Dodaj do ulubionych

Potajemne zbiórki

30.09.14, 08:57
Niczego innego nie można było się spodziewać, jeśli podręcznik powstaje w ciągu 3 miesięcy.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16725748,Nauczyciele_organizuja_potajemne_zbiorki_na_komercyjne.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
Obserwuj wątek
    • stara.mostowiakowa Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:11
      A może to wydawnictwa są zawiedzione że zarobek się urwał i wciskają jakieś "ćwiczenia"? A nauczyciele łykają?
      Jest kilka wydawnictw, które robiły wielkie pieniądze na pakietach dla pierwszaków, a teraz zarobek się urwał.
    • niktmadry Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:14
      Nie znam tego podręcznika, nie widziałam go ale dziwi mnie to, że nauczyciel, który ma nauczyć dziecko liter i cyfr do 10 robi problem z podręcznikiem. Do nauki tego powinien wystarczyć zeszyt a w drugim półroczu jakaś książka z prostymi czytankami. Tylko, że wtedy to nauczyciel musi mieć głowę pełną pomysłów. zawsze łatwiej kazać dzieciakom wypełniać ćwiczenia.
      • ewa_mama_jasia Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:21
        Też tak myśle. Pierwszą klasę nauczyciel może zrobić z dziećmi bez żadnego podręcznika, wystarczy to ,co jest dookoła. Nauczyć liczyć np. na kasztanach, które nazbiera się samodzielnie podczas wycieczki do parku. Liter można nauczyć bez podręcznika, czytanki - dla I klasy wystarczą tez podręcznika a dla chętnych proste lektury z biblioteki.
        • owianka Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:50
          > Pierwszą klasę nauczyciel może zrobić z dziećmi bez żadnego podr
          > ęcznika, wystarczy to ,co jest dookoła.

          To po co w takim razie rząd wydał miliony na ten podręcznik, skoro wcale nie jest potrzebny, bo wystarczy zeszyt, lektura i odrobina kreatywności?
      • stara.mostowiakowa Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:22
        Poza tym zawsze znaleźli się ludzie krytykujący te płatne pakiety.
        Mam dwoje dzieci w podstawówce, starszy korzystal z "Gry w kolory", a wychowawczyni młodszej kazała kupić "Nowe już w szkole", bo uznała że "Gra w kolory" jest słaba. Dwa lata później wszyscy przestawili się na "Tropicieli" WSip-u, uznawszy, że te dwa poprzednie pakiety są kiepskie.
        Jak widać żaden pakiet wszystkich nie usatysfakcjonuje, i niektórzy ludzie wszystko skrytykują- że to szmelc.
        Więc ja z dwojga złego wolę szmelc dostać za darmo niż bulić na niego kilka stówek.
      • mamma_2012 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:28
        Nauka podstawowych umiejętności szkolnych, to sa dziesiątki godzin ćwiczeń i powtórzeń, tego raczej sie nie przeskoczy. My robiliśmy to korzystając z czarno pomarańczowych ćwiczeń, zeszytu i twardawych kredek, a pól lekcji zajmowało przepisywanie poleceń z tablicy.
        Nasze mamy czy babcie nawet tego nie miały.
        Wszystko sie da, ale czy nie lepiej wyposrodkowac pomiędzy durnym doklejaniem naklejek, a tym co było kiedyś?
        Dlatego mnogość możliwości stwarza szanse na wybranie czegoś rozsądnego.
      • mondovi Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:02
        Tak, tylko teraz podręcznik jest jeden - do przyrody, muzyki i polskiego, matematyka jest chyba osobno? Wczoraj syn robił zadanie domowe - coś tam o lesie ( w sensie - jest schronieniem zwierząt itd), podkreślanie wyrazów z rz po spółgłosce, potem układanie zdań, na następnej stronie nuty. Także to nie jest tak, że w 1 klasie tylko ćwiczą alfabet i liczą do 10.
        • iwoniaw Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:14
          No i podejrzewam, że o to chodzi - nauczyciel nie może teraz kazać "wypełnić ćw. 2 ze strony 14", tylko samodzielnie przygotować ćwiczenia utrwalające wiedzę wprowadzoną przez podręcznik i kazać uczniom napisać/narysować to w zeszytach. Nie wątpię, że to mniej wygodne i bardziej absorbujące niż wzięcie gotowego scenariusza lekcji z kluczem do zadań, ale jakoś mnie to nie wzrusza. Zwłaszcza że ćwiczenia w ramach dotacji można dzieciakom kupić (jak się okazało, ile wynosi ta dotacja, to jakimś cudem tyle właśnie zaczęły kosztować ćwiczenia RÓŻNYCH wydawnictw), tyle że trzeba samemu je przejrzeć i się zastanowić, co i dlaczego będzie się nadawało i czy SAMEMU da się radę zrobić z tego sensowne scenariusze lekcji dla konkretnych klas.
          • mamma_2012 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:56
            Niestety, to nie jest sposób na pobudzenie kreatywności nauczycieli. Ten, któremu wystarczało zapału tylko na informacje, które ćwiczenie wykonać, teraz przejdzie na metodę z naszych czasów.
            Pamiętasz jak to sie robiło? Nauczyciel na tablicy biała kreda pisał zdanie, a do tablicy przychodził Krzys i zielona wpisywal słówko, a potem nauczycielka mówiła, zeby klasa przepisala zdanie. I tak mijala lekcja.
            Bardziej ambitny zrobi trochę kopii starych kart pracy. A Ci najlepsi, którym sie chciało i chce bedą kombinować jak zawsze kombinowali.
            • iwoniaw Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 11:04
              Ale prawda jest taka, że (zwłaszcza w klasach I-III) nauczyciel jest właśnie najważniejszy, ważniejszy od podręcznika i wszystkiego innego. Więc skoro jest super, to mu MEN-owski podręcznik nie będzie nieszczęsnym rąbkiem u spódnicy, co to złej tanecznicy... A jeśli jest beznadziejny, to nawet lepiej, że Krzyś podejdzie do tablicy i zieloną kredą słówko wpisze - porusza się chłopak, zamiast nad gotową wklejanką na głowę dostawać i uwagi zbierać. Poza tym widzę, jak piszą starsze dzieci, które miały w klasach I-III nauczycielkę pracującą tylko na gotowcach do wypełniania, a jak te, które ćwiczyły rękę na pracach plastycznych wykonanych (wycinanych! Nie "wypychanych z szablonu"), pisaniu w zeszytach etc. Nie mówię tu o kaligraficznym charakterze pisma, ale głównie o tempie pisania i długości tekstu, jaki są w stanie ogarnąć bez zmęczenia ręki. Zatem nawet jeśli sposób nie pobudza kreatywności nauczycieli, to - paradoksalnie - służy bardziej tym dzieciom, które mają najmniej kreatywnych nauczycieli (bo ci ze świetnymi nauczycielami, jak zauważyłaś słusznie, zawsze będą na wygranej pozycji).
    • mamma_2012 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:19
      Wlasnie taki scenariusz przewidywalam wypowiadając sie w wątkach o nowych podręcznikach.

      Po pierwsze coś co ma być dobre dla wszystkich, będzie dobre dla niewielu (zwłaszcza przygotowywane w tempie jak do kioskowej gazetki, przez tajemnicze postaci, których nazwisk nie poznamy, a które swoją działkę dostały)
      Po drugie, od poczatku wiadomo bylo, ze wydawnictwa i tak nie duzo stracą, a rodzice duzo nie zyskają.
      Po trzecie stracą na tym wszystkim dzieci, tam gdzie rodzice sie nie zgodzą, gminy nie pomogą lub nauczyciele machna na wszystko ręka.
      • mamma_2012 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:20
        Nieduzo
      • mid.week Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:54
        mamma_2012 napisała:


        > Po pierwsze coś co ma być dobre dla wszystkich, będzie dobre dla niewielu

        To można powiedziec o wszystkich innych podręcznikach.

        (zwła
        > szcza przygotowywane w tempie jak do kioskowej gazetki, przez tajemnicze postac
        > i, których nazwisk nie poznamy, a które swoją działkę dostały)

        Słyszałam nazwisko Lorek. Ta pani napisała już kilkanaście podręczników komercyjnych i chyba jakieś bajki... Myślę, że na potrzeby nowego zlecenia nie zaczęła wymyślać prochu od nowa czy tylko sięgnęła po znane jej sprawdzone rozwiązania. Generalnie nie widzę w nim nic gorszego od propozycji pewnego dośc drogiego wydawnictwa, na który muszę wydawać parę stówek:
        www.dziennikzachodni.pl/artykul/3407641,nasz-elementarz-cz-1-jesien-bezplatny-podrecznik-dla-pierwszoklasistow-pobierz-nasz-elementarz,id,t.html?cookie=1

        > Po drugie, od poczatku wiadomo bylo, ze wydawnictwa i tak nie duzo stracą, a ro
        > dzice duzo nie zyskają.

        Wydaje mi sie, że ten wrzask to właśnie efekt dużych strat wydawnict i przyzwyczajenia nauczycieli, którym cięzko jest teraz pracować bez miliona dodatkowych i jakżeniezbędnych zeszytów ćwiczeń, planów lekcji, scenariuszy itp.

        > Po trzecie stracą na tym wszystkim dzieci, tam gdzie rodzice sie nie zgodzą, gm
        > iny nie pomogą lub nauczyciele machna na wszystko ręka.

        Nauczyciele są rozliczani z wyników więc nie ogą machnąć ręką. Mają program do nauczenia dzieci i muszą go zrealizować.
        • mamma_2012 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:29
          Podręczników nie dobiera sie pod konkretnego ucznia, ale pod określona grupę.
          Tym sposobem innego wyboru mogli dokonywać nauczyciele z rejonów, gdzie do szkoły trafiało 80 procent dzieci dobrze czytających i tacy, gdzie większość uczniów nie wie jak sie obchodzić z kredka i nozyczkami.
          Pani Lorek, która prowadzi swoje wydawnictwo i w dość tajemnicznych okolicznościach dostała zlecenie życia, nie jest wsród metodykow jakimś szczególnym autorytetem, a jakiś czas temu poinformowano, ze nie zostaną ujawnione (może coś sie zmieniło) nazwiska osób współpracujących.
          Na tak wielki projekt powinien być rozpisany uczciwy konkurs, gdzie o wyborze konkretnego podręcznika zdecydowaliby prawdziwi eksperci. Niestety podręcznik nie został stworzony po to, zeby ulżyć rodzicom albo pomoc dzieciom, a powstał (w tym tempie) jako ochlap rzucony ludziom dla krótkotrwałego populistycznego efektu.
          Z czasem rodzice wymusza na wielu samorzadach finansowanie normalnych książek (dzieci mogą sie uczyć z dowolnych, byleby za nie płaciły) lub ktoś wpadnie na inny pomysł (np. rodzice nie bedą zmuszani do kupowania podręczników, a np. wykupywania dostępu do prowadzonej przez wydawnictwo platformy e-learningowej).
          Nauczyciel, któremu sie nie chce, może zrealizować program i każdym podręczniku i osiągnąć niezbędne minimum. Tylko czy chcemy, aby nauczyciele pracowali z namszymi dziećmi na niezbędne minimum?

          Zreszta rozwiazanie było proste. Wystarczyło, aby warunkiem dopuszczenia podręcznika była cena nie wyższa niż... .
          • owianka Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:42
            Mamma_2012 - zgadzam się z każdym słowem. Mam nadzieję, że z czasem darmowy podręcznik pójdzie w zapomnienie, a wolny rynek i rozsądek zwycięży. Szkoda tylko wydanych milionów. I szkoda mi mojej córki, która już za rok będzie musiała się z tego uczyć. Chyba że nauczycielka zrobi potajemną zbiórkę, na co bardzo liczę.
            • makurokurosek Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 12:48
              Czyli nawet nie miałaś podręcznika w ręku, nie porównałaś go z innymi podręcznikami na rynku, a już oceniłaś że jest denny. Ciekawe na jakiej podstawie.
          • mid.week Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:47
            mamma_2012 napisała:

            > Podręczników nie dobiera sie pod konkretnego ucznia, ale pod określona grupę.

            Chyba w Idyllandii. Podręcznik wybiera nauczyciel pod własne preferencje. Wybiera ten do którego materiały pomocnicze najbardziej mu pasują i na którym JEMU będzie się dobrze prowadziło zajęcia.
            Porównałam dostępny fargment tego "ochłapu" z tym na czm pracowała moja córka. Nie widzę różnicy.
            Zła opinia o kimś kto dostał możliwość zrobienia czegoś, czego zrobić i na czym zarobić inni nie mogli wcale a wcale mnie nie dziwi smile
            Zgadzam się za to, że rządowe projekty powinny być przeprowadzane inaczej - bez tajemnic, z okreslonymi wytycznymi. Ale z drugiej strony i tak nawet w przypadku najlepiej zorganizowanego konkursu byłby jazgot. Jak zawsze. Jazgot ucichnie, tak jak ten o ratowanie maluchów, podręcznik zostanie jako podstawa, ci którzy będą chcieli więcej będą wiecej robić. Afera jak news z faktoidu.
            • mamma_2012 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 11:16
              Ale nie widzę nic złego w tym, ze nauczyciel wybierając podręcznik bierze pod uwagę, jako jeden z czynników, to jak pasują mu materiały. Jeśli jemu będzie sie dobrze prowadziło lekcje, to rośnie szansa, ze dzieci sie wiecej naucza.

              Afera jest, bo wyrzucono w błoto mnóstwo realnych pieniędzy.

              Mnie ten problem w zasadzie nie dotyczy, bo za tych kilka lat, syn będzie uczył sie z innych książek, a ten glosny podręcznik będzie równie powszechny jak mundurki. Zreszta nie sadze, aby w szkole, gdzie zapewne pójdzie, kiedykolwiek zdecydowano sie akurat na te książkę.
          • ewa_mama_jasia Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:52
            Podręczników nie dobiera sie pod konkretnego ucznia, ale pod określona grupę.
            Tym sposobem innego wyboru mogli dokonywać nauczyciele z rejonów, gdzie do szkoły trafiało 80 procent dzieci dobrze czytających i tacy, gdzie większość uczniów nie wie jak sie obchodzić z kredka i nozyczkami.

            Szczególnie że nauczyciel wybierał podręcznik w I połowie czerwca, a skład klas zmieniał się do końca sierpnia. Faktycznie znał umiejętności przyszłej klasy PRZED wyborem podręcznika. Poza tym każdą podstawę zawartą w podręczniku można rozszerzyć.
            • mamma_2012 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 11:00
              Szkoła, która stoi w polu przy popegieerowskich blokach, co roku dostawała innych uczniów niż np. szkoła na Wilanowie.
              • ewa_mama_jasia Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 11:08
                Ok, ale pomijając skrajności w większości szkół publicznych nauczyciel nie wie, z jaką klasą przyjdzie mu pracować. Dzieci z rejonów popegeerowskich czy z typowej warszawskiej Pragi i tak i tak muszą wykonać minimum, a nie wiem czy podręcznik darmowy tak bardzo owo minimum przekracza. Wydaje mi sie, ze nie. Poza tym z wsi popegeerowskich rodzice z pewnością nie obrażą się o darmowy podręcznik. A nauczyciel ze szkoły na Ursynowie i tak i tak pracuje na materiałach baaardzo wykraczających poza program (przykład szkoły córki makurokurosek).
          • makurokurosek Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 12:46
            > Nauczyciel, któremu sie nie chce, może zrealizować program i każdym podręczniku
            > i osiągnąć niezbędne minimum. Tylko czy chcemy, aby nauczyciele pracowali z na
            > mszymi dziećmi na niezbędne minimum?

            W poprzedniej szkole córki, szkołą narzuciła rozbudowany program i o mój Borze w użyciu zamiast książek był zeszyt i długopis. Nie dajmy sobie wmówić , ze do przekazania wiedzy potrzebny jest Bóg wie jaki podręcznik.
      • dziennik-niecodziennik Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:19
        > przygotowywane (...) przez tajemnicze postaci, których nazwisk nie poznamy

        rly?
        bo o twórczyni podręcznika pare miesięcy temu było naprawde głośno i mam wrażenie że wszyscy znaja jej nazwisko suspicious
        • mamma_2012 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:35
          Ale to nie pani Lorek pisała ten podręcznik, robiła ilustracje itd.
          Podręcznik tworzył zespół, którego skład z jakiś przyczyn utajniono, ale który nie pracował za darmo.
          Ale efekt, o jaki chodziło osiągnięto, piszac o pani Lorek jako autorze, jak widac osiagnietowink
    • mid.week Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:25
      Zastanawiające co może być złego w podręczniku do klasy 1?
      Jakich to cudów i tekstów wymaga nauka literek i cyferek, podstaw dodawania, czytania etc?
      • kim5 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:27
        W tym tekście nie ma żadnych faktów! Gdzie, w jakiej szkole, jaki % uważa, że jest beznadziejny. Medialne bicie piany.
      • stara.mostowiakowa Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:28
        mid.week napisała:

        > Zastanawiające co może być złego w podręczniku do klasy 1?
        > Jakich to cudów i tekstów wymaga nauka literek i cyferek, podstaw dodawania, cz
        > ytania etc?
        Jak to co? Należy przecież maksymalnie wycisnąć rodziców z kasy, taki DARMOWY podręcznik to samo złoo.
    • kropkacom Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:27
      Nie mój biznes, ale należało się tego spodziewać. Zapowiedzią były choćby teksty, że o podręcznik trzeba (uwaga!) dbać, bo jak nie to się 5 złoty zapłaci. Nie dogodzisz po prostu...
      • stara.mostowiakowa Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:32
        Dbałość o podręcznik to ekologiczny trend, a więc jak najbardziej wpisuje się w dzisiejsze nauczanie. Dzieci są uczone, że trzeba oszczędzać papier, ale tylko teoretycznie, teraz będą miały trochę praktyki.
    • iwoniaw Ciekawe, co też takiego "beznadziejnego" jest w 30.09.14, 09:36
      podręczniku do 1 klasy, za który rodzice nie musieli zapłacić 2 stów? Nie ma w nim miejsca na naklejki i wypełnianki i trzeba mieć pomysł, jak lekcję prowadzić? Zeszyty kazać pierwszakom założyć do szlaczków i literek? Wykazać się odrobiną pomyślunku i kreatywności?
      Jakoś w niektórych szkołach nauczyciele potrafią uczyć z MEN-owskiego podręcznika i wystarcza im dotacji na potrzebne ćwiczenia - nie wszędzie dzieci od razu muszą mieć tonę ksera do wypełniania, by się nauczyły pisać i liczyć. Za to w artykule ani jednego konkretu, co niby jest nie tak z tą konkretną pozycją w porównaniu z komercyjnymi wydawnictwami?
    • mynia_pynia Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 09:36
      Mam koleżankę w radzie rodziców, która w zeszłym roku znalazła komplet podręczników w bardzo rozsądnej cenie.
      Zebrała pieniądze od rodziców i kupiła dla wszystkich 3 klas podręczniki do tego dostała darmowy pakiet dla szkoły, który przekazała.
      Na komplecie wyszło po 80 zł taniej niż komplet który zamawiała szkoła.
      Nauczyciele nie byli zadowoleni zrobiła się z tego chryja, ze jak tak można że oni nie dostaną pomocy dla nauczycieli - wszystko było w pakiecie, oprócz bonów na darmowe komplety które można wykorzystać jak się chce - zapewne rozchodziły się jak ciepłe bułeczki po nauczycielach którzy mogli swoim dzieciom zafundować za free podręczniki do innych klas - a to wszystko za bagatela 80 zł od kompletu x 70 kompletów wychodzi 5600 zł na bony dla zaprzyjaźnionych pań czy tez panów.
      • iwoniaw ha ha - gdyby się tak przyjrzeć kwestii 30.09.14, 09:44
        "beznadziejności" podręcznika, to szybko by się okazało, że tam, gdzie szkoła nie robiła biznesów z wydawcą na handlu podręcznikami w latach poprzednich (tylko każdy rodzic kupował we własnym zakresie), tam jakoś na MEN-owskiej książce da się pracować i nie ma aż tylu problemów wink
        • stara.mostowiakowa w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 09:48

          Darmowy podręcznik dla wszystkich uczniów podstawówki
          wiadomosci.onet.pl/kraj/men-beda-dotacje-na-podrecznik-do-jezyka-obcego-i-cwiczenia/w29lh
          • owianka Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 09:57
            Darmowy podręcznik - tak, wypaczenia - nie.

            Obecna sytuacja to powrót do epoki słusznie minionej, czyli do gospodarki nakazowo-rozdzielczej.

            Dlaczego nie można było za te same pieniądze sfinansować już istniejącego podręcznika zamiast przymusowo wciskać wykonany naprędce gniot?
            • stara.mostowiakowa Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:00
              owianka napisała:

              >
              > Dlaczego nie można było za te same pieniądze sfinansować już istniejącego podrę
              > cznika zamiast przymusowo wciskać wykonany naprędce gniot?


              między innymi dlatego:
              W projekcie zapisano też, że podręczniki dla uczniów od IV klasy szkoły podstawowej wzwyż będą musiały przed 1 września 2015 r. zostać "wyczyszczone" z elementów, które uniemożliwiają ich wielokrotne użycie. Nie będą mogły w nich znajdować się żadne polecenia nakazujące uczniom wpisywanie do książki jakichkolwiek treści.


              jest o tym napisane w zalinkowanym wcześniej artykule.
              • iwles Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:21

                > zostać "wyczyszczone" z elementów, które uniemożliwiają ich wielokrotne użycie.

                ale w podręcznikach do klas IV-VI nie ma takich elementów.
                • iwoniaw Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:44
                  No jak nie ma? Angielski to jaki używacie?
                  Fakt, w niektórych wydawnictwach jest to ograniczone. Ale nie we wszystkich - i traf potem na taki zestaw, z którego mało co nadaje się do sprzedania/dla młodszego rodzeństwa...
                  • iwles Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:55

                    angielski to fakt, ale inne nie.
            • dziennik-niecodziennik Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:23
              > Dlaczego nie można było za te same pieniądze sfinansować już istniejącego podrę
              > cznika

              dlatego że byłaby potworna afera korupcyjna. wydumana czy realna, nieważne, grunt że by była. bo niby jak wybrać bezstronnie i bezspornie podręcznik ktory jest wart dofinansowania?...
              • owianka Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:48
                > niby jak wybrać bezstronnie i bezspornie podręcznik ktory jes
                > t wart dofinansowania?...

                Mam na myśli finansowanie podręcznika wybranego przez nauczyciela.
                • mid.week Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:50
                  bo wydawnictwa lobbowałyby nauczycieli tak jak PH koncernów farmaceutycznych aptekarzy i lekarzy. Gminy nie płąciłyby za najtańszy i najlepszy ale za ten który wystarczająco dobrze smaruje kieszenie decydentów.
                  • iwles Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:57

                    hm... No ale przecież właśnie w planach MENu jest dofinansowanie podręczników, wybranych przez szkoły (starsze klasy podst. i gimnazja) !
                    • iwoniaw Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 14:15
                      Tak, ma być tak, jak teraz jest w I klasach z ćwiczeniami (mogą być dowolnego wydawnictwa, jeśli tylko mieszczą się w limicie cenowym - o dziwo mieszczą się wszystkie (!) dotąd działających na rynku podręczników I-III wydawnictw) i materiałami do angielskiego. Podejrzewam, że ten "EleMENtarz" zrobiono poza tym systemem, by się nie poddać presji wydawnictw, które by przekonywały, że za mniej niż X zł się "nie da", a postawione przed faktem dokonanym (podręcznik jest rządowy, swoje ćwiczenia możecie do niego sprzedawać za dotację, jak przekonacie do nich nauczycieli) -działają, że jakoś "da się", więc manewr był skuteczny. I potrzebny, niestety, bo choćby czytając tu wątki o tym, jak to "darmowy = beznadziejny", łatwo sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby MEN miało dawać dotację na pełne (pompowane) ceny dyktowane przez wydawnictwa (opozycja by ich zjadła za niegospodarność/korupcję/co tylko chcesz, środków by faktycznie poszło kilkakrotnie więcej niż faktycznie potrzeba, a i tak nie brakłoby malkontentów, którym by te książki nie pasowały z tego czy innego powodu).
                      Osobiście to się cieszę, że coś wreszcie zaczyna być w temacie robione z sensem, choć moich dzieci to nie obejmie już na wszystkich etapach edukacji (może na część się załapią, zobaczymy, jak to wyjdzie). Kiedyś to trzeba było zacząć, lepsze momenty już były i odkładanie takich decyzji o kolejne lata byłoby bez sensu IMO.
              • arwena_11 Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 10:50
                no teraz nie będzie, bo śmietankę zbierze zaprzyjaźniony wydawca i autor z panią Minister
          • iwoniaw Re: w 2017 to dopiero będzie się działo... 30.09.14, 09:59
            CytatW projekcie zapisano też, że podręczniki dla uczniów od IV klasy szkoły podstawowej wzwyż będą musiały przed 1 września 2015 r. zostać "wyczyszczone" z elementów, które uniemożliwiają ich wielokrotne użycie. Nie będą mogły w nich znajdować się żadne polecenia nakazujące uczniom wpisywanie do książki jakichkolwiek treści. Podręczniki nie będą mogły być też ściśle związane z innymi materiałami edukacyjnymi, na przykład odsyłać do ćwiczeń, w których są ważne treści, nieobecne w podręczniku.

            Ach, jakież niemerytoryczne się te podręczniki od razu zrobią, wspomnicie moje słowa! big_grin
    • stara.mostowiakowa Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:01
      iwoniaw, pracujesz w nowej erze albo w wydawctwie juka wink ?
      • iwoniaw Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:06
        I jeszcze we WSiPie i MAC-u big_grin
    • dziennik-niecodziennik Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:07
      hmmmm
      dziwne nieco
      jeszcze nie minął miesiąc roku szkolnego. zebrania były wczesniej, czyli w 2-3 tygodniu września. i juz nauczyciele wiedzieli że podręcznik jest beznadziejny i nic sie na nim nie da wypracowac? a chociaz spróbowali?...
      tu chyba o cos innego chodzi.
      • stara.mostowiakowa Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:10
        pamiętacie? łza się w oku kręci..
        mojeksiazeczki2.blox.pl/tagi_b/47881/podreczniki.html
      • owianka Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:38
        > zebrania były wczesniej, czyli w 2-3
        > tygodniu września

        U nas dziś jest drugie zebranie.
        • dziennik-niecodziennik Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 11:15
          no fajnie, jest drugie, pierwsze bylo wczesniej, zakładam ze w 1-2 tygodniu szkoły. i juz nauczyciel wiedział ze podręcznik do bani i nie da sie z niego nauczyc?...
          czy moze po prostu nie chce z nim pracowac, bo ma utarty, wyznaczony schemat pracy z poprzednim?...
    • makurokurosek Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:12
      Szczyt bezczelności ze strony nauczycieli, którzy swoją nieudolność zrzucają na książki.
      • afro.ninja Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 10:51
        Tez mam takie samo zdanie.
        • adzik27 Re: Potajemne zbiórki 30.09.14, 13:10
          Jakie to szczęście że mój 6 latek trafił na fantastyczną nauczycielkę. Pani tragedii z podręcznika nie robiła powiedziała nawet, że gdyby podręcznik zabrali to ona by miała jak pracować z dziećmi. Nauczyciele robią problem bo nie mają gotowców i muszą dać z siebie więcej żeby poprowadzić lekcje. Co to za nauczyciel, który bez gotowców, schematów, tryliona pomocy nie potrafi uczyć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka