paul_ina
21.10.14, 14:26
Jedna jedyna, bez której życie nie miałoby tego samego smaku - oraz przepis. I z czym się kojarzy.
Dla mnie: kogel mogel, klasyczny jedzeniowy pocieszacz. Kojarzy się z dzieciństwem, z babcią, którą uwielbiam. Jadłam jako dziecko, jadłam przez trzy ciąże, jadłam karmiąc piersią, jadłam odchudzając się. Jem właśnie.
Jajka sparzyć we wrzątku, do żółtek bez glutów dodać cukru najlepiej świeżo zmielonego w młynku, dużo, nie żałować, czasem dodać miodu, czasem kakao, ukręcić.