Dodaj do ulubionych

dzieciobójczynie

30.10.14, 16:47
A o cyklu Dzieciobójczynie jeszcze nic?

Wyborcza jakoś nie eksponuje linków, ale tu są linki do historii i wywiadów ze specjalistami:
wyborcza.pl/duzyformat/1,141115,16880852,Z_tego_sie_nie_spowiadalam__CYKL__apos__apos_DZIECIOBOJCZYNIE_apos__apos__.html#TRNajCzytSST

Zadanie dla e-matki:
Znajdź element(y) łaczący te historie.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 16:54
      To swietne. Wstrzasajace
      wyborcza.pl/1,87648,16869694,Dlaczego_dzieciobojczynie_biora_cala_wine_na_siebie_.html?pelna=tak
      Zgadzam sie z teza - za zabojstwa noworodkow odpowiada cale spoleczenstwo niestety.
      • marzeka1 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 16:59
        A możesz rozwinąć tę tezę, ze "za zabójstwa noworodków odpowiada całe społeczeństwo"- JAKA jest Twoja odpowiedzialność na te zabójstwo?
        • claudel6 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:04
          ja się generalnie zgadzam z ichi i dokładnie wiem, o co jej chodzi w tej odpowiedzialności
          • marzeka1 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:23
            claudel6 napisała:

            > ja się generalnie zgadzam z ichi i dokładnie wiem, o co jej chodzi w tej odpowi
            > edzialności

            - to możesz to rozwinąć, jaka jest Twoja za to odpowiedzialność?
            • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:25
              Albo moja.
              • kropkacom Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:33
                Dziewczynom pewnie chodziło o brak edukacji i zamiatanie problemów pod dywan. Myślę, że gdyby niektóre kobiety mogły mieć pewność na przykład, że zostaną wysterylizowane za swoją zgodą, bez zbędnych ceregieli, za darmo i "po cichu", nie musiały by zabijać potem niechcianych dzieci. Tylko na to musiałoby się złożyć społeczeństwo.
                • kropkacom Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:34
                  No i zawsze jednak wczesna aborcja. Tylko też tak aby pieniądze nie były problemem, a dyskrecja zachowana.
                  • aneta-skarpeta Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 08:44
                    o ile szybko dowiedzą się o tym, że są w ciązy...
                • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:15
                  Idac tym tokiem rozumowania, to mozna uznac ze za wszystkie przestepstwa winne sa cale spoleczenstwa, bo jest nierowny podzial dobr, bo udzie nie sa dla siebie wzajemnie mini, itp.
                  • triss_merigold6 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:24
                    Ale znasz pojęcie okoliczności łagodzących? W Polsce obowiązują zasady niezależności orzekania i swobodnej oceny dowodów oraz indywidualizacji wyroków. Sędzia ma prawo do zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary, do orzeczenia winy i odstąpienia od wymierzenia kary, do zmiany kwalifikacji czynu zabronionego itd.
                    Okoliczności zewnętrzne zasadniczo są ważniejsze od dyspozycji wewnętrznych, co nie znosi winy czy zdolności do rozpoznania swoich czynów (u nieupośledzonych, niedziałających pod wpływem afektu). Inne kary za zabójstwo noworodka bezpośrednio po porodzie lub krótko po wprowadzono w II RP, w której dzieciobójstwo istniało na makabryczną skalę. Inne niż za moderstwo, oczywiście. Ustawodawca wtedy uwzględniał zarowno czynniki społeczne, jak i stan psychofizyczny kobiety tuż po porodzie.
                • ina_nova Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 21:50
                  >nie musiały by zabijać potem niechcianych dzieci.

                  Ależ nie muszą. Mogą zostawić noworodka w szpitalu.
            • memphis90 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:37
              Taka, że do tej pory nie opracowano żadnego sposobu pomocy kobietom, które są bite, zapładniane rok po roku, finansowo zależne od ochłapów z pomocy społecznej (bo chłopy piją, więc i tak nie liczą się jako źródło utrzymania), niezdolne do znalezienia jakiegokolwiek zatrudnienia z powodu upośledzenia, braku podstawowej edukacji, braku możliwości zostawienia dzieci z kimkolwiek itd. Mąż chleje, bije, wyprzedaje ziemię i gospodarstwo, a kobiecina chodzi rok w rok z brzuchem, nie mając możliwości znalezienia pracy czy ucieczki od oprawcy. Jako społeczeństwo jesteśmy za to odpowiedzialni. I już tak bardziej w obrębie własnego podwórka- dlaczego te kobiety bały się powiedzieć o przemocy, biedzie i gwałtach rodzinie, sąsiadkom, księdzu, policji, opiekunkom z MOPS? Dlaczego matka jednej z bohaterek reportaży kazała jej się wynosić do męża-psychopaty, który utopił noworodka? Naprawdę nie widzisz tego kołtuństwa, zakłamania, braku solidarności z ofiarami? W szerszej perspektywie: dlaczego mechanizmy działania opieki społecznej są tak nieudolne? Dlaczego nie ma chociażby darmowej antykoncepcji? Nie zgadzam się z lansowaną w komentarzach tezą, że aborcja jest złotym lekarstwem na wszystko, bo skoro kobiet nie stać na wyjazd do lekarza i założenie spirali, to i na skrobankę nie pojadą. A jak będzie kasa/refundacja na spirale, pigułki czy sterylizację plus mechanizmy umożliwiające kobietom skorzystanie z takiej opcji w praktyce (np. pracownica ośrodka umawia wizytę, zawozi kobietę, ogranizuje opiekę dla dzieci na ten czas), to i skrobanki nie będą konieczne. I, cholera, jak to możliwe, że chłop morduje noworodka i uchodzi mu to płazem, bo wszyscy siedzą cicho?
              • ichi51e Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:41
                O no wlasnie! 3 razy pisalam ale mi sietelefon zawieszal big_grin a tu dokladnie to co chcialam napisac. Ocenic i wydac wyrok kazdy pierwszy (www.papilot.pl/ciaza/28048/HORROR-w-Skierniewicach-Pijana-matka-pocwiartowala-noworodka-Czesc-plodu-wciaz-tkwila-w-jej-ciele.html - komentarze!) a zeznawac nie ma komu bo nikt nic niebwidzial nie slyszal.
              • plater-2 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 08:49
                Jesli darmowa antykoncepcja i sterylizacja - to darmowe pampersy, butelki i spioszki !
                • alienka20 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 17:21
                  W UK jest darmowa antykoncepcja, ale za pampersy i śpioszki już niestety muszę zapłacić, chyba że ktoś oddaje na free cycle rzeczy po dziecku, albo odziedziczysz po kimś. W moim kręgu rzeczy po malutkich dzieciach krążą cały czas. Najpierw dostał ktoś, potem my, a potem jak zgłasza ktoś potrzebę, to my oiddajemy to, co mamy na stanie. Ja zimą tego roku oddałam stare łóżeczko dziecięce a niedawno sterylizator, butelki, ocieplacze, ciuszki. Nie potrzebujemy do tego, żadnych Caritasów, nie musimy się spowiadać fiskusowi z udzielonych i otrzymanych darowizn tongue_out. I tu widać, czy nasze społeczeństwo jest chętne do dzielenia się, bo mu zbywa, czy raczej muszą oglądać każdy pieniądz dwa razy, zanim go wydadzą. W Polsce rzeczy dla dziecka są bardzo drogie w porównaniu z brytyjskimi cenami i możliwościami pozyskania takich niezbędnych dla dziecka rzeczy.
              • premeda Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:06
                > A jak będzie kasa/refundacja na spirale, pigułki
                > czy sterylizację plus mechanizmy umożliwiające kobietom skorzystanie z takiej
                > opcji w praktyce (np. pracownica ośrodka umawia wizytę, zawozi kobietę, ograniz
                > uje opiekę dla dzieci na ten czas), to i skrobanki nie będą konieczne.

                To też nie do końca zda egzamin, bo większość tych kobiet nie pojedzie, ze względu na to ze jak wrócą to dostaną łomot, że ich nie było albo że się k...ły się z lekarzem. Naprawdę sporo takich przypadków znam. Najlepsza byłaby cicha steryzliacja za zgodą kobiety podczas wcześniejszego porodu, jak jeszcze za komuny bywało.
            • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:03
              > - to możesz to rozwinąć, jaka jest Twoja za to odpowiedzialność?

              Ktoś na przykład głosował na tych panów, którzy zabraniają aborcji i uperd*lają konwencję przeciwko przemocy.
              U're welcome.
              • triss_merigold6 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:13
                A sądzisz, że gdyby aborcja była dozwolona, to te kobiety by ją zrobiły?
                Ja szczerze wątpię. Kwestia dostępności.
                W PRL był nakaz pracy i nawet te z rzuconą podstawówką, półpiśmienne, gdzieś zwykle pracowały. Jeśli pracowały, to miały na miejscu dostęp do zakładowego lekarza, a na wsiach były Poradnie K, tam mogły dostać skierowanie na terminację ciąży.
                Teraz taka kobieta, pracująca dorywczo, często nieubezpieczona, musiałby dostać się do ginekologa na NFZ i ze skierowaniem do szpitala, to długa droga.
                • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:06
                  Sądzę, że ci panowie u władzy skutkują nie tylko zakazem aborcji i że w duż?m stopniu wiele z tyhc kobiet w ogóle znajduje sieę w takiej sytuacji, bo "taka tradycja". Jeśli założyć, że jednym z czynników jest to, że panie pochodzą z patologicznych rodzin, przez co wchodzą w patologiczne związki, to jak dodasz dwa do dwoch - upier*lanie konwencji przeciwko przemocy, bo godzi w tradycję - czyli potencjallne upier*lanie możiwości, że laska z pomocą  odpowiednich organizacji wyjdzie z patologii (np. jej matka dostanei mieszkanei i pracę z dala od oprawcy), ZANIM wyjdzie za mąż i zaciąży, to ta baorcja może być niepotrzebna, po prostu.
                  • alienka20 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 17:26
                    Dobrze byłoby gdyby takie kobiety miały możliwość otrzymania takiego mieszkania i niezbędnej pomocy, a z tym niestety bywa różnie.
                    Poza tym w UK matka, która nie zgłasza przemocy wobec dziecka na policję traktowana jest jako współodpowiedzialną za przemoc. Ale taki bat musi iść w parze z szybką reakcją systemu i pomocą poszkodowanej kobiecie.
              • nanuk24 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:18
                tu naprade nie chodzi o braku moziwosci aborcji.
                • triss_merigold6 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:20
                  Oczywiście, że nie. Tu chodzi o prymitywizm, wyuczoną bezradność, upośledzenie intelektualne połączone z biedą i innymi czynnikami środowiskowymi.
                  • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:07
                    Nie tylko. Tu chodzi o systemowy brak możliwości wyrwania się  z tych czynników. I to jest wina panów u władzy, wybieranych przez dobrych chrześcijan.
        • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:11
          Albo moja? Ja o nawet samej nazwie tej miejscowości nigdy nic nie słyszałam.
        • nanuk24 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:36
          Wspolna cecha dzieciobojczyn w wiekszosci przypadkow jest maz oprawca. Nie ma co ukrywac, ze spoleczenstwo jest sklonne potepic ofiare(" widzialy galy co braly", "nie ma ofiar sa tylko ochotnicy", "jak sobie poscielisz, tak sie wyspisz"), skutkiem tego jest opor ofiar przed szukaniem pomocy, bo sie wstydza, bo one sa winne, bo im spoleczenstwo to od zawsze wmawia.
          Dolozyc do tego kompletna gluchote i slepote spoleczenstwa("to nie moja sprawa, nie bede sie wtracac", "nie bede kablowac na sasiada. Zreszta on taki mily i uprzejmy, zawsze powie pierwsyz dzien dobry", etc)
          No i ostatecznie, ktora sie pochyli nad ciezarna, o ktorej cichaczem wie, ze ma klopoty, ze maz podnosi na nia reke, ze jest emocjonalnie zaniedbana, ze nosi juz duzy brzuch, ale sie do niego nie przyznaje - czy to nie jest juz pierwszy sygnal, ze cos jest nie halo? Nie lepiej zapobiec, niz lamentowac po fakcie?
          • memphis90 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:41
            Tja, 10 ciąż, ale nikt niczego nie zauważył, a już szczególnie dwóch chłopów, którzy współżyli z kobietą do rozwiązania zapewne. No jak zwierzęta, brak mi słów. Po lekturze zaczęłam widzieć zalety eugeniki, naprawdę...
          • kropkacom Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:44
            Mianownikiem jest zawsze facet, który nie wie. Nie wie, ze zapłodnił nawet jak mieszka z babą pod jednym dachem, a nawet z nią śpi w jednym łóżku.
            • nanuk24 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:48
              Zadaje sobie pytanie, co sedziowie maja w glowie, bo im tez musi cos nie stykac w kuli.
              • marzeka1 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:53
                nanuk24 napisała:

                > Zadaje sobie pytanie, co sedziowie maja w glowie, bo im tez musi cos nie stykac
                > w kuli.
                >
                - ale to nie pierwszy taki wyrok, gdzie ludzie się dziwią- bo dla mnie głownym sprawcą tego, co zrobiły te żony- jest mąż- psychota, agresor i im się odpuszcza- chore.
              • memphis90 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 19:17
                Pewnie to samo, co obrońca, który "bronił" nastolatki twierdząc, że winna jest dzisiejsza kultura rozpasania, upadku moralnego i łatwego życia. I mówił to o nastolatce, która mieszkała w szopie bez bieżącej wody i prawdopodobnie była od dziecka molestowana seksualnie uncertain
                • fadilla Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 19:26
                  o ja pier... mniemam, że mówił to na własnym przykładzie, lub znajomych, którymi sie otacza
            • lauren6 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:48
              No popatrzcie, a jak wujek gwałcił niemowlaka to ciotkę tez aresztowali, bo musiała sie domyslac, ze obrazenia dziecka pochodza z gwaltu (kazda z nas ma takie pierwsze skojarzenie, gdy niemowle krwawi z ust, prawda?)

              Polskie sądownictwo to średniowiecze.
          • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:19
            To jest wszystko kwestia tego w ktorym miejscu postawimy granice myslenia za ludzi. To jest bardzo cienka linia, ktorej przekroczenie bedzie tragiczne w skutkach dla wszystkich, poza garstka uprzywilejowanych.
            Nalezy po prostu pogodzic sie z faktem, ze tragedie sie zdarzaly i beda sie zdarzac, nie wszystkim mozna zapobiec.
          • konsta-is-me Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 17:29
            10/10
      • stacie_o Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:37
        ichi, offtop
        kiedyś pisałaś, że większość dzieciobójczyn trzyma zwłoki blisko..
        jakieś opracowanie, dane, wytłumaczenie tego faktu?
    • iwoniaw Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:05
      Dla mnie ten cykl jest wstrząsający. Niby się ma świadomość, że są takie chore rodziny, beznadziejne środowiska, w których rodzą się i wychowują te głupie, niekochane dziewczyny, ale konkretne historie to coś mocniejszego. Pytanie - co dalej i czy coś w ogóle? Kto się powinien nad tym pochylić i jak?
      • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:12
        Feministki. Na przykład jeżdżący po wsiach i małych miastach bus taki jak mammobus tylko oferujący darmowe zakładanie wkładki antykoncepcyjnej.
        Zawsze to spokój na 5 lat.
        • run_away83 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:34
          To niewiele da. Dzieciobójczynie duszą, topia i wyrzucaja niworodki w krzakach, bo się boją. Boja się meża, ktory pije i bije, boją się ksiedza proboszcza, ktory mówi, że jak chlop bije to widocznie baba zasłużyła i boją się sąsiadów, boją się WSZYSTKICH. Żadna po farmową wkładkę nie przyjdzie - bo mąż jak sie dowie, to da wpie...(abotak!), bo ksiądz proboszcz mowi z ambony że antykoncepcja to grzech, bo jeszcze ktoś z sąsiadów by się dowiedzial i byłby wstyd...

          Te kobiety są ofiarami chrzesciajańskiego patriarchalizmu, ktory kobiety traktuje jak bydło - są własnością ojca a potem męża, mają rodzić, tyrać i siedzieć cicho.
          • marzeka1 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:46
            Widzisz Run, ja jestem katoliczką i nie jest dla mnie oczywistością to, co dla Ciebie w chrześcijaństwie- bo bycie dobrą żoną = bycie dobrym mężem, nie ma tutaj tylko działania jednej strony i osobiście nigdy nie usłyszałam tego, co Ty piszesz jako oczywistość, ba- wg Ciebie z tego powodu moja codzienność powinna równać się biciu, pomiataniu i bycia nikim;
            I co? Jak ktoś nie jest chrześcijanką, to z tego tylko powodu nigdy żaden facet nie potraktuje źle kobiety i jest to pewność, ze będzie cudnie w związku? Nie lubię takich uogólnień, bo jest jak "a blondynki to...", " a wszystkie teściowe to..". "a wszyscy Polacy to...".
            • run_away83 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 18:04
              Dlatego nie napisalam, że sa ofiarami chrzescijaństwa czy chrzescijanskich wartosci, tylko chrzescijanskiego patriarchalizmu - a zatem pewnego wycinka chrzescijanskiej moralnosci i mentalności, który upodobali sobie oprawcy kobiet i którym usprawiedliwiają dowolna przemoc dokonaną na kobietach przemoc.

              I, jeżeli chodzi o scisłośc, ja takich ludzi nie uważam za prawdziwych chrzescijan, bo oni sobie wybierają sposród chrześcijanskich wartości to co jest dla nich wygodne, a resztę wypierają ze swiadomości - czyli prezerwatywa to grzech, ale tluc żonę albo utopić dziecko to już nie grzech. A w moim odczuciu religia to nie szwedzki bufet - bierzesz wszystko, albo nic.
              • konsta-is-me Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 17:35
                Bzdura, patriarchalizm nie ma nic do religii.
                W religiach niechrzescijanskuch nie ma tego problemu??
                Istnieje albo nie, a religia jest poddawana temu.
                Jest mnostwo dyskryminacji kobiet, ktorej nawet nie zauwazamy, koncentrujac sie za to na pie...ch.
                Nawet teraz-to wina chrzescijan
                Nie , to nie wina Chrzescijan.
                Lub kompletnie deformujac znaczenie feminizmu (jestem wyzwolona, bo utrzymuje faceta")
                • run_away83 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 19:01
                  Patriarchalizm ma z religiami (nie tylko z chrześcijaństwem - w takim judaiźmie czy islamie jest z grubsza podobnie) tyle wspólnego, że religie dostarczają ideologicznej otoczki, która świetnie się nadaje do promowania wyższości mężczyzny nad kobietą i sprowadzania kobiety do roli pożytecznego zwierzęcia domowego. W Polsce dominującą religia jest chrześcijaństwo, stąd rodzimi mizogini i damscy bokserzy z upodobaniem odwołują się do chrześcijaństwa.
                  • konsta-is-me Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 19:43
                    No, ale kto tworzy te otoczke?
                    Nie patriarchowie przypadkiem ?
                • marychna31 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 19:44

                  > Bzdura, patriarchalizm nie ma nic do religii.
                  religie wspierają patriarchat jako "tradycyjną wartość". W sumie to nie wiem, kto oprócz KK w Polsce stoi jeszcze na straży patriarchatu.
                  • aandzia43 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 19:47
                    Jak to kto? Korwinisci, liberalni konserwatyści. Mizogini pierwszej wody.
            • fadilla Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 19:08
              W artykule jest przykład księdza, który widząc sytuacje rodziny, a głownie tej kobiety oczekiwał od niej płacenia corocznej daniny, nie pamietam jak to tam się konkretnie nazywa. Bogatsi po 250 zł, ona z łaski ok 80, po kolędzie chodził, widział jak jest i tez kasę brał chętnie. Wiesz co... jesli nie pomaga taki typ, to przynajmniej niech nie przeszkadza i nie zabiera ostatniego pieniędzy.
            • klamkas Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 21:27
              Ale nikt nie mówi, że chrześcijanka=katoliczka to bankowo ofiara.

