Dodaj do ulubionych

Nie chce byc babcia

07.10.14, 21:06
Znam przypadki takich kobiet. Mojej zanjomej matka nie uznaje wnkow,' bo to obce dzieci sa, z obcego mezczyzny'.
Innej znajomej matka, na wiesc, ze corka jest w ciazy, powiedziala - to sobie badz. Z wnukami nie ma kontaktu i nigdy nie miala.
Moja bliska znajoma nie chce utrzymywac kontaktow z wnukami. Ma ogromny stress, kiedy odwiedzaja ja raz w roku.
Sa kobiety, ktore nie chca byc babciami. Co wy na to drogie mamy? Czy mozna wybaczyc matce, ze odwraca sie od naszych dzieci?
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:13
      A matka potrafiła być matką dla swojej córki/ dzieci ( w opisywanych przypadkach?)
      Bo jeśli nie, to co się dziwić, że nie potrafi być babcią..
      • laquinta Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:27
        One chcialy byc matkami, ale nie chca byc babciami.
        • guderianka Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:29
          No to nie rozumiem- chyba, że chciały być matkami ale życie pokazało, że to błędna decyzja i "nieszczęście"
          • gazeta_mi_placi Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 10:28
            Podobno chętniej pomagają babcie od strony córek niż zięciów, ma to swoje biologiczne uzasadnienie.
    • mag1982 Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:15
      Ja się dziwię. Moje córki jeszcze małe ale mam nadzieję, że będę miała wnuki. Toż to będzie sama przyjemność, będzie można porozpieszczać, pobawić się, ale w nocy do nich wstawać nie będę musiała wink
      • czar_bajry Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:17
        Dla mnie to czysta abstrakcja ja swojego wnuka ubóstwiamsmile
      • echtom Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:18
        No dokładnie - przyjemność bez obowiązku i odpowiedzialności smile Nawet zajmując się wnukami w dużym wymiarze czasowym miałabym pod-świadomość, że to jednak nie moje i ostatecznie odpowiadają ich rodzice wink
        • laquinta Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:59
          echtom napisała:

          > No dokładnie - przyjemność bez obowiązku i odpowiedzialności smile

          No, ale wlasnie chodzi o to, ze dla tych babc, nie jest to przyjemnosc.
          • najma78 Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:21
            laquinta napisała:

            > echtom napisała:
            >
            > > No dokładnie - przyjemność bez obowiązku i odpowiedzialności smile
            >
            > No, ale wlasnie chodzi o to, ze dla tych babc, nie jest to przyjemnosc.

            E, no jak moze nie byc? Przecie to choroba i patologia.
            • lady-z-gaga Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:02
              Owszem, to jest patologia, bo nie chodzi o to, że babcie nie mają ochoty na pomoc i opiekę nad wnukami, ale o to, że nie chcą ich widzieć na oczy.
          • asia_i_p Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 07:51
            Rozumiem, że to nie musi być przyjemność. Chyba nawet nie ma musu, żeby zbudowały relację babcia-wnuczka, ale jeżeli miałabym z matką pozostać w dobrych stosunkach, musiałyby zbudować relację jak człowiek z człowiekiem. Nie zgodziłabym się na udawanie, że moich dzieci nie ma. Okazjonalne wizyty bez nich, żeby pogadać na spokojnie - czemu nie, ale nie na zasadzie "nigdy ich nie przywoź, ja ich widzieć nie chcę".

            Relacja funkcjonuje w obie strony - uważam, że poza zupełnie wyjątkowymi wypadkami dorosłe dziecko nie ma prawa nie akceptować nowego partnera rodzica "bo nie" i liczyć na pozostanie w niezmienionych stosunkach. I to przerobiłam nie tylko teoretycznie.
        • kropkacom Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:20
          > Nawet zajmując
          > się wnukami w dużym wymiarze czasowym miałabym pod-świadomość, że to jednak nie
          > moje i ostatecznie odpowiadają ich rodzice wink

          A ty odpowiadasz opiekując się wnukami przed swoimi dziećmi, ich rodzicami. Mimo wszystko wolę odpowiedzialna być przed sobą za własne dzieci (no jeszcze wnuków nie mam, więc trochę teoretycznie). Moja babcia mówiła to samo.
          • echtom Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:37
            Nie chodzi mi o odpowiedzialność za bezpieczeństwo czy jakąś konkretną dziedzinę ich życia, tylko całościowe wychowanie. Z tego rozlicza się jednak rodziców. Nikt nie mówi: "babcia źle wychowała" czy "nauczyciel źle wychował".
            • kropkacom Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 10:26
              > "babcia źle wychowała"

              Nikt tak nie mówi?
              • gazeta_mi_placi Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 10:30
                Jeżeli nie jest akurat pod bezpośrednią opieką babci np. na placu zabaw to nie.
                Zwykle mówi się o matkach i rodzicach.
                • kropkacom Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 11:54
                  Nie, nie masz racji.
    • lady-z-gaga Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:19
      To, o czym piszesz, to najprawdziwsza patologia. Szajba, zwyrodnienie, brak uczuć rodzinnych. Nie wierzę, że te kobiety były wczesniej dobrymi matkami.
      • echtom Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:23
        No właśnie - zdarza się, że nawet ludzie, którzy byli takimi sobie rodzicami, odnajdują się w roli dziadków, więc coś takiego trudno mi ogarnąć. Podejrzewam, że działa tu mniej lub bardziej uświadomiony lęk przed starością.
        • lady-z-gaga Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:31
          Ja nie wiem, co działa, ale rozumny człowiek akceptuje fakt, że jego dziecko dorasta, zakłada rodzinę i rodzi potomka. Lek przed starością ktory sprawia, że odrzuca się najbliższą rodzinę? to musi byc jakas mocno chorobliwa i zwyrodniała forma lęku.
          • aankaa Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:38
            rozumiem, że moje dzieci "obdarują mnie" wnukami co nie oznacza, że palę się do bycia babcią.
            Nie uważam się za patologię
          • najma78 Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:19
            lady-z-gaga napisała:

            > Ja nie wiem, co działa, ale rozumny człowiek akceptuje fakt, że jego dziecko do
            > rasta, zakłada rodzinę i rodzi potomka.

            A jesli to dziecko nie chce zalozyc rodziny ani miec potomstwa to tez akceptuje?
            >
            Lek przed starością ktory sprawia, że odrzucaja się najbliższą rodzinę?

            A gdzie akceptacja dla woli doroslych ludzi, jakimi sa dziadkowie? Porzucenie wlasnych nielelnoletnich dzieci jest zle, nikt tego nie neguje ale zeby ludzie mieli obowiazek bycia rodzinnymi to juz chyba przesada.
            • lady-z-gaga Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:06
              ale zeby ludzie
              > mieli obowiazek bycia rodzinnymi to juz chyba przesada.

              No paczpani, a kodeks rodzinny reguluje rownież sprawę relacji dziadkowie- wnuczęta. I nawet alimenty na wnuki można płacić. Mozna domagac się sądownie kontaktow z wnukami, jesli ktos te kontakty utrudnia. Oczywiście nie można nikogo do tych kontaktow zmusić. Tak samo, jak nie można zmusić ojca, aby widywał się z własnymi dziecmi. Jedni powiedzą, że taki gość to sukinsyn, inni - że on po prostu nie jest rodzinny wink
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 19:19
                > Jedni powiedzą, że taki gość to sukinsyn, inni - że on po prostu nie jest rodzinny

                10/10 big_grin
      • laquinta Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:31
        Sa kobiety, ktore nie chca byc babciami. I to nie jest zadna patologia.
        Kiedys nie mozna sie bylo do tej 'patologii' przyznac. Dzis juz tak.
        • lady-z-gaga Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:37
          Co ty gadasz? Można nie chciec byc matką, albo żoną - bo to świadoma decyzja..
          Na to, czy ktoś zostanie babcią/dziadkiem nie ma się wpływu. Odrzucając ten fakt, odrzuca się własne dziecko. Nie ma co dorabiac jakiejś pięknej ideologii, to jest patologia.
          • laquinta Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:44
            lady-z-gaga napisała:

            > Co ty gadasz? Można nie chciec byc matką, albo żoną - bo to świadoma decyzja..

            Jesli swiadoma decyzja, to po co zostaje sie zona alboa matka, jesli nie chce?
            • cosmetic.wipes Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 08:04
              O ile może się zdarzyć przypadkowe zostanie matką, o tyle nie słyszałam o przypadkowym zostaniu żoną.
        • rubi-sabadell Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 07:47
          Ciekawe, z czym w praktyce raka 'niechec' sie wiaze... nakazem zabiegu? Srodkami perswazji posredniej? Wydziedziczeniem? Zerwaniem stosunkow dyplomatycznych?
        • asia_i_p Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 07:58
          Jest różnica między "nie chcę być babcią", a "nie akceptuję wnuków". Dość subtelna, ale dla mnie rozstrzygająca - odrzucenie pojawiających się w rodzinie żywych ludzi jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie musi się im "babciować" i "dziadkować", ale uznanie, że są i należą do rodziny to jest jakieś minimum, które się należy własnemu dziecku, które je do tej rodziny wprowadziło i które je kocha.

          Też nie byłam specjalnie zachwycona, łagodnie ujmując, kiedy mój tata w pół roku po śmierci mamy zaczął się spotykać z dziewczyną starszą ode mnie o siedem lat, ani kiedy w rok z kawałkiem po śmierci mamy ją poślubił - ale nie mogłam jej odrzucić "bo nie". Nie miałam obowiązku jej kochać, ale akceptować jej istnienie i traktować ją przyzwoicie już tak. Bo inaczej co by znaczyło stwierdzenie, że "kocham mojego ojca", skoro aktywnie nie akceptowałabym sporego kawałka jego życia?
          • gazeta_mi_placi Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 15:11
            >Też nie byłam specjalnie zachwycona, łagodnie ujmując, kiedy mój tata w pół roku po śmierci mamy zaczął się spotykać z dziewczyną starszą ode mnie o siedem lat.

            Chyba lepiej niżby wpadł w depresję, dla Ciebie też lepiej, w razie czego taka młoda będzie miała więcej siły gdy tato będzie się starzał i będzie potrzebna pomoc, plus chyba łatwiej dogadać się z prawie rówieśniczką niż kimś w wieku Twojej Mamy?
        • ichi51e Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 08:28
          To mi przypomina ze moja babcia kilka razy sie na mnie wsiekla jak powiedzialam do niej "babuniu" jako dziecko. Syczala wlasnie ze zloscia ze nie jest stara... uncertain
    • fomica Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:20
      Są kobiety które generalnie nie przepadają za cudzymi dziećmi, sama do nich należę. Bardzo możliwe że nabiora chęci do kontaktu gdy wnuki podrosną do jakiegoś bardziej rozumnego wieku. Oczywiście ryzyko jest takie, że wówczas to wnuki straca zainteresowanie babcią smile
      • echtom Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:25
        No ale właśnie dziwne jest rozpatrywanie wnuków w kategorii "cudze dzieci" - przecież to część własnych genów.
        • najma78 Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:08
          echtom napisała:

          > No ale właśnie dziwne jest rozpatrywanie wnuków w kategorii "cudze dzieci" - pr
          > zecież to część własnych genów.
          >
          A ile tych twoich genow jest w twoim wnuku biorac pod uwage fakt ze a twoje dziecko dostaje az polowe od osoby niespokrewnionej, obcej?
          Poza tym jakie geny maja znaczenie tak naprawde? Co w przypadku dzieci adoptowanych?
          • echtom Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:51
            > Poza tym jakie geny maja znaczenie tak naprawde? Co w przypadku dzieci adoptowanych?

            Dla mnie zasadnicze. Nie mam dzieci adoptowanych, więc nie wiem, jakie mechanizmy wtedy działają.
            • najma78 Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 23:01
              echtom napisała:

              > > Poza tym jakie geny maja znaczenie tak naprawde? Co w przypadku dzieci ad
              > optowanych?
              >
              > Dla mnie zasadnicze. Nie mam dzieci adoptowanych, więc nie wiem, jakie mechaniz
              > my wtedy działają.

              Dzialaja takie same mechanizmy, bo dla dziecka adptowanego jest sie takim samym rodzicem jak dla dziecka z wlasnym materialem genegycznym.
          • echtom Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:55
            > A ile tych twoich genow jest w twoim wnuku biorac pod uwage fakt ze a twoje dziecko dostaje az polowe od osoby niespokrewnionej, obcej?

            Dobrze liczę, że 25 %?
            • najma78 Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 23:08
              echtom napisała:

              > > A ile tych twoich genow jest w twoim wnuku biorac pod uwage fakt ze a two
              > je dziecko dostaje az polowe od osoby niespokrewnionej, obcej?
              >
              > Dobrze liczę, że 25 %?

