość grzybowa u mnie występuje co roku, bo grzyby u nas częstym i kochanym przez wszystkich daniem są. Zwłaszcza, że i chłop i ojciec mają certyfikat Sanepidu Więc, tak jakby, się nie boję. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:24 to bardzo dobrze, ze maja certyfikat sanepidu bo tragedie i to nierzadko sie zdarzaja Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:25 Raz zdarzylo sie, ze chlop kurek znalazl trzy wiadra, z czego dwa zgnilo, bo nie mielismy jak ususzyc. To byl ten raz, kiedy obfite zbiory niezbyt mnie uradowaly Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:28 Łojezu! Toż trzeba było obgotować i mrozić. Taki kurkowy sosik do makaronu w styczniu, to poezja! Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:30 I jeszcze jedno. Grzyby się zbiera do koszy. Wiadra i reklamówki to idiotyzm. Bardzo łatwo wtedy o zatrucie się nawet jadalnymi grzybami, bo się różne dziwne substancje uwalniają. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:23 Skoro nie wiesz co to podgrzybki to faktycznie odpuść sobie zbieranie. Uwielbiam grzyby, zbieram i zazdroszczę, u nas jeszcze nie wysypało, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynamalina Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:26 no mnie nie pogielo zeby zbierac grzyby po lesie ani moja rodzine kupuje z certyfikatem Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:31 Zatrucie grzybami występuje w przypadku blaszkowych. Osobiście zbieram rurkowe plus kurki. Nie ma mowy o pomyłce. A przyjemność wielka. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:33 Ale na kurki musisz uważać. Najlepsze kurki, to takie drobne, a wtedy do krowiaka są podobne. A to już jest grzyb trujący. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:37 Kurki mają o wiele grubszą nóżkę, są bardziej kremowe (kolor) od krowiaka. Nawet małe są do rozróżnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:39 Ja to wiem, ale widziałam już ludzi, którzy nieśli cały koszyk krowiaka, w pełnym przekonaniu, że to kurka. Dobrze, że się zagadaliśmy wtedy przy aucie, bo zaliczyliby zatrucie. Co prawda niekoniecznie śmiertelne, ale po co ryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:45 Wyszedł brak doświadczenia Sama pamiętam, zbierałam sówki z kuzynem, ale nie odważyłabym się zebrać sama. Pomimo tego, że wiem jak rozróżnić, ale się boję. A sówki były przepyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:48 Ja jem tylko te sowy, które zbierze mój ojciec, albo chłop. Jeśli ja się odważę, to od razu muszą każdą moją sowę przejrzeć. Po prostu nie jestem aż tak pewna. A lepiej dmuchać na zimne, choć jeszcze sromotnika nie zerwałam. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:31 Ja tam 16 złotych za kilo podgrzybka za chiny ludowe bym nie dała. Sama sobie pozbieram, ewentualnie moi leśni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:37 Przyślij mi sloiczek e- mailem Z grzybobrania najlepsze jest chodzenie po lesie a później konsumpcja. Najgorsze to czyszczenie grzybów a kurki to prawdziwa masakra szasochłonnościowa Ostatnie grzybobranie to z mamą, juz prawie 25 lat jak jej nie ma A sama z rodzinką dlaczego nie idziesz do lasu? Toż to największa frajda. Wychowalam się w poblizu puszczy- ale bardziej na nadzalewowych plazach spedzalam czas niż w lesie. Teraz las Ojcowskiego Parku w polu widzenia, grzybów obfitość ale nie wypada tam zbierać ( ba, nawet nie wolno! Kupuję mrozone i suszone w Makro, zastanawiam się wtedy, czy oby na pewno kontolerzy nie przepuścili jakiegoś goryczaka Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:41 Goryczak jest o tyle bezpieczny, że po spróbowaniu wywalisz dobrowolnie cały gar Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:29 Chciałam wrzasnąć, że nienawidzę grzybów, bo mój tata jest zapalonym zbieraczem i co roku mamy klęskę urodzaju i mama się ciągle skarży, że musi je obrabiać. Po czym przypomniało mi się, że uwielbiam borowiki w białym winie i śmietanie. A także rydze pod każdą postacią. I kurki. I sosik z maślaków. I pierogi z kapustą i grzybami - zbieranymi i suszonymi przez tatę, a jakże. I że jeszcze tylko kilka, może kilkanaście lat będę się nimi cieszyć, bo poza tatą nikt w rodzinie grzybów nie zbiera. I zrobiło mi się strasznie smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:33 O, rydze też mi się wyświetlają jako te pożądane. Ale boję się blaszkowych, może kiedyś Zazdroszczę, po raz kolejny Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:37 Och, lubię grzyby i zbieramy co roku- fakt: tylko 5 gatunków, zbieram te, których nauczyli mnie rodzice, z blaszkami to tylko kurki, innych - nie; a tak: prawdziwki, podgrzybki, brzozaki/koźlaki, kurki i rydze. Narobiłaś we mnie ochotę , aby za jakiś czas pójść na grzybki. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:43 Och, lubię grzyby i zbieramy co roku- fakt: tylko 5 gatunków, zbieram te, których nauczyli mnie rodzice, z blaszkami to tylko kurki, innych - nie; a tak: prawdziwki, podgrzybki, brzozaki/koźlaki, kurki i rydze. Narobiłaś we mnie ochotę , aby za jakiś czas pójść na grzybki. Aha i maślaki jeszcze zbieram i lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:35 A maślaki to wręcz poezja. Niby takie niepozorne, przepyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:35 Dlatego osobiście bardzo się cieszę, że mnie ojciec nauczył, a że mój chłop też kujawski leśny człowiek, to mam nadzieję, że tradycję grzybiarstwa przekażemy dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:36 A kiszone opieńki? Kiszone opieńki to poezja! Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:40 A, na polowanie opieńków pójdzie mama, która ma doświadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:43 Podziel się, Kocianna, przepisem, bo nie znam, a uwielbiam tropić takie perełki polskiej kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:56 10 kg grzybków, jeśli duże - np. rydze - to pokrojonych, opieńków kroić nie trzeba. 1/5 kg soli 18 dag poszatkowanej cebulki 18 dag koperku dużo listków laurowych 1-2 paczki ziela angielskiego Grzybki obgotować. Na dno dużego słoika/małego antałka położyć trochę przypraw, na to 5 cm grzybków, osolić - i tak kilka warstw. Na wierzch serwetka, krążek (talerzyk albo specjalny drewniany krążek jak do kiszenia kapusty) i kamień. Duży kamień. Albo duży słoik z wodą, szczelnie zakręcony. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:00 W kamionce zrobię, jak zeżrą ogórki, które właśnie w niej są Dzię-ku-je-my!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:02 Wielkie dzięki. Chociaż już widzę, że będzie trzeba bawić się proporcjami, bo gdzież można znaleźć aż 10 kilo, tak naraz? Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 15:42 I kiszone rydze! olaromanska.blox.pl/html www.dlaleszka.cba.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:01 Chwalić to ja się mogę- ja grzyby zbieram i jem, od zawsze wszystko co związane z obróbką robi mój M Za tydzień też wyruszamy, już przebieram nogami NIE ZBIERAMY BLASZEK. Tylko gąbeczki a jak jakaś gąbeczka dziwna to nie bierzemy, liżemy też przekrojonego grzyba, którego nie jesteśmy pewni-jak jest gorzki-wyrzucamy Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:10 A potem ususzyć. Ususzone pachną nieziemsko, ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:15 Duże suszymy, małe w occie, średnie na sosik Pachnie w domu- M ostatnio zwiózł kilkanaście znalezionych przypadkiem i już pachnie w domu Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:32 No to masz identyczny, jak ja, podział grzybków Ale suszyć będę dopiero wrześniowe, bo uwielbiam to robić na wsi. Pali się wtedy w piecu, nad piecem wiszę całe łańcuchy, a zapach w domu nieziemski. W bloku suszenie pochłania troszkę za dużo kosztów, gdyż mam elektryczny piekarnik, a suszarki jakoś nie nabyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:38 To fakt, to pewnie nie to samo Ja podsuszam na balkonie-słońce w dzień jeszcze fajnie świeci- i w piekarniku właśnie-mamy opcję "suszenia"-potem łańcuchy dosychają wisząc wysoko w kuchni grzyby są cudowne- maja właściwości terapeutyczne-podczas zbierania- wyciszenie, koncentracja, radość, wbrew obiegowej opinii mają też wartości odżywcze, składniki mineralne itp. no i przede wszystkim-są smaczne! Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:38 Ojejej, toć to czysta poezja U nas sezon ciutkę później, lato byłowupalne, więc dłużej czekać będziemy, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
cilantre Re: Chwalić się będę. 29.08.14, 14:30 > liżemy też przekrojonego grzyba, którego nie jesteśmy pewni-jak jest gorzki-wyr > zucamy To akurat nie ma sensu, bo NIE WSZYSTKIE TRUJĄCE GRZYBY SĄ GORZKIE ! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Chwalić się będę. 29.08.14, 18:30 A ja pisałam o trujących grzybach ? Pisałam 1) o rurkowych 2) gorzkich ( niejadalne) Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:01 A mój zięciunio z moją córunią przywieźli mi z wakacji z Polski suma. Pyszny był P.s. widzę ,że "zięciunio" się przyjmuje Ciekawe czy zrobi taką furorę jak "gazeciarz" ? Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 16:08 U mnie "zięciunio z teściuniem", to cała historia. Przez lata byłam w ostrym konflikcie z ojcem, bo nie mógł znieść, że się nie pobraliśmy, a moja siostra, tak i ona była "legalna", a ja trochę autsajder. Ale, ponieważ życie bywa wredne, sytuacja zmieniła się o 180 stopni, jak się rodzina posypała i z dnia na dzień zaczęły się tragedie. Dopiero wtedy okazało się, kto zięć z serca, a kto tylko z nazwy. Teraz zięciunio z teściuniem to najlepsi przyjaciele, a ja się niezwykle cieszę, że po wielu latach i dramatach jesteśmy ze sobą bardzo blisko. Ot, różnie bywa. Najlepsze jest to, że oni sami do siebie tak ostanio mówią, choć od lat byli na ty. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Chwalić się będę. 28.08.14, 22:44 Mniam! W occie nie lubię, ale smażone z cebulką na śniadanko albo jako sosik ze śmietanką mmm... A my możemy dopiero w sobotę podjechać, w jak się już wybierzemy to pewnie wszyscy wracać będą z pełnymi koszami Ale jesień dopiero się zaczyna, więc jest szansa. Smacznego Wam życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Chwalić się będę. 29.08.14, 12:09 > Same śliczne podgrzybeczki, wystaw im walizki jak mogli kurek nie przyniesc !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Chwalić się będę. 29.08.14, 12:38 A ja przyznam się, że się boję zbierać. Jak byłam mała to często rodzinnie jeździliśmy na grzyby. A mieszkałam do tego zagranicą, gdzie raczej nikt grzybów nie zbierał, pamiętam, że każda jesień to były całe kosze a nawet wory grzybów. A teraz w dorosłym życiu po prostu się boję. Ale kurki w białym winie lubię a mój syn robi doskonały sos z kurczakiem i kurkami. Odpowiedz Link Zgłoś