stara.mostowiakowa
13.10.14, 13:40
Aktualnie nie mam większych problemów...
Mam córkę 5 klasie, mają od września nową wychowawczynie. Na początku roku były wybory do samorządu klasowego i do czegoś co zwie się kółkiem dekoratorskim. Do tego kółka zgłosiły się chętne 4 dziewczynki. Podkreślam, że były chętne, zgłosiły się dobrowolnie, nikt ich za uszy nie ciągnął. Pani poleciła zrobić w klasie dekorację , tzw. gazetkę, o tematyce jesiennej. Dziewczyny umówiły się na konkretny dzień, aby zostać po lekcjach, miały przynieść materiały do owej gazetki.
Przyniosła tylko moja córka - jakieś liście, strony z gazet z kolorowymi drzewami itp.
W zeszłym tygodniu ponownie się umówiły, gazetka miała być poświęcona dniu nauczyciela. Córka wyszukała w gazetach u babci kilka stron z nauczycielkami z dziećmi, zaniosła.
Sytuacja się powtórzyła - żadna z pozostałych dziewczyn nie przyniosła NIC. Gazetka znów została przygotowana wyłącznie z tego , co przyniosła moja córka.
Co w takiej syt. robi ematka? Rozmawia na zebraniu z matkami pozostałych dziewczyn? Nie reaguje?
Dodam, że za dodatkową aktywność pani podwyższa ocenę z zachowania, tylko czy te dziewczyny zasłużyły?