              Pewnie to bardziej skomplikowane ale przyjmijmy taka liczbe na potrzeby dyskusji. 25% to juz niewiele wink w prawnukach bedzie ich jeszcze mniej, a w praprawnukach to jak z ta pamiecia wody czy jak to tam w homeopatycznych lekach wink
              • lady-z-gaga Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:31
                50 procent w własnym dziecku to tez nie za wiele
                druga połowa od całkiem obcej baby albo od obcego gościa
          • mamajaneczki Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:46
            We wnuku jest dokładnie 1/4 Twoich genówsmile
      • 3-mamuska Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:34
        fomica07.10.14, 21:20
        Są kobiety które generalnie nie przepadają za cudzymi dziećmi, sama do nich należę. Bardzo możliwe że nabiora chęci do kontaktu gdy wnuki podrosną do jakiegoś bardziej rozumnego wieku. Oczywiście ryzyko jest takie, że wówczas to wnuki straca zainteresowanie babcią smile

        Ja tez nie przypadam za dziecmi cudzymi, nawet własne czasem działają mi na nerwy.
        Ale to nie oznacza ze nie bede chciała znac wnuków, lub poczekam az podrosną.
        Mozna wpasc do wnuków w niedziele zabrać na godzinkę spaceru. Przeciez to rodzina krew, genysmile
    • mejerewa Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:27
      Mama mojego szwagra uwielbia moje siostrzenice, spędza z nimi chętnie czas, ale nie pozwoliła mówić "babciu", używają jej pseudonimu, którego nie chcę tu podawać, ale to coś w rodzaju "kiki". Babka jest po 60-stce, bardzo zadbana i nowoczesna, ale wygląda na swój wiek. Ma dużo wnuków (bo troje swoich dzieci i troje drugiego męża) i wszystkie mówią do niej "kiki". Babcią jest fajną, ale dla dzieci to nie babcia, tylko bliska osoba z rodziny, jak inne ciocie.
      • jehanette Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:24
        Babcią jest fajną, ale dla dz
        > ieci to nie babcia, tylko bliska osoba z rodziny, jak inne ciocie.

        Yyyyy no to jest fajną babcią, czy nie? Babcia/dziadek to określenie stopnia pokrewieństwa, to jaką relację zbudują sobie ludzie w oparciu o to pokrewieństwo to już ich broszka. Nie jest babcią bo dzieci nie mówią do niej babciu, jest zadbana i nowoczesna?
        • mejerewa Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 10:20
          Jest fajną babcią. Ale jak zapytałam kiedyś siostrzenice o babcię - to oczywiście powiedziały o mojej mamie, ja na to "a kiki?" , a one "ale kiki to nie babcia, to kiki". Wiem, że w przedszkolu właśnie mówiły, że mają jedną babcię.

          Oczywiście, że nazewnictwo nie ma znaczenia, liczy się relacja. I jak będą starsze, to zrozumieją, że kiki to właśnie babcia od strony ojca.
    • helufpi Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 21:48
      Być może takie są. Nie przywiązywałabym do tego zbyt wielkiej wagi. Jak matka nie chce być matką albo ojciec ojcem - to jest dramat, ale jak babcia nie chce być babcią - to trudno, żyje się dalej.
    • koronka2012 Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:09
      Nie wierzę, że te kobiety były dobrymi matkami. Wnuki są najważniejszą częścią życia ich dzieci, dla mnie to jakieś wynaturzenie i brak logiki - przejmowały się np. maturą córki, ale jej poród mają gdzieś?

      Rozumiałabym gdyby były ku temu jakieś powody - dzieci rozpuszczone jak dziadowski bicz, z którymi przebywanie to męka, ale negacja wnuków to po części również negacja własnych dzieci. Wg mnie nie można być dobrą matką odrzucając wnuki.

      Rozumiem brak chęci opieki, ale tu mowa o kompletnym desinteressement.
      • najma78 Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:13
        koronka2012 napisała:

        > Rozumiem brak chęci opieki,

        Ooo, to mamy postep bo ten brak checi opieki nad wnukami wcale nie jest taki zrozumialy w noektorych spoleczenstach.
      • laquinta Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:19
        koronka2012 napisała:

        > Nie wierzę, że te kobiety były dobrymi matkami. Wnuki są najważniejszą częścią
        > życia ich dzieci, dla mnie to jakieś wynaturzenie i brak logiki - przejmowały s
        > ię np. maturą córki, ale jej poród mają gdzieś?

        Wiem o jednej z nich, ze przejmowala sie porodem, ale tylko w kontekscie corki. Wnuczka jej nie interesowala. Wlasciwie, traktowala wnuczke jak zagrozenie dla zdrowia corki.
        • koronka2012 Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 20:35
          laquinta napisała:

          > Wiem o jednej z nich, ze przejmowala sie porodem, ale tylko w kontekscie corki.
          > Wnuczka jej nie interesowala. Wlasciwie, traktowala wnuczke jak zagrozenie dla
          > zdrowia corki.

          Well, rozumiałabym gdyby ciąża zagrażała z jakichś względów zdrowiu córki. Normalna matka przeżywa poród - bo to jej własne dziecko cierpi, no i zawsze mogą być komplikacje, uczucie do wnuków wymaga czasu.

          Ale odrzucanie wnuczki po porodzie, kiedy zagrożenie odpada świadczy o jakimś zaburzeniu tej relacji, nie wiem - chęci zawłaszczenia życia córki? niechęci do dzielenia się jej czasem? potrzeby skupienia na sobie?

          Pojęcie "dobra matka" to cenzurka wystawiana przez dzieci, nie osoby postronne. Osobiście śmiem wątpić czy matka, która ignoruje istnienie wnuka, jest przez córkę postrzegana jako dobra.
    • jehanette Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 22:44
      Takie radykalne odcięcie to chyba wyraz niezbyt dobrych relacji między matką a dzieckiem.
    • sanciasancia Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 23:16
      Dla mnie co najmniej dziwne. Jak kogoś kocham interesuję się jego życiem i staram się w nim uczestniczyć.
      Gdyby moja mama tak zrobiła, poczułabym się odrzucona.
    • aquella Re: Nie chce byc babcia 07.10.14, 23:19
      moje dziecko też jest z obcego mężczyzny a babcią być chcę, byle nie za szybko
    • asia_i_p Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 07:28
      Nieguganie i niezakochanie rozumiem.
      Ale brak akceptacji nowego członka rodziny to przegięcie. Musiałabym z czasem rozluźnić kontakty, bo przecież nie jeździłabym co tydzień, wyjaśniając dziecku "A ciebie, kochanie, babcia nie chce widzieć". Zerwać całkiem kontaktów pewnie bym nie zerwała, ale byłyby rzadkie.
    • rubi-sabadell Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 07:44
      Mozna byc egoista, w 'dzisiejszym swiecie' wiele mozna. Ciekawe tylko, czy babcia tej babci kiedts rowniez jej nie uznawala jako wnuczki. Ciekawe tez, czy jej wnuki rowniez jej nie beda uznawaly w przyszlosci, jak samotnosc zacznie naprawde ciazyc..m
    • aagnes Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 08:18
      taka babcia idzie w odstawke, na zawsze i nieodwolalnie, nic mnie nie obchodza jej powody, leki i inne pierdoly, odrzucenie malego czlowieka w imie swoich "praw" jest obrzydliwe i patologiczne.
    • triss_merigold6 Wyparcie starości 08.10.14, 09:10
      Dla mnie to forma wyparcia starości, dzieci własnej córki są żywym niezaprzeczalnym dowodem, że nasz czas się kończy i że nie jesteśmy młode. To dla wielu kobiet przerażające i nie chcą się konfrontować z takim doświadczeniem.
      • echtom Re: Wyparcie starości 08.10.14, 09:55
        Nie wiem, od czego to zależy, bo ja mam zupełnie inaczej. Dla mnie wnuki to radość i poczucie ostatecznego spełnienia, że moje geny poszły dalej i domknął się zapoczątkowany przeze mnie cykl życia.
        • triss_merigold6 Re: Wyparcie starości 08.10.14, 09:58
          Ale wątek jest o tych, które nie chcą być babciami, nie godzą się na wnuki.
          • echtom Re: Wyparcie starości 08.10.14, 10:00
            No wiem i dlatego zupełnie nie potrafię tego zrozumieć.
    • kropkacom Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:13
      Moim zdaniem chodzi o to, że samemu nie do końca zaakceptowało się to, że jest się rodzicem. Jeśli w dodatku dorosłe dziecko zamiast jednego dziecka ma ich trójkę to w ogóle. Znam taki przypadek ze słyszenia.
      • marzeka1 Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:22
        Cytat Mojej zanjomej matka nie uznaje wnkow,' bo to obce dzieci sa, z obcego mezczyzny'.
        - o matko, ale głupia gadka, bo tak patrząc, to co? Ona kiedyś od swojej babci też to usłyszała? Też był jakiś chłop, który ją spłodził z jej matką.

        Chcę być babcią, ba, dożyć bycia babcią- powiem tylko, że mając 2 synów, to bardzo chciałabym mieć wnuczkę smile
      • echtom Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:48
        > Jeśli w dodatku dorosłe dziecko zamiast jednego dziecka ma ich trójkę to w ogóle. Znam taki przypadek ze słyszenia.

        Ja znam z autopsji, ale mechanizm był inny - zazdrość i zaborczość. Niepokój, że córka, która miała być pewną polisą na starość, nadmiernie się wyeksploatuje w opiece nad własnymi dziećmi i rodzice zejdą na dalszy plan. I nie, nie było jazd typu: nie chcę ich widzieć na oczy, tylko "troskliwe" teksty: "kochamy te dzieci, ale po co ci było tyle, z jednym miałabyś łatwiej" i subtelne przeszkadzanie w relacji przez absorbowanie własnymi sprawami.
    • iwoniaw Pamiętam wywiad z Kozidrak 08.10.14, 09:35
      która powiedziała wówczas, że absolutnie nie chce być babcią, bo jest "młoda" i "się nie czuje" i że w ogóle sobie nie wyobraża, że córka (wówczas dwudziestoparoletnia, nie jakaś nastolatka!) mogłaby jej wyciąć "taki numer". Wówczas już pomyślałam sobie, że to chore podejście jest bardzo charakterystyczne dla egotycznych dzidzi-piernik, więc do wspomnianej pani pasuje. Pewnie te "twoje" z podobnej bajki?
      • jehanette Re: Pamiętam wywiad z Kozidrak 08.10.14, 09:38
        A w ogóle co tu jest do chcenia? Czy ktoś planując dziecko bierze pod uwagę chcenie własnych rodziców, czy raczej swoje i swojego partnera? Można chcieć się realizować w taki czy inny sposób jako babcia, można mieć wizję bardziej niezależnych kontaktów z dorosłymi dziećmi i ich dziećmi, ale nie można chcieć lub nie chcieć być babcią. Ten fakt trzeba zwyczajnie zaakceptować, kiedy to się stanie nie zależy od nas.
        • mamajaneczki Re: Pamiętam wywiad z Kozidrak 08.10.14, 09:55
          Róznie to bywa, ale odrzucanie wnuków to kompletna patologia. Moja mama był srednio zachwycona na wieść o tym , że zostanie babcią, biorąc pod uwagę że bardzo młodo urodziła mnie, więc wnuczkę dostała w prezencie w relatywnie młodym wiekusmile. Teraz rozpieszcza młodą niemożliwie i jest zdecydowanie lepszą babcią niż była matką. Z kolei moi tesciowie pilegrzymki do świetych miejsc uskuteczniali w intencji pojawienia się wnuków, a teraz bywają czasem zmeczeni ich uroczym towarzystwemwink
    • ixiq111 Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 09:59
      laquinta napisała:

      > Sa kobiety, ktore nie chca byc babciami. Co wy na to drogie mamy? Czy mozna wyb
      > aczyc matce, ze odwraca sie od naszych dzieci?

      Chora postawa.

      A co, gdy córka przestanie chcieć być córką i będzie udawała, że matka nie istnieje?
      Dorosła kobieta poradzi sobie bez matki, a mamusia może iść oczko wyżej i udawać bezdzietną panienkę. Powinna być zadowolona.

      Udawanie, że nie ma wnuków nie spowoduje, że wiecznie się będzie miało i wyglądało na<40/35 lat.

    • 18lipcowa3 zmienią zdanie 08.10.14, 10:32
      jak zaczną robić pod siebie,zapewniam
      tylko moze byc za pozno
    • redheadfreaq Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 13:04
      Mam poważne obawy, że moja właśnie rak zareaguje. Urodziła mnie dość późno - po 30, ja również się przed 30 raczej nie wyrobię. Od zawsze słyszę, że ona nie jest gotowa na wnuki, zresztą nie wyobrażam sobie jej jako babci, jest bardzo schorowana, poza tym była kiepską matką. Niedawno poinformowałam ją, że moja bliska przyjaciółka (w tym samym wieku, co ja) spodziewa się dziecka, jest w którymśtam tygodniu. Jej reakcja mnie po prostu zabiła - "Ojej, to już NIC NIE DA SIĘ ZROBIĆ!". Także cóż, o mojej ewentualnej ciąży też raczej się dowie na szarym końcu i w ogóle nie biorę jej pod uwagę gdy przyjdzie do pomagania przy potomku. Dodam, że ponad 10 lat młodsza od niej matki potencjalna teściowa na wizję wnuka reaguje entuzjastycznie, podobnie jak małżonka mojego ojca i on sam (odrobinę młodszy od matki)...
      • princesswhitewolf Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 21:38
        Urodziła mnie dość późno - po 30

        smile))) "dosc pozno" w pojeciu wsi z jakiej pochodzi i czasow w jakich to mialo miejsce jak rozumiem. ahahhahahah
        • iwoniaw Nie "w pojęciu wsi", tylko w normalnym rozumieniu 09.10.14, 11:19
          tego słowa w kontekście wieku rodzącej. Tak, po 30 to jest dość późno jak na macierzyństwo (zwłaszcza pierwsze), bliżej w tym wieku do menopauzy niż do początku wieku rozrodczego. Nikt nie pisze, że to bardzo późno, za późno, nienormalnie późno. Tylko DOŚĆ późno - bo tak JEST po 30. Nie masz się co czepiać.
          • echtom Re: Nie "w pojęciu wsi", tylko w normalnym rozumi 09.10.14, 14:21
            Zgadzam się. Najmłodsze dziecko urodziłam w wieku 30 lat i dla mnie była to taka górna granica "młodego" macierzyństwa.
        • 0ldjoanna Re: Nie chce byc babcia 09.10.14, 14:18
          princesswhitewolf napisała:

          > Urodziła mnie dość późno - po 30
          >
          > smile))) "dosc pozno" w pojeciu wsi z jakiej pochodzi i czasow w jakich to mialo m
          > iejsce jak rozumiem. ahahhahahah

          ahhahah... jakiś nieszczery ten "śmiech" ;/ Czy wszyscy mają udawać na Twój użytek, że pierworódka po trzydziestce to młódka, a czterdziestolatka rodząca pierwsze dziecko to też jeszcze zupełnie młoda mamusia?
    • joa66 Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 20:39
      Mojej zanjomej matka nie uznaje wnkow,' bo to obce dzieci sa, z obcego mezczyzny'.

      A nie jest to przypadkiem wyraz braku akceptacji dla ojca dziecka?

      Nie bardzo rozumiem ten argument - chyba babcia nie propaguje związków kazirodczych?

      Innym powodem , który mi przychodzi do głowy to, ze jest to jakaś kara za to, że córka nie zrealizowała ambicji matki i np urodziła dzieci zamiast zostać dyrektorem banku.

      IMHO opieka i "guganie" to nie jest obowiązek, ani prawny ani moralny. Ale chęć utrzymywania kontaktów z dorosłym dzieckiem i udawanie, że to dziecko nie ma własnego dziecka....jest dziwne.
    • lauren6 Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 21:16
      "Czy mozna wybaczyc matce, ze odwraca sie od naszych dzieci?"

      Nie. Rodzina to rodzina. Nie wybaczyłabym nikomu, kto odwraca się od dziecka, które nikomu krzywdy nie wyrządziło. To jest dla mnie postawa tak obrzydliwa, że po prostu nie znajduję dla niej żadnego usprawiedliwienia.
    • princesswhitewolf Re: Nie chce byc babcia 08.10.14, 21:36
      Moja bliska znajoma nie chce utrzymywac kontaktow z wnukami. Ma ogromny stress, kiedy odwiedzaja ja raz w roku.

      sa rozne neurozy i rozni dziwni ludzie chodza po ziemi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka