Moja matka (60 lat), zachowuje sie tak jak matka tej celebrytki Kisio. Rozponaję ją w niej..

Doslownie tak samo, bez zadnych roznic. Kropka w kropkę. I teraz.. Jak sie zachowac?
Np. gdy matka na stypie pogrzebowej staje na srodku i mowi-
popatrzcie na Karolinę, te majtki nosi już trzeci dzien (ahahah), zobaczcie na te wlosy siwe już sa (hahaah), a jej mąż jest tak oblesny, ze patrzeć nie moge (hahahaha). Niektórzy sie smieją, ale większość uśmiecha, zmienia temat, probuje ją zastopować.
Na ulicy, w sklepie wyraza swoje niepochlebne komentarze np. do ekspedientki
moja corka (stoję obok przypadkowo)
sie Pani wstydzi i boi, skończyła zaocznie marketing i zarządzanie, ma grzybice pochwy, a jej mąz jest gruby.
Albo przychodzi pod przedszkole syna i rozmawia (bez mojej wiedzy i zgody z nauczycielkami, mowiac:
corka zle syna wychowuje, widzialam jak go bije, uderzyla go w twarz 3 razy, corke jest nienormalna, leczy sie u psychiatry, ja jestem lekarzem, wiem, co mowię.
Oczywiscie potem to do mnie odciera, odbija sie na dziecku, ludzie mi donosza, pytaja czy to co usylszeli to prawda albo krzywo patrzą...
Izolacja od niej nic nie daje.. Chodzi za nami, do pracy przychodzi, do przedszkola..