kkalipso
30.08.14, 17:27
Jest sobie chłopak i dziewczyna w ukryciu spotykają się u niej w domu jak matka w pracy (ona starsza). Zaliczają wpadkę (szok dla rodziny i znajomych) ale nic szybki ślub wspólne zamieszkanie. Z braku pieniędzy on wyjeżdża za granicę. Zarabia bardzo dobrze. Trwa to dobre 20 lat-w międzyczasie w trakcie jednej z wizyt pani znów zachodzi w ciąże rodzi,drugie dziecko. W ich życiu nic się nie zmienia. On nadal tylko 2 razy w roku w domu. Regularnie przysyła pieniądze na utrzymanie dzieci. Regularnie również zdradza (chodzą pogłoski, że równocześnie żyje z inną). Na sobie też nie oszczędza wydaje dużo pieniędzy na swoje hobby. Typowy flirciarz. Ona udaje naiwną kurę domową, ale czy jest? Kiedy przyjeżdża udają idealne małżeństwo. Śmiechy chichy imprezki zakupy drobne remonty, których pani wymaga itd. W związku nie widać chęci zmiany z żadnej ze stron. Obydwoje chodzą do kościółka, uwielbiają pouczać innych odnośnie związków i małżeństwa.
Jak myślicie, dobrze im tak? Wykorzystują siebie nawzajem? Czy kochają bardzo i dlatego nie potrafią odejść? Mogłybyście trwać w takim układzie?
Współczuć takiej kobiecie czy może podziwiać za zimne podejście do życia, wyrachowanie?!