isa_bella1
18.09.14, 11:51
Chodzi mi o podział obowiązków między mną i mężem. Może spojrzycie chłodnym okiem, kto ma rację. Oboje pracujemy po 8 godz. ( praca biurowa), poza tym mąż ma własna firmę w której dorabia niezłe pieniądze na godne życie..nawet dostatnie. Charakter jego pracy jest jakby to powiedzieć nieregularny. Ma okresy gdzie pracuje intensywnie ( nie ma go w domu prawie cały dzień) to powiedzmy tak niech będzie miesiąc w roku wszystkiego a tak to czasami godzina, dwie na dzień np. raz na dwa tyg. Oczywiście trochę czasu spędza przy kompie, ogarniając rachunki, papiery ect. Nie powiem że jest zajęty 7 dni w tygodniu. Ma na tyle czasu żeby czasem pomóc w domu ( od wielkiego dzwonu umyje okno i podłogi) czy na swoje hobby( 1-2 razy w tyg. mecz). Mamy częste konflikty nt podziału obowiązków, ponieważ on twierdzi że nigdy nie będzie robił tyle co ja w domu bo przynosi większe pieniądze i poświeca na to czas. Nawet nie chce mu się delikatnie ogarnąć domu czy zabawek dziecka. To że ja pracuje 8 godzin i jestem zmęczona go nie wzrusza, twierdzi że mało zarabiam i i tak się nie napracuję tyle co on. Generalnie nie pali się do prac domowych ani pomocy przy dziecku. Niestety wyniósł to z domu. Nawet jak ma czas to woli odpoczywać, oglądać tv. Moje pytanie jest takie czy faktycznie powinnam mu odpuścić ponieważ zarabia konkretne pieniądze?