71tosia Re: osobne konta 03.11.14, 17:48 Jakos dziwne jest dla mnie takie wyliczanie ja daje 50% kurki dziecka ty tez 50% , ja kredyt ty jedzenie. jeszcze dziwniejsze odkladanie na boku pieniedzy tak by maz/zona sie nie dowiedzieli. Po co zakladac rodzine jezeli sie sobie nie ufa? A co przy duzych roznicach dochodow? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: osobne konta 04.11.14, 08:20 my się nie dzielimy 50% na 50% po prostu jak nam wzrosly wydatki i trzeba było sie zastanowic jak to dzielic zeby na wszytsko starczalo to podliczylismy ile nam potrzebne na życie, a ile na rachunki, opłaty etc i wyszło, ze moja pensja starczy na zycie, a jego na wydatki stałe. do tego ja w 99% robię zakupy oczywiscie czasem mąż coś kupi i nie muszę mu oddwac, a czasem ja zapłacę za paliwo, choc to jego brocha u nas chodzi o taki ogólny zarys, abysmy lepiej panowali nad budzetem, który stał się trochę napięty i trzeba było go bardziej pilnować Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: osobne konta 03.11.14, 19:15 No dla mnie to bardzo wygodna forma. Mąż opłaca wszystkie rachunki i ja sobie tym zupełnie głowy nie zawracam. Za to ja robię zakupy do domu. Bawienie się we wspólne konta jakoś zupełnie nam nie po drodze. Nie oznacza to również, że nie mamy wglądu do swoich kont, a decyzje o dużych zakupach do domu podejmujemy zawsze razem. A kwestia wspólnoty majątkowej nie ma tu najmniejszego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: osobne konta 03.11.14, 19:41 Rosa - takie fajne jest czekanie na męża po ciemku, żeby dał Ci pieniądze na prąd? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: osobne konta 04.11.14, 07:35 Nigdy nie czekałam na męża po ciemku. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: osobne konta 04.11.14, 08:22 tak- mąż łącza Rosie prąd, a Rosa mężowi wydziela posiłki z lodówki na kłódkę;P Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: osobne konta 03.11.14, 20:16 Wg mnie osobne konta nie muszą kłócić się z ideą wspólnoty majątkowej. Wszystkie pieniądze są nasze, każde z nas ma dostęp do konta drugiej osoby, nie ma podziału "to jest tylko moje, a to tylko twoje". Korzyści osobnych kąt są dla nas czysto "operacyjne" - każde z nas ma swoją działkę, którą co miesiąc się zajmuje, np. ja płacę wszystkie rachunki za lekarzy i odsyłam kopie do kasy chorych, mąż płaci za mieszkania w Szwajcarii i w Polsce itd. Poza tym każde z nas może oszczędzać wg własnego uznania, odkładać na konkretny cel, zrobić drugiej stronie prezent itd. Oprócz tego mamy wspólne konto oszczędnościowe - bufor bezpieczeństwa i co miesiąc przelewamy tam konkretne kwoty. Nie widzę w tym problemu, pod warunkiem, że na wszystko starcza i nie ma sytuacji, kiedy ktoś daje komuś rachunek, a druga strona pyta "a czemu ty tego nie zapłacisz". Odpowiedz Link Zgłoś
tatrofanka Z wychowania 03.11.14, 20:37 Mam głęboko wpojone, ze kobieta powinna być niezależna i miec swoje pieniądze. Od zawsze mąż zarabia lepiej niż ja, wiele razy wychodził z inicjatywa wspólnego konta. Nigdy się nie zgodziłam. Nie rozliczamy sie co do grosza, bez obaw. Jakos tak naturalnie nasz wkład w budżet domowy jest proporcjonalny do zarobków. Mąz zarabia jakieś 6 razy lepiej niż ja więc sześc razy więcej ładuje w nas=rodzinę. To co nam zostaje wydajemy na siebie. Ja nie narzekam, ale też mam duża samodyscyplinę. Nie wydaję kokosów na kosmetyki i ciuchy, nie kupuje żarcia w najdroższych sklepach, itp. Zawsze mam taki hamulec. Chyba troche z obserwacji to wynika. Małżeństw gdzie facet zarabiał sporo wiecej znam kilka, wśród nich dwa gdzie w pewnym momencie z róznych powodów facet stracił takie dobre dochody. Wtedy panie przyzwyczajone do wyciagania forsy ze wspólnego konta bez dna, rwały drogo pofarbowane włos i targały drogie szaty Nie narzekam- męża mam kochanego i szczodrego wiec czuje się bezpiecznie ale jakby co umiem gospodarować swoją skromna pulą Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: osobne konta 03.11.14, 21:12 Mamy osobne konta od zawsze, ale dostęp do nich obydwoje. Mam stałą pensję, więc łatwiej mi nią zarządzać, rozplanować cokolwiek na opłaty stałe. Dzięki temu mam kontrolę wydatków. Mąż zarabia bardzo różnie, wypłaty są nieregularne jeśli chodzi o wysokość i z tych pieniędzy wydajemy np. na wycieczki, wakacje, przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: osobne konta 03.11.14, 21:38 Moim zdaniem wysokosc dochodow tez moze miec wplyw na taka, a nie inna decyzje. My mamy osobne konta i jedno wspolne, ale budzet jak najbardziej wspolny. Co miesiac przelewamy stala kwote na wspolne konto, z ktorego sa placone wszystkie rachunki. Reszta wychodzi sama z siebie, bez jakis ustalen. Ja kupilam nowe opony zimowe, to maz zaplaci wiecej za jedzenie w tym miesiacu. Jak on ma wiekszy wydatek, to ja bede kupowala jedzenie. Nadwyzki laduja na koncie oszczednosciowym, raz ja wplace wiecej, raz maz. W ogole nie zauwazam jakiegos podzialu. Kupuje to co chce i to co jest potrzebne, maz tak samo, o pieniadzach prawie w ogole nie rozmawiamy, moze dlatego, ze na wszystko starcza i nigdy nie musimy planowac/oszczedzac itp. Moim zdaniem osobne konta to wygoda. Wiem, ile mam, ostatnio wydalam 1500zl na buty, jakbym miala wspolne konto, to czulabym sie w obowiazku przedyskutowac ten zakup z mezem, bo moze on tez ma w planach kupno czegos drogiego w tym miesiacu. A tak to mowie: kupilam sobie buty, podobaja ci sie? i juz Bardzo lubie taka niezaleznosc. Moze to trauma z dziecinstwa, ale pytanie sie meza, czy mysli, ze moglabym w tym miesiacu kupic sobie buty jest czyms ponizej mojej godnosci Nie przeszloby mi przez gardlo! Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorpomidorowy Re: osobne konta 04.11.14, 12:18 nie bardzo moge sobie wyobraziz robienie comiesiecznej zrzutki na jakies okolodomowe wydatki..."hej stary przelej za prad, wode i oddaj mi za zakupy DD" mamy wspolne konto i bierzemy z kupki , 2 karty.... Odpowiedz Link Zgłoś