Dodaj do ulubionych

problem w pracy

25.09.14, 15:22
Bardzo proszę o niekasowanie tego wątku, mimo, że jest to trochę offtop.

Mam problem w pracy - z koleżanką. Stanowisko równorzędne. Wiek - podobny, 30+

Gdy ją o coś proszę (co należy do jej obowiązków), każdą rozmowę sprowadza do zrobienia mi awantury, którą kończy np. rzuceniem słuchawką/trzaśnięciem drzwiami. Zachowuje się jak niezrównoważona psychicznie - z początku spokojna, ale w trakcie rozmowy zaczyna się nakręcać.

Z innymi nie mam takich problemów, już zastanawiałam się, czy coś robię nie tak.

Mogę przypuszczać, dlaczego tak jest - m.in. nie ułożyło się jej życie osobiste, ja jestem w szczęśliwym związku, o czym ona wie. Nigdy jednak nie poruszałam z nią tego tematu, bo wiem, że byłoby to niezręczne. Rodzina koleżanki mieszka bardzo blisko mnie, więc koleżanka siłą rzeczy dużo o mnie wie - o tym, że jesteśmy szczęśliwi, często wyjeżdżamy na wakacje, niedawno wybudowaliśmy dom itp. Przypuszczam, że to jest powód, gdyż problem zaczął się mniej więcej od chwili naszej przeprowadzki do nowego domu, ale, oczywiście, nie mogę być pewna. Z rodziną koleżanki znamy się tylko "z widzenia", nie jesteśmy bezpośrednimi sąsiadami, nie mieliśmy zatargów. O tym, że jest to jej rodzina, wiem od osoby trzeciej.

Proszę o propozycje, jak rozwiązać ten problem. Ja, oczywiście, mam swój pomysł, ale nie wiem, czy dobry, może tu poznam lepszy wink.
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: problem w pracy 25.09.14, 15:24
      sprzedać dom, rozstać się z facetem, wakacje zamienić na działkę jeśli uważasz, że w tym tki cały problem.
      • guderianka Re: problem w pracy 25.09.14, 15:27
        mx3 ma niestety rację
        ja ewentualnie jeszcze spadłabym ze schodów ewentualnie prosiłabym kogoś by mnie pobił, tak żeby było widać- powiesz w pracy, że to mąż - i relacje z koleżanką powinny się poprawić...
      • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:29
        Dziękuję za poradę, aż tak bardzo na rozwiązaniu tego problemu mi nie zależy smile

        Napisałam, że BYĆ MOŻE o to chodzi. Z innymi współpracownikami nie mam tego problemu (zastanawiałam się nad tym rzetelnie) .
        • iwles Re: problem w pracy 25.09.14, 15:32
          licziliczi napisała:



          > Z innymi współpracownikami nie mam tego problemu (zastanawiałam się nad tym
          > rzetelnie) .


          a inni współpracownicy z nią ?
          • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:40
            Szczerze mówiąc - nic nie słyszałam, ani dobrego, ani złego. Ona pracuje dłużej niż ja, nie lubię w pracy pytać "jaki ktoś jest", bo informacje o takich pytaniach często trafiają do osoby, o którą się pyta wink. Ale może faktycznie powinnam dyskretnie zasięgnąć języka. Dodam, że na początku miałyśmy poprawne stosunki.
            • iwles Re: problem w pracy 25.09.14, 15:41

              ale z własnych obserwacji.
              Pracujecie razem, więc jak ją widzisz w kontaktach (służbowych) z innymi ?
              • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:47
                Na szczęście nie mamy kontaktu zbyt często smile. Moja praca jest w 99% niezespołowa smile

                Na pewno jest bardzo miła wobec przełożonych, to zauważyłam. Co do kolegów/koleżanek, raczej trzyma się z boku, nie integruje się. Muszę się jednak temu przypatrzeć.
                • iwles Re: problem w pracy 25.09.14, 15:49

                  O kontakty służbowe, nie towarzyskie mi chodzi smile
                  czy awantury robi też innym pracownikom ?
                  • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:51
                    Nie wiem - spróbuję się dowiedzieć.
    • iwles Re: problem w pracy 25.09.14, 15:29

      a na czym polega to jej "nieułożone życie osobiste"?
      • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:31
        Słyszałam o jednym rozstaniu, wiem, że nikogo nie ma, mieszka z rodzicami.
    • cherry.coke Re: problem w pracy 25.09.14, 15:35
      faza 1: powiedziec pani grzecznie i spokojnie, ze ten sposob komunikacji jest zbyt czesty i ci nie odpowiada (mozna tez wyslac mailem)
      faza 2: notatki, daty i HR

      Motywacje pani sa tu nieistotne raczej...
      • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:55
        Dzięki smile

        O tym myślałam; zaproponować jej, żeby kontakty były tylko mailowe.
        • madzioreck Re: problem w pracy 25.09.14, 16:33
          Nic nie "proponuj", bo znów będzie, że się rządzisz czy coś. Potrzebujesz papier - wysyłasz maila z uprzejmą prośbą o tenże papier, mail do wiadomości przełożonego.
        • mx3_sp Re: problem w pracy 25.09.14, 17:47
          a To Ty możesz coś proponować? Zakres obowiązków nie wyczerpuje tematu?
        • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 18:13
          Macie rację - nie będę odbierać telefonów - będę odpisywać SMS-em, jak ją spotkam, to grzecznie powiem, że nie mam czasu i żeby napisała maila.
    • noxi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:36
      A ja nie rozumiem, czemu ją o coś prosisz, skoro, jak napisałaś, to należy do jej obowiązków, a macie równorzędne stanowiska, a nie jesteś jej przełożoną. Niech się przełożona/y martwi. Ty zajmij się swoją działką. Jeśli jej praca wpływa jakoś na Twoją, to raportuj wyżej, bez wdawania się z nią w dyskusje.
    • madzioreck Re: problem w pracy 25.09.14, 15:45
      No oczywiście na pewno to wszystko z zazdrości...suspicious
      Wiesz, każdy medal ma dwie strony, a w takich sprawach często się okazuje, że druga strona ma równie fajne smaczki do opowiedzenia. Dlaczego Ją "prosisz" o rzeczy, które "należą do jej obowiązków"? Wykonywania obowiązków chyba pilnuje przełożony, a Ty nią nie jesteś.
      Jeśli jej obowiązki warunkują wykonanie Twojej części pracy, to zgłoś przełożonemu, jeśli koleżanka się nie wywiązuje ze swojej.
      • madzioreck Re: problem w pracy 25.09.14, 15:48
        Oczywiście "ją" a nie "Ją", nie wiem, gdzie mi ten paluch poleciał wink
      • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:50
        Ma "swoją działkę" - czasem muszę poprosić ją o dokumenty z "jej działki". Kończy się to awanturą, że jej rozkazuje sad.

        Z innymi dogaduję się bez problemu. Z nią też na początku było OK...
        • zlotarybka_1 Re: problem w pracy 25.09.14, 15:53
          spytalabym wprost w czym jest problem.
        • noxi Re: problem w pracy 25.09.14, 15:56
          W takich sytuacjach doskonale działa przejście na służbowego maila i umieszczanie bezpośredniego przełożonego w CC wink
        • aqua48 Re: problem w pracy 25.09.14, 16:07
          licziliczi napisała:

          > Ma "swoją działkę" - czasem muszę poprosić ją o dokumenty z "jej działki". Końc
          > zy się to awanturą, że jej rozkazuje sad.

          Przejdź na prośby mailem. Nie kontaktuj się osobiście.
        • madzioreck Re: problem w pracy 25.09.14, 16:21
          No to zgłaszasz przełożonemu, że awanturuje się i uniemożliwia wykonywanie Twojej pracy i już.
    • angazetka Re: problem w pracy 25.09.14, 16:25
      Ile trzeba myśleć, by uznać, że to wynik zazdrości koleżanki o twoje szczęście w związku... O.O
    • mruwa9 Re: problem w pracy 25.09.14, 16:41
      1. rozmowa z przelozonym, przedstawienie, jak sie sprawy maja. Poproszenie o spotkanie we trojke i mediacje szefa podczas rozmowy,z jasnym ustaleniem obowiazkow zawodowych. Przygotowac sie do rozmwy merytorycznie, na argumenty a nie na emocje..
      2. Zaniechac bezposrednich kontaktow z kolezanka , a sluzbowe sprawy zalawiac droga mailowa, z kopia maila wysylana do szefa (po wczesniejszym z nim ustaleniu takiego sposobu komunikacji.
      3.spytac laski wprost, o co chodzi
      • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 18:16
        Chyba wybiorę rozwiązanie nr 2, rozwiązanie nr 1 w ostateczności. Na rozwiązanie nr 3 nie mam siły i obawiam się, że efekt końcowy będzie niezadawalający smile
    • best_bej Re: problem w pracy 25.09.14, 16:46
      przeszłabym na komunikację emailową.
    • mx3_sp Te złe relacje zaczęł się 25.09.14, 17:22
      po tym jak rozstała się z facetem, zanim przenieśliście się do domu? MOŻE tak bardzo współczujesz koleżance, że mieszka z rodzicami, że jest samotna, że zaczęła mieć tego dość. Skoro informacje o jej życiu pozyskujesz od jej dalszej rodziny to można mniemać, że i ona wie, że jesteś na bieżąco z jej sprawami. Mnie by to wkurzyło zwłaszcza, że nic poza pracą nas nie łączy (Ciebie i jej).
      • licziliczi Re: Te złe relacje zaczęł się 25.09.14, 18:20
        Nie pozyskuję ani od dalszej rodziny, gdyż, jak napisałam, znam jej dalszą rodzinę jedynie "z widzenia", nie pozyskuję również informacji od koleżanki. Koleżanka zwierza się pani sekretarce a pani sekretarka przekazuje dalej - czy ktoś chce słuchać, czy nie smile
    • fomica Re: problem w pracy 25.09.14, 17:27
      No litości, jak ja uwielbiam takie durnowate analizy - ktoś robi coś co mnie się nie podoba = na pewno mi zazdrości domu. Taa, jasne.
      Dużo zalezy od szczegółów. Ja znam takie "proszące" o wykonanie prośby, które "proszą" piskliwym tonem nie znoszącym sprzeciwu, pouczają, strofują i to naprawdę włącza agresje i sprzeciw, bo nikt nie lubi wysłuchiwac niegrzecznych żądań. Nie znamy wersji drugiej strony, a ty nie jesteś obiektywna. Poza tym z doświadczenia wiem, że "zakres obowiązków" to bardzo sliska sprawa i na tym tle konflikty zdarzają się pomiędzy całymi działami. Czasem jest bardzo niejasne kto właściwie powinien daną sprawę załatwić.
      Ja tez proponuje przejście na maila - wtedy jest jasne, jak brzmi prośba, jak się ma do tego zakresu obowiązków, o której godzinie była skierowana itd. Pozostańcie przy słuzbowych relacjach.
      • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 18:24
        Tak, jak pisałam - z innymi pracownikami nie mam konfliktów..
    • 18lipcowa3 Re: problem w pracy 25.09.14, 17:28
      Trzeba zgłosić gdzieś taką koleżankę i albo zacznie brac jakieś tabsy jeśli chora, albo jeśli ma fochy niech je pokazuje w domu.
      Taka sytuacja w pracy jest dla mnie nie do pomyslenia.
      • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 18:25
        Dla mnie również. Zgłoszenie uważam jednak za ostateczność smile
    • edelstein Re: problem w pracy 25.09.14, 17:39
      I te awantury to dlatego,ze masz dom i mezabig_grin nie kupuje tego.
      • licziliczi Re: problem w pracy 25.09.14, 18:30
        Awantury jednakże są. I tylko z nią od pewnego czasu mam problem w kontaktach w pracy. Mam po prostu wrażenie, że koleżanka jest sfrustrowana, ale, oczywiście, mogę się mylić. Zresztą, tu nie powód jest najważniejszy, tylko, co mogę zrobić.
    • obrus_w_paski Re: problem w pracy 25.09.14, 17:41
      Mimochodem wspomnij jej o waszej racie kredytu za dom, potem nuz na pewno bedzie miła smile
    • kamunyak Re: problem w pracy 25.09.14, 19:21
      No, na pewno koleżanka jest zielona z zazdrości i chce ci to pokazać, jak i gdzie tylko się da!
      Osoby 30+ raczej mają świadomość, że rzeczy nie zawsze są takie, na jakie wyglądają. O czym łatwo przekonać się, jeśli nie z osobistych doswiadczeń, to czytając np. to forum, gazety, wiadomosci, gdzie to, w na pozór szczęśliwych rodzinach, dochodzi do zdrad, zbrodni i nieszczęśc wszelakich.
      Koleżanka rozstała się, a moze i nie, może kogos ma, głuchy telefon w postaci sekratarki raczej mało przekonujący.
      Z kolei ty tez nie masz na czole napisane, że byłaś w tym roku na wakacjach w ...(dowolne wpisz).
      Jesli koleżanka ma do ciebie pretensje, że jej rozkazujesz to moze przyjrzyj sie sobie, w jaki sposób "prosisz" ją o dokumenty.
      Jest to prawdopodobne tym bardziej, że koleżanka nie wścieka się od początku waszej rozmowy tylko po jakimś czasie. Może to ty właśnie usiłujesz jej "coś" pokazać, ze jesteś ta lepsza (szczęśliwa, w nowym domu itp), że "wiesz coś o niej", jestes protekcjonalna wobec niej? nawet nieświadomie.
      To, że z innymi pracownikami nie masz takich problemów o niczym nie świadczy. o nich, po prostu nic nie wiesz, nie uważasz za zyciowe łamagai itp.
      Ja zresztą w ogóle nie widzę problemu, jeśli go naprawdę nie chcesz mieć. Ogranicz kontakty do służbowych komunikatów, i tyle. Nie zapominając o "poproszę" i "dziękuję".
      A w ogóle to w jakims strasznie plotkarskim środowisku obracasz się. Nikt nikogo nie zna a wszystko wie. A sekretarka, pożal sie Boże.
      • bei Re: problem w pracy 25.09.14, 19:58
        Ech, układy w pracy....pamietam, że kiedyś kolezanka uchylila rąbka tajemnicy, ze długo nie byłam lubiana bo nie opowiadałam o kłopotach. Zdziwiłam się, bo nie opowiadalam też o sukcesach, dawalam upust gadulstwu na tematy bardzo neutralne. Sama nie zwracalam uwagi, ze kazda tylko nadaje na brak pieniedzy, na męża sknerę, na kłotnie z tesciową. Na tle rozmow innych wypadlam na tą, co wywyższa się ponad plebejskie tematy sad
        Myślę, ze to przejściowe. Chyba, ze drażnisz koleżankę swoją aparycją. Czasami inni potrafią tak zazdrościć , że nie dostrzegają sezamu swoich zalet ciala i przymiotów duszy.
        Moze lody pękną, gdy Ty czasami zauważysz i pochwalisz ( ale tylko to, co naprawdę jest warte pochwalenia, by komplement byl szczery) coś u kolezanki. Nie obrazaj się, pokaz klasę i bądź ponad złe humory pani humorzastej smile
      • licziliczi Re: problem w pracy 26.09.14, 07:48
        Z koleżanką rozmawiam tak samo, jak z innymi. Nie interesowałam i nie interesuję się jej życiem, po prostu zaczęłam się zastanawiać nad tym, dlaczego ona zachowuje się w taki a nie inny sposób.
        Nie odpowiadam za to, co robi sekretarka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka