redheadfreaq
29.10.14, 17:22
W piątek miałam urządzać imprezę urodzinową (dla dorosłych). Planowana od miesiąca. Dziś nad ranem obudziły mnie potworne mdłości i żołądkowo-jelitowe atrakcje, aktualnie mam 38,3, czuję się, jakby po wnętrznościach przejechał mi czołg. Jak znam życie i swój organizm, jutro z gorączki i dolegliwości nic nie zostanie, a w piątek będę jak nowa, ale - jeżeli to jakieś cholerne rotawirusiątko, czy inna salmonella - boję się, że pozarażam gości.
Krótko - odwołałybyście party, czy liczyłybyście, że franca nie jest zaraźliwa?
--
- On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
- twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)