              Ale sama miałam okazję słuchać księdza, który mówił, że rolą żony jest kochać męża narkomana, nawet jak ten okrada rodzinę, bije żonę, bije dzieci itp. Jej rolą jest kochać i modlić się. A jak się będzie modlić odpowiednio mocno i odpowiednio wierzyć, to wszystko się ułoży. A jak się nie ułoży, to prawdopodobnie ta żona nie wierzy odpowiednio mocno. I co ma myśleć taka żona, skoro sam proboszcz jej mówi, że to jej wina, bo nie jest wystarczająco święta, żeby żyć w dobrym związku?

              Autentyk, z podkarpackiej wsi.
              • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:08
                > Ale sama miałam okazję słuchać księdza, który mówił, że rolą żony jest kochać męża narkomana, nawet jak ten okrada rodzinę, bije żonę, bije dzieci itp. Jej rolą jest kochać i modlić się. A jak się będzie modlić odpowiednio mocno i odpowiednio wierzyć, to wszystko się ułoży.

                Zdziwko? Ostatnio pan CEO microsoftu, na pytanie kobiet, co mają zrobić, żeby za tę samą pracę zarabiać tyle, co ich koledzy, odpowiedział, że proszenię o podwyżkę to raczej nie jest metoda i lepiej siedzieć cicho i budować sobie dobrą karmę.
                • klamkas Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:17
                  No właśnie mnie to nie dziwi, bo wiem, że taka jest rzeczywistość wielu kobiet. I dziwi mnie zdziwienie innych, że tak jest. Ja nie mieszkam na Podkarpaciu, nawet nie mam tam rodziny, byłam zupełnie przejazdem i trafiłam na taki kwiatek. Jak prawie Bóg mówi, że kobieta dostaje w gębę bo za słabo wierzy, to czemu ta kobieta niewykształcona, "oddana" mężowi przez ojca przemocowca tuż po zawodówce, bez wykształcenia i możliwości doświadczenia czegoś innego niż jej własna wieś, miałaby nie wierzyć, że tak jest?

                  Pan z Microsoftu by ode mnie usłyszał... Łącznie ze skargą do jego szefa. Jestem uczulona na kwestie zarobków. Ale to nie tylko u nas - ostatnio "zachodni" koledzy na firmowym zlocie przedstawicieli naszej firmy zdziwili się, że zarabiam porównywalnie z nimi. Bo nie dość, że w Polsce, to jeszcze kobieta...
                  • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:22
                    > Pan z Microsoftu by ode mnie usłyszał... Łącznie ze skargą do jego szefa

                    Pan CEO z Microsoftu nie ma szefa tongue_out
                    A jesli chodzi o kwestie zarobkow, to te dyktuje rynek, nie ideologia.
                    • triss_merigold6 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:27
                      Owszem, ideologia również. Odsyłam do historii gospodarek w ramach systemów politycznych.
                      W każdej gospodarce masz elementy interwencjonizmu państwa (dopłaty, koncesje, cła, limity produkcji, wspieranie określonych gałęzi).
                      • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:44
                        No w sumie racja, natomiast w dalszym ciagu twierdze, ze za rozbieznosciami w zarobkacj kobiet i mezczyzn stoi rynek. Jest na to dosc prosty dowod, mianowicie, gdyby faktycznie kobiety byly rownie wartosciowymi pracownikami co mezczyzni (w ujeciu calosciowym i statystycznym), a byly tansze, to bardzo szybko pojawilyby sie firmy, ktore zatrudniajac same kobiety wykosilyby konkurencje. Dlaczego tak sie nie dzieje? Ano dlatego, ze calosciowo i statystycznie kobieta nie jest rownie wartosciowym pracownikiem co mezczyzna, bo zachodzi w ciaze, idzie na wychowawczy, bierze zwolnienia na dziecko, itp.
                        I od razu mowie, ze to nie jest "wina" kobiet, to jest _przyczyna_ nierownosci plac. Niemozliwa do zupelnego wyeliminowania, chyba ze kobiety przestana rodzic dzieci.
                        • derena33 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 11:14
                          Kobiety nie rodza cale zycie zawodowe dzieci, a rozbieznosci sa dalej.
                          • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 11:50
                            No to jest faktycznie ciekawe. Byc moze te kobiety nie wyrobily sobie marki/umiejetnosci w czasie potencjalnie najwiekszej efektywnosci, bo byly skupione na dzieciach, a potem juz nie daja rady/nie chce im sie nadrobic.
                            • stacie_o Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 12:20
                              a w takiej ameryce, nie ma zwolnień na ciążę, macierzyński jest bodajże w 3 stanach a kobiety na starcie dostają mniej.
                              • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 12:52
                                To jedz do Ameryki i zaloz firme skladajaca sie z samych kobiet, zbijesz majatek.
                                Albo zapytajmy tamtejszych biznesmenow, ktorza przescigaja sie w kreatywnosci, zeby ciac koszty co do centa, jak sie tylko da, a tacy durni sa ze na taki prosty pomysl nie wpadli
                                • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:15
                                  > Albo zapytajmy tamtejszych biznesmenow, ktorza przescigaja sie w kreatywnosci, zeby ciac koszty co do centa, jak sie tylko da, a tacy durni sa ze na taki prosty pomysl nie wpadli

                                  Ależ wpadli. Oczywiście, że wpadli. Rzecz teraz w tym, żeby te kobiety nie żą?ały równej płacy, bo konkurencyjność firmy (finansową) szlag trafi, bo naglle kobiety nie będą tańsze od facetow. Stąd brednie, że jeśli nie masz podwyżki, to najwyraźniej twoja karma jeszcze nie jest zbyt dobra.
                                  • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 15:07
                                    > Ależ wpadli. Oczywiście, że wpadli. Rzecz teraz w tym, żeby te kobiety nie żą?a
                                    > ły równej płacy, bo konkurencyjność firmy (finansową) szlag trafi, bo naglle ko
                                    > biety nie będą tańsze od facetow. Stąd brednie, że jeśli nie masz podwyżki, to
                                    > najwyraźniej twoja karma jeszcze nie jest zbyt dobra.

                                    Nic nie rozumiem z tego wywodu. To sa takie firmy, czy ich nie ma?

                                • araceli Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:55
                                  ruda_owca napisał:
                                  > To jedz do Ameryki i zaloz firme skladajaca sie z samych kobiet, zbijesz majatek.

                                  Dokładnie. Czemu KOBIETY nie chcą zatrudniać kobiet? Nawet tu na tym forum są pracodawczynie, które głoszą to otwarcie.
                                  • rosapulchra-0 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 16:54
                                    Mieszkasz w tym kraju, to zapewne zdajesz sobie sprawę z tego, jak bardzo ułomna jest polityka prorodzinna, co się m.in. przekłada się na niezatrudnianie młodych kobiet w obawie, że zaraz się rozmnożą i dla firm będą tylko i wyłącznie balastem.
                                    • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 21:43
                                      Opowiedz coś więcej o młodej Polce w zaawansowanej ciąży która w Twoim nowym kraju przestraszona groźną utraty pracy poszła na nocną zmianę pracować przy paczkach, gdzie przestraszona urodziła w pracowej toalecie dziecko i tam je zostawiła.
                            • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:14
                              Były badania, w których udowodniono, że:
                              - mężczyznę się sądzi po możiwościach, kobietę po dokonaniach
                              - mężczyźni aplikują na stanowiska, na które się kwalifikują w 60%, kobiety aplikują? gdy są pewne swoich kwalifikacji na 100%
                              Żadna z tych rzeczy nie ma nic wspólnego z rozmnażaniem. Za to ma ogromnie dużo z pensją.
                              • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 03.11.14, 09:58
                                > - mężczyźni aplikują na stanowiska, na które się kwalifikują w 60%, kobiety apl
                                > ikują? gdy są pewne swoich kwalifikacji na 100%

                                Ktos broni kobietom postepowac tak, jak postepuja mezczyzni?
                        • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:10
                          Nie kochana. Tak się dzieje dlatego, że pracodawcy MYŚLĄ, że faceci są cenniejszymi pracownikami. Takimi bardziej prestiżowymi.
                          • araceli Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:54
                            minor.revisions napisała:
                            > Nie kochana. Tak się dzieje dlatego, że pracodawcy MYŚLĄ, że faceci są
                            > cenniejszymi pracownikami. Takimi bardziej prestiżowymi.

                            Głupi pracodawcy dochodzą do wielkich biznesów a mądre kobiety nie dochodzą nigdzie smile

                            Twoja alternatywna rzeczywistość jest coraz bardziej zabawna.
                            • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 19:17
                              Przecież jest wielokrotnie przebadane, że firmy, które zatrudniają kobiety na wysokich stanowiskach, radzą sobei na rynku lepiej, niż te zmaskulinizowane. Jaka alternatywna rzeczywistość?
                              • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 03.11.14, 10:00
                                Nie twierdze, ze to nieprawda, ale jak sie rzuca taka teze, to wypadaloby przytoczyc te "wielokrotne badania".
                    • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:01
                      >Pan CEO z Microsoftu nie ma szefa

                      Niby nie ma, ale odpowiada przed akcjonariuszami.

                      > A jesli chodzi o kwestie zarobkow, to te dyktuje rynek, nie ideologia.

                      A skąd.
                      • semihora Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 15:50
                        Ha, ha, ha.
                • nanuk24 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:21
                  czy to nie ten sam, co mowil, ze pracy w jego firmi nalezy sie do konca poswiecic, a nie traktowac jaktrampoline do osobistego sukcesu, czy cos?
                  Cos bylo z jakas firma kilka tygodni temu, tylko nie pamietam o jaka firme chodzi.
                  • ruda_owca Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:23
                    Nie pamietam, ale i tak sobie zainsynuuje wink
                    • jdylag75 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 19:38
                      Nanuk pisze o panu-szefie z oczekiwaniami z firmy Inpost
              • konsta-is-me Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 17:37
                I co, ona rzeczywiscie w to wierzy czy jak ?
                • iwoniaw Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 17:40
                  Wierzy czy nie - z jej punktu widzenia cały świat wokół tak uważa, więc nie ma żadnego punktu zaczepienia, by cokolwiek w takim życiu zmienić.
            • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:05
              > Widzisz Run, ja jestem katoliczką i nie jest dla mnie oczywistością to, co dla Ciebie w chrześcijaństwie- bo bycie dobrą żoną = bycie dobrym mężem, nie ma tutaj tylko działania jednej strony i osobiście nigdy nie usłyszałam tego, co Ty piszesz jako oczywistość

              Fun fact: kobiety, o których pisze run, zazwyczaj nie przesiadują na ematce i w ogóle nie wiem, czy na oczy żywą ematkę widziały - i z wzajemnością.
            • araceli Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 23:26
              marzeka1 napisała:
              > Widzisz Run, ja jestem katoliczką i nie jest dla mnie oczywistością to, co dla
              > Ciebie w chrześcijaństwie- bo bycie dobrą żoną = bycie dobrym mężem, nie ma tut
              > aj tylko działania jednej strony i osobiście nigdy nie usłyszałam tego, co Ty p
              > iszesz jako oczywistość, ba- wg Ciebie z tego powodu moja codzienność powinna r
              > ównać się biciu, pomiataniu i bycia nikim;

              To jest jak z pytaniem - czy tyrania jest zła? Cóż.. zależy od tyrana smile

              Tak - masz wspaniałe małżeństwo i rodzinę, nikt w to nie wątpi. Póki jest dobrze - to super a jak nie? Oby nigdy Ci nie było dane przekonać się co Twój kościół oferuje kobiecie, którą mąż maltretuje. Bo niestety prawda jest taka, że oferuje 'niesienie swojego krzyża' i w tym jest problem. Oczywiście nauka kościoła jest taka, że małżonkowie wzajemnie powinni się kochać, wspierać i szanować - gorzej z naukami na inne przypadki.
          • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 20:51
            Można by spróbować albo akcja - robimy cytologię, jakieś inne badania, a przy okazji (to już bez nagłaśniania) lekarze oferują antykoncepcję.
            Zanim zrobiłby się szum i wyszło szydło z worka może choć kilkanaście dałoby się "zawkładkować", zawsze coś.
        • ichi51e Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 17:43
          Gazeta... Byla taka akcja - laski braly spirale wyjmowaly i sprzedawaly...
          • kalina_lin Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 19:36
            Fuuuj. Kto kupuje używaną spiralę?
          • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 20:49
            Tak samo wiarygodna jak "Twój" ksiądz zgwałcony w trakcie mysz? big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 20:49
              Mszy.
          • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:11
            > Gazeta... Byla taka akcja - laski braly spirale wyjmowaly i sprzedawaly...

            rly? Laski ze środowisk, w których świadomość antykoncepcyjna jest w lesie, które same nie są w stanei o to zadbać, nagle są na tyle przedsiębiorcze, żeby zorganizować usunięcie spirali i znaleźć na nią chętną?
            • aneta-skarpeta Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 08:56
              to pewnie ten tym, co nie wie którę dy po pigułki, ale wie którędy po flaszkę.

              na kaszkę dla dziecka trudno takiej cos skombinować, ale na piwo szybko się znajdzie
              • triss_merigold6 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:05
                Tam problemem jest jeszcze powszechny, akceptowany środowiskowo, wielopokoleniowy alkoholizm, głównie facetów, ale kobiet też.
              • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 15:57
                to nei chodzi o to, jak jest zdeterminowana, zeby znalexc kase na flaszke, tylko jeslli rzebywa w srodowisku, w którym spiralka to alien, bo ksiadz na kazaniu opowiada, jak to sie jedno dziecko urodzio ze spiralka w oku, to komu ona ja opchnie? Koezance, co sucha tych samych kazan? i w ogole jest moziwe, zeby lekarz wzial uzywana spiralke i komus zalozyl? po prostu dla mnei to tak wiarygodne, jak "i obudzil sie w kiblu w supermarkecie z dziura w brzuchy i karteczka, ze ma sie zglosic na pogotowie w ciagu 5 godzin".
                • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 16:50
                  To napisał troll, ta sama osoba niedawno sprzedała na moim wątku fałszywą wiadomość spreparowaną na użytek Wykopu o księdzu rzekomo zgwałconym na oczach wiernych podczas mszy przez trzech nacjonalistów, info o sprzedawanych używanych wkładkach pewnie też spreparowała.
            • ewa_mama_jasia Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 09:56
              Nie, w tym zakresie przedsiębiorczością wykazali się lekarze którzy mieli je założyć / założyli i wyjęli.
    • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 21:12
      Ja widzę wspólny mianownik - prawdziwą biedę (mniejsza o to czy zawinioną czy nie), w takim Hipolitowie ludzie są zamożni? Wątpię.
      Niestety, a może na szczęście takich osób nie będziemy mieć za sąsiadów czy koleżanki w pracy.
      Dlatego zwyczajna przeciętna E-mama zwyczajnie nawet nie będzie wiedziała i widziała ciąży takiej Iksińskiej czy Igrekowej bo mieszka dosłownie na innej planecie.
      Taka prawda, która z Was mieszka na ubożuchnej wsi popgr-owskiej? Albo w kamienicy socjalnej?
      • triss_merigold6 Re: dzieciobójczynie 30.10.14, 22:02
        Tak, to jest prawdziwa bieda. Bieda taka, że kobieta nie ma na autobus żeby dojechać do lekarza/apteki, a nawet jak ma, to pks kursuje w takich godzinach, że nie pojedzie, bo nie ma z kim zostawić dzieci. Bieda, która generuje trwanie z dnia na dzień, bez cienia planowania przyszłości, bez refleksji, odmóżdżająca.
        Przypuszczam zresztą, że te kobiety (i ich partnerzy także) są na pograniczu normy intelektualnej lub lekko upośledzone.
      • aandzia43 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 15:50
        Zasadniczo zgadzam, się, że bieda i izolacja w jednym, zamkniętym na świat środowisku, przyczyniają się do takich tragedii. Ale pamiętam sprawę kobiety, która trzymała ciała pięciu noworodków w beczce na wsi i to tam je znaleziono. Ona te dzieci rodziła mieszkając w dużym mieście, na normalnym osiedlu, nie wśród patologii, pracując w sklepie i bywając codziennie wśród ludzi. Rodziła w domu i wsadzala do zamrażarki. Przeprowadzając się na wieś do rodziny męża zabrała zawartość zamrażarki ze sobą. Biedy strasznej w rodzinie nie było. Ale ze standardów był brak wykształcenia, wyuczona bezradność i mąż przemocowiec. Poza tym wg biegłego sądowego, psychologa z dużym doświadczeniem, babka była socjopatką.
    • triss_merigold6 Bieda, prymitywizm, wyuczona bezradność 30.10.14, 21:58
      Te wspólne elementy to bieda, prymitywizm, wyuczona bezradność. Kobiety są z rodzin biednych, nawet na tle całej niezamożnej społeczności, a ich wykształcenie kończy się na podstawówce. W pierwszą ciążę zachodzą w bardzo młodym wieku, nie mają środowiskowego wsparcia.

      System opieki społecznej jest totalnie niewydolny. Totalnie. Zero faktycznego monitoringu, rzetelnej pomocy, zero przepływu informacji między instytucjami systemu.
      • gazeta_mi_placi Re: Bieda, prymitywizm, wyuczona bezradność 31.10.14, 09:31
        Może feministki zamiast na Marsz Szmat poszłyby z darmowymi środkami antykoncepcyjnymi (choćby nawet tylko 5 % skorzystało zawsze coś) na polskie ubogie wsie?
        • triss_merigold6 Re: Bieda, prymitywizm, wyuczona bezradność 31.10.14, 09:35
          Nie oczekuję od feministek sensownych działań, od instytucji państwa - już tak.
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16893460,Prokuratura_wszczyna_sledztwo__Sprawdza__czy_policjanci.html#BoxWiadTxt
          Tu dziewczynki z patologicznych rodzin, potrzebujące pomocy środowiskowej, ze strony reprezentantów państwa i władzy spotkała dodatkowa, niezasłużona krzywda. No sorry, skoro tak były traktowane przez policjantów, to na jakiej podstawie mają spodziewać innego traktowania ze strony swoich mężów/konkubentów/pracodawców.
          • gazeta_mi_placi Re: Bieda, prymitywizm, wyuczona bezradność 31.10.14, 10:01
            Racja, najlepiej by państwo się tym zajęło, więcej pracowników socjalnych na bardziej problemowe tereny , zmiany w prawie choćby odnośnie aborcji, ale póki jest jak jest więc niech feministki w końcu się wykażą a nie tylko szczają w mediach jak to los kobiet leży im na sercu i promują bogate zamożne Pańcie którym udało się odnieść sukces biznesowy lub zorganizowały samotną, egzotyczną podróż dookoła świata albo wywalczyły przewijaki w biznesowych restauracjach.
            Tam gdzie naprawdę są potrzebne tam ich nie ma. Wiadomo, taka upośledzona umysłowo kobieta, często zaniedbana i nienajpiękniejsza medialna specjalnie nie jest.
            A feministki lubią się pokazać albo wymacać w łóżku młodszego wrażliwego poetę sad
            • semihora Re: Bieda, prymitywizm, wyuczona bezradność 01.11.14, 15:59
              Zazdrościsz, że nie tobie było dane go wymacac? tongue_out
    • claudel6 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 00:03
      mi się rzuciły w oczy takie elekmty wspólne:
      1. brak jakiegokolwiek wsparcia z domu rodzinnego. nie zawsze chodzi o biedę, są rodziny biedne, ale kochające i dbające o dzieci. tu były teksty: wyszłas za mąz to sobie radź. bije cię to twoja sprawa itd.
      2. przemoc ze strony męża/konkubenta połaczona z kompletną bezradnością kobiety i obezwładniajacym strachem. tak jakby były zależne od tych życiowych zer jak psy na łańcuchu. totalne uzależnienie psychiczneod oprawców
      3. bez względu na poziom intelektualny tych kobiet (mamy cały przekrój od dośc wysokiej inteligencji do lekkiego upośledzenia) - świadomość , ze robią coś złego, poczucie winy
      4. wynikające z tego poczucie ulgi, gdy w koncu sie wydało
      5. trzymanie ciał blisko siebie (w domostwie) - nie bezmyślne - emocjonalna niezdolnośc do rozstania się z nimi
      6. całkowita, sankcjonowa prawnie przez trójcę: prokurator, adwokat kobiety i sąd bezkarność zapładniaczy i oprawców tych kobiet
    • claudel6 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 00:08
      ten akapit:
      "A wyrok społeczny na Beatę został wydany, zanim zaczął się proces. Miałam wrażenie, że mieszkańcy Łomży najchętniej spaliliby ją na stosie. Dostawałam maile od sympatyków Radia Maryja i innych tego typu mediów, jak mogę bronić diabła, jak w ramach przyjętej linii obrony śmiem wskazywać na słabość i nieudolność systemu opieki społecznej, państwa i Kościoła, który zostawia takie kobiety jak Beata Z. samymi sobie. Zdarzały się nawet pogróżki, że trzeba o mnie zawiadomić Okręgową Radę Adwokacką, w gruncie rzeczy śmieszne, świadczące o kompletnym braku zrozumienia, że zawód adwokata jest powołany do obrony. Bardzo wymowne było to, że już w godzinę po zamknięciu przewodu sądowego i mowach końcowych stron sędzia ogłosił i uzasadnił wyrok. Chyba wszyscy na sali mieli takie wrażenie: że proces, mowy końcowe są tylko pro forma, że wyrok zapadł wcześniej."

      jest jak straszny epilog.
    • claudel6 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 00:19
      ta ostatnia historia jest chyba najstraszniejsza, jeśli chodzi o porażkę systemu. to co wypunktował Rzecznik Praw Dziecka.
      • nangaparbat3 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 19:10
        Mna wstrząsnęly reakcje na te ostatnią tragedie spod Skierniewic. Kobieta byla spita do nieprzytomności, posiniaczona, okaleczona. Nie była sama, ale zanim cokolwiek sie wyjaśniło, oglasza sie ja "bestią" i juz wszyscy wkoło krzyczą, że zasluguje na kare smierci. Rola mediow - nie do przecenienia.
        • rosapulchra-0 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 17:04
          Na pewno czytałaś dyskusję na ematce w sprawie skierniewickiej. Już sam tytuł wątku bardzo wymowny: "Ta morderczyni powinna otrzymać karę śmierci", prawda?
          • nangaparbat3 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 17:48
            Dyskusja na ematce to nic w porównaniu z brukowcami.
    • gazeta_mi_placi Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 11:44
      Z kilka lat temu bezpośrednio po urodzeniu zabiła dziecko młoda dziewczyna, chyba z 18 letnia. Pochodziła z patologicznej rodziny, ojciec chyba pił i zastraszał rodzinę, ona ciążę ukrywała.
      Chodziła do liceum, miała bardzo dobrą opinię, niestety dostała chyba jakiś wyższy wyrok.
      Bardzo mi jej żal. Wiecie może coś więcej o tej sprawie, tak sobie przypomniałam bo dziewczyna (mimo rodziny takiej a nie innej) nie była żadną patolką.
      Rodziła po cichu pod prysznicem gdy pijany ojciec był w drugim pokoju sad

      Wyrok dostała jakiś wysoki, moim zdaniem niesłuszny, ale przecież ubogą dziewczynę nie stać na dobrego adwokata.
    • martishia7 Re: dzieciobójczynie 31.10.14, 13:30
      Bieda, miejsce zamieszkania w miejscach gdzie diabeł mówi dobranoc, pochodzenie z patologicznej rodziny, często niska inteligencja.
      Czytałam kiedyś dość naukowy artykuł o dzieciobójstwach jeszcze z czasów PRL. Autora interesowało dlaczego w ogóle dochodzi jeszcze do tych przestępstw, skoro aborcja jest praktycznie dostępna dla każdego i za darmo. A jednak dzieciobójstwa wtedy były, a nawet było ich znacznie więcej niż obecnie. Z badań wynikało, że profil kobiet dopuszczających się tego przestępstwa był taki, jak napisałam na wstępie.

      W tym miejscu trzeba zaznaczyć, żeby mnie nikt nie posądził o manipulację, że chodzi o liczbę dzieciobójstw w rozumieniu kodeksowym, czyli zabicie noworodka w okresie porodu i pod wpływem jego przebiegu. Z cyklu wyborczej widać, że wiele z tych kobiet jest skazywanych na podstawie przepisu o "Zwykłym" zabójstwie. Ile dokładnie? Nie wiadomo, tak szczegółowe statystyki nie są dostępne, chociaż może ktoś kiedyś przeprowadzi takie badanie. Do tego trzeba brać pod uwagę, że zmniejsza się ogólna liczba urodzeń, że względu na kurczenie się populacji rodzących, co musi się odbić na statystykach dzieciobójstw także.

      Z jednej strony poruszają mnie te historie, są dowodem nieudolności systemu opieki społecznej w Polsce. Z reszta używanie wobec tego tworu słowa "system" jest chyba nadużyciem, bo system to raczej coś zorganizowanego i celowego. Z drugiej strony myślę, że do wielu przestępstw można napisać dość wstrząsające historie o tym jak okoliczności doprowadziły ludzi do dużego okrucieństwa.
      • konsta-is-me Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 15:41
        Patriarchat patriarvhatem KK to KK, a same nie zauwazylyscie jak potepiacie glownie kobiety.
        "One uposledzone sa, psychopatki, niewyksztalcone"itp.
        Pewnie czytac nie umiejo, ematki nie czytujo, to glupie so.
        Jakby ich sytuacja zalezala wylacznie od nich.
        To wylacznie one maja sie starac o antykoncepcje, wylacznie ine martwic o.pieniadze, a jak ich nie maja to wylacznie ich wina ze sie nie doksztalcily.

        Tylko dlatego ze ematka nie urodzila sie na podkarpackiej wsi.
        A jakby sie urodzila, to co wtedy?
        Wszystkie krzyczycie o rownouprawnieniu, prawach kobiet,a w tak oczywisty sposob dyskryminujecie te kobiety.
        • minor.revisions Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 16:26
          wypraszam sobie, od począ?ku mówię, że to wina panów u władzy, ktzórzy tych ludzi zostawiają samych sobie, bo "taka tradycja" i zaznaczam, że nie chodzi mi wyłącznie o to, że zabraniają tym kobietom aborcji.
        • aandzia43 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 17:04
          Ale o co ci chodzi? Zajmujemy się w tym wątku głównie kobietami, które dokonały dzieciobojstwa, bo to właśnie one były bezpośredniomi sprawczyniami. Czy mówienie o kondycji tych kobiet (brak wykształcenia, bezradność, bezwolnosc, przynależność do określonego środowiska) jest niepoprawne politycznie? Przecież takie sa fakty. Przyczyny tych faktów też są w wątku poruszane, więc wyluzuj, kobieto.
          • konsta-is-me Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 22:16
            To w ogole nie chodzi o poprawnosc polityczna.
            Skad twierdzenie ze sa "bezwolne, nieporadne"?
            Bo akurat im wypadlo zyc w takim a nie innym srodowisku?
            Moze technicznie sa sprawczyniami, ale wuj wie co albo kto je do tego doprowadzil.
            Jakby sprawcami byli mezczyzni, to tez wina kobiet, bo co z nich za matki?
            • aandzia43 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 22:27
              Konsta, większość z nich BYŁA życiowo nieporadna i bezwolna wobec swoich katów i kolei losu. Ale nikt nie zaprzecza, że przyczyny takiego stanu rzeczy to wypadkowa predyspozycji konkretnej kobiety i wpływu środowiska. I że czasem wpływ środowiska/okoliczności zewnętrznych jest tak silny, że całkiem niezły materiał charakterologiczny może się zmarnować.
              I tak - ku...ca mnie trafia, jak po kolei uniewinniają ich mężów i konkubentów.
        • rosapulchra-0 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 17:46
          konsta-is-me napisała:

          > Patriarchat patriarvhatem KK to KK, a same nie zauwazylyscie jak potepiacie gl
          > ownie kobiety.
          (...)

          100% racji!
        • nangaparbat3 Re: dzieciobójczynie 01.11.14, 18:06
          Tez miałam nieprzyjemne odczucia czytając niektore posty.
        • iwoniaw a konkretnie kto tak pisze? 01.11.14, 19:12
          Cytat"One uposledzone sa, psychopatki, niewyksztalcone"itp.
          > Pewnie czytac nie umiejo, ematki nie czytujo, to glupie so.
          > Jakby ich sytuacja zalezala wylacznie od nich.


          No proszę cię, toż właśnie wszystkie (aż nad podziw zgodnie) tu podkreślają, że najczęściej jest to bardzo kiepska sytuacja środowiskowa, która z przyczyn oczywistych jest niezależna od tych dziewczyn, a wyrwać się z niej jest bardzo trudno, a (z) czasem wręcz niemożliwe.
          A samo szukanie "wspólnych mianowników" (którymi to - owszem - są m.in. bieda, brak normalnej kochającej rodziny, brak wykształcenia, często upośledzenie czy przynajmniej nieporadność intelektualna) to naprawdę nie jest potępianie tych nieszczęsnych kobiet, jeśli już to raczej takich uwarunkowań właśnie.
          • konsta-is-me Re: a konkretnie kto tak pisze? 01.11.14, 22:24
            Iwoniaw, Poczytaj dobrze niektore posty.
            Poczucie wyzszosci nad "nieporadnymi umyslowo kobietami z patologii" bije po oczach.
            Skoro nie wina tych kobiet, to czemu sa zwane nieporadnymi?
            Niewyksztalcone?A co to ma do rzeczy?
            To splycanie problemu.
            Brak wyksztalcenie nie powoduje sklonnsci do zabojstw.Niewyksztalcone, wiec nie znaja antykoncepcji.Rly??
            Moze kiedy brak na chleb i ziemniaki, albo na bilet do najblizszego miasta, o tabletkach ciezko myslec ?
            • iwoniaw Re: a konkretnie kto tak pisze? 01.11.14, 22:45
              CytatSkoro nie wina tych kobiet, to czemu sa zwane nieporadnymi?
              > Niewyksztalcone?A co to ma do rzeczy?
              > To splycanie problemu.


              Nie, to pokazanie pewnych jego aspektów. Są nieporadne, więc tak są nazywane. Twoim zdaniem nieporadnym można być tylko ze swojej winy?
              Brak wykształcenia ma mnóstwo do rzeczy - gdyby te kobiety miały jakąkolwiek świadomość swoich praw, biologii i wiedzę np. o antykoncepcji, to przynajmniej miałyby szanse, by uniknąć choć części tych tragedii. Nie mówiąc już o tym, że już samo zdobywanie jakiegokolwiek wykształcenia większość z nich przeniosłoby choć na chwilę w inny zupełnie świat i pokazało środowiska i możliwości, z którymi te dzizewczyny inaczej nie miały szans się zetknąć i nie zetknęły się - utykając na zawsze w patologii, która je pochłonęła i zmarnowała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka