Dodaj do ulubionych

Mieszkanki domów - macie cicho?

31.10.14, 21:59
Ze względu na upiorne sąsiedztwo, coraz częściej myślę o zamianie mieszkania na dom. Odpanie problem sąsiadów odkurzających tak, że aż mi mleko kiśnie. Wymaganie najważniejsze: ma być cicho. Czy to jest możliwe? Z krótkiego epizodu mieszkania w domu pamiętam, że wcale tak cicho nie było. Oj nie. Mimo plastikowych okien i dobrej izolacji o 6 rano w sobotę budził odgłes rżniętych desek przez sąsiada, psy ujadały ilekroć ktoś przejechał i te ptaki świergoczące rano.
Obserwuj wątek
    • eo_n Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:04
      Mam cicho. Ale nie mam całorocznych sąsiadów tuż za płotem i okna mamy z 3 szybami.
    • fnutaki Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:06
      U moich rodziców jest cicho. Ale wokół domu mają z 4 hektary działki...
      Ja mam sąsiadów tylko po jednej stronie płotu, nie są męczący, natomiast niegdysiejsza zaleta działki-czyli fakt bliskości dojazdu do ulicy- stała się wadą, bo z ulicy straszny hałas się niesie dzień i noc..
    • nickbezznaczenia Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:07
      Ptaki możesz wystrzelać. big_grin
      • stacie_o Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:11
        sąsiadów też smile tylko dyskretnie.
        • nickbezznaczenia Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:12
          To jednak zacznij od sąsiadów. smile
    • pomidorpomidorowy Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:09
      zalezy jak trafisz...rodzice maja sasiadó korzy chyba oponami pala....wiec jak zawieje to smród...nieziemski
    • spalona_gora Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:09
      Mieszkam pod lasem, do najbliższego sąsiada 200 m. Żadne odgłosy mnie rano nie budzą. Nawet ptaki, jeśli okna są zamknięte. Okna zwykłe, plastikowe, dwuszybowe, raczej tańsze. Wcześniej miałam stare, drewniane, skrzynkowe, już średnio szczelne - też mnie nic nie budziło. Tzn. muchy jedynie, ale nie za pomocą odgłosów smile
    • melancho_lia Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:10
      Teść ma obok sąsiada melomana- latem muzyka na Full, imprezki w ogrodzie i darcie paszczy. Rodzice maja obok meliniarskie towarzycho i tez mają wesoło. Różnie moze być, zalezy jak duza dzialka wokół tego domu.
      • stacie_o Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:12
        Właśnie. W mojej okolicy budują się niestety same szeregówki, czyli wady mieszkania w domu oraz wady mieszkania w bloku w jednym sad
        • marina2 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:27
          bardzo cicho.nasza ulica jest "ślepa" i są to to 4 domy.auta podjeżdzają wolno i cicho,jesteśmy na uboczu,niedaleko las ,z drugiej strony park.dom jest zresztą dobre izolowany,ale w tym przypadku niewielkie ma to znaczenie.
          • zuzanna56 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:31
            Mam cicho bo chyba miałam dużo szczęścia i trafiłam na super sąsiadów. Sami nowi na naszym osiedlu na polu. Nikt nie mieszka tu dłużej niż 7 lat.

            W bloku w 3 mieszkaniach miałam czasem bardzo głośno sad
    • olinka20 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:33
      Aktualnie mieszkamy przy samej ulicy i jest cicho ( jetesmy w domy popoludniami)
      Pies z naprzeciwka czasem wyje, ale juz go nie słyszymy smile
      Wkuwia nas czasem baran jeden z drugim zapindalajacy na drodze gdzie jest 30 na godzine a oni walą ze 2 razy tyle.
      Przeprowadzamy sie na ulicę slepą, bedziemy mieszkac na koncowce ( 4,5 domow do konca). Ruch prawie zaden, psy szczekaja jak wszedzie.
    • barbibarbi Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:38
      Jak wcześniej mieszkałam w domu to miałam co noc ujadanie wilczura sąsiada, tylko coś się ruszyło, listek spadł z drzewa, to ten zaraz darł mordę przez godzinę. Taki nadgorliwy. Jak tylko zaczął ujadać to przyłączały się inne i to już był cyrk na kółkach. A w soboty drugi sąsiad miał manię koszenia kosiarką spalinową, smród spalin i terkotanie przez pół dnia. W zimie palili chyba oponami, bo żółty dym leciał z kominów i smród nieziemski. W dużych skupiskach, tam gdzie dom koło domu to chyba normalka.
      Teraz mieszkam w bloku i mam ciszę i spokój. No ale to zależy - jaki dom i gdzie, oraz jaki blok i gdzie. Czasami mimo wszystkich cudownych zabezpieczeń ma się zwyczajnie pecha i sąsiada chama albo amatora nocnego grilowania z muzyką, albo stado psów za płotem, albo spalarnię śmieci za górką.
    • kanna Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:53
      Ja akurat mam, ale pewnie zależy uncertain

      I się nie dowiesz, póki nie spróbujesz. Więc raczej gotowy (używany) dom, prosisz pośrednika o o możliwość zanocowania i sprawdzasz smile
      • zuzanna56 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:57
        Wszystko zależy od sąsiadów i od tego jak daleko jest jakaś mocno uczęszczana droga. Czy są u sąsiadów psy, czy lubią głośno słuchać muzyki no i jak daleko jest dom od sąsiadów.
    • heca7 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 22:56
      Mieszkam w bliźniaku ale mam cicho. Z trzech stron sąsiedzi z czwartej krzaki.
      Z tym, że w tym roku, w wakacje sąsiedzi pojechali na 2 tygodnie do Szwecji. I zostawili swoje psy pod opieką kuzyna. Ponieważ to rodzina związana z "szołbiznesem" to kuzyn urządzał sobie całodobowe imprezy. Psy wyły na ogródku i ciągle trzeba było interweniować u sąsiadów w Szwecji. Kuzyn ze swoją laską witał się o poranku gromkim -spie...j! Na szczęście sąsiedzi wrócili i znów jest normalnie.
    • capa_negra Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 23:09
      Mam cicho.
      Mieszkam na wsi, ale nie we wsi tylko kilometr za wsią .
      Na końcu drogi, w sumie 4 domy, żadnych dzieci bo albo mieszkańcy bezdzietni, albo dzieci dawno dorosłe - czarny punkt na mapie parafii...
      W 3 domach psy, w tym w 2 domach po 3 sztuki wink zamykane na noc wiec nie ma komu szczekać.
      I dwie wścibskie kozy: Hesia i Mela
      200 metrów do głównej drogi - ruch słychać rzadko.
      Dookoła las.
      Jedyny hałas to imprezy w lecie, ale często robimy je wspólnie i wtedy na prawdę jest głośno bo jest harmonia, gitary i klawisze, gardła skore do śpiewania i nogi do tańca.
      Myślę, że czasem, gdy od rzeki niesie to słychać nas we wsi.
      Jeśli impreza indywidualna to place są na tyle duże, że sąsiedzi nie odczuwają specjalne.
      Teoretycznie przy 7 psach i 2 samochodach w każdym domu powinno być głośno, a nie jest.
      Nie jest, bo wszyscy o to dbamy.
      • bei Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 31.10.14, 23:14
        Cisza, sąsiad narzekał, ze jak chodzi to słyszy, jak mu skrzypią stawy w kolanach smile
        • capa_negra Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 00:08
          Hahahahaha
        • aneta-skarpeta Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 02.11.14, 17:20
          nie dogodziszwink
    • bambzgrozja Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 00:27
      Poki co (odpukać) mam bardzo cicho. Nie mieszkam przy ruchliwej ulicy, sąsiedzi nie mają psów i zachowują się nad wyraz spokojnie (ludzie na poziomie). Imprezy są organizowane sporadycznie. Jedyna upierdliwość, to w okresie wiosenno-letnio-jesiennym ryranie kosiarek wokoło, ale wszyscy starają sie jednak kosić w sobotę przed południem. Jest idealnie......i byle tak dalej. Ale przyznam się że przez dwa lata szukałam właśnie takiego "miejsca na ziemi".
    • kamunyak Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 00:36
      mieszkam w bloku. Naliczyłam, że nabliższym sąsiedztwie mam jakieś 200 sąsiadów, z 3 okolicznych bloków, umiejscowionych w odległości "słyszalnej", czyli wg najmniejszych dopuszczalnych norm.
      Wśród "moich" blokow są te z ogrodkami na parterze, gdzie sąsiadom wydaje się, że mieszkaja w domach. Sa więc i ujadające całymi dniami psy, kosiarki, są sąsiedzi przybyli z czworaków (dawnych PGRów) chyba, sądząc po zachowaniu, są wynajmujacy studenci oraz co najmniej 1 gruntowny remont w rocznie w najblizszym sasiedztwie. Wszyscy maja w doopie sąsiadów, w tym mnie. W tym roku mialam wymiane dachu w moim budynku, przez wszystkie letnie miesiace, a teraz właśnie odbywa się 1 remont kapitalny na przeciwko i 1 "drobny', z wierceniem tylko przez 1 - 2 godz dziennie.
      Cały dzień w swoim mieszkaniu spędzam w słuchawkach. Przez słuchawki słucham radia i tv, zeby choc troche odciąć się od wqrwiajacych hałasów, śpię najczęsciej w zatyczkach.
      Kiedys tak nie było, a mieszkam w tym mieście juz dobrych kilkadziesiąt lat i to w roznych dzielnicach.
      Ta jest "najlepsza". Całkowicie teoretycznie, wynika.
      Gdyby nie uczący się synowie, niezmotoryzowani, dawno przeprowadziłabym sie na wieś, czyli w okolice mojego miasta, zwanego stolicą. Na pewno kiedyś to zrobię, jak wcześniej szlag mnie nie trafi.
      Jesli bedziesz miala dom to i tak bedzie tych sasiadow o kiludziesięciu mniej. Jest zysk.
    • werualta Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 06:38
      będzie cicho, jak wybierzesz cichych sąsiadów, nie mających psów, dzieci, nie koszących trawy itp itp, absolutnie bez robiących imprezy itd, są takie miejsca głęboko w polach, jest cisza! i daleko do cywilizacji. Dziwne pytanie wink
      Mieszkam w domu.
      Po sąsiedzku mam sąsiada stolarza, który czasem tnie drzewo - nie przeszkadza mi to, to jest charakterystyczny dźwięk dla tego mojego miejsca, na przeciwko mieszkają ludzie z czasem ujadającym psem, musi szczekać smile W kolejnym domu czasem w niedzielę koszą trawę, kiedy chciałabym ciszy na podwórku smile Idę więc do domu, przeczekać big_grin Albo robią nocną imprezę na głośno - czasem. Wtedy zamykam okna w domu. Ulicą asfaltową jeżdżą auta, dzieci na rolkach-słychać. Ale nigdy nie wyprowadziłabym się do tych miejsc z wielkimi polami przestrzeniami, gdzie działki są po 1500m2 i więcej, do sklepu 2 km, do przystanku 1000 m. A też nie wiadomo czy ktoś nowy hałaśliwy się nie wprowadzi, nie będzie jeździł ciężki sprzęt itp. Lubię to swoje miejsce i tu chcę żyć do końca big_grin
      • nelamela Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 08:23
        Mój sąsiad (mieszkam w kamienicy) dzisiaj przeszedł samego siebie...Zawsze wyjezdza o 6 do pracy i całe dnie go nie ma.Dziś z racji wolnego dnia o godzinie siodmej darł się że cała rodzina ma wstać i zjeść razem śniadanie przed jego wyjazdem na groby....Oczywiście mnie obudził także sad. Na szczęście już pojechał i za ścianą znowu cisza(pewnie śpią)...
    • anika772 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 08:55
      Oczywiście że to możliwe- kwestia wielkości działki.
      Z drugiej strony, jeśli Tobie przeszkadzają ptaki, to żadnej gwarancji na ciszę nikt Ci nie da.
    • edelstein Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 10:29
      Mieszkam w srodku miasta i najgorsze sa ptaki.Jak one dra dzioby.Normalnie czuje sie jak na wsi.
      • elske Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 11:38
        To zależy, gdzie bedziesz mieszkac. Ja mieszkam na wsi zabitej dechami. Z 3 stron domu mam sasiadow. Mam cicho w domu , kiedy moje dzieci nie krzycza i w okresie jesienno zimowym , kiedy reszta dzieci nie szaleje na zewnatrz. Nie przeszkadza mi traktor na polu , sasiad rabiacy drzewo , stukanie mlotkiem , spiew ptakow. Dla mnie sa to odglosy dnia codziennego. Jak dla mnie , na mojej wsi jest za cicho big_grin
    • annajustyna Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 11:46
      Mieszkam w szeregowcu, jak dla mnie cisza idealna. Tylko ze dla mnie trel ptakow to tez element ciszy, wiec nie jestem tutaj odpowiednia kandydatka na zachwalanie wink.
    • majenkir Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 13:27
      Bardzo cicho. Za cicho. Tylko mojego koguta slychac big_grin

      Teraz chcialabym mieszkac przy torach kolejowych. Nie zartuje.
    • agni71 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 13:52
      jak chcesz miec idealna ciszę, to nie wiem - pustynia? Bo i w lesie będa ptaki
    • zielonakrufka88 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 13:59
      Mieszkam w szeregowcu. Mam cicho. Ptaki o poranku - no cóż na to nic nie poradzisz...
    • gazeta_mi_placi Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 14:03
      Mieszkam w bloku i mam cicho, a przy zamkniętych oknach nawet super cicho.
    • princy-mincy Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 17:57
      U mnie jest cicho, ale my dom kupiliśmy w otoczeniu innych domów jednorodzinnych.
      Pies jest co prawda za płotem ale nie drze sie bez powodu- w zeszłym roku to wlasnie ten pies szczekal na złodziei aut co obudziło kolejnego sąsiada, ktory zadzwonił po policję.

      No i ja akurat lubię swiergotanie ptaków a naprżeciw mojego domu jest gaj brzozowy, gdzie mieszka mnóstwo ptaków, lisy, kuny a nawet sarny latem.
      No, moze gdyby sroki sie nadzieraly od rana to by przeszkadzało, ale to akurat nawet w mieście moze sie zdarzyć- u moich teściów na IVp przy oknie jest siedlisko srok i rwetes okropny.
      • kamunyak Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 18:09
        u mnie przed oknem też "mieszkają" sroki. I one, owszem, drą się ale raczej nigdy nie robią tego bez powodu, zawsze jest "coś". Najczęściej koty, które zagrażają ich gniazdom.
        Ale generalnie to ptaki lubie, nawet te, ktore dra się w nocy, czyli słowiki, ktore u mnie też bywają.
        Wolę ptaki od zapijaczychimprezowiczów.
        • zlotonaiwnych Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 18:17
          Jeśli ma być rzeczywiście absolutnie cicho, to najlepiej dom na wzgórzu, otoczony drzewami, do najbliższego sąsiada przynajmniej dwa kilometry, własna droga dojazdowa (żeby nikt inny nie jeździł) bardzo grube i szczelne okna, potrójne wyciszenie, szczelne i wyciszone drzwi.
    • mc30 Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 18:26
      mam całkowitą ciszę
      mieszkam w mieście, niedaleko centrum, ale na zamkniętym osiedlu z dala od głównych dróg
      panuje tu przyjemna cisza, wszystkie działki są zabudowane, nikt nie wali i nie stuka
      ale też nie jestem specjalnie wyczulona na odgłosy sąsiadów
      zawsze ktoś będzie kosił trawę, mył kerszerem samochód i kostkę przed domem, czy rąbał drewno do kominka
      to proza życia i normalność, zyjemy wśród ludzi
    • solejrolia Re: Mieszkanki domów - macie cicho? 01.11.14, 19:12
      Dwa poworka dalej, na trzech roznych podworkach są kundelki-jazgotypo 2 -3kundle na podworku luzem biegających. Wiec te wszystkie jak zaczną szczekać, tak jest wsciekly halas, czasem godzinami.
      No i teraz moze mam nieco cieszej, ale ogólnie mieszkam na bardzo ruchliwej ulicy

      Przy zamknietych oknach nie słychać. Czasem wietrzę mieszkanie, i pod wplywem hałasu zamykam, bo mnie drażnią te halasy.

      Sasiedzi nie są mocno uciazliwi.
      Kosiarki, traktorki, czy piły-nie rusza mnie to

